Gabinet Psychologiczny Marta Pasternak

Gabinet Psychologiczny Marta Pasternak Dowiedz się więcej! http://on.fb.me/1mcmvid

24/05/2026

- Stała czujność – bycie zawsze "dostępną"; mózg w ciągłym trybie gotowości.
- Regulowanie emocji dziecka przy jednoczesnym regulowaniu własnych.
- Mental load – niewidzialne zarządzanie życiem rodziny.
- Lęk o dziecko – zdrowotny, rozwojowy, społeczny.
- Koordynowanie, planowanie, przypominanie – przedszkole, szkoła, zakupy, ubrania, wizyty. Podejmowanie dziesiątek drobnych decyzji dziennie.
- Poczucie braku wsparcia – np. rodzina daleko, partner pracuje, sąsiedzi to obcy ludzie.
- Presja społeczna – być dobrą matką, wyglądać, pracować, rozwijać się...
- Samotność w roli – poczucie bycia główną odpowiedzialną.

Czy ta lista jest także o was? A co was nie dotyczy?
Czy od "zmęczenia matki" można odpocząć w jeden weekend?

👉 "Jak dawać radę, gdy dziecko nie daje rady" – książka, która pokazuje drogę do emocjonalnej równowagi. Książkę znajdziecie na natuli.pl.

02/05/2026

„Tak jak w relacjach między dorosłymi, prawo dziecka do mówienia NIE nie oznacza, że rodzic musi schylać przed nim głowę i podporządkować się jego woli. Oznacza tylko, że słowa dziecka – w tym także słowa sprzeciwu – należy traktować poważnie, a przede wszystkim, że trzeba przyznawać mu do nich prawo.”

Jasper Juul „Nie” z miłości, Wydawnictwo MiND Dariusz Syska 2011
fot Annie Spratt

23/04/2026

Bardzo, bardzo ważne!

Powszechnie mówi się o niedojrzałości układu nerwowego małych dzieci. Wiadomo, że mają one trudności w kontrolowaniu swojego zachowania, gwałtownie przeżywają emocje. Brak im również wiedzy o świecie, zdobywają ją każdego dnia, krok po kroku.

A jednak często nie daje im się prawa do rozwoju w naturalnym tempie, naciskając, aby szybciej stawały się samodzielne, samowystarczalne i opanowane często bardziej, niż potrafią to dorośli!

Ci zaś przecież nierzadko, gdy tracą równowagę emocjonalną i porywa ich fala emocji, pragną, aby to dziecko uspokoiło się pierwsze, przestało krzyczeć, płakać, rzucać się albo rzucać czymś, traktując to jako warunek rodzicielskiego powrotu do spokoju.
“Ja się uspokoję, jeżeli ty się uspokoisz!” – obserwujmy, czy nie ma w nas takich oczekiwań. Bo przepływ powinien mieć zupełnie inny kierunek: od dorosłego – do dziecka.

U małych dzieci procesy pobudzenia górują nad procesami hamowania, co oznacza, że łatwiej im się rozpędzić w jakimś zachowaniu, ale trudno już wyhamować. Do tego potrzebują wsparcia dorosłej osoby, która zarazi je swoim spokojem. Nie tyle powie, żeby dziecko się uspokoiło, ile po prostu sama zachowa spokój, zamiast, jak pisze L.R. Knost, „przyłączać się do dziecięcego chaosu”.

❤ Fragment książki "Jak zrozumieć małe dziecko".
👉 A tego, jak działa złość i jak nad nią panować, możecie dowiedzieć się z książki "Uwaga! Złość". Łapcie, bo jest w promocji 20% –––>>> https://natuli.pl/produkt/Uwaga-zlosc

21/04/2026

Którym/ą peutą jesteś?

20/04/2026

"Są dzieci, które ułatwiają swoim matkom być wystarczająco dobrymi. No, bo są pogodne, z wdzięcznością przyjmują opiekę, śmieją się, próbują nawiązać kontakt. Ale są też dzieci trudniejsze. Takie, co dużo płaczą, gryzą, pokazują, że są niezadowolone.
Ta sama matka w tej samej sytuacji życiowej, gdy to dziecko jest pogodne i wdzięczne, będzie jakby bardziej zadowolona z siebie, a co za tym idzie, będzie lepiej znosić nieprzyjemne rzeczy. I będzie tez spokojniej na to dziecko patrzeć, a więc będzie się go lepiej uczyć. Jednym słowem, będzie się jej łatwiej rozwijać, jako matce. Natomiast w tej drugiej sytuacji jest większe prawdopodobieństwo, że ta sama matka będzie sfrustrowana i pełna wątpliwości co do tego, czy ona w ogóle nadaje się do bycia matką. Będzie na siebie zła, czyli wściekła na dziecko, a więc ono będzie jeszcze bardziej płakało, a ona będzie jeszcze bardziej sfrustrowana jako matka."

Krzysztof Srebrny
fot Jeanne K. Simmons w ramach swojego projektu "Grass Cocoon"

04/04/2026

"Znana psychoterapeutka psychodynamiczna Martha Stark nazwała taką nadzieję [ że rodzice się zmienią] "nieustępliwą”. Dorosłe już osoby często mają poczucie, że czegoś w dzieciństwie nie dostały, jeżdżą do domów rodzinnych, myśląc, że tym razem będzie inaczej. Że mama i tata w końcu ich docenią. Dlatego jeszcze bardziej się postarają, kupią lepszy prezent, będą bardziej potulni albo awansują w pracy tylko po to, by w oczach mamy lub taty pojawił się błysk dumy albo miłość. Ale to się nie dzieje. W terapii tym, co leczy, jest pozbawienie nadziei na to, że rodzic się zmieni. I że w dorosłym życiu da to, czego nie dał w dzieciństwie. Ta świadomość pozwala wejść w proces żałoby za tym brakiem. Kiedy żałoba zostaje przepracowana, można zaczynać budować nowe, dorosłe życie. Bo ci sami ludzie, którzy straceńczo jeżdżą do domów po zrozumienie, często sami nie "widzą" i nie akceptują swoich rodziców takimi, jakimi oni są.
A w tym nowym, dorosłym życiu można na swoich rodziców spojrzeć innym okiem. Dostrzec, że zimny, krytyczny ojciec nie jest może w stanie dać ciepła, ale może mi np. naprawić samochód. Albo że mama, choć kompletnie niezainteresowana tym, co się u mnie dzieje, to potrafi zrobić wyśmienitą kapustę. Nie kochała tak, jak tego oczekiwałam, ale kapusta jest OK. I że mogę przyjechać do niej po prostu na obiad, a nie po to, czego kiedyś nie dostałam.
Ale że tak jak ja nie zamierzam być dentystką z mężem i dwójką dzieci, tylko, powiedzmy, historyczką sztuki żyjącą w bezdzietnym związku z kobietą – tak moja mama nie będzie wrażliwą i empatyczną duszą, a tata intelektualistą. Im mniej wzajemnego oczekiwania zmiany, tym łatwiej się spotkać w dorosłym tu i teraz. Albo zadecydować o ograniczeniu kontaktu, jeśli ta niezmienność polega na tym, że np. tato jest alkoholikiem, stosuje przemoc psychiczną i nie chce się leczyć."

Katarzyna Szaulińska-Dynowska, psychiatra, psychoterapeutka
fot Jack Anstey

13/03/2026

Nigdy nie kupowałam moim synom zabawkowych pistoletów. Oni natomiast robili je sobie sami. Skąd u dzieci bierze się pomysł na zabawę w wojnę? I to w każdym pokoleniu.

Dlaczego dzieci (szczególnie chłopcy) bawią się w wojnę? Zabawa w wojnę, walkę czy „dobrych i złych” jest jednym z wariantów tzw. rough-and-tumble play – zabawy ruchowej z elementami udawanej walki (gonitwy, zapasy, pojedynki). Psychologia rozwojowa traktuje ją jako naturalny mechanizm uczenia się, a nie oznakę agresji.

Trening kontroli agresji (a nie jej wzmacnianie). Paradoksalnie dzieci uczą się hamować agresję właśnie poprzez jej symulowanie. W zabawie testują siłę, reakcje innych i konsekwencje własnych działań. Dziecko doświadcza: „uderzyłem za mocno – kolega przestał się bawić”, „jeśli ktoś mówi stop, gra się kończy”.
Dzięki temu rozwija się samoregulacja i kontrola impulsów. Jest to coś w rodzaju „laboratorium agresji”.

Rozładowanie napięcia i regulacja emocji. Zabawa w walkę daje możliwość przeżywania silnych emocji w bezpiecznym kontekście: ekscytacja, strach, frustracja
zwycięstwo / przegrana. Uczenie się przechodzenia przez te emocje buduje odporność psychiczną i regulację emocji.

Dlaczego szczególnie chłopcy częściej się tak bawią. Badania pokazują, że chłopcy częściej wybierają zabawy z elementem walki, choć dziewczynki też w nich uczestniczą.
Powody są mieszane:
- biologiczne: wyższy poziom testosteronu, większa potrzeba aktywności ruchowej,
- społeczne: wzorce bohaterów (rycerz, strażnik, superbohater), kultura przypisująca chłopcom role obrońców i rywali,
- emocjonalne: dla wielu chłopców kontakt fizyczny jest ważną formą relacji z innymi chłopcami, ponieważ społeczeństwo rzadziej pozwala im na czułość czy bliskość.

Dlaczego dzieci tworzą narracje wojenne. Motyw wojny w zabawie to zwykle struktura opowieści, która daje dziecku jasne role: bohater, wróg, obrona, zwycięstwo. To bardzo prosty model narracyjny, który pomaga dzieciom: rozumieć konflikty, porządkować moralność (dobro–zło), ćwiczyć odwagę i sprawczość.

W psychologii często mówi się, że dzieci bawią się w to, czego potrzebują się nauczyć.
Dlatego:
- dzieci bawią się w dom → uczą się relacji
- w lekarza → oswajają ciało
- w wojnę → uczą się siły, konfliktu i granic.
To przygotowanie do świata, w którym konflikty istnieją i trzeba je regulować.
-----
"Jak zrozumieć małe dziecko" – wiedza i wskazówki, które pozwalają nam lepiej zrozumieć dzieci. Książkę znajdziecie na natuli.pl: https://natuli.pl/produkt/jak-zrozumiec-male-dziecko

12/03/2026

Ośrodek Interwencji Kryzysowej i Psychoterapii prowadzi nabór do grup psychoterapeutycznych dla osób dorosłych i młodzieży.

Sesje grupowe odbywają się raz w tygodniu w godzinach popołudniowych. Szczegółowe informacje pod numerem telefonu 41 367 67 88 lub w rejestracji Ośrodka.

Zapraszamy do kontaktu.

12/02/2026

Tłusty Czwartek: rozszerzony katalog mechanizmów obronnych:

🍩 Racjonalizacja
„To element dziedzictwa kulturowego. W zasadzie spełniam obowiązek społeczny.”

🍩Zaprzeczenie
„To mały pączek.” (ma 12 cm średnicy).

🍩Wyparcie
„Nie pamiętam momentu, w którym sięgnąłem po czwartego.”

🍩Projekcja
„Ty to chyba masz problem z jedzeniem słodyczy.”

🍩 Rozszczepienie
Przed południem: „Pączki są cudowne.”
Wieczorem: „Pączki są złe. Ja jestem beznadziejny.”

🍩 Regresja
„Chcę z marmoladą jak w dzieciństwie!”

🍩 Intelektualizacja
„Cukier aktywuje układ nagrody poprzez dopaminergiczne ścieżki mezolimbiczne.”

🍩 Przemieszczenie
Złość na szefa → pączek z różą.

🍩Sublimacja
„Nie zjem ani jednego. Napiszę o tym post psychoedukacyjny.”

Smacznego!

28/12/2025

Historia dziewczynki, która zam✧rdowała 11-letnią Danusię budzi wiele emocji i prowokuje tysiące komentarzy, które wbrew mojej woli wyświetlają mi się na tablicy:

📣 "Gdyby mi z✧biła dziecko a mieszkałaby, tak jak w tej sytuacji, ulice dalej ode mnie, to też do domu by nie wróciła"
📣 "Mam nadzieję że to coś nie zazna spokoju w życiu. Nie powinno być żadnych placówek tylko solidne więzienie i łomot."
📣 "Kara śm✧erci musi powrócić... Będzie coraz gorzej na tym chorym świecie..."

Dorośli ludzie. O 12-letnim dziecku...

Co do zasady nie piszę tu z pozycji psycholożki, tylko siebie, Klary. W gabinecie jestem specjalistką, tu twórczynią.
Dziś jednak napiszę ten post z pozycji specjalistki i wiedzy, którą dały mi lata nauki: studiów, szkoleń, warsztatów, staży.
Poniższa treść nie będzie moją "opinią" ani moim "zdaniem", tylko wynikiem pracy wybitnych psychologów rozwojowych: Eriksona, Piageta, Kohlberga.

