Gabinet Psychologiczny dr Maja Megier

Gabinet Psychologiczny dr Maja Megier Przyjdź / połącz się, usiądź wygodnie i porozmawiajmy w czym mogę być Ci pomocna. Wierzę, że małe kroki potrafią prowadzić do dużych zmian.

Jestem doktorem nauk humanistycznych, psychologiem o specjalności psychologia kliniczna i zdrowia. W pracy z dziećmi, młodzieżą i rodzinami wiem, że każda osoba ma w sobie zasoby – czasem tylko potrzebuje wsparcia, by je dostrzec i zacząć z nich korzystać. Wspieram dzieci i rodziców w szukaniu rozwiązań, które są realne, oparte na mocnych stronach i dopasowane do ich codzienności. Przez 17 lat pracowałam na uczelni wyższej – prowadziłam zajęcia ze studentami oraz szkolenia dla specjalistów. Od wielu lat pracuję z dziećmi, młodzieżą i rodzinami w gabinecie (stacjonarnie i online) oraz poza nim , treningowo, indywidualnie, grupowo. Współpracuję ze żłobkami, przedszkolami, szkołami podstawowymi i ponadpodstawowymi, fundacjami edukacyjnymi. Od dawna także ze Stowarzyszeniem SOS Wioski Dziecięce. Bliskie jest mi podejście systemowe – wierzę, że gdy dorośli z otoczenia dziecka połączą siły, łatwiej jest znaleźć rozwiązania. Pracuję w nurcie Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (TSR), który skupia się na zasobach oraz na tym, co działa. Swoją pracę poddaję superwizji, uczestniczę w szkoleniach, konferencjach naukowych. Jestem także certyfikowanym trenerem Treningu Umiejętności Społecznych (TUS SST). Regularnie aktualizuję swoją wiedzę, śledząc badania i publikacje z zakresu psychologii rozwoju, psychologii klinicznej dzieci i młodzieży oraz edukacji. Podczas spotkań, z troską towarzyszę w odkrywaniu tego, co ważne, i tego, czemu przyjrzeć się trudno – z poszanowaniem dla wartości i tempa drugiej osoby. Na spotkaniach przyglądamy się wspólnie temu, czemu zechcecie się przyjrzeć i temu, czemu przyjrzeć się trudno.

Warto pielęgnować inne niż rodzicielstwo obszary swojego życia – relacje, pasje, pracę, rozwój. Im więcej miejsc, z któr...
24/07/2026

Warto pielęgnować inne niż rodzicielstwo obszary swojego życia – relacje, pasje, pracę, rozwój.
Im więcej miejsc, z których czerpiemy poczucie sensu i wartości, tym więcej elastyczności i zaufania możemy wnosić do relacji z dzieckiem.
Wtedy dziecko może skupić się na swoim najważniejszym zadaniu – dorastaniu, zamiast nieświadomie próbować potwierdzać wartość swojego rodzica.
Pomyśl. Co, poza rolą rodzica, przypomina ci o twoich mocnych stronach?

fot.S.Media

Czasem człowiek zasłania uszy przed światem, bo przez lata uczono go słuchać wszystkiego poza własnym wewnętrznym głosem...
07/07/2026

Czasem człowiek zasłania uszy przed światem, bo przez lata uczono go słuchać wszystkiego poza własnym wewnętrznym głosem.

Czasem mówi mniej, niż naprawdę chciałby powiedzieć.

Czasem zamyka oczy, żeby zobaczyć głębiej - poza rolami, oczekiwaniami i obrazem tego, kim „powinien” być.

Ojcostwo to codzienne spotkania z własnymi emocjami: z bezradnością, nadzieją, dumą i miłością. To także uczenie się, że obecność oznacza nieperfekcję.

Widzę nieraz na przykład ojców, którzy zamiast kolejnych wskazówek od otoczenia potrzebują przestrzeni, w której mogą zostać wysłuchani. Takiej przestrzeni potrzebują zresztą wszyscy rodzice — każdy, niezależnie od sytuacji rodzinnej, może czasem zagubić się w oczekiwaniach i próbie sprostania wyobrażeniom o „dobrym rodzicu”.

