19/05/2026
Lubię konwalię za ich dwoistą naturę. Są symbolem niewinności i piękna, a jednocześnie kryją w sobie silne toksyny. W psychologii Carla Junga powiedzielibyśmy, że mają swój "cień".
Dokładnie tak samo jest z rodzicielstwem. Współczesna kultura wmawia nam, że mamy być jak idealne, piękne kwiaty – zawsze cierpliwi, uśmiechnięci i wspierający. A przecież każdy rodzic ma w sobie ten "konwaliowy cień". Obok bezgranicznej miłości pojawia się złość, frustracja, czasem bezsilność czy chęć ucieczki.
Jako psychoterapeutka rodzinna często powtarzam: zaprzeczanie swoim trudnym emocjom nie sprawi, że one znikną. Podobnie jak udawanie, że konwalia nie jest trująca, nie zmieni jej chemii. Dopiero kiedy jako rodzic przytulisz swój cień, uznasz swoją złość i zmęczenie, przestajesz nimi nieświadomie ranić swoje dzieci. Możesz być dobrym rodzicem, będąc jednocześnie człowiekiem z krwi i kości ❤️
A Ty, zastanawiałaś/eś się kiedyś nad swoimi pięknem i cieniem? Czy są one w Tobie zintegrowane? Podziel się swoimi myślami w komentarzu 👇
•Rodzice • Rodzina • System rodzinny • Psychoterapia • Emocje