Dzieci nie są "małymi dorosłymi".
Niemowlak nie umie mówić nie dlatego, że nikt go nie nauczył, ale dlatego, że jego narządy głosowe, układ nerwowy, funkcje poznawcze i sprzężenie słuchowo-ruchowe nie rozwinęły się wystarczająco, by mówienie było w ogóle fizycznie możliwe.
Mózg jest organem, który się rozwija - jak każdy inny.

❓ Jak wygląda mózg 12-letniego dziecka?

Przede wszystkim kora przedczołowa - odpowiedzialna za hamowanie impulsów, planowanie, regulację emocji i przewidywanie konsekwencji - jest niedojrzała funkcjonalnie.

🧠 Dzieci w tym wieku rozumieją zasady, ale nie zawsze są w stanie ich przestrzegać. Nie są w stanie przewidzieć długofalowych, a często też krótkofalowych konsekwencji swoich decyzji.
🧠 Myślenie abstrakcyjne (jak np. koncept śm✧erci), ogranicza się do obszarów bliskich własnemu doświadczeniu. Nie łączy się z dalekosiężnymi konsekwencjami sprawczymi.
🧠 Myślenie przyczynowo-skutkowe jest uproszczone, liniowe, ogranicza się do "tu i teraz". Mechanizmy odpowiedzialne za analizę złożonych sytuacji i efektów odroczonych w czasie (jak np. bycie odebranym rodzicom w wyniku swoich działań), nie zdążyły się jeszcze w pełni wytworzyć.
🧠 Planowanie jest krótkoterminowe, zazwyczaj reaktywne i wymaga wsparcia.
🧠 Regulacja emocji również jest oparta na reaktywności, nie refleksji, co wiąże się z wahaniami emocjonalnymi, problemami w wyciszaniu się i nazywaniu stanów wewnętrznych.

❓ Jak 12-letnie dziecko odróżnia zło od dobra?

Dominujący poziom to moralność konwencjonalna, nastawiona na aprobatę społeczną: dobre nie jest to, co obiektywnie dobre, ale to, za co zostanie się nagrodzonym. Rozumienie dobra i zła jest więc na tym etapie w pełni zależne od tego, jakie dziecko dostaje wzmocnienie od rodziców lub grupy rówieśniczej.

🪽 Brak zdolności regulacji emocji sprawia, że złość, wstyd, strach, ekscytacja zawężają ocenę moralną. Dziecko w stanie silnego pobudzenia może wiedzieć, że coś jest złe, ale nie potrafić się powstrzymać do zrobienia tego.
🪽 Ograniczona zdolność przewidywania skutków sprawia, że dziecko skupia się na własnych intencjach ("nie chciałam źle", "ale zaczął pierwszy", "zasłużyła") nie konsekwencjach.
🪽 Empatia poznawcza jest obecna, ale dopiero się rozwija, co czyni ją niestabilną. Odcinanie się od cudzych emocji, gdy dziecko nie umie ich przetworzyć lub czuje się nimi zagrożone, jest często automatyczne. Wciąż obecny jest typowy dla dzieci egocentryzm emocjonalny.
🪽 Zachowania impulsywne zazwyczaj nie są złą wolą, lecz efektem niedojrzałości neurobiologicznej.
🪽 Dziecko może znać normę i jednocześnie jej nie internalizować (nie czuć, nie integrować emocjonalnie).

👉🏻 Wiedza ≠ zdolność do samokontroli i przewidywania konsekwencji.

Z punktu widzenia psychologii rozwojowej 12-letnie dziecko:
❗️ Nie ma pełnej zdolności do przewidywania konsekwencji.
❗️ Nie reguluje stabilnie impulsów.
❗️ Nie podejmuje w pełni autonomicznych decyzji.
❗️ Może brzmieć "jak dorosły", ale nie funkcjonuje jak dorosły, bo jego mózg dosłownie nie jest w stanie.
❗️ Potrafi rozróżnić dobro od zła na poziomie norm i deklaracji, ale nie posiada jeszcze dojrzałej, autonomicznej zdolności moralnej w działaniu.

