Refleksologia Elwira Grzesik

Refleksologia Elwira Grzesik Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Refleksologia Elwira Grzesik, Kraków.

Refleksolog poszukując w stopach dobrego zdrowia doprowadza organizm do równowagi biologicznej, a poprawiając działanie układu limfatycznego i krwioobiegu sprawia, że ciało mniej choruje.

24/07/2026

Wczoraj, kiedy Senat przegłosowuje ustawę Lex Szarlatan, Wanda Bratko stoi na OIOM-ie i walczy o ludzkie życie. To dla mnie symbol tak mocny, że trudno powstrzymać łzy.
Bo kiedy jedni dyskutują o tym, kto ma prawo pomagać, Ona po prostu pomaga. Jest tam, gdzie człowiek walczy o każdy oddech, gdzie liczy się wiedza, doświadczenie, pokora i ogromne serce.
Dla mnie to przypomnienie, że prawdziwym celem nas wszystkich powinien być człowiek. Nie podziały, nie wzajemne osądy, nie walka o rację. Tylko życie, cierpienie i nadzieja.
Patrzę na to wszystko z ogromnym wzruszeniem. To, co robi dzisiaj Wanda, ma dla nas wymiar większy niż słowa. Jest symbolem odwagi, powołania i człowieczeństwa.
Dziękuję. Z całego serca ❤️

Refleksologia to wsparcie, a nie cud – o odpowiedzialności za własne zdrowiePrzez lata pracy jako refleksolog nauczyłam ...
05/07/2026

Refleksologia to wsparcie, a nie cud – o odpowiedzialności za własne zdrowie

Przez lata pracy jako refleksolog nauczyłam się jednej bardzo ważnej rzeczy – refleksologia nie jest panaceum na wszystkie dolegliwości i choć z ogromną pokorą obserwuję, jak wiele dobrego potrafi uruchomić w organizmie, wiem też, że sama nie zrobi wszystkiego.
Często trafiają do mnie osoby zmęczone, zagubione, po wielu latach walki z różnymi dolegliwościami. Przychodzą z nadzieją, że kilka zabiegów odmieni ich życie. Rozumiem tę nadzieję, bo sama wielokrotnie widziałam, jak organizm potrafi odzyskiwać równowagę, ale wiem również, że nie możemy oczekiwać cudów, jeśli nie zadbamy o fundamenty naszego zdrowia.
Nasz organizm nie działa w pojedynczych układach. Nie można oddzielić jelit od odporności, hormonów od emocji, snu od regeneracji czy stresu od bólu. Kiedy jeden element zaczyna szwankować, bardzo często pociąga za sobą kolejne. To jak misternie utkana sieć połączeń, w której wszystko ma znaczenie.
Dlatego tak często rozmawiam z moimi klientami nie tylko o refleksologii, ale również o codziennych wyborach. O ruchu, który daje życie naszym komórkom. O odpowiednim nawodnieniu. O tym, co każdego dnia kładziemy na talerz. O konieczności uzupełniania niedoborów witamin i składników mineralnych. O trosce o mikrobiotę jelitową, która odgrywa ogromną rolę w funkcjonowaniu całego organizmu.
Refleksologia może wspierać, pobudzać naturalne procesy regulacyjne i pomagać organizmowi wracać do równowagi, ale nie zastąpi spaceru, szklanki wody, świadomego posiłku, snu ani troski o własne ciało.
Zawsze powtarzam, że zdrowie nie jest pojedynczym zabiegiem, tabletką czy suplementem. Zdrowie jest relacją, jaką budujemy ze swoim organizmem każdego dnia. To codzienne decyzje, małe kroki i gotowość do wzięcia odpowiedzialności za siebie.
Jako refleksolog mogę i chcę towarzyszyć w tej drodze. Mogę wspierać, obserwować i pomagać, ale najpiękniejsze efekty pojawiają się wtedy, gdy człowiek zaczyna współpracować ze swoim ciałem, a nie walczyć z jego sygnałami.
Bo nasze ciało nie jest naszym przeciwnikiem. Ono każdego dnia próbuje powiedzieć nam coś bardzo ważnego. Warto nauczyć się go słuchać.
Prawdziwe zdrowie zaczyna się wtedy, gdy przestajemy szukać cudów na zewnątrz i zaczynamy codziennie troszczyć się o siebie od środka.
RAZEM PO ZDROWIE ❤️

30/06/2026

Nie musimy czekać, aż organizm sam nas zatrzyma. Nie musimy udowadniać sobie i innym, że damy radę jeszcze trochę.
Czasem największą troską o siebie jest po prostu zatrzymanie się, oddech i pozwolenie sobie na odpoczynek.
Bo dopiero wtedy możemy naprawdę usłyszeć, czego potrzebuje nasze ciało, nasz umysł i nasze serce.
Pamiętaj: regeneracja to nie słabość. To mądrość.

