11/07/2023
Ostatnie dni misji spędziłam pracując w szpitalu 🏥 San Pio Hospital - Elżbietanki w Tanzanii Praca rozpoczynała się od godziny 8:00 do ostatniego pacjenta.
🚙Przychodziły osoby mieszkające w pobliżu jak również przyjeżdżały z daleka. Najdłuższą drogę do szpitala pokonała rodzina z Dodomy, jadąc 10 godzin samochodem, by pomóc ich synkowi z mózgowym porażeniem dziecięcym.
Wyzwaniem była bariera językowa. Garstka pacjentów znała angielski, a pozostali mówili tylko w Suahili. Zawsze nam towarzyszył lekarz/pielęgniarz👩🏾⚕️, by pomóc w rozmowie z pacjentami oraz zaczerpnąć trochę wiedzy z zakresu fizjoterapii.
Najczęściej występujące dolegliwości to ból dolnego odcinka kręgosłupa oraz kończyn dolnych, co prawdopodobnie wynika z tego, że na codzień ciężko pracują w gospodarstwach.
Spodziewałam się dolegliwości ze strony szyjnego odcinka kręgosłupa, ponieważ tutaj normą jest dźwiganie na prawdę ciężkich rzeczy na głowie już od dziecka. Ku mojemu zaskoczeniu pacjenci nie zgłaszali takich problemów.
📚 Praca polegała również na szkoleniu personelu. Fizjoterapia w Tanzanii właściwie nie istnieje. Podobno jest możliwość kształcić się w tym kierunku, jednak osoby z którymi tutaj rozmawiałam nie znały nikogo kto pracuje w tym zawodzie. Osoby, które uczyły się od zespołu otrzymały wiedzę praktyczną w zakresie podstaw terapii manualnej, masażu i ćwiczeń leczniczych.