Kiedy udaje się stworzyć miejsce na rozmowę i refleksję, tata może lepiej usłyszeć siebie, nauczyć się nazywać to, co czuje, i zobaczyć własne zasoby. Wtedy łatwiej jest mu po swojemu(!) być blisko swojego dziecka.

Dzieci potrzebują obecnych ojców.
Ideały istnieją głównie w wyobrażeniach, i na instagramach.

fot.M.Z.Zulkeflee

Siedziałam niedawno w kawiarni w warszawskich Złotych Tarasach. Przy stoliku obok dziewczyny. Na oko 13–14 lat.– Widział...
16/06/2026

Siedziałam niedawno w kawiarni w warszawskich Złotych Tarasach. Przy stoliku obok dziewczyny. Na oko 13–14 lat.

– Widziałaś jak schudła Nadia?
– No, bierze te zastrzyki po których się chudnie.
– Serio?
– Mhm. A moja mama mówiła, że też pójdziemy do lekarza zapytać o te zastrzyki.
– Ale masz szczęście…
– No, bo sama nie mogę schudnąć.

Jeszcze kilka lat temu nastolatki rozmawiały o dietach. Dziś rozmawiają o lekach.

Jednak sprawa nie jest tak jednoznaczna, jak mogłoby się wydawać.

Z jednej strony - mamy postęp medycyny. Leki z grupy agonistów receptora GLP-1 to jedno z najważniejszych narzędzi leczenia otyłości. Badania pokazały ich skuteczność w redukcji masy ciała i poprawie parametrów metabolicznych również u młodzieży z otyłością, która nie odpowiadała na inne formy leczenia.
To oczywiste, że choroba otyłościowa jest źródłem cierpienia i potrzebuje skutecznego, wielodyscyplinarnego leczenia.

Z drugiej strony – mamy kulturę, w której ciało bardzo wcześnie staje się projektem do „naprawienia”.

Problem zaczyna się wtedy, gdy skuteczny lek medyczny staje się jednocześnie obietnicą społecznej akceptacji.

W pracy z nastolatkami coraz częściej słyszę o wstydzie. Że „wszyscy są szczuplejsi”, że „jak schudnę, to wreszcie będę okej” albo że „nie będą mnie wtedy wyzywać”.

Ten dialog z kawiarni jest tak naprawdę rozmową o znaczeniu ciała w życiu dziecka.
W języku młodzieży oznacza to często pytanie: czy istnieje szybka droga do bycia lubianą dzięki wyglądowi?

Psychologia rozwojowa dobrze opisuje ten mechanizm. W okresie dorastania obraz własnego ciała staje się jednym z kluczowych elementów tożsamości.
Jednocześnie liczne badania pokazują, że im silniej młodzi ludzie wierzą, że muszą być szczupli, żeby być lubianymi i akceptowanymi, tym częściej zmagają się z niską samooceną, smutkiem i problemami związanymi z jedzeniem.

Znajomy lekarz opowiadał mi niedawno, że kiedy trafia do niego młody pacjent z nadwagą, a rodzic pyta o zastrzyki na odchudzanie, najpierw stara się zrozumieć, jaki problem dziecko próbuje w ten sposób rozwiązać. Dopiero później zastanawia się nad uzasadnionym leczeniem analogami.
Czasem okazuje się, że oczekiwanym efektem nie jest tylko utrata kilogramów. Za prośbą o lek kryje się samotność, presja rówieśnicza albo lęk przed odrzuceniem. Innym razem przekonanie, że wartość człowieka zaczyna się od rozmiaru ubrania.

Oczywiście w przypadku otyłości farmakoterapia może być ważnym elementem leczenia. Problem pojawia się wtedy, gdy lek ma stać się odpowiedzią na coś, czego nie da się zmierzyć wagą.

Być może najważniejsze pytanie brzmi: jak sprawić, żeby młody człowiek nie czuł, że musi zmieniać swój rozmiar, aby poczuć się wystarczający?
Leki mogą wspomóc leczyć otyłość. I jednocześnie nie powinny leczyć samotności, wstydu ani odrzucenia.

zdj.E.Farahani

„Myślę, że rodzice nie są źli, tylko zmęczeni. Mają poczucie bezradności, która rodzi się z przeintelektualizowanych pot...
30/04/2026

„Myślę, że rodzice nie są źli, tylko zmęczeni.
Mają poczucie bezradności, która rodzi się z przeintelektualizowanych potrzeb i nierozumienia fizjologii rozwoju psychospołecznego dziecka.

A czasem wystarczy tylko usiąść na dywanie z dzieckiem i go posłuchać. Nic więcej.
Nie trzeba nic robić, mówić, wyciągać pięćdziesięciu zabawek i proponować zabaw sensorycznych.
Trzeba wejść w świat tego dziecka. Ono samo powie, czego potrzebuje.

Pamiętajmy jedno: rodzic nie jest pedagogiem i nigdy nie powinien nim być. Rodzic jest rodzicem. Dziecko nie musi mieć zaplanowanych aktywności o dokładnie wyznaczonych godzinach.
Jeśli rodzic czuje wewnętrzny imperatyw do tego, by codziennie wymyślać dziecku różnorodne zabawy, to szybko się wypali, zmęczy.

Rodzicom wtłoczono do głów niewłaściwe matryce do wychowywania dzieci.”

dr Przemysław Zakowicz, psychiatra dziecięcy w wywiadzie z Agatą Źrałko

fot.A.Pope

02/04/2026
-Co pomaga ojcu nawiązać lepszy kontakt z synem? -Na pewno postawa matki, która dobrze myśli o partnerze, ma do niego za...
27/03/2026

-Co pomaga ojcu nawiązać lepszy kontakt z synem?

-Na pewno postawa matki, która dobrze myśli o partnerze, ma do niego zaufanie, gra z nim w jednej drużynie, włącza go i wspiera w budowaniu więzi. (…)

(Wywiad z psychoterapeutą Maciejem Chodorkiem. Newsweek 23-29.03.2026)

fot. J.Kopriva

Nadmierne chronienie dzieci przed doświadczaniem różnych trudności wpisanych w życie osłabia ich rezyliencję. Rezyliencj...
20/03/2026

Nadmierne chronienie dzieci przed doświadczaniem różnych trudności wpisanych w życie osłabia ich rezyliencję. Rezyliencja to zdolność wracania do równowagi po trudnościach (stresie) i radzenia sobie mimo nich.
Z jednej strony rodzice mają w sobie ogromną potrzebę, wręcz instynkt, chronienia — żeby dziecko nie cierpiało, nie stresowało się, nie doświadczało porażek.
Z drugiej strony… życie i tak przynosi trudności, stres, nie zawsze sukcesy.
W podejściu Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach często patrzymy na zasoby i małe kroki. Dzieci budują swoją siłę, gdy mogą spróbować same — nawet jeśli coś nie wyjdzie.
Naszym zadaniem rodzicielskim nie jest zabranie im wszystkich przeszkód z drogi. Bardziej: bycie obok.
Trochę jak: „spróbuj, a ja tu jestem, gdybyś mnie potrzebował”.
Rezyliencja rośnie wtedy, gdy stres jest „do uniesienia” — a obok jest ktoś, kto daje poczucie bezpieczeństwa.
Może warto być uważnym na te momenty, kiedy już chcemy „ratować”… i zamiast tego zatrzymać się i zostać obok.

fot.Cz.Grabowska

Czy jest ktoś, kto wesprze młodych, gdy będą czuć się samotnie albo wpadną w tarapaty lub gdy będą czuć lęk czy w dorosł...
05/02/2026

Czy jest ktoś, kto wesprze młodych, gdy będą czuć się samotnie albo wpadną w tarapaty lub gdy będą czuć lęk czy w dorosłej przyszłości sobie poradzą?

Według młodzieży zapewnia to chat gpt („ktoś”, nie coś).

