28/12/2025
Historia dziewczynki, która zam✧rdowała 11-letnią Danusię budzi wiele emocji i prowokuje tysiące komentarzy, które wbrew mojej woli wyświetlają mi się na tablicy:
📣 "Gdyby mi z✧biła dziecko a mieszkałaby, tak jak w tej sytuacji, ulice dalej ode mnie, to też do domu by nie wróciła"
📣 "Mam nadzieję że to coś nie zazna spokoju w życiu. Nie powinno być żadnych placówek tylko solidne więzienie i łomot."
📣 "Kara śm✧erci musi powrócić... Będzie coraz gorzej na tym chorym świecie..."
Dorośli ludzie. O 12-letnim dziecku...
Co do zasady nie piszę tu z pozycji psycholożki, tylko siebie, Klary. W gabinecie jestem specjalistką, tu twórczynią.
Dziś jednak napiszę ten post z pozycji specjalistki i wiedzy, którą dały mi lata nauki: studiów, szkoleń, warsztatów, staży.
Poniższa treść nie będzie moją "opinią" ani moim "zdaniem", tylko wynikiem pracy wybitnych psychologów rozwojowych: Eriksona, Piageta, Kohlberga.
Dzieci nie są "małymi dorosłymi".
Niemowlak nie umie mówić nie dlatego, że nikt go nie nauczył, ale dlatego, że jego narządy głosowe, układ nerwowy, funkcje poznawcze i sprzężenie słuchowo-ruchowe nie rozwinęły się wystarczająco, by mówienie było w ogóle fizycznie możliwe.
Mózg jest organem, który się rozwija - jak każdy inny.
❓ Jak wygląda mózg 12-letniego dziecka?
Przede wszystkim kora przedczołowa - odpowiedzialna za hamowanie impulsów, planowanie, regulację emocji i przewidywanie konsekwencji - jest niedojrzała funkcjonalnie.
🧠 Dzieci w tym wieku rozumieją zasady, ale nie zawsze są w stanie ich przestrzegać. Nie są w stanie przewidzieć długofalowych, a często też krótkofalowych konsekwencji swoich decyzji.
🧠 Myślenie abstrakcyjne (jak np. koncept śm✧erci), ogranicza się do obszarów bliskich własnemu doświadczeniu. Nie łączy się z dalekosiężnymi konsekwencjami sprawczymi.
🧠 Myślenie przyczynowo-skutkowe jest uproszczone, liniowe, ogranicza się do "tu i teraz". Mechanizmy odpowiedzialne za analizę złożonych sytuacji i efektów odroczonych w czasie (jak np. bycie odebranym rodzicom w wyniku swoich działań), nie zdążyły się jeszcze w pełni wytworzyć.
🧠 Planowanie jest krótkoterminowe, zazwyczaj reaktywne i wymaga wsparcia.
🧠 Regulacja emocji również jest oparta na reaktywności, nie refleksji, co wiąże się z wahaniami emocjonalnymi, problemami w wyciszaniu się i nazywaniu stanów wewnętrznych.
❓ Jak 12-letnie dziecko odróżnia zło od dobra?
Dominujący poziom to moralność konwencjonalna, nastawiona na aprobatę społeczną: dobre nie jest to, co obiektywnie dobre, ale to, za co zostanie się nagrodzonym. Rozumienie dobra i zła jest więc na tym etapie w pełni zależne od tego, jakie dziecko dostaje wzmocnienie od rodziców lub grupy rówieśniczej.
🪽 Brak zdolności regulacji emocji sprawia, że złość, wstyd, strach, ekscytacja zawężają ocenę moralną. Dziecko w stanie silnego pobudzenia może wiedzieć, że coś jest złe, ale nie potrafić się powstrzymać do zrobienia tego.
🪽 Ograniczona zdolność przewidywania skutków sprawia, że dziecko skupia się na własnych intencjach ("nie chciałam źle", "ale zaczął pierwszy", "zasłużyła") nie konsekwencjach.
🪽 Empatia poznawcza jest obecna, ale dopiero się rozwija, co czyni ją niestabilną. Odcinanie się od cudzych emocji, gdy dziecko nie umie ich przetworzyć lub czuje się nimi zagrożone, jest często automatyczne. Wciąż obecny jest typowy dla dzieci egocentryzm emocjonalny.
🪽 Zachowania impulsywne zazwyczaj nie są złą wolą, lecz efektem niedojrzałości neurobiologicznej.
🪽 Dziecko może znać normę i jednocześnie jej nie internalizować (nie czuć, nie integrować emocjonalnie).
👉🏻 Wiedza ≠ zdolność do samokontroli i przewidywania konsekwencji.
