02/09/2023
🙌 warto przeczytać
To moje określenie na za dużo pracy (czy generalnie obowiązków)
Zajazd klasyczny jest kiedy:
- odbierasz telefon, ale w miejsce entuzjazmu i chęci rozmowy jest podirytowanie i niecierpliwość
- psychoterapeuta wygląda na bardziej roztrzęsionego i niespokojnego od swoich pacjentów (albo z drugiej strony się odcina, jego twarz nie wyraża prawie żadnej mimiki)
- musisz dochodzić do siebie cały weekend, np. leżeć i oglądać seriale
- czynności stają się ciężkie, zaczynasz powątpiewać czy „ogarniesz”, czy nie wyłożysz się na prostych czynnościach
- Ty mówisz innym, że dasz radę, ale Twoje ciało zaczyna dawać sygnały, że może jednak nie (np. boli Cię brzuch po wejściu do pracy)
- masz więcej głupich myśli/pomysłów na poprawę nastroju (tu już każdy z nas myślę ma swoje głupie myśli…)
- 💬„Po 7 latach zapier….. po raz pierwszy jedziesz na narty i podczas zjazdu zaczynasz po prostu płakać” (słowa pewnej osoby, które mi utkwiły w pamięci)
- żona mówi o mężu lekarzu (który non stop pracuje, bierze dyżury, których nie musi), że kiedyś był duszą towarzystwa, a teraz siedzi wycofany na spotkaniach rodzinnych, nic nie mówi
🧱 I tak, zajazd klasyczny to „cegiełka” w kierunku depresji czy zaburzeń lękowych. A na pewno kiedy jesteśmy świeżo po chorobie somatycznej czy w trakcie wychodzenia z jakiegoś zaburzenia psychicznego.
🙋 „No ale jak mam pracę, którą lubię, pracę pasję❓❓ ”
Odpowiadam:
Tak, można pogorszyć swój stan wkładając zbyt dużo energii i czasu w pracę, którą lubicie i jest Waszą pasją. Szczególnie kiedy jesteśmy w trudnym momencie w życiu.
Pracowałem z pacjentami, którzy teraz już wiedzą, że jest taki moment, w którym nastukają za dużo swoich wspaniałych projektów i depresja wybija.
I miałem pacjentów, którzy pojechali na wakacje (gdzie nie było ich ukochanej pracy!) i lęki o zdrowie ustąpiły.
🤔 No a czemu tak mamy, czemu się tak zajeżdżamy ... nawet jak nie musimy?
➡️ Ha, bo to zachowanie jest często wzmacniane w miejscu pracy! Awansują nas przez to często (bo mają dwa etaty w jednej osobie) I większość osób chce mieć mega zapełnione grafiki - ile znacie osób, które odpowiada Wam 💬 "Mam czas, nie jestem zabiegany!" (ja od tego roku jestem ta osobą :)
➡️ Bo słyszmy, że jakiś milioner się dorobił ciężką pracą (zapominamy o szczęściu i rodzicach, którzy to są głównym predyktorem zamożności w życiu, sorry)
➡️ I w końcu, tak ktoś nam mógł tak przez 20 lat mówić, że "trzeba zapier..." , "ja nie byłem przez 20 lat na L4" "ja budowałem firmę i przez 10 lat nie byłem na wakacjach"! (...rodzice...)