14/05/2026
Lubię czasem kupić jakiś nowy gadżet dla mnie i mojego psa, ale nie uważam, że 90% z nich jest nam niezbędna do życia 🤷🏼♀️ Są jednak rzeczy, których zakup i mądre stosowanie zmieniły moje życie z Ryjkiem na lepsze!
Pierwsze primo - KAGANIEC!
Jak mnie trochę znacie, to wiecie, że jestem propagatorką kagańców i chciałabym, żeby ludzie mniej się ich bali. U nas wprowadzenie kagańca totalnie zmieniło nasze życie na lepsze! Dzięki niemu odważyłam się bardziej zaufać Ryjkowi w codziennych sytuacjach, w których do tej pory bardzo go kontrolowałam ze strachu, że kogoś ugryzie. Oczywiście kaganiec nie zwolnił mnie z kontroli - dalej mam oczy dookoła głowy i w razie potrzeby reaguję, ale okazało się, że w wielu przypadkach Ryjek podejmuje bardzo dobre decyzje i mogę mu zaufać (a kaganiec daje mi w tym bufor bezpieczeństwa).
Nie mówiąc już o tym, ile ciężaru spadło ze mnie, bo w kagańcu trudniej zjeść jakieś trujące znalezisko, co przy Ryjkowych problemach z trzustką często spędzało mi sen z powiek!
Drugie primo - PRZYWOŁANIE NA GWIZDEK!
Ryjek ma dobre przywołanie, ale zrobienie awaryjnego przywołania na gwizdek dało mi +100 punktów do pewności i pozwoliło dać mu więcej wolności na spacerach. Doceniam to zwłaszcza w wietrzne dni, kiedy mój głos nie przebija się tak dobrze przez szumiący świat. Dźwięk gwizdka dużo łatwiej przebija się też do psiej głowy, kiedy jest w dużym pobudzeniu, co pozwala mi odwołać Ryjka z początku pogoni albo od innego psa.
I trzecie primo ultimo - KLATKA SAMOCHODOWA Z ATESTEM!
Wcześniej Ryjek jeździł na tylnej kanapie, przypięty pasem, i było to super słodkie, bo mogłam podczas jazdy zerkać, jak sobie słodko śpi! Ale z tyłu głowy zawsze miałam tę myśl, że w razie wypadku albo ostrzejszego hamowania ani on, ani my nie jesteśmy w takiej konfiguracji bezpieczni. Dodatkowo Ryjek często pobudzał się, kiedy widział ruch za oknem. Były momenty, że ciężko mu było wychillować w aucie i np. zaczynał podgryzać matę. Wszystkie te problemy skończyły się odkąd zaczął jeździć w klatce w bagażniku - sam pakuje się do niej z radością, a potem idzie w niej w dobre spanko. A ja mam poczucie, że jest bezpieczniejszy, co ma dla mnie ogromne znaczenie.