Nie ocenia ich.
Nie mówi „nie wymyślaj”, „nie wiesz co to jest problem”.
Nie pozwala się nudzić.
Nie męczy się, więc jest cierpliwy.
Nie mówi, że „to tylko hormony”, więc traktuje na serio.
Nie wygada tajemnic połowie rodziny, więc można mu zaufać.
Umie przeprosić i nie prawi kazań, więc jest szczery i autentyczny.
Pozwala być sobą, więc nie atakuje za wygląd.
Świetnie „wie”, co się czuje, więc w chaosie pomoże ogarnąć emocje.

Model Bezwzględnie Miły. Z uważną i nieoceniającą obecnością. Zawsze akceptujący, nawet jak się zrobi coś irracjonalnego. Jest „obok” jak jest potrzeba.

Tak słyszę coraz częściej od młodzieży.
Mądra wskazówka czego w życiu potrzebują. Głównie od dorosłych.

fot.B.Jordan

Baaardzo dobra książka. Wartościowa. Mądra. Nie skomplikowana. Konkretna. W sam raz na nowy rok. Napisana przez psycholo...
31/12/2025

Baaardzo dobra książka.
Wartościowa. Mądra. Nie skomplikowana. Konkretna. W sam raz na nowy rok.
Napisana przez psychologa psychoterapeutę pracującego w Warszawie.
Zachęca do zatrzymania się, refleksyjności, przyglądania się sobie oraz emocjom i zachowaniom innych ludzi.
Tytuł wygląda poradnikowo. Treść jest zdecydowanie merytoryczna.

Wiele jest „Ja i moja perspektywa” w codziennych narracjach człowieka skoncentrowanego na sobie, z zachodniego kręgu kulturowego. Autor Armen Mekhakyan wskazuje, że warto swoją perspektywę poszerzać o to, co może czuć i czego może potrzebować osoba obok.

Wyobrażam sobie, że dla niektórych ludzi ta książka może stać się lekturą zmieniającą codzienność.
Jednak przeczytanie może okazać się niewystarczające.
Oprócz czytania warto też działać i ćwiczyć, robiąc małe kroki, aby lepiej zauważać to, co dzieje się w emocjach i zachowaniu nas samych - oraz u ludzi wokół nas.

HAPPY NEW YEAR!

Prezent za grzeczność? Czy na prezent trzeba zasłużyć.W grudniu podobno trochę lżej rodzicom, bo w wychowanie można zaan...
17/12/2025

Prezent za grzeczność? Czy na prezent trzeba zasłużyć.

W grudniu podobno trochę lżej rodzicom, bo w wychowanie można zaangażować Mikołaja: „Jak będziesz niegrzeczny, to Mikołaj nie przyjdzie.”
Zwykle mówi się to w zmęczeniu. Wtedy gdy rodzicowi potrzeba chwili spokoju.
Dziecko wtedy słyszy, że musi się pilnować, żeby zasłużyć, że dziecka emocje są problemem. No i że błędy w relacji z rodzicem kosztują (relacja jest nagrodą).

Jeśli podarunek zależy od zachowania, to bardzo łatwo pomylić prezent z miłością. W głowie małego człowieka pojawia się myśl: „Jestem okej tylko wtedy, gdy jestem grzeczny.”

Tymczasem dzieci nie są „niegrzeczne”.
One bywają zmęczone.
Przestymulowane.
Zazdrosne.
Głodne uwagi.
A ich zachowanie to raczej informacja, nie wykroczenie.

A Mikołaj?
Nie stoi z notesem zaznaczając wykroczenie „niegrzeczność”. Nie szykuje mandatu „odbieram prezent”.
On naprawdę woli rozdawać radość niż strach.

fot.S.Harris

Adres

Kościuszki 7 Gabinet 104
Koszalin
75-404

Godziny Otwarcia

Wtorek 08:00 - 17:00
Środa 08:00 - 17:00
Czwartek 08:00 - 17:00
Piątek 08:00 - 17:00

Telefon

+48574595906

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychologiczny dr Maja Megier umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet Psychologiczny dr Maja Megier:

Skróty

Udostępnij

Kategoria