Róża Kozina-Łaba - Ziołowy Slow Life

Róża Kozina-Łaba - Ziołowy Slow Life Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Róża Kozina-Łaba - Ziołowy Slow Life, Witryna poświęcona zdrowiu i dobremu samopoczuciu, Kraków.

Szkoda życia na złe samopoczucie - zobacz jak na co dzień możesz wesprzeć swój organizm stosując zioła, nauczyć się czerpać z potężnych zasobów natury oraz samodzielnie wykonać przetwory i preparaty z roślin leczniczych.

Czas zabrać głos. Włożę kij w mrowisko gdyż ta sprawa wzbudza wiele emocji, równie u mnie. Jestem zielarką-fitoterapeutk...
05/08/2026

Czas zabrać głos. Włożę kij w mrowisko gdyż ta sprawa wzbudza wiele emocji, równie u mnie. Jestem zielarką-fitoterapeutką oraz osobą od 11 lat walczącą z Hashimoto. Korzystam z medycyny konwencjonalnej gdyż codziennie muszę brać lek na tarczycę, który stabilizuje mi poziom TSH i bez niego nie jestem w stanie funkcjonować ale ten lek nie wpływa u mnie na zmniejszenie większości objawów choroby, co więcej, dokłada swoje skutki uboczne, np. Częste bóle głowy.

Jeśli TSH jest w normie to medycyna konwencjonalna nie widzi problemu, a za zmniejszenie objawów przedstawia korzystanie z szerokiej gamy farmaceutyków, które również nie są obojętne dla organizmu.

Mi to jednak nie wystarcza - doraźne zwalczanie objawów może pomaga na chwilę ale ja lubię rozwiązywać problemy u źródła. Sięgnęłam po naturalne metody - zioła, detoksy, ajurwedę, akupunkturę, grzyby lecznicze, totalną biologię, EFT itp. i dopiero one pomogły mi wyciszyć objawy Hashimoto oraz bóle głowy spowodowane lekami, np. Mgłę mózgową, problemy z koncentracją, przewlekłe zmęczenie, problemy ze snem, z trawieniem, bóle stawów, suchą skórę, huśtawki emocjonalne i wiele wiele innych. Dzięki nim znacznie wzrosła jakość mojego życia.

Nie rozumiem dlaczego mogę nie móc korzystać jednocześnie z leczenia konwencjonalnego i medycyny naturalnej, bo nie śmiem nazywać jej ‚alternatywną’, bo ona była pierwsza i jest podstawą - gdyby nie ona to jak ludzkość przetrwałaby do czasu gdy pojawiły się farmaceutyki?

Nie rozumiem tego co się wydarzyło w Sejmie i Senacie - lawet laik czytając zmiany do ustawy zachowując zdrowy rozsądek stwierdzi, że w takiej formie jest zagrożeniem przede wszystkim dla pacjenta, ograniczającym jego wybór i prawo dostępu do różnych metod dbania o zdrowie.

Bo jak rozumieć, że ‚podejmowanie działań służących zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia przez osobę niewykonującą zawodu medycznego’ jest działaniem pseudomedycznym? Czy ja jako instruktor Pilates poprawiając stan fizyczny i psychiczny uczestników zajęć ćwiczeniami wykonuję już praktykę pseudomedyczną? Czy stosując u dziecka olejek lawendowy na skórę aby złagodzić podrażnienia po ukąszeniach owadów narażam się na karę 1 mln złotych?

Kolejne pytanie - co to jest ‚aktualna wiedza medyczna’? Czy badanie naukowe przeprowadzone przez koncern farmaceutyczny produkujący lek na tarczycę wykazujące, że flawonoidy (substancje czynne z ziół, warzyw, owoców o działaniu m.in. przeciwutleniającym i przeciwzapalnym) szkodzą osobom z chorą tarczycą jest wiarygodne?

Te i wiele pytań pozostało bez odpowiedzi. Bezkrytycznie. To stwarza ogromne ryzyko nadużyć ze strony państwa.

Zgadzam się, że brak jest jednolitych standardów kształcenia w zakresie fitoterapii, to generuje ryzyko. Dlatego też, kurs zawodowy zielarz-fitoterapeuta zrobiłam w Instytucie Zielarstwa Polskiego i Terapii Naturalnych, który takie standardy opracował. Co więcej, przekazaną wiedzę opierał na badaniach naukowych więc wiem, że ta wiedza jest daleka od ‚szarlatanerii’. Nie wylewajmy więc dziecka z kąpielą - nazwanie praktyk stosowanych od tysicleci - zielarstwa, ajurwedy czy TCM praktykami ‚pseudomedycznymi’ obnaża jedynie grupy interesów forsujące takie przepisy.

I nie. Nie przestanę zbierać ziół i korzystać z ich mocy. I nie przestanę o tym mówić. Nie przestanę korzystać z mądrości Ajurwedy czy akupunktury, które skutecznie mi pomogły. Nie przestanę stosować olejków eterycznych na ból głowy, maści wrotyczowej na zmiany skórne czy mojej ziołowej mieszanki na trawienie.

Nikogo nie oceniam, nie neguję medycyny akademickiej, sama również z niej korzystam. Dla mnie jednak pierwszym wyborem będzie to co naturalne i nikt mi tego nie może zabronić.
Lex natura.

03/08/2026

Ten produkt mnie zaskoczył! Trafiłam na polski preparat, który bardzo mnie zaciekawił – specjalną sól do mycia warzyw, owoców i jajek opartą na trzech ekstraktach roślinnych: z korzenia mydlnicy lekarskiej, wrotyczu oraz olejku z trawy cytrynowej.

Producent deklaruje, że pomaga usuwać jaja pasożytów, bakterie, wirusy, metale ciężkie oraz pozostałości konserwantów ale czy to naprawdę działa?

Lubię eksperymenty więc postanowiłam sprawdzić go w praktyce. Obejrzyj rolkę do końca by dowiedzieć się jak ta formuła oparta na naturalnych ekstraktach roślinnych sprawdziła się w moim teście.

A Ty co stosujesz do mycia owoców i warzyw? Napisz w komentarzu!

Kocham wydarzenia w plenerze ❤️ To połączenie teorii z praktyką, namacalnym doświadczaniem, uruchomieniem wszystkich zmy...
01/08/2026

Kocham wydarzenia w plenerze ❤️ To połączenie teorii z praktyką, namacalnym doświadczaniem, uruchomieniem wszystkich zmysłów, uziemianiem