18/05/2026
💔Zdecydowana większość ludzi mówi:
gdybym doświadczyła/ył zdrady — odeszłabym/odszedłbym natychmiast.
A potem przychodzi życie.
I gabinet terapeutyczny pokazuje coś zupełnie innego.
Bo zdrada bardzo rzadko jest tylko o seksie.
Najczęściej jest o oddaleniu.
O samotności przeżywanej obok drugiego człowieka.
O relacji, w której od dawna przestały być zaspokajane ważne potrzeby emocjonalne:
bliskości,
zrozumienia,
bycia widzianą/y i słyszaną/y.
I to nie jest usprawiedliwianie zdrady.
To jest próba zrozumienia mechanizmu.
W terapii par bardzo często widzimy, że zdrada była objawem czegoś, co w tej relacji działo się już dużo wcześniej.
Bo wiele zdrad zaczyna się nie w hotelowym pokoju, ale w miesiącach samotności, oddalenia i niewypowiedzianych emocji.
Ale istnieje też druga grupa.
Osoby, które prowadzą podwójne życie.
Manipulują.
Kłamią.
I wtedy odejście bywa najzdrowszą decyzją.
Dlatego tak ważne jest rozróżnienie:
nie każda zdrada oznacza to samo.
W terapii po zdradzie pracuje się nie tylko nad samym aktem zdrady, ale nad tym, co od dawna działo się między dwojgiem ludzi:
oddaleniem,
utratą bezpieczeństwa,
samotnością,
utratą bliskości.
I bardzo ważne:
taka praca nie zwalnia z odpowiedzialności osoby, która zdradziła.
Nie tłumaczy tego kroku.
Nie odbiera bólu osobie zranionej.
Ale nie ma też obowiązku wybaczania.
Nie ma obowiązku zostawania.
Każdy człowiek ma inne granice, inną wrażliwość i inne doświadczenia.
Nazywam się Małgorzata Niewiadomska. Jestem psychoterapeutką par i psycholożką z blisko 20-letnim doświadczeniem. Pomagam parom lepiej się rozumieć, odbudowywać bliskość i rozwiązywać konflikty.
zdrada w związku · terapia par · kryzys w relacji · odbudowa zaufania · komunikacja w relacji · bliskość emocjonalna