23/03/2026
Przyznaj się - sama nauczyłaś go wierzyć, że wszystko jest w porządku.
Być może najpierw nie chciałaś psuć atmosfery, przecież ludzie mają większe problemy. Nie odzywałaś się, nie czepiałaś się, z resztą on i tak zawsze wygrywał w dyskusji... Potem jednak zaczęłaś liczyć na to, że się domyśli... Nie odzywałaś się, nie czepiałaś się, ale milkłaś na kilka dni. Również kiedy inni pytali co się dzieje, mówiłaś, że wszystko w porządku, że nic się nie stało. Jesteś po prostu przemęczona.
Jednak każdy ma swoje granice, swoją pojemność... i czasami nadchodzi taki moment, że pękasz... paradoks jest taki, że im dłużej wytrzymywałaś i byłaś dzielniejsza z tym większym niezrozumieniem się spotkasz.
Więc kolejnym razem, kiedy przełkniesz łzy i uśmiechniesz się kurtuazyjnie, pomyśl czy warto. Czy warto udawać to, co czujesz, bądź czego nie czujesz? Czy prawda zawsze jest gorsza? Konfrontacja jest nieprzyjemna, ale oczyszcza to, co między ludźmi trudne.
Odnajdujesz się w tej historii?
Jeśli tak, zapraszam - jestem psychologiem i coachem. Od prawie czterech lat pomagam kobietom, które utknęły w trudnych relacjach - odzyskać siebie, spokój i poczucie, że znów mają wpływ na swoje życie.
Wiem, jak bardzo potrafi boleć codzienność, w której niby wszystko jest „w porządku”, a jednak czujesz, że gasniesz.
Wiem też, że można się z tego podnieść.
Napisałam książkę „Za kilka lat odważę się być szczęśliwa”, żebyś wiedziała, że nie jesteś sama.
To historia o bólu, który zmienia się w siłę.
O kobietach, które po latach milczenia uczą się znowu mówić własnym głosem.
Nie zachęcam do rozwodu - zachęcam do odwagi.
Do spojrzenia w siebie z łagodnością, do zadania sobie pytania: czego ja właściwie chcę?
Jeśli czujesz, że to o Tobie – napisz do mnie.
Porozmawiajmy o tym, jak może wyglądać Twoja droga do siebie.
Czasem wystarczy jedno spotkanie, żeby poczuć, że zmiana naprawdę jest możliwa. 💚