16/03/2022
RELAKSACJA W DOMOWYM ZACISZU- Techniki do wypróbowania cz. III
Techniki wizualizacyjne
U osób, które są w stanie utrzymać skupienie przez kilka lub kilkanaście minut, bardziej przydatne mogą być techniki wizualizacyjne. W ich ramach tworzy się plastyczne wyobrażenie miejsca, które wyzwala przyjemne uczucia. Typowe takie wyobrażenia to na przykład zielona łąka, polana w lesie, słoneczna plaża, brzeg spokojnej rzeki – miejsca, które kojarzą się ze spokojem, relaksem i bezpieczeństwem. Próbując sobie taką sytuację wyobrazić można pomyśleć:
„Wyobrażam sobie swoją wymarzoną łąkę. Jestem teraz na niej. Stąpam po aromatycznym, ciepłym mchu (…) promienie słońca delikatnie głaszczą moje ramiona i twarz (…) czuję delikatny wiatr we włosach (…) dzień jest spokojny, ciepły i przyjemny (…) drzewa wokół szumią delikatnie (…) w powietrzu unosi się delikatny i miły zapach sosny (…) gdzieś w górze słyszę leniwy śpiew ptaków (…)”.
Wizualizację można połączyć z napinaniem i rozluźnianiem mięśni, a następnie zakończyć ją przykładową sugestią:
„Napięcie znika i ogarnia mnie relaks (…) ciało jest odprężone (…) myśli płyną spokojnie (…) zaraz otworzę oczy i będę wypoczęta/wypoczęty jak po zdrowym śnie”.
Jeśli z kolei stan relaksu ma być drogą do lepszego snu, sugestia może dotyczyć uczucia odprężenia i zbliżającej się senności.
Efekty relaksacji
Wiele osób przy niewielkim wysiłku lub dzięki współpracy z wykwalifikowanym trenerem uzyskuje dzięki opisywanym technikom spokój i poczucie odzyskania kontroli nad życiem. Jednak nabycie umiejętności odprężania się przy zastosowaniu treningu relaksacyjnego wymaga w miarę regularnych ćwiczeń i pewnej wprawy. Aby efekty tych ćwiczeń były odczuwalne, trzeba je powtarzać około 3-5 razy w tygodniu, przez minimum 2 tygodnie. Brak skupienia, dbałości i pośpiech może być przyczyną słabych rezultatów, co wtórnie może nasilać niepokój („nawet to mi się nie udaje”). Dla niektórych może to być powodem dla sięgnięcia po środek lub lek uspokajający, co zwykle nie rozwiązuje problemów w sposób trwały. A czasami nasze problemy emocjonalne i psychiczne mają głębsze podłoże i pomocna może być porada psychologa lub psychiatry. Żeby nie szukać daleko – depresja lub przewlekły, nasilony lęk, mogą być źródłem dużego cierpienia oraz trudności w codziennym funkcjonowaniu. W takich sytuacjach trwałą ulgę i poprawę może nam zapewnić psychoterapia lub leki przeciwdepresyjne czy przeciwlękowe. Nie warto cierpieć gdy dysponujemy skutecznymi metodami pomocy. Skuteczne wyćwiczenie umiejętności relaksacji znacząco wzmacnia nasze zasoby i daje dodatkowe siły do samodzielnego radzenia sobie z problemami codzienności.
Oto kilka proponowanych pozycji, którymi można się zainspirować:
A. Erkert: Dzieci potrzebują ciszy. Zabawy relaksacyjne na wiosnę, lato, jesień i zimę, Wydawnictwo Jedność 1999
B. Kaja: Zarys terapii dziecka, Wydawnictwo Uczelniane Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Bydgoszczy 1994
L. Kulmatycki: Ćwiczenia relaksacyjne, Agencja Promo-Lider 1995
S. Siek: Relaks i autosugestia, KAW, Warszawa 1996
S. Siek: Twoja odpowiedź na stres. Mały leksykon technik redukujących stres, Wydawnictwo Wrocławskie 1998
K. Vopel: Latający dywan. Łatwiejsza nauka dzięki odprężeniu. Ćwiczenia dla młodzieży w wieku od 13 roku życia, tom II, Wydawnictwo Jedność 2004
Dla dzieci można posłużyć się np. takim tekstem:
PSZCZOŁA SŁODUSZKA
Posłuchajcie bajki o pszczole Słoduszce. Postarajcie się przeżyć to, co ona. „Było lato, słońce mocno grzało. Pachniały kwiaty. Słoduszka od rana zbierała z kwiatów słodki nektar. Musiała bardzo szybko poruszać skrzydełkami. Poczuła zmęczenie. Ile to jeszcze kwiatów muszę odwiedzić? Zaczęła liczyć: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10. Słoduszce zaczął się plątać język, położyła się wygodnie na dużym liściu, rozluźniła zmęczone nóżki i łapki, zamknęła oczy. Jej brzuszek zaczął spokojnie oddychać. Jak mi dobrze. Moja prawa łapka staje się coraz cięższa, nie chce mi się jej podnieść. Moja lewa łapka staje się leniwa, nie chce mi się jej podnieść. Tylko mój brzuch równiutko, spokojnie oddycha. Prawa noga z przyczepionym woreczkiem miodu staje się ciężka, coraz cięższa i cięższa. Lewa noga, też z woreczkiem miodu staje się ciężka. Nie chce mi się jej podnieść. Głowa jest tak wygodnie ułożona. Jestem spokojna, słyszę spokojną muzykę. Czuję jak słońce ogrzewa moje nogi i łapki. Jest mi coraz cieplej. Jestem spokojna. Czuję się bezpiecznie. Ogarnia mnie senność. Zasypiam, zasypiam, zasypiam”.
PŁATKI ŚNIEGU
Idziesz do lasu na spacer. Jest zima. Drzewa liściaste są ogołocone. Możesz dostrzec jedynie zieleń jodeł. Idziesz przez chwilę, aż odczujesz na nosie płatki śniegu. Spoglądasz w niebo i zauważasz, że ku ziemi szybują białe płatki śniegu. Nasłuchujesz, o czym opowiadają. One chcą ci powiedzieć, że pragną pokryć ziemię delikatną warstwą śniegu. Pod tym śnieżnym przykryciem może ona odpoczywać w ciszy i obudzić się na wiosnę do nowego życia. Zamykasz oczy i przysłuchujesz się płatkom śniegu. Cicho, zupełnie cicho spadają one na ziemię. Robisz wdech i wydech, wdech i wydech. Oddychasz bardzo regularnie i samodzielnie. Od czasu do czasu możesz usłyszeć wycie zimnego wiatru. Ale wiesz, że ogrzewa cię twój wełniany szal i zrobiona na drutach czapka. Twoje ubranie chroni cię od zimna i opadów. W rękawiczkach i w butach zimowych jest ci bardzo ciepło. Idziesz więc dalej i przysłuchujesz się płatkom śniegu. Wgłębi duszy odczuwasz ciszę i czerpiesz z niej nową siłę. Robisz wdech i wydech. Obserwujesz, jak płatki śniegu pokrywają powoli drzewa, krzaki i trawę. Słyszysz, jak opowiadają o dzieciach na wsiach i w miastach, które cieszą się z białego przepychu i lepią bałwany. Mówią o jeżach i świstakach, które ułożyły się do snu w swoich kryjówkach przypudrowanych bielą mrozu. Opowiadają też o lisie, który z powodu nagłej burzy śnieżnej uciekł do jaskini niedźwiedzia. Uważnie przysłuchujesz się płatkom śniegu. Każdy z nich, który spada na ziemię, pozwala ci odczuć spokój. Robisz wdech i wydech, wdech i wydech. Powoli idziesz dalej. Na końcu lasu możesz rozpoznać pobielone śniegiem dachy domów. Wszystko jest spokojne i spokój jest także w tobie. A ponieważ jesteś całkiem wyciszony, możesz też odczuć w sobie nową silę. Jesteś znowu w swoim pokoju, otwierasz oczy. Powoli się podnosisz. Zaciskasz pięści i wyciągasz się. Teraz jesteś świeży i rześki!
Źródło: A. Erkert, Dzieci potrzebują ciszy. Zabawy relaksacyjne na wiosnę, lato...