Oczywiście istnieją różnice indywidualne. Jednak nawet u dzieci funkcjonujących poznawczo ponad normę, mechanizmy kontroli impulsów i przewidywania konsekwencji wciąż pozostają neurobiologicznie niedojrzałe.

Wszystkie te powyższe obiektywne FAKTY mają swoje odbicie zarówno w prawie, jak i medycynie.

❓ Jak wiek wpływa na prawo?

Ze względu na wiek stosuje się środki wychowawcze, opiekuńcze, poprawcze i lecznicze.

👩🏻‍⚖️ Do 13 roku życia dziecko nie może być sądzone za przestępstwo.
👩🏻‍⚖️ Między 13 a 17 rokiem życia, co do zasady, nieletni nie są sądzeni jak dorośli, ich sprawami zajmuje się sąd rodzinny, nie karny.
👩🏻‍⚖️ Po 15 roku życia dziecko może być sądzone jako dorosły tylko wtedy, gdy popełnił najcięższe przestępstwa (zab✧jstwo, ciężkie uszkodzenie ciała, gw✧łt ze szczególnym okrucieństwem, rozbój).

❓ Jak wiek wpływa na diagnostykę?

U dzieci i młodzieży nie diagnozuje się zaburzeń osobowości ani "psychopatii", lecz zaburzenia zachowania. Ograniczenia wiekowe wynikają właśnie z faktu, że osobowość nie jest jeszcze w pełni ukształtowana.

👩🏼‍⚕️ Antyspołeczne zaburzenie osobowości (co ludzie mają na myśli, gdy mówią "psychopatia", "socjopatia") - mogą być diagnozowane wyłącznie po ukończeniu 18 lat. Warunkiem koniecznym jest obecność zaburzeń zachowania przed 15 rokiem życia.

Prawo i medycyna dostrzegają, że dzieci, w miażdżącej większości przypadków, są produktami swojego środowiska i wychowania. Nie autonomicznymi jednostkami. Ma to też wyraz w dosłownej Konstytucji, która daje rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnym uznaniem.
Zachowania dzieci oczywiście mogą wynikać z wrodzonych zaburzeń. Jednak nie muszą. Czasem wychowanie wystarczy w zupełności. Dlatego z diagnozą i karaniem czekamy do dorosłości.

👉🏻 12-latka nosząca do szkoły noże jest łatwiejsza do zrozumienia, gdy mamy wiedzę, że jej ojciec jest np. ich pasjonatą i kolekcjonerem.

Życie tego dziecka jeszcze się tak naprawdę nie zaczęło, a pod wieloma względami już się skończyło. Cokolwiek sprawiło, że dokonała tego czynu, zdefiniowało właśnie całą jej przyszłość. Na zawsze.
Dzieci nie przechodzą jednak od 0 do zadźgania kogoś nożem.
Po drodze byli dorośli, którzy widzieli rzeczy, które ignorowali. Zachowania, których nie korygowali. Emocje, których nie adresowali.
Dorośli, którzy zawiedli. A ich bezczynność kosztowała jedno dziecko całe życie, a drugie całą przyszłość.

Wracając więc do początku tego tekstu...
Z racji wieku jest cała paleta okoliczności tłumaczących (nie usprawiedliwiających) dlaczego 12-letnia dziewczynka mogła dopuścić się takiego czynu.
Nie wiedzę jednak żadnych okoliczności, które tłumaczą dorosłych ludzi, nawołujących publicznie do tort✧rowania lub mord✧wania 12-letnich dzieci. Niezależnie od tego kim są i co zrobiły.
Są dziećmi.

‼️ Dorosłe uczynki nie czynią z dzieci dorosłych ludzi. ‼️

Za nawoływanie do przemocy na dzieciach dorośli ludzie biorą odpowiedzialność samodzielnie.
W pełni prawa, dojrzałości umysłu i świadomości konsekwencji.
Nie szastałabym więc słowem "psychopatia", gdy uważa się taką postawę i słowa za adekwatne. Szczególnie, gdy tuż potem pyta się "skąd w dzieciach ta agresja?".
No właśnie...

Zdjęcie: Krzysztof Ćwik

Adres

Ulica Olszewskiego 2
Kielce
25-663

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 20:00
Wtorek 08:00 - 20:00
Środa 08:00 - 20:00
Czwartek 08:00 - 20:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychologiczny Marta Pasternak umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet Psychologiczny Marta Pasternak:

Skróty

Udostępnij