17/11/2025
Kiedy rok temu uczestniczyłam początkiem października we warsztatach z ustawień systemowych Hellingera... Chyba nie przypuszczałam, że życie może mnie tak mocno sponiewierać😅
Gdyby ktoś jeszcze nie wiedział co uważam osobiście o ustawieniach spopularyzowanych przez tego intrygującego zakonnika, to już objaśniam - chore gów$o😎
W połowie roku byłam już mocno na NIE z wszelkimi własnymi procesami rozwojowymi. Miałam dość. Ale w sierpniu połączyłam kropki i zrozumiałam wszystko. Powstałam jak feniks z popiołów.
I stało się. Znowu wybrałam się na te 3 dniowe cholerne ustawienia w poprzedni poniedziałek😌 Cóż to był za wspaniały proces (procesy) z pięknymi ludźmi. Były też trudne doświadczenia, ale bardzo potrzebne. Duża wdzięczność za wspólny czas.
Wywodzimy się z różnych środowisk, mamy różne podejścia. Prawda jest jedna, lecz ma różne perspektywy i może okazać się na wiele możliwości. Nasza droga jest różnorodna, lecz prowadzi do jednego Źródła. Do światła.
Dziękuję mojej własnej dysocjacji, która pozwoliła mi przetrwać te długie lata w "skorupce". Jest mi wyjątkowo lekko z moją obecną autentycznością. Jestem wdzięczna za dar życia. Wdzięczna każdemu z was za wspólne chwile i doświadczenia. Nie zawsze przyjemne. Dziękuje. Pamiętaj, jesteś cudem.
Uznanie cienia i odkrywanie w sobie promieni światła nie jest łatwe. Tak jak doświadczanie kruchego życia z ludzkiej perspektywy przez pryzmat tradycji, emocji czy też głęboko rozumianej duchowości. Niekiedy bardzo boli. Ale wiem jedno. Pięknie jest mieć ciało🥰🥹