WażneW upały nie chodzi o intensywną stymulację, tylko o uspokojenie i regulację. Ciało już pracuje w warunkach stresu t...
28/06/2026

Ważne
W upały nie chodzi o intensywną stymulację, tylko o uspokojenie i regulację. Ciało już pracuje w warunkach stresu termicznego, więc refleksologia ma je raczej „wyciszyć niż pobudzić”.

Historia Wanda Bratko daje nadzieję...Historia, której możesz być częścią...Zapraszamy na warsztaty 4- 5 lipca WARSZAWA....
23/06/2026

Historia Wanda Bratko daje nadzieję...

Historia, której możesz być częścią...

Zapraszamy na warsztaty 4- 5 lipca WARSZAWA.

Dla siebie, bo Ty jesteś Ważny i dla pokoleń, dla których możesz być światłem...

Powrót do życia- o zagubieniu i spełnieniu.

Kochani Refleksolodzy,

wielu z Was dostrzegło mój wielomiesięczny brak aktywności w mojej pasji, w Refleksologii, którą budowałam w Polsce przez ponad trzydzieści lat, dlatego czuję się w obowiązku aby
opowiedzieć Wam co się ze mną działo.

Jeszcze niedawno hucznie obchodziliśmy w Poznaniu wspólnie z Rodziną Polskich Refleksologów, ### lat istnienia PIR oraz moje 80- te urodziny. To był dla nas wszystkich czas radości i do dzisaj z wdzięcznością o nim myślę. Wydawało mi się, że już nic mnie nie
dosięgnie. Po latach obfitości, szczęścia, radości , wewnętrznego sukcesu dbania o cudowną pracę młodych refleksologów dla dobrego zdrowia zaczęłam dostrzegać, że JESTEM
SPELNIONA to więcej niż sukces dla jednych, dla innych narzędzie jakim zostałam obdarowana przy swoich narodzinach, a potem poszukiwanie ścieżki i pielęgnowanie aby nie zarosła chwastem.

Jednak, jestem człowiekiem jak każdy z nas, gruczoły, organy, układy, części ciała, umysłu, duch i psychika nie dały rady unieść traumy, która dotknęła moją rodzinę, jedyną Córkę i
dwoje Wnuków. Troska o nich i bezradność w obliczu krzywdy, która ich spotkała dosięgła moje matczyne i babcine serce.

Zabiegi refleksologii wspierały moje ciało, które jednak z
miesiaca na miesiąc upadało. Załamanie psychiczne, brak snu, duszenie się nocą, niechęć jedzenia, oczy nie chcą patrzeć, uszy robią wysiadkę z biegnącego pociągu, niechęć do życia
coraz większa. Głowa wewnątrz „zamglona” - bez sensu życia, tracę mowę - duszę się, sztywny kark, lewa ręka - od ramienia to ogrom niedomagań we wnętrzu mojego ciała.

Pocenie się ciała nocą i dniem, zimno, gorąco i drętwota kończyn mimo ćwiczeń - wciąż bezradność, nie rozmawiam o tym co boli, a nawarstwiło się tego w czasie całego mojego życia wiele. Moja miednica i jej wnętrze wypełnione trudną przeszłością, łącznie z kilkoma poronieniami jest bardziej ciężka niżeli kiedykolwiek.

Ramiona dźwigające głowę, dźwigające troski, smutki całego ciała, nie dające rady nieść dalej przekazały ten cieżar udom.
Nie spiąc nocami, pracowałam na kończynach, w dzień bezmyślność i ciężar ogarniały całe wnętrze mojego ciała. Stopy i ręce, twarz i głowa krzyczały o pomoc.

Zabiegi refleksologii to bólowa informacja, że jest źle. Przez stopy czuję potrzebę pomocy, przecież uczę czytania mowy stóp, rąk. Dostrzegam nerw błędny - to wiązka wielu niedomagań, ostatnio wiele się słyszy i czyta o neuropatii - ja już to mam w sobie do kolan, staram się… ale w całej bezradności nie ma mnie.

