Centrum Psychoterapii i Psychiatrii

Centrum Psychoterapii i Psychiatrii Kraków • od 1992 roku
Psychiatria dorosłych • dzieci i młodzieży
Psychoterapia • Farmakoterapia
Miejsce, w którym doświadczenie spotyka uważność

Czy wiesz, że jesteśmy najstarszym komercyjnym centrum psychiatrycznym i psychoterapeutycznym w Polsce? Centrum Psychoterapii powstało 11 lutego 1992 roku w Krakowie.

Biblioteka w Centrum  #1Fundamentów zwykle nie widać.Dopóki ktoś nie przypomni nam, kto je zbudował.Dlatego pierwszą ksi...
15/06/2026

Biblioteka w Centrum #1

Fundamentów zwykle nie widać.
Dopóki ktoś nie przypomni nam, kto je zbudował.

Dlatego pierwszą książką otwierającą Bibliotekę Centrum są „Drogi do szczęśliwości” prof. Jacka Bomby i Wandy Szaszkiewicz - osób, które współtworzyły historię Centrum Psychoterapii i Psychiatrii.

To dla mnie szczególna publikacja.
Miałam przywilej poznać autorów osobiście i obserwować nie tylko ich dorobek zawodowy, ale także sposób myślenia o człowieku. Sposób, który przez lata budował we mnie szacunek do ich wiedzy, doświadczenia i refleksji.

Choć tytuł mówi o szczęściu, nie jest to książka z gotowymi receptami na dobre życie.
To książka dla osób, które chcą lepiej rozumieć siebie i innych.

Dla tych, którzy interesują się psychologią, zdrowiem psychicznym, relacjami i tym, co nadaje życiu poczucie sensu.

Dla tych, którzy wolą zatrzymać się na chwilę i pomyśleć, zamiast szukać kolejnej szybkiej odpowiedzi.

Polecamy ją, ponieważ przypomina o czymś bardzo ważnym:zrozumienie człowieka zawsze zaczyna się od ciekawości, uważności i gotowości do zadawania pytań.A właśnie od tego zaczyna się również dobra psychoterapia.

To pierwszy tytuł w Bibliotece Centrum - miejscu, w którym będziemy dzielić się książkami, które pomagają lepiej rozumieć człowieka, a nie tylko dostarczają wiedzy.

Centrum Psychoterapii i Psychiatrii

W Centrum Psychoterapii i Psychiatrii pacjent zawsze pozostaje w centrum naszej uwagi.Każdy termin w kalendarzu jest cza...
08/06/2026

W Centrum Psychoterapii i Psychiatrii pacjent zawsze pozostaje w centrum naszej uwagi.

Każdy termin w kalendarzu jest czasem zarezerwowanym wyłącznie dla jednej osoby - czasem przeznaczonym na rozmowę, diagnozę, leczenie i wsparcie.

Gdy wizyta nie zostaje wykorzystana lub jest odwoływana w ostatniej chwili, często tracimy możliwość zaoferowania tego terminu komuś, kto właśnie potrzebuje pomocy.

Dlatego nasze zasady dotyczące odwoływania wizyt są elementem standardu jakości opieki. Pozwalają nam dbać o dostępność terminów, ciągłość procesu terapeutycznego i sprawiedliwy dostęp do specjalistów dla wszystkich pacjentów.

Każdy niewykorzystany termin to utracona szansa, by pomóc komuś innemu.

Dziękujemy za odpowiedzialność, wzajemny szacunek i współtworzenie miejsca, w którym jakość opieki i dobro pacjenta są najważniejsze.

28/05/2026

Centrum Psychoterapii i Psychiatrii. Kraków, od 1992 roku.

Pacjent, który dziś szuka psychiatry czy psychoterapeuty, to nie ten sam pacjent, co w 1992 roku.
Dziś jest bardziej świadomy. Zadaje więcej pytań. Chce rozumieć proces leczenia, a nie tylko w nim uczestniczyć.

Centrum dojrzewało razem z nim. Przez trzydzieści cztery lata, według jednej, niezmiennej zasady: pacjent zasługuje na specjalistę, nie na kogoś, kto wysłucha.

24/05/2026

Gdy czujesz, że tracisz kontrolę, Twój mózg jest w trybie przetrwania. Musisz go z niego „wybić”, angażując zmysły.

Zrób to teraz:
1. Wydłuż wydech – niech trwa dwa razy dłużej niż wdech. To fizyczny przełącznik dla Twojego układu nerwowego.
2. Metoda 5-4-3-2-1 (szczegóły w wideo) – przerzuć uwagę z myśli na to, co wokół Ciebie.

Lęk to tylko fala. Nie walcz z nią, po prostu na niej „płyń”, aż opadnie. A zawsze opada.

