20/05/2026
„Bruksizm” przez lata był kojarzony głównie ze zgrzytaniem zębami.
Dziś wiemy, że to znacznie bardziej złożone zjawisko.
U wielu osób nie chodzi wyłącznie o zęby czy „wadę zgryzu”.
Coraz częściej patrzymy szerzej:
— na układ nerwowy
— przewlekłe napięcie
— jakość snu
— oddychanie
— stres i przeciążenie organizmu.
Czasem ciało próbuje sobie z czymś poradzić.
I właśnie mięśnie twarzy stają się miejscem, w którym to napięcie się odkłada.
Dlatego leczenie nie zawsze powinno skupiać się wyłącznie na skutku.
Szyna czy botoks mogą pomóc zmniejszyć przeciążenie — ale warto też zrozumieć, skąd ono się bierze.
Bruksizm to nie zawsze tylko zgrzytanie.
To także:
• zaciskanie zębów
• napięcie mięśni twarzy
• utrzymywanie kontaktu zębów w ciągu dnia
• tzw. bracing - przewlekłe napięcie bez kontaktu zębów.
I właśnie dlatego tak wiele osób przez lata nie wie, że problem ich dotyczy.