Projekt Psychoodporność

Projekt Psychoodporność Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Projekt Psychoodporność, Psycholog, Kraków.

Projekt Psychoodporność to propozycja kompleksowego wsparcia w zakresie:
- konsultacji psychologicznych i psychoterapii
- interwencji kryzysowej
- doradztwa zawodowego i coachingu kariery
- konsultacji psychologa dziecięcego
- porad prawnych
Zapraszamy!

W procesie budowania odporności psychicznej ogromną rolę odgrywa to, jak człowiek interpretuje to, co mu się przytrafia....
06/05/2026

W procesie budowania odporności psychicznej ogromną rolę odgrywa to, jak człowiek interpretuje to, co mu się przytrafia. Innymi słowy: nie tylko samo doświadczenie ma znaczenie, ale też to, jak je rozumiemy i oceniamy.

Ludzie bardzo różnie reagują na trudne lub nieprzyjemne sytuacje. Dla jednych mogą one być czymś, co da się stopniowo „przetrawić” i włączyć do doświadczenia, dla innych mogą mocno zaburzać poczucie równowagi i utrudniać adaptację.
Duże znaczenie ma tu kilka rzeczy:
• jak bardzo dane wydarzenie jest dla nas silne,
• na ile jest zaskakujące lub nieprzewidywalne,
• oraz jak bardzo wiąże się z poczuciem bólu lub dyskomfortu (nie tylko fizycznego, ale też emocjonalnego).

Takie trudne doświadczenia mogą wpływać na to, jak działa nasza uwaga i sposób myślenia.

Na co dzień nasz mózg działa w oparciu o przewidywania, czyli pewne „wewnętrzne założenia” o tym, co się wydarzy. Dzięki temu możemy planować i działać w sposób uporządkowany (to tzw. myślenie „odgórne”, oparte na celach i interpretacji).
Jednak w sytuacji silnego stresu lub zagrożenia ten sposób działania może zostać osłabiony. Wtedy bardziej zaczynamy reagować „tu i teraz” na bodźce z otoczenia, a więc bardziej emocjonalnie, automatycznie, czasem też impulsywnie (czyli bardziej „oddolnie”).

W praktyce oznacza to, że:
• zamiast spokojnie analizować sytuację, łatwiej reagujemy na to, co nas najbardziej pobudza,
• trudniej utrzymać koncentrację na celu,
• a emocje, zwłaszcza lęk, zaczynają mocniej kierować uwagą.
Lęk ma tu szczególną rolę, bo zawęża uwagę i sprawia, że trudniej korzystać z bardziej „świadomego”, refleksyjnego sposobu myślenia. W efekcie w sytuacjach przeciążenia emocjonalnego tracimy część zdolności do spokojnej oceny sytuacji i regulowania własnych reakcji.

Na podst.: Yao, Z.-F., & Hsieh, S. (2019). Neurocognitive Mechanism of Human Resilience: A Conceptual Framework and Empirical Review. International Journal of Environmental Research and Public Health, 16(24), 5123. https://doi.org/10.3390/ijerph16245123

Photo by Monamie Chakravarti from Pexels: https://www.pexels.com/photo/pink-flower-growing-on-concrete-wall-36500350/

"Godząc [to, co możemy i czego nie możemy dostać od innych] w przykrojonych na rzeczywistą miarę wizerunkach innych i si...
24/02/2026

"Godząc [to, co możemy i czego nie możemy dostać od innych] w przykrojonych na rzeczywistą miarę wizerunkach innych i siebie samego, zaczynamy rezygnować z tego, z czego musimy, zaczynamy akceptować nieuniknione straty (...)

To, co nazywamy testem rzeczywistości zaczyna się już we wczesnym dzieciństwie, kiedy dostrzegamy, że pragnienie czegoś jeszcze niczego nie załatwia, że pobożne życzenia i marzenia nie mogą nas zbyt długo ogrzewać, pocieszać czy sycić. Przyswajamy sobie poczucie rzeczywistości, co oznacza, że możemy określić, czy coś rzeczywiście istnieje, czy nie i znaczy też, że choćbyśmy ze wszystkich sił wyczarowywali wizję zaspokojenia naszych pragnień, jesteśmy już w stanie uświadomić sobie, że taka wizja to obraz w naszej głowie, a nie namacalna obecność czegoś lub kogoś w naszym pokoju.

Poczucie rzeczywistości pozwala nam także oceniać samych siebie i świat z względną dokładnością. Akceptowanie rzeczywistości oznacza, że pogodziliśmy się z ograniczeniami i ułomnościami- naszymi i świata. Oznacza, że wyznaczamy sobie możliwe do osiągnięcia cele, że dokonujemy kompromisów i wprowadzamy substytuty w miejsce dziecięcych tęsknot. (...)

Jako zdrowi, dorośli ludzie pojmujemy, że rzeczywistość nie może zrekompensować nam naszych przeszłych rozczarowań, cierpień i utrat."
/To, co musimy utracić. J. Viorst, 2020. s. 77, 211.
https://www.pexels.com/photo/woman-head-near-window-15161390/

ŚWIADOMA ZGODA W PSYCHOTERAPII Jednym z fundamentów pracy w psychoterapii jest świadoma zgoda, której celem jest umożliw...
03/02/2026

ŚWIADOMA ZGODA W PSYCHOTERAPII

Jednym z fundamentów pracy w psychoterapii jest świadoma zgoda, której celem jest umożliwienie pacjentowi podejmowania autonomicznych, przemyślanych decyzji dotyczących własnego leczenia i zdrowia psychicznego.

Psychoterapeuta dzieli się swoim rozumieniem trudności, z którymi zgłasza się pacjent. Ważne jest, aby nie była to jednostronna ocena, ale wspólne przyglądanie się temu, co dana osoba przeżywa, czyli jakie objawy zauważa, jak długo one trwają, w jakich sytuacjach się nasilają i jak wpływają na codzienne funkcjonowanie.

Kolejnym krokiem jest omówienie możliwych przyczyn trudności oraz tego, jak zwykle przebiega dany problem, jaka jest jego dynamika. Dzięki temu pacjent może lepiej zrozumieć swoje doświadczenia i zobaczyć, że często nie są one odosobnione ani „dziwne”, lecz wpisują się w określone mechanizmy psychologiczne, mają swój ukryty sens i skądś wynikają.

Istotnym elementem świadomej zgody jest również szczera rozmowa o tym, co może się wydarzyć, jeśli leczenie nie będzie kontynuowane. Nie chodzi o straszenie, ale o rzetelne przedstawienie możliwych konsekwencji pozostawienia trudności bez wsparcia terapeutycznego. Taka wiedza pozwala podejmować decyzje w sposób bardziej świadomy i odpowiedzialny.

Bardzo ważne jest także wyjaśnienie, na czym polega proponowana metoda terapii. Pacjent powinien wiedzieć:
- jak może wyglądać proces leczenia,
- ile czasu może potrwać terapia (jeżeli jest możliwe określenie tego czasu),
- jakie korzyści może przynieść,
- jakie trudności mogą pojawić się po drodze.

Warto podkreślić, że psychoterapia bywa procesem wymagającym. Czasem może wiązać się z przejściowym nasileniem emocji, lęku czy dyskomfortu. Informowanie o tym wcześniej buduje zaufanie i pozwala pacjentowi przygotować się na naturalne etapy pracy terapeutycznej.

Świadoma zgoda obejmuje również omówienie alternatywnych metod leczenia. Pacjent ma prawo wiedzieć, że istnieją różne podejścia terapeutyczne, formy wsparcia czy inne możliwości leczenia: wraz z ich potencjalnymi korzyściami i ograniczeniami.

Dzięki temu może wybrać drogę, która najlepiej odpowiada jego potrzebom, wartościom i gotowości do pracy nad sobą.
Proces świadomego podejmowania decyzji nie kończy się na jednej rozmowie ani nie dotyczy tylko początkowego etapu. Jest bardziej ciągłą współpracą, w której terapeuta i pacjent wspólnie ustalają cele terapii, monitorują postępy i w razie potrzeby modyfikują kierunek tej wspólnej pracy. Relacja terapeutyczna opiera się wtedy bardziej na partnerstwie, a nie jednostronnym decydowaniu o przebiegu leczenia.

Świadoma zgoda jest więc nie tylko standardem etycznym, ale także ważnym elementem budowania poczucia bezpieczeństwa, zaufania i sprawczości pacjenta.

Na podst. Psychoterapia psychodynamiczna patologii osobowości. Leczenie self i funkcjonowania interpersonalnego. (2019). E. Caligor, O.F. Kernberg, J. F. Clarkin, F. E. Yeomans. Wyd. Polskie Towarzystwo Psychoterapii Psychodynamicznej. s. 322- 329.
Photo by Melissa Thomas from Pexels: https://www.pexels.com/photo/brown-arm-chair-3913574/

Dla niektórych święta oznaczają nie tyle odpoczynek i czas rodzinnej bliskości, co bardziej konfrontację z tym, że nie m...
22/12/2025

Dla niektórych święta oznaczają nie tyle odpoczynek i czas rodzinnej bliskości, co bardziej konfrontację z tym, że nie mają dokąd wrócić albo że miejsce, do którego wracają, nigdy nie było dla nich bezpiecznym domem.

W efekcie czas postrzegany stereotypowo jako bardzo rodzinny może wiązać się z poczuciem osamotnienia jeszcze większym niż na co dzień. Jest w nim często poczucie bycia nierozumianym, niewidzianym lub zepchniętym do roli, która niewiele ma wspólnego z tym, jaki jesteś dziś. I zamiast bliskości pojawia się poczucie obcości, z którym nie wiadomo, co zrobić.

Do tego dochodzi intensyfikacja presji rozwojowej: kiedy ślub? A dzieci? A drugie dziecko? A może byś to czy tamto… Może być w nich ukryta troska, ale jest ukryta za bardzo i staje się przez to wręcz nieczytelna. Dostajesz komunikat, że Twoje życie nie wygląda tak „jak powinno” i zapewne sam masz w związku z tym masę obaw i przemyśleń, na które te pytania działają jak zapalnik napięcia, które już i tak w Tobie jest. Konflikt gotowy.

Tym bardziej, że przy takiej dynamice ryzyko tego, że włączą Ci się wcześniejsze sposoby reagowania w relacjach rodzinnych jest znacznie wyższe. Stąd święta mogą być czasem pewnej regresji, gdy osoby dorosłe, samodzielnie funkcjonujące mogą nieświadomie wracać do takich sposobów funkcjonowania, które zdawały się już nie obowiązywać. Możesz się przez to stać kimś kto znów: dostosowuje się dla spokoju, stara się przede wszystkim unikać konfliktów, bierze na siebie odpowiedzialność za nie swoje emocje albo odwrotnie: prowokować wzrost napięcia, żeby w końcu je móc rozładować.

W tym momencie mówimy już o wyrażaniu przez obie strony rozczarowania, które ciężko wyrażać wprost, bo przecież w święta ma być miło i rodzinnie. Forma nie-wprost (bywa że bierno-agresywna) pomaga uniknąć konfrontacji i ułatwia ewakuację w racjonalizacje typu: „przecież tylko mówię, że” lub manipulacyjny gaslighting czyichś emocji. Ma być miło i rodzinie, więc nie psuj atmosfery.

Jakie tu są opcje manewru?

1. Zaakceptuj, że to może być trudne. Bez dorabiania ideologii o wdzięczności, rodzinie i „radzeniu sobie lepiej”. Jeśli czujesz napięcie, złość, smutek czy rozczarowanie to przyjmij je i zastanów się, czy realnie jest szansa, że te emocje zostaną faktycznie zaopiekowane w tych okolicznościach, a więc sprawdź swoje oczekiwania i dostosuj je do realnych możliwości.

2. Możesz wybrać, na ile odsłaniasz siebie. Nie musisz tłumaczyć całego swojego życia przy świątecznym stole ani nikogo przekonywać, że Twoje wybory mają sens. Czasem wystarczającą odpowiedzią jest zmiana tematu, jakiś ogólnik albo dyplomatyczna ewakuacja typu: „nie chcę teraz o tym rozmawiać”. Zazwyczaj jesteśmy bardziej chętni do rozmowy na emocjonalnie obciążające tematy wtedy, gdy czujemy, że druga osoba faktycznie chce poznać nasze zdanie i jest ciekawa naszych myśli.

3. Daj sobie prawo do szukania momentów na samoregulację. Wyjście na spacer. Telefon do kogoś życzliwego. Zamknięcie się w łazience na kilka minut. Zajęcie się dziećmi, psem albo zmywaniem. Złapiesz nieco dystansu i powinno być łatwiej poradzić sobie z napięciem, które się w Tobie pojawia, a które ciężko wyrazić wprost.

4. Nie próbuj załatwić wszystkiego w święta. To zazwyczaj nie jest dobry moment na rozliczenia, przełomy i wielkie rozmowy o wzajemnych zranieniach. Jeśli coś ma być kiedyś powiedziane to być może nie musi być powiedziane teraz, gdy wszyscy są w większym napięciu niż zwykle. Czasem największą troską o relację (i o siebie) jest odłożenie tematu na spokojniejszy czas.

I na koniec: jeśli te doświadczenia co roku wracają w podobnej formie to prawdopodobnie nie chodzi tylko o święta. Być może one są jedynie soczewką, w której widać coś znacznie starszego i głębszego, co wydarza się w Tobie albo/i dynamice rodzinnej. Święta nie są momentem, który magicznie uzdrawia relacje. Często raczej je odsłaniają: pokazują to, co działa, i to, co pozostaje trudne. I z tym już nie trzeba zostawać samemu w każdy inny dzień roku.

Adres

Kraków

Telefon

579054288

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Projekt Psychoodporność umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij