29/07/2026
Wakacje miały być odpoczynkiem… Dlaczego więc czasem są takie trudne?
Przed wakacjami często mamy wiele oczekiwań. Wreszcie odpoczniemy, przeczytamy książkę, posprzątamy dom, zrobimy remont, pojedziemy na wycieczki i będziemy spędzać z dziećmi dużo wartościowego czasu.
A potem przychodzi codzienność. Dzieci się nudzą, rodzeństwo częściej się kłóci, plan się rozsypuje, a my zamiast odpoczywać, próbujemy organizować wszystkim czas i gasić kolejne małe pożary.
Wakacje oznaczają też dużą zmianę dla dzieci. Znika znana struktura dnia i tygodnia. Nie ma szkoły lub przedszkola, stałych godzin, zajęć i codziennych rytuałów. Pojawiają się za to wyjazdy, goście, nocowanie w nowych miejscach, późniejsze chodzenie spać, więcej ludzi, hałasu i atrakcji.
Nawet przyjemne wydarzenia mogą przeciążać.
Dla niektórych dzieci brak planu oznacza wolność. Dla innych – niepewność i trudność w zorganizowaniu sobie czasu. Szczególnie mocno mogą odczuwać to dzieci neuroatypowe, wrażliwe sensorycznie albo potrzebujące przewidywalności.
W wakacje spędzamy też ze sobą znacznie więcej czasu. To oznacza więcej bliskości, ale również więcej okazji do konfliktów, zmęczenia i wzajemnego przebodźcowania. Rodzice często próbują jednocześnie odpoczywać, pracować, zajmować się domem i zapewniać dzieciom atrakcje. Nic dziwnego, że wszystkim czasem puszczają nerwy.
Co może pomóc?
🌿 pozostawienie w ciągu dnia kilku stałych punktów, np. podobnej pory posiłków i snu
🌿 przeplatanie atrakcji spokojniejszymi dniami
🌿 uprzedzanie dziecka, co wydarzy się danego dnia
🌿 rezygnacja z presji, że codziennie trzeba robić coś wyjątkowego
🌿 obniżenie oczekiwań również wobec siebie
Wakacje nie muszą być idealne ani wypełnione atrakcjami. Nie musimy wykorzystać każdej chwili, stworzyć dzieciom najpiękniejszych wspomnień i wrócić z wypoczynku z wyremontowanym domem oraz przeczytanymi pięcioma książkami.
Czasami naprawdę wystarczy, że te wakacje będą po prostu wystarczająco dobre. 💛
A jak jest u Was? Wakacje są bardziej odpoczynkiem czy logistycznym maratonem?