30/05/2026
✨ Są kobiety, które tylko istnieją.�I są takie, które naprawdę żyją.
🚲 Jadąc na rowerze spotkałam kobietę. Szła z zakupami, zgarbiona, niosła dwie torby, szła wolno, była zamyślona. Pomyślałam, że może być w moim wieku. Miała siwe włosy, krótko przycięte, ale ułożone skromnie i czysto. Ubiór był blady, szarawo-niebieski, nic w nim nie było ciekawe. Nie miała makijażu. Szła z pochyloną głową, bez uśmiechu. Nie zauważała nieba ze słońcem, zielonych drzew wokół ani kwitnących kwiatów.
Odebrałam ją jako osobę przybitą i przyduszoną ciężkością swoich myśli, tego, co obecnie dzieje się w jej życiu.
🌿 I w tym samym czasie wyobraziłam sobie tę samą kobietę całkiem inaczej. Wyprostowaną, z pięknie ułożonymi włosami, lekkim makijażem, uśmiechem i błyskiem w oku. Niosła torby albo wiozła je na kolorowym rowerze. Miała w sobie lekkość, plany, ekscytację życia, oczekiwanie przygód, wyjazdów i spotkań.
Jak bardzo różniły się te dwie kobiety. Niby te same, a jednak całkiem inne swoją energią i tym, jak są odbierane na zewnątrz.
✨ Czasem człowiek gaśnie tak powoli, że nawet tego nie zauważa.�A czasem wystarczy kilka decyzji, by wrócić do życia.
Zaczęłam się zastanawiać, ile w naszym wyglądzie jest wieku… a ile sposobu, w jaki przeżywamy własne życie. Może życie, to jak je widzimy, to jak codziennie myślimy, czy wracamy do trudnych momentów i je rozgrzebujemy...bardziej niż czas zapisuje się w naszych oczach, energii i sposobie, w jaki codziennie wybieramy siebie.
🌸 Jest we mnie takie pragnienie, by więcej było ludzi kolorowych, uśmiechniętych, empatycznych i zadowolonych. Takich, którzy świadomie i odpowiedzialnie tworzą swój dzień, swoją energię i swój dobrostan. Myślę, że możesz dziś zdecydować i zobaczyć siebie inaczej. I tu może zacząć się nowa droga ku lepszemu...
Jak to rezonuje z Tobą?�Napisz, podziel się swoimi spostrzeżeniami. ✨
, kobiet ,