Przysłowie mówi: licz na siebie… szukaj w sobie…

Badania medyczne nie wykazały niczego niepokojącego, wyniki dobre, lekarz kardiolog, lekarz rodzinny zdiagnozował TRAUMĘ. Przez głowę przebiegają głupie myśli – po co mi więcej żyć? nie daję rady dźwigać na sobie tak wielu problemów codziennego życia.

I wtedy następuje nieoczekiwany ale wyjątkowy przełom:
wnuki z mama przestępują próg mojego domu.

Wolność.
bezpieczeństwo.
tak się wydaje…

Rodzina „skleiła” się, ale we mnie nie ma życia.
Biorę lekarstwa medyczne na traumę i depresję, a ja czuję, że dla ratowania mojej osobowości tworzą one we mnie jeszcze gorsze zagubienie, samopoczucie, robię się kompletnie ogłupiała,
bezmyślna do życia bez nocnego odpoczynku.

Zapach moczu, trudności w układzie trawiennym, wstręt w jamie ustnej - coraz gorsza bezradność fizyczna i psychiczna, mgła
mózgowa zalewa procesy w pracy ciała.

I wtedy następuje kolejny przełom, tym razem w relacjach z Córką. Dwie dusze, które po wielu latach połączyły się po wielu trudach i zagubieniu, bezradności, teraz przytuliły się.

W styczniu 2026 odczułam, że córka jest tu i teraz, aby ratować mnie, silną z przeszłości kobietę, dla której wydawało się to raczej niemożliwe.

Płacz i gorycz łez spływały w rozmowach z córką, aby uwalniać i rozumieć co ze mną się dzieje.

Przyleciała ratować matkę -
i przeprowadzić przez proces 𝐦𝐨𝐣𝐞𝐠𝐨 𝐩𝐨𝐰𝐫𝐨𝐭𝐮 do życia.

Dopiero teraz rozumiem to połączenie.
Moja głowa wciąż ciężka, pusta, zamglona bez siły zarządzania całym ciałem, umysłem , dlatego zdecydowałam się na jej sesje szamańskiego „rapé” - to roślina z Amazonii innego
krańca świata.

Pierwsze przyjęcie trochę trudne - wypiłam 8 szklanek wody - uczucie ciepła, życia, rozeszło się po głowie ale poczułam ulgę.

Połączyłam to ze sztuką oddychania, moja znajomośc pracy ciała z refleksologią wskazały mi moje zastoje, zablokowania, zaciśnięcie
w pracy mięśni, napięcie układu nerwowego. Poczułam nadzieję i ulgę.

Powtórzyłam to trzy razy w trzech etapach .
Zaczęłam wracać do życia.

Medyczna neuropatia jest uparta, wymaga czasu, pracy i cierpliwości. Zabiegi refleksologii dwa razy w tygodniu z połączeniem rapé - idealnie wgrywają mi się w korzystne efekty procesu samouzdrawiania. Czuję się z dnia na dzień sprawniejsza umysłowo, fizycznie, psychiczne. Dostrzegam powrót do swojego
wewnętrznego ja.

W uzgodnieniu z kardiologiem w dwa tygodnie odstawiłam lekarstwa na traumę i depresję, zmieniłam żywienie i wciąż pracowałam sama z sobą likwidując nadciśnienie.

Krok po kroku odnajdywałam samą siebie, mądre rozmowy z córką
zdejmowały ciężar z ramion. Nerw błędny wycisza się powoli ale z dobrym efektem. Nie rozpaczam, że straciłam 13 kg z wagi ale przez to nie miałam się w co ubrać, bo wszystko za
duże.

Medytacje, wyciszenia przed snem, bez telefonu, bez telewizora, komputera od godzin popołudniowych, ziołowe wsparcie dla wyciszenia układu nerwowego i pozostałych układów
zaczęłam to wszystko czuć w sobie. Odnalazłam swoje bicie serca a z nim głębię oddechu -
teraz to już codzienność.

Tak, przez te pięć miesięcy uczyłam się i dalej się uczę .
Zdecydowałam na naukę online Carl'a Junga, aby zmienić swoje nieznane ścieżki życia, one również dużo mi dały. Jung uczy o pracy z cieniem ludzkiej psychiki - a moja corka też.

Oczy, przed trzema laty wróciły do zdrowia, teraz ponownie
odmówiły swojej siły, więc znowu poszukuję zdrowia w refleksologii i wartości odżywiania we współpracy z układem moczowym. Ponownie córka zaproponowała wsparcie - teraz kropelki roślin buszu Amazonii -Sananga. Piekły moment a za chwilę czułam ich wartość i moc w palcach stóp.

Ja wszystko czuję w sobie przez stopy i ręce.
To przywilej pracy z refleksologią.

To REFLEKSOLOGIA przebudziła moją Duszę, Ciało i Umysł dla zdrowia i pracy innych jako balans biologiczny sprawnej pracy całego ciała.

Świat życia ludzi Amazonii zawsze mnie inspirował - tak jak moją MAMĘ pomoc chorym w szpitalu w czasie nocnych dyżurów. Odwijała opatrunki i przemywała rany, dawała im czas na oddychanie i opatulała ponownie zanim pielęgniarka i lekarz obudzą się z nocy.

Coś pozostało przekazane mnie w genach mamy.

Osiągnęłam pełną radość dla naszej wspólnej pracy, energię, dobrego ducha, wróciły w większym wymiarze procesy twórczej pracy dla refleksologów. Moje doświadczenie w
odzyskaniu zdrowia niech będzie kierunkiem dla każdego z nas. Wdzięczność dla wartości i mądrości pracy ciała człowieka nie zna granic.

Wdzięczna jestem teraz po czasie tej swojej „niedołężności”, nauczyłam wspaniałej pracy mimo że czasami pot spływa po plecach.

Nauczyłam Was czytać mowę stóp i dbać o własne ręce oraz wszystko co niezbędne dla zdrowia ludzi na fotelu. Teraz Aia pojawiła się w najbardziej zagubionym momencie mojego
życia, aby przekazać, jak wzbudzić i połączyć obfitość, dobrostan, przyjemność, spełnienie tego co osobiste, odnaleźć prawdę i autentyczność w swojej bezradności. Wiek życia to tylko
cyferki, bo nieważne ile masz lat, ale ile w latach masz życia i kogo spotykasz na ścieżkach swojej wędrówki.

Widzimy sie ponownie już w krotce - Warsztaty, Warszawa 4-5 lipca 2026. Zapraszam.

Wasza Spełniona i Nowo Odnaleziona Wanda

Zanim ciało zacznie krzyczeć...Czy refleksologia boli?To pytanie słyszę niemal każdego dnia i za każdym razem odpowiadam...
19/06/2026

Zanim ciało zacznie krzyczeć...

Czy refleksologia boli?
To pytanie słyszę niemal każdego dnia i za każdym razem odpowiadam dokładnie tak samo:
Nie, to nie refleksologia boli, boli ciało.
Refleksologia niczego nie wymyśla i niczego nie tworzy. Ona jedynie pokazuje to, co od dawna istnieje, a czego często nie chcemy albo nie potrafimy zauważyć.
Przez wiele miesięcy, a czasem lat, wysyłamy do naszego organizmu jeden komunikat: „Wytrzymaj jeszcze trochę.” Nie dosypiamy, żyjemy w napięciu, jemy w pośpiechu, ignorujemy zmęczenie, tłumimy emocje.
Ciało jest cierpliwe...
Najpierw szepcze, później mówi coraz głośniej, a kiedy nadal go nie słuchamy… zaczyna krzyczeć.
Tym krzykiem bardzo często jest właśnie ból.
Kiedy podczas zabiegu pojawia się tkliwość w określonym refleksie, nie oznacza to, że refleksolog sprawia ból. Oznacza to, że organizm odpowiada, że w tym miejscu jest historia napięcia, przeciążenia, stanu zapalnego lub zaburzonej równowagi.
WAŻNE!
To nie ręce refleksologa są źródłem bólu. One jedynie odsłaniają to, co ciało nosiło w sobie od dawna.
Pisałam o tym już wcześniej, ale ten temat pozostaje niezwykle aktualny.
Nauczyliśmy się zagłuszać sygnały płynące z organizmu. Łykamy tabletkę, żeby przestało boleć. Zaciskamy zęby i mówimy: „To nic, przejdzie.” Tylko że ból bardzo rzadko pojawia się bez powodu. Jest wiadomością i jest ostrzeżeniem. Jest prośbą o zatrzymanie się i spojrzenie na siebie z większą uważnością.
Dlatego nie pytam tylko: „Gdzie boli?”
Pytam również: „Dlaczego ciało wybrało właśnie ten sposób, aby zwrócić na siebie uwagę?”

Refleksologia uczy słuchania, uczy szacunku do własnego organizmu. Pokazuje, że ciało nie działa przeciwko nam. Ono każdego dnia próbuje nas chronić. A ból? Ból nie jest karą- jest komunikatem. Czasem cichym szeptem, a czasem rozpaczliwym wołaniem:
„Zatrzymaj się. Zobacz mnie. Zaopiekuj się mną.”
Właśnie dlatego warto słuchać swojego ciała, zanim będzie musiało krzyczeć.
Bo kiedy nauczymy się rozumieć jego język, odkrywamy coś niezwykłego – nasze ciało nie jest naszym przeciwnikiem. Jest najwierniejszym sprzymierzeńcem, nigdy nie działa przeciwko nam i zawsze próbuje nas ocalić.
I wiecie co? Mnie również czasem boli.
Jestem refleksologiem, ale przede wszystkim jestem człowiekiem. Zdarza mi się tak bardzo zaangażować w pomaganie innym, że na chwilę zapominam o sobie. Moje ciało wtedy również wysyła sygnały. Czasem delikatne, a czasem na tyle wyraźne, że nie sposób ich zignorować.
To właśnie refleksologia nauczyła mnie czegoś niezwykle ważnego – świadomości własnego ciała. I choć wciąż uczę się jej każdego dnia, wiem, że to ona daje mi umiejętność zatrzymania się. Zanim będzie za późno, zanim zmęczenie zamieni się w ból, a ból w krzyk.
Dziś już wiem, że troska o siebie nie jest egoizmem. Jest odpowiedzialnością, bo tylko wtedy, kiedy sama słucham swojego ciała, mogę z jeszcze większą uważnością słuchać ciała drugiego człowieka.
Może więc następnym razem, gdy poczujesz ból, zamiast pytać: „Jak go uciszyć?”, zapytaj siebie: „Co moje ciało próbuje mi powiedzieć?”
Czasem jedna szczera odpowiedź potrafi zmienić więcej niż kolejne próby zagłuszenia tego, co od dawna domaga się naszej uwagi.

RAZEM PO ZDROWIE ❤️

08/06/2026

Każde szkolenie jest dla mnie wyjątkową podróżą do fascynującego świata refleksologii. To nie tylko przekazywanie wiedzy i technik, ale przede wszystkim spotkanie z ludźmi, którzy otwierają swoje serca na coś niezwykłego.
Wczorajsze szkolenie I stopnia refleksologii stóp było początkiem pięknej drogi. Drogi pełnej odkryć, zachwytów, nowych doświadczeń i momentów, które pokazują, jak ogromną mądrość nosi w sobie ludzkie ciało. 👣✨
Patrząc na Wasze zaangażowanie, ciekawość i błysk w oczach podczas pierwszych kroków w refleksologii, czułam ogromną radość i wzruszenie. To właśnie dla takich chwil kocham uczyć. Dla momentów, kiedy wiedza staje się inspiracją, a zainteresowanie przeradza się w prawdziwą pasję.
Mam nadzieję, że udało mi się pokazać Wam choć część piękna, które od lat odnajduję w refleksologii. Mam nadzieję, że zasiałam w Was ziarenko fascynacji, które będzie kiełkować, rozwijać się i prowadzić Was dalej tą niezwykłą ścieżką.
Dziękuję Wam za zaufanie, otwartość, wspólny śmiech, pytania i energię, którą wnieśliście do tej sali. Wierzę, że dla wielu z Was był to nie tylko pierwszy dzień nauki, ale początek wyjątkowej przygody, która może odmienić sposób patrzenia na zdrowie, człowieka i dotyk. #
Z całego serca życzę Wam, aby refleksologia zachwycała Was każdego dnia tak samo, jak zachwyca mnie od lat. ❤️
To dopiero początek naszej wspólnej podróży... Polski Instytut Refleksologii

Adres

Kraków
31-231

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 19:00
Wtorek 10:00 - 19:00
Środa 10:00 - 19:00
Czwartek 10:00 - 19:00
Piątek 10:00 - 19:00
Sobota 09:00 - 13:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Refleksologia Elwira Grzesik umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Refleksologia Elwira Grzesik:

Skróty

Udostępnij