15/05/2023
Wiosna, kolory, ożywienie w przyrodzie :) A w garnkach marazm. Wszystko już było, wszystko po raz kolejny gotuję... Nowe potrawy niby nęcą z różnych stron książkowo - internetowych, ale kończę na etapie czytania przepisów.
Tak, to znajomy stan kuchenny. Pojawia się razem ze zbyt długo przechowywanymi warzywami i owocami z ubiegłego roku, z truskawkami z przyulicznych straganów, z ostatnimi słoikami ogórków kiszonych w piwnicy.
Dlatego odpuszczam sobie ambitne projekty, i skupiam się na tym żebyśmy w ogóle zjedli coś razem :)
Dziś np. z różnych powodów żywiła nas Ikea :) Wczoraj obiad też sobie kupiliśmy :)
A ponieważ na tym kończą się gotowce, jutro melduję się w kuchni!