Zapisz, żeby mieć pod ręką w razie potrzeby! 📌

Wielu z nas kojarzy słowo „granica” z murem, drutem kolczastym lub barierą, która ma kogoś odizolować. W psychologii rel...
20/05/2026

Wielu z nas kojarzy słowo „granica” z murem, drutem kolczastym lub barierą, która ma kogoś odizolować. W psychologii relacji definicja ta jest jednak zupełnie inna. Granica to miejsce, w którym kończę się ja, a zaczynasz ty. To jasna informacja o tym, co jest dla nas akceptowalne, a co nie, co nas karmi, a co wyczerpuje.
Stawianie granic to w rzeczywistości akt najwyższego zaufania. Mówiąc partnerowi, gdzie leżą nasze limity, dajemy mu „instrukcję obsługi” nas samych, zapobiegając tym samym wybuchom złości czy narastającej latami niechęci.
Dobre granice w związku działają jak ramy obrazu – chronią to, co jest w środku, i pozwalają dziełu (czyli Waszej miłości) trwać w nienaruszonym stanie. Mówienie „nie” nie jest aktem egoizmu, lecz fundamentem autentyczności. Tylko będąc w pełni sobą, z uwzględnieniem własnych potrzeb, możemy zbudować relację, która nie dusi, lecz daje przestrzeń do wzrostu.

Jeśli czujesz, że w Twoim związku stawianie granic wywołuje ogromny lęk lub kończy się zawsze karczemną awanturą, warto rozważyć wsparcie terapeutyczne, które pomoże wypracować bezpieczne wzorce komunikacji.

emocje, związek, relacje, granice, granice w związku, terapia par, psychologia, zdrowie psychiczne, granice w relacjach, miłość

W dzisiejszym świecie, gdy ktoś mówi: „Jestem alkoholikiem”, spotyka się ze współczuciem lub dystansem. Gdy ktoś mówi: „...
17/05/2026

W dzisiejszym świecie, gdy ktoś mówi: „Jestem alkoholikiem”, spotyka się ze współczuciem lub dystansem. Gdy ktoś mówi: „Jestem pracoholikiem”, często słyszy w odpowiedzi: „Zazdroszczę Ci dyscypliny” albo „Chciałbym mieć Twoją pasję”. To błąd, który zabija. Pracoholizm nie jest pasją, ambicją ani „dobrą etyką pracy”. To ciężkie, behawioralne uzależnienie, które niszczy mózg, ciało i więzi dokładnie tak samo, jak substancje psychoaktywne.Oto artykuł napisany w mocnym, bezkompromisowym tonie, który odczarowuje społeczny blask pracoholizmu i obnaża go jako destrukcyjne, śmiertelne uzależnienie.

Pracoholizm: Jedyne uzależnienie, za które dostajesz brawa
W dzisiejszym świecie, gdy ktoś mówi: „Jestem alkoholikiem”, spotyka się ze współczuciem lub dystansem. Gdy ktoś mówi: „Jestem pracoholikiem”, często słyszy w odpowiedzi: „Zazdroszczę Ci dyscypliny” albo „Chciałbym mieć Twoją pasję”. To błąd, który zabija. Pracoholizm nie jest pasją, ambicją ani „dobrą etyką pracy”. To ciężkie, behawioralne uzależnienie, które niszczy mózg, ciało i więzi dokładnie tak samo, jak substancje psychoaktywne.

Wyjście z pracoholizmu jest trudniejsze niż z alkoholizmu, bo... nie można całkowicie przestać pracować. Leczenie polega na nauce „abstynencji od nadmiaru” i budowaniu tożsamości poza rolą zawodową. Wymaga to bolesnej konfrontacji z pytaniem: „Kim jestem, gdy nic nie robię?”.

Jeśli Twoja wartość zależy wyłącznie od Twojej wydajności – jesteś w niebezpieczeństwie. Pracoholizm to powolne samobójstwo, które odbywa się w blasku monitora i przy akompaniamencie powiadomień o nowych wiadomościach. Czas odłączyć zasilanie, zanim Twój organizm zrobi to za Ciebie.

Pracoholizm wymaga profesjonalnego leczenia i terapii. Jeśli czujesz, że praca przejęła kontrolę nad Twoim życiem, zrób pierwszy krok i poszukaj wsparcia.

pracoholizm, problemy społeczne, praca, zaburzenia behawioralne, zaburzenia psychiczne, psychologia, zdrowie psychiczne,

15/05/2026

-„Nie potrzebuję nikogo”
👉…czyli nauczyłem się, że poleganie na ludziach kończy się zawodem

-„Nie chce być dla nikogo problemem”
👉…więc ignoruję własne potrzeby

-„Nie mam czasu na odpoczynek”
👉…bo czuję się wartościowy/a tylko wtedy, gdy jestem produktywny/a

-„Nie lubię konfliktów”
👉…więc tłumię emocje i zgadzam się na rzeczy, których nie chce

-„Taki już jestem”
👉…i nie próbuję nic zmieniać, żeby nie poczuć dyskomfortu

• red flagi • komunikacja • psychologia • relacje • zdrowie psychiczne •

A co, jeśli to wcale nie Twój „trudny charakter”? 🛡️Często słyszymy o sobie: „jesteś taka zdystansowana”, „dlaczego zaws...
13/05/2026

A co, jeśli to wcale nie Twój „trudny charakter”? 🛡️

Często słyszymy o sobie: „jesteś taka zdystansowana”, „dlaczego zawsze musisz mieć rację?”, „jesteś zbyt miła, daj sobie wejść na głowę”. Z czasem sami zaczynamy w to wierzyć. Myślimy, że tacy po prostu jesteśmy.

Ale prawda jest zazwyczaj inna. To, co dziś nazywamy „cechą charakteru”, często jest zbroją, którą musieliśmy założyć jako dzieci, aby przetrwać w świecie, który nie zawsze był bezpieczny lub przewidywalny.

Spójrz na to z innej strony:

❄️ Chłód to nie brak serca – to mur postawiony tam, gdzie kiedyś zabrakło ochrony.

🤫 Cisza to nie manipulacja – to lęk przed krzykiem, który kiedyś oznaczał zagrożenie.

🎮 Kontrola to nie chęć dominacji – to próba oswojenia chaosu, w którym dorastałaś.

💪 Nadmierna niezależność to nie tylko siła – to strach przed ponownym rozczarowaniem.

🎭 Sarkazm to nie tylko humor – to tarcza, która nie dopuszcza nikogo zbyt blisko ran.

😇 Przesadna uprzejmość to nie tylko grzeczność – to wyuczona strategia przetrwania: „jeśli będę miła, będę bezpieczna”.

Dlaczego to ważne?
Zrozumienie źródła swoich reakcji to pierwszy krok do wolności. Twoje mechanizmy obronne kiedyś uratowały Ci życie (emocjonalne lub fizyczne). Spełniły swoją rolę. Ale dziś, w dorosłym życiu, mogą Cię już tylko ograniczać.

W procesie terapii uczymy się powoli zdejmować tę zbroję. Nie dlatego, że jest „zła”, ale dlatego, że w bezpiecznym miejscu nie jest już Ci potrzebna. Możesz odłożyć tarczę i sprawdzić, kim jesteś bez niej. 🌿

Daj znać w komentarzu, która z tych „tarcz” jest Ci najbliższa? A może już uczysz się ją powoli odkładać? 👇

09/05/2026

Mit 1: Terapia rodzinna oznacza, że w rodzinie jest „coś bardzo złego”.
Rzeczywistość: Terapia jest często narzędziem do poprawy komunikacji, zarządzania przejściowymi kryzysami (jak np. wyprowadzka dziecka, żałoba) lub pracy nad konkretnym, ale wcale nie „dramatycznym” problemem (np. trudności z zasypianiem dziecka, ciągłe kłótnie o obowiązki). Nie jest zarezerwowana tylko dla rodzin w głębokim kryzysie.

Mit 2: Terapeuta rodzinny wybierze, kto ma rację, a kto jest „złym rodzicem/dzieckiem”.
Rzeczywistość: Rolą terapeuty nie jest osądzanie ani wybieranie stron. Skupia się on na systemie rodzinnym – wzorcach interakcji i komunikacji. Pomaga wszystkim zobaczyć swoje role i odpowiedzialność w danym problemie.

Mit 3: Terapia rodzinna ma na celu „naprawienie” problematycznego dziecka (lub jednego członka rodziny).
Rzeczywistość: W ujęciu systemowym, problem u jednego członka rodziny (np. bunt nastolatka) jest często symptomem dysfunkcji w całym systemie. Terapia dąży do zmiany interakcji w całej rodzinie, a nie tylko do „wyleczenia” wybranej osoby.

Mit 4: Wszystkie problemy rozwiążemy na jednej sesji, a zmiany będą natychmiastowe.
Rzeczywistość: Zmiana wzorców komunikacyjnych i długotrwałych nawyków wymaga czasu i wysiłku. Jest to proces, który zazwyczaj trwa kilka do kilkunastu spotkań.

Mit 5: Na terapię trzeba przyjść zawsze w pełnym składzie.
Rzeczywistość: Choć często tak jest, terapeuta może zdecydować, że w danym momencie efektywniejsze będzie spotkanie tylko z rodzicami, z parą dzieci, lub z jednym członkiem rodziny, aby lepiej zrozumieć dynamikę systemu.

• terapia rodzinna • psychoterapia • psychologia • edukacja • mity • stereotypy •

Adres

Ulica Kamienna 21 (IV Piętro)
Kraków
31-403

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 20:00
Wtorek 10:00 - 19:00
Środa 10:00 - 19:00
Czwartek 10:00 - 19:00
Piątek 10:00 - 19:00

Telefon

+48500040290

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Centrum Psychoterapii i Psychiatrii umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Centrum Psychoterapii i Psychiatrii:

Skróty

Udostępnij