Z punktu widzenia psychologii rozwojowej 12-letnie dziecko:
❗️ Nie ma pełnej zdolności do przewidywania konsekwencji.
❗️ Nie reguluje stabilnie impulsów.
❗️ Nie podejmuje w pełni autonomicznych decyzji.
❗️ Może brzmieć "jak dorosły", ale nie funkcjonuje jak dorosły, bo jego mózg dosłownie nie jest w stanie.
❗️ Potrafi rozróżnić dobro od zła na poziomie norm i deklaracji, ale nie posiada jeszcze dojrzałej, autonomicznej zdolności moralnej w działaniu.
Oczywiście istnieją różnice indywidualne. Jednak nawet u dzieci funkcjonujących poznawczo ponad normę, mechanizmy kontroli impulsów i przewidywania konsekwencji wciąż pozostają neurobiologicznie niedojrzałe.
Wszystkie te powyższe obiektywne FAKTY mają swoje odbicie zarówno w prawie, jak i medycynie.
❓ Jak wiek wpływa na prawo?
Ze względu na wiek stosuje się środki wychowawcze, opiekuńcze, poprawcze i lecznicze.
👩🏻⚖️ Do 13 roku życia dziecko nie może być sądzone za przestępstwo.
👩🏻⚖️ Między 13 a 17 rokiem życia, co do zasady, nieletni nie są sądzeni jak dorośli, ich sprawami zajmuje się sąd rodzinny, nie karny.
👩🏻⚖️ Po 15 roku życia dziecko może być sądzone jako dorosły tylko wtedy, gdy popełnił najcięższe przestępstwa (zab✧jstwo, ciężkie uszkodzenie ciała, gw✧łt ze szczególnym okrucieństwem, rozbój).
❓ Jak wiek wpływa na diagnostykę?
U dzieci i młodzieży nie diagnozuje się zaburzeń osobowości ani "psychopatii", lecz zaburzenia zachowania. Ograniczenia wiekowe wynikają właśnie z faktu, że osobowość nie jest jeszcze w pełni ukształtowana.
👩🏼⚕️ Antyspołeczne zaburzenie osobowości (co ludzie mają na myśli, gdy mówią "psychopatia", "socjopatia") - mogą być diagnozowane wyłącznie po ukończeniu 18 lat. Warunkiem koniecznym jest obecność zaburzeń zachowania przed 15 rokiem życia.
Prawo i medycyna dostrzegają, że dzieci, w miażdżącej większości przypadków, są produktami swojego środowiska i wychowania. Nie autonomicznymi jednostkami. Ma to też wyraz w dosłownej Konstytucji, która daje rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnym uznaniem.
Zachowania dzieci oczywiście mogą wynikać z wrodzonych zaburzeń. Jednak nie muszą. Czasem wychowanie wystarczy w zupełności. Dlatego z diagnozą i karaniem czekamy do dorosłości.
👉🏻 12-latka nosząca do szkoły noże jest łatwiejsza do zrozumienia, gdy mamy wiedzę, że jej ojciec jest np. ich pasjonatą i kolekcjonerem.
Życie tego dziecka jeszcze się tak naprawdę nie zaczęło, a pod wieloma względami już się skończyło. Cokolwiek sprawiło, że dokonała tego czynu, zdefiniowało właśnie całą jej przyszłość. Na zawsze.
Dzieci nie przechodzą jednak od 0 do zadźgania kogoś nożem.
Po drodze byli dorośli, którzy widzieli rzeczy, które ignorowali. Zachowania, których nie korygowali. Emocje, których nie adresowali.
Dorośli, którzy zawiedli. A ich bezczynność kosztowała jedno dziecko całe życie, a drugie całą przyszłość.
Wracając więc do początku tego tekstu...
Z racji wieku jest cała paleta okoliczności tłumaczących (nie usprawiedliwiających) dlaczego 12-letnia dziewczynka mogła dopuścić się takiego czynu.
Nie wiedzę jednak żadnych okoliczności, które tłumaczą dorosłych ludzi, nawołujących publicznie do tort✧rowania lub mord✧wania 12-letnich dzieci. Niezależnie od tego kim są i co zrobiły.
Są dziećmi.
‼️ Dorosłe uczynki nie czynią z dzieci dorosłych ludzi. ‼️
Za nawoływanie do przemocy na dzieciach dorośli ludzie biorą odpowiedzialność samodzielnie.
W pełni prawa, dojrzałości umysłu i świadomości konsekwencji.
Nie szastałabym więc słowem "psychopatia", gdy uważa się taką postawę i słowa za adekwatne. Szczególnie, gdy tuż potem pyta się "skąd w dzieciach ta agresja?".
No właśnie...
Zdjęcie: Krzysztof Ćwik