19/06/2026
Celebruję mój sukces… ✨ zakończenia rocznej superwizji dla absoltentów Szkoły Ustawień Anny Brzozowskiej na Nowy Świat 🌺🎉
Jako kobieta w moim osobistym i jako Praktyk tej metody w moim zawodowoym...
Chociaż przygodę z ustawieniami zaczęłam dobrze ponad 7 lat temu, intensywnie doświadczając nie tylko głębi jej procesów i poszerzając wiedzę, ale też wiele doświadczając w codziennym życiu, to jak wczoraj Anna wspomniała ...
„Im dalej w las, tym więcej pokory się nabywa” wobec życia i wobec sił, które nie tylko mnie, ale i każdego z nas w tym życiu prowadzą... i to mi się bardzo zgadza...
Nie wszystko w moim życiu nadal jest „poustawiane”... nie wiem, czy będzie... ale wiem, że chociaż nie wszystko jest tak jakbym chciała by było, to jest tak jak potrzebuje być i TAK JEST DOBRZE... ♥️🪽
Dzięki temu znam sobą wiele... a moje poznanie nie opiera się o samą wiedzę, a o do-znania w ciele...
Choć nie zawsze dla mnie osobiście jest wygodnie... widzę, że w szerszym kontekście prowadzi to do większego i szerszego porządku we mnie, w moim rodzie i w mojej karmie, poprzez którą oczyszczam i dopełniam to, co wcześniej nie mogło się dopełnienia doczekać...
Wczoraj Anna wspomniała o prawdziwym wymiarze sukcesu...
A JEST NIM POZOSTAWANIE PRZY SOBIE... przy tym, co ludzkie... i BYCIE W PRAWDZIE…
Bo kiedy w taki sposób na siebie patrzysz, widzisz nie tylko siebie, ale i ludzi, których prowadzisz w procesach i to jest ruch ku więcej... to uczłowiecza... gruntuje w sobie i w ludzkiej naturze...
Czy górnolotne przekazy prowadzą rzeczywiście do góry?
Czy może wręcz przeciwnie kierują Cię do swojego dołu...?
Może ciągle przypominają, gdzie jeszcze NIE jesteś... czego ciągle „brakuje”, umniejszając to, co JUŻ JEST?
A jakby tak spojrzeć właśnie na to, CO JEST i ucieszyć się z tego i z siebie? I zobaczyć, ile tak właściwie tego MASZ już w zasobie?
Biorę to zatem chętnie i pozwalam sobie na radość z tego, bo to dla mnie cenne i w zasadzie wszystko, co mam... i widzę, że mam wiele 😊
„Im bardziej z czymś walczysz, tym więcej to napiera” AB
„Ci, co są do góry nie zawsze są szczęśliwi” AB.
Prawda jest taka, że w prostocie jest najwięcej mądrości, a to że pozwalasz sobie patrzeć w swój „dół” i go nie wypierasz...
To, że pozwalasz sobie to uznać i powiedzieć o tym otwarcie... tak naprawdę jest ruchem do Twojego więcej... i pozwala Ci się wyprostować w swojej prawdzie, rozgościć się w swojej ludzkiej naturze... i od razu robi się lżej…
Wdzięcznam Anno kochana za to kolejne wielowymiarowe doświadczenie, za Twoje głębokie i pełne ludzkiej miłości spojrzenie na sprawy... z serca dziękuję za Twoje prowadzenie i za piękną przestrzeń, którą dla nas i na nas otworzyłaś... 🌺💐✨🪽♥️
Wdzięcznam całej grupie i każdemu z osobna za to, że mogliśmy się spotkać i tak wiele doświadczyć nie tylko w reprezentacjach, ale i w rozmowach... w życzliwości i otwartości na siebie... 🥰🦋🪽🍀
I wdzięcznam sobie... za to, że do tej podróży stanęłam... za zaangażowanie, za moje TAK dla siebie, odwagę serca i pogodę ducha... 🥰🌺💃✨
Wychodzę u-moc-niona w swoim widzeniu i czuciu i w krytycznym spojrzeniu do spraw, a nie odklepywaniu tego, co wcześniej uznane było za dogmat... napełniona w moim człowieczym i ucieszona z tego, że mogłam z Wami razem... ♥️
To było dla mnie duże i piękne doświadczenie... ♥️
Wiele mogłabym jeszcze pisać... ale resztę zostawię dla siebie i przytrzymam czule przy i w swoim sercu 😊
Dziś po raz pierwszy od niewiedzieć kiedy... obudziłam się i wstałam sama z siebie lekko po 4... zaparzyłam kawę, zrobiłam kanapkę, wyjrzałam na zewnątrz... a powietrze pachnie mieszanką świeżego drzewa i eukaliptusa... ☕️✨
A życie płynie dalej... 🕊️
Z miłością,
Katarzyna ♥️