11/02/2023
Czasy głupoty
Młody człowiek spędza kolejną godzinę scrollując ekran przed pustymi filmami z wygibającym się w takt muzyki influenserem. Nie ma w tym żadnej wartości intelektualnej, nie ma rozwoju, nie ma uniesienia duchowego - jest pusta konsumpcja emocji, jednej za drugą, z systematyczną habituacją do bodźca. Jego mózg nie zna cierpliwości, nie umie odkładać gratyfikacji na później, uzależnia się od szybkiej nagrody. Ponad połowa polskich nastolatek chce być influenserkami. Szkoda, że taką samą popularnością nie cieszy się woluntariat, doktorat, rozwój osobisty.
Na portulu, rzekomo informacyjnym, kolejny tytuł z tekstem „internauci oburzeni” - tym razem zachowaniem celebrytki, która „nie tak trzyma dziecko”. Tysiące internetowych mam, żyjących jej życiem bo ich własne jest nudne, ma okazję wziąć udział w nowej gównoburzy, która znowu nic nie znaczy. Jutro zresztą będzie kolejna, z inną celebrytką. Nie będzie za to informacji, jak zadbać o psyche swego dziecka, bo w pandemii ilość samobójstw polskich nastolatków wzrosła o 100%. Albo co zrobić, by się nie bać - zaburzenie lękowe ma co 6-ty P***k.
Przeciętny poziom IQ spadł o 13,5% od 1975. Poziom empatii zmalał o 48% między 1979-2009. Ponad połowa P***ków nie przeczytała ani jednej książki w ciągu ostatniego roku, a bestsellerami stają się pozycje pokazujące czytelniczkom (w PL czytają głównie kobiety), jak uwieść faceta - milionera co lubi walić je batem po dupie. Szkoda, że nie takiego, co zapewni jej poczucie bezpieczeństwa, miłości, przy którym się rozwinie, będzie szczęśliwa i spełniona i nie będzie musiała udawać kogoś, kim nie jest. Botoks zwycięża z neurogenezą. Zamiast autentyczności mamy udawanie, zamiast współpracy - egoizm, a uniwersalne wartości człowieczeństwa chowają się za parawanem transakcyjności i konsumpcjonizmu.
Martwi mnie, że nastały czasy głupoty. Prymitywnych filmików, pustych dramatów, życia życiem innych zamiast swoim, konsumpcji bez rozwoju, ścieku kłamstw w których można kilkoma prostymi zabiegami perswazji przekonać społeczeństwo do wszystkiego. Jesteśmy coraz głupsi i przez to tworzymy trudne czasy. Nasze dzieci nie będą miały ambicji bo wszystko dostaną, lenistwo stanie się standardem bo rząd wybrał rozdawnictwo pieniędzy, a uciekanie od emocji czyni nas coraz bardziej nieszczęśliwymi. Z padem w ręku i okularami w wirtualnym świecie na nosie.
Gdybym patrzył na to tylko ekonomicznie, nadchodzą łatwe dla intelektualistów czasy - będzie mniej konkurencji. Ale jako humanista, przeżywam tę deprecjację potencjału widząc staczanie się tego świata w przepaść nieświadomości i głupoty.
Dbajcie o siebie i swoje dzieci. Będziemy potrzebować dużo wiedzy i odporności w kolejnych dekadach.
Ściskam
Mat