06/04/2023
Pewna kobieta opowiadała mi, jak usłyszała w pracy opowieść rozżalonego kolegi, o tym, że poprzedniego dnia ukradli mu samochód. Z wytężoną uwagą słuchała, z jakiego miejsca mu go skradziono, natychmiast szukając w pamięci, czy czasem wczoraj tamtędy nie przechodziła.
Automatycznie jej podświadomość sprawdzała prawdopodobieństwo tego, czy strata kolegi może być jej winą.
Smutna ta opowieść.
Ilu dobrych, niewinnych, pełnych życzliwości do innych ludzi ,chodzi po tym świecie, wciąż mieląc poczucie winy dosłownie o WSZYSTKO?
Czując przerażenie, czy czasem ktoś nie osądzi, że jednak to jego wina, że innemu się nie udało, że sobie z czymś nie poradził, że ma kiepski nastrój, że czuje się sfrustrowany i kipi złością.
Mnie osobiście to bardzo głęboko smuci.
Tym bardziej mnie to smuci, że WINA NIE ISTNIEJE.
To wyłącznie konstrukt umysłowy, fałszywy opis przyczynowo-skutkowy, wyrwany z kontekstu zdarzenia, zawężony do absurdu.
Nie ma takiej emocji jak wina. Jest radość, zazdrość, strach, bezsilność, radość, ekscytacja i wiele innych ale nie ma wśród nich winy! Jest POCZUCIE winy. Jest wina nam wmówiona.
I ta wina jest umocowana w systemie wieloma korzeniami, bo sztucznego tak łatwo się nie uprawia.
Najgrubszy korzeń pochodzi, oczywiście z religii chrześcijańskiej ale także umocowano winę w prawie i wielu innych pochodnych.
Co niedzielę dzieci i dorośli w kościołach kodują sobie winę w umysłach uderzając pięścią w swoje klatki piersiowe, przyjmują ją do serca. Przerażający rytuał odbierający potężnym wielowymiarowym istotom ich moc. Degradujący ich do ograniczonych umyslowo i przestraszonych życiem niewolników
Temat ten jest rozległy i raczej poświęcę mu szersze opracowanie, bo jest polską plagą, niestety.
Popatrzcie na zwierzęta. Jeśli zwierzę nie upoluje sobie pokarmu, to KONSEKWENCJĄ tego będzie jego głód, być może osłabienie albo nawet śmierć.
Ale nie przybędzie jego rodzic, nauczyciel ani sam bóg, żeby na niego nawrzeszczeć, jakim jest debilem, że sobie nawet jedzenia nie potrafi upolować, nie zostanie zbity pasem, nie spadną na niego plagi egipskie w ilości siedmiu.
Zwierzę poniesie konsekwencje.
Człowiek poniesie konsekwencje i dodatkowo zostanie ukarany a jak jest porządnie wytresowany w przyjmowaniu kar, ukarze się SAM!
Dlaczego?
Bo poczucie winy jest WYOBRAŻANIEM sobie, że zrobiło się coś złego, za co należy się KARA!!!!
I to kara niekreślonego nasilenia i rodzaju. Nie wie na pewno CO złego mu się należy, kiedy jest winny.
Więc jeśli nie wie, to wyobraźnia podsyła mu najokrutniejsze scenariusze. Człowiek stale siebie TORTURUJE, wyobrażając sobie i oczekując na karę za swoją NIEISTNIEJĄCĄ winę!!!!
To oczekiwanie jest tak bardzo nie do zniesienia, że sam prowokuje sytuacje, w których poczuje się skrzywdzony - czyli ponieść karę i byle tylko poczuć ulgę w napięciu oczekiwania. Lepiej niech się już wydarzy, wyładuje i na chwilę jest spokój.
Właśnie. Na chwilę. Bo za chwilę znów się zaczyna . Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina... jak kołowrotek w głowie.
Wszyscy jesteśmy niewinni i czyści.
Jesteś cudem życia, które jest dumne z każdego Twojego kroku.
Twoje narodziny nikogo nie skrzywdziły, nie masz żadnego długu wobec niczego i nikogo.
Jesteś czystym przejawem ŻYCIA w ludzkiej postaci.
Należy Ci się od życia wszystko, co tylko możesz sobie wyobrazić. Twoja wyobraźnia to wyrażanie potrzeb.
Im więcej potrafisz dotknąć , smakować, wąchać, oglądać słuchać i czuć wszystkimi swoimi zmysłami, tym więcej dostaniesz.
Za darmo.
Dlatego że jesteś.
Dlatego, że czujesz.
Życie nie stworzyło Cię takiego po to, by Cię krytykować, by się nad Tobą pastwić, by czyhać na Twój krzywy krok, nieidealany szlaczek czy przesoloną zupę albo 20 kg nadwagi.
Życie uznało, że Twój zestaw genów jest wystarczający, byś mógł cieszyć się wszystkim czym jesteś i eksplorować po swojemu własne zasoby. Za darmo.
Wyłącznie po to, byś sobą wzbogacał życie zwrotnie.
W życiu każda Twoja emocja, każda myśl, każdy czyn ma swoją konsekwencję. To prawo życia. Kiedy uczysz się tych konsekwencji, już wiesz, jakie konsekwencje chcesz doświadczać, więc wiesz jakie myśli i emocje oraz czyny masz produkować by uzyskać określone konsekwencje. Życie dało Ci prawo kreacji w Twoje dłonie.
Kto Ci je odebrał?
To tylko obłok.
Dmuchnij i się rozproszy jak dym.
Jesteś czysty i niewinny.
Masz potężną moc tworzenia.
Kochasz tworzyc.
Kochasz się bawić tworzeniem.
Pozostaw za sobą poczucie winy, winę i wszelkie nigdy nienależące Ci się kary. To stare ubranie, które kazali Ci nosić, żeby przeżyć.
Dziś już potrafisz przeżyć. Masz ciało i szare komórki w głowie, masz serce. To wystarczy. Przeżyjesz.
A teraz TWÓRZ bezkarnie i bezczelnie.
Z rozmachem.
Tak, jak nigdy Ci nie było wolno.