15/09/2026
Krok po kroku do trzeźwości.
Jak góry i aktywność fizyczna wspierają proces zdrowienia ?
Wiele osób trafiających do Twój-Detoks Ośrodek leczenia uzależnień i detoksykacji obawia się, że trzeźwość oznacza przede wszystkim pustkę po odstawieniu alkoholu, leków, czy innych substancji psychoaktywnych.
W swojej pracy terapeutycznej często spotykam się z takim myśleniem. Tymczasem trzeźwość, nie musi oznaczać utraty czegoś. Może być początkiem odzyskiwania czegoś - zdrowia, relacji, zainteresowań, poczucia własnej wartości, sprawczości i zwykłej radości z życia.
Jednym ze sposobów, który wspiera ten proces, jest wyznaczanie sobie celów podczas aktywności fizycznej. Mnie szczególnie bliskie są góry.
Dlaczego ruch może być ważny w procesie zdrowienia ?
Uzależnienie wpływa między innymi na funkcjonowanie układu nagrody i sposób, w jaki człowiek doświadcza przyjemności, motywacji, czy satysfakcji. W procesie zdrowienia ważne staje się więc stopniowe odkrywanie innych, bezpiecznych źródeł pozytywnych emocji.
Aktywność fizyczna może być jednym z nich. Regularny wysiłek wpływa na wiele procesów zachodzących w organizmie, w tym mechanizmy związane z regulacją nastroju, napięcia i odczuwania przyjemności. Jednak dla mnie, równie ważne jest coś jeszcze - człowiek zaczyna ponownie doświadczać satysfakcji z tego, że zrobił coś własnymi siłami.
Bez drogi na skróty. W uzależnieniu często poszukuje się szybkiej zmiany samopoczucia - ulgi, odcięcia od trudnych emocji czy chwilowego pobudzenia. Zdrowienie wymaga natomiast cierpliwości i stopniowego uczenia się, że na wiele wartościowych rzeczy trzeba zapracować.
I właśnie dlatego góry są tak dobrą metaforą trzeźwienia. W górach nie ma drogi na skróty.
Kiedy idziemy pod górę, nie możemy przenieść się od razu na szczyt. Trzeba zrobić pierwszy krok, potem drugi i następny. Czasami przychodzi zmęczenie. Czasami pojawia się myśl, żeby zawrócić. Innym razem trzeba zwolnić, odpocząć albo poprosić kogoś o pomoc.
Proces zdrowienia wygląda podobnie. Trwałą zmianę buduje się stopniowo - poprzez kolejne decyzje, nowe doświadczenia i uczenie się funkcjonowania bez dawnych destrukcyjnych schematów. W swojej pracy terapeutycznej wielokrotnie obserwuję, że osoby, które w procesie zdrowienia odkrywają aktywność fizyczną, zaczynają na nowo doświadczać satysfakcji z wysiłku, realizowania celów i przekraczania własnych ograniczeń.
Nie chodzi o bicie rekordów. Chodzi o odzyskiwanie poczucia: „potrafię”. Góry uczą konfrontacji z własnymi ograniczeniami. Na szlaku trudno oszukać samego siebie. Jest zmęczenie, cięższy oddech, kolejne podejście i cel, który czasem wydaje się bardzo odległy. Trzeba zaakceptować własne tempo, możliwości i ograniczenia. To również cenna lekcja w terapii uzależnień. Zdrowienie nie polega na udowadnianiu, że jesteśmy silniejsi od wszystkich. Czasami znacznie większą siłą jest umiejętność przyznania: „nie daję sobie z tym rady” albo „potrzebuję pomocy”.
A kiedy w końcu dochodzimy na szczyt i patrzymy na drogę, którą pokonaliśmy, pojawia się szczególny rodzaj satysfakcji. Nie została kupiona, nie przyszła natychmiast, nie dała jej żadna substancja. To efekt własnego wysiłku. Takie doświadczenia mogą pomagać odbudowywać poczucie własnej wartości, sprawczości i zaufania do samego siebie.
„Tu i teraz” zamiast ucieczki. Góry mają jeszcze jedną ważną właściwość - wymagają obecności. Trzeba patrzeć, gdzie stawiamy nogę, kontrolować tempo, oddychać, obserwować pogodę, szlak i otoczenie. Jesteśmy bardziej skupieni na tym, co dzieje się właśnie teraz.
Dla osoby uczącej się życia w trzeźwości może to być bardzo wartościowe doświadczenie. Zamiast ciągłego wracania do przeszłości albo lęku przed przyszłością pojawia się konkretne zadanie: kolejny krok, kamień pod butem, oddech i następne kilkaset metrów. I właśnie z takich małych kroków powstają duże zmiany.
Aktywność fizyczna wspiera terapię, ale jej nie zastępuje. To bardzo ważne rozróżnienie. Góry, bieganie, rower, czy jakakolwiek inna forma aktywności mogą być wartościowym elementem zdrowego stylu życia i wspierać proces zdrowienia. Nie są jednak zamiennikiem profesjonalnej terapii uzależnień ani - kiedy jest potrzebna - odpowiedniej opieki medycznej. Aktywność powinna być również dostosowana do stanu zdrowia i możliwości konkretnej osoby, szczególnie na początku zdrowienia.
W Ośrodku terapeutyczno-detoksykacyjnym Twój Detoks w Konstancinie-Jeziornie pod Warszawą, często powtarzamy, że zdrowienie potrzebuje przede wszystkim bezpiecznych warunków, czasu i odpowiedniego wsparcia. Później przychodzi przestrzeń na kolejne rzeczy. Na odbudowywanie relacji, powrót do zainteresowań, odkrywanie nowych pasji i planów, które jeszcze niedawno mogły wydawać się nierealne.
Trzeźwość nie jest pustką. To chyba najważniejsza myśl, którą chciałbym przekazać. Trzeźwość nie powinna oznaczać życia pozbawionego emocji, przyjemności, czy adrenaliny. Wręcz przeciwnie - może być okazją odkrywania ich na nowo, ale w sposób, który nie niszczy człowieka i jego relacji. Chodzi o to, żeby zacząć żyć inaczej.
Dla mnie góry pozostają jednym z najpiękniejszych symboli tej zmiany. Nie obiecują, że będzie łatwo, nie skracają drogi, nie przenoszą nas na szczyt. Pokazują natomiast, że nawet bardzo trudną drogę można pokonać - krok po kroku.
Jeżeli początek tej drogi wydaje się zbyt trudny, warto skorzystać z profesjonalnego wsparcia. Najważniejszym pierwszym krokiem nie jest samotna walka, lecz rozmowa i przyjęcie pomocy.
W Ośrodku Twój Detoks pomagamy osobom zmagającym się z uzależnieniem, aby bezpiecznie rozpocząć proces zdrowienia i przejść przez jego najtrudniejsze etapy.
Leszek Polkowski
terapeuta uzależnień, współtwórca Twój-Detoks Ośrodek leczenia uzależnień i detoksykacji i fundacjajestsens.pl