02/04/2026
Miliony zdjęć dzieci ustawionych w rzędzie, z przyklejonymi uśmiechami, pozujących „do relacji” zamiast przeżywać chwilę.
Wycieczka? Projekt? Przedstawienie? Fajna lekcja? Dzień Dziecka? Dzień Wiosny? Zamiast bycia razem jest dokumentowanie. Zamiast więzi i zabawy jest content.
Nauczyciel nie jest już tylko nauczycielem. Staje się fotografem, operatorem, twórcą materiałów „na fanpage”. A dzieci? Zamiast doświadczać, uczą się pozować.
I to jest tylko jedna strona.
Druga to my, dorośli. Rodzice stojący na wydarzeniach z telefonami wyciągniętymi nad głowami. Nagrywający WSZYSTKICH, nie tylko swoje dzieci. Bez zgody. Mam przed oczami początek roku: scena, dzieci spięte i przerażone, a pod sceną ściana telefonów. Nie polecam. Naprawdę.
Dzieci mają prawo:
– do prywatności,
– do bycia poza kadrem,
– do autentyczności, a nie odgrywania.
To jest odpowiedzialność dorosłych. Placówek, które publikują wszystko jak leci. I nas, rodziców, którzy dorzucają swoje.
Dlatego wspieramy akcję . Bo wizerunek dzieci to nie materiał promocyjny, tylko dane wrażliwe. Bo dzieciństwo nie powinno dziać się „pod publikę”.
Dajcie znać, jak to u Was wygląda.
📚 Polecamy wam książkę "Nowa dyscyplina", gdzie autor zajmuje się tematem wpływu mediów na rozwój dzieci. Książka na natuli.pl: https://natuli.pl/produkt/nowa-dyscyplina-cieple-spokojne-i-pewne-wychowanie-od-malego-dziecka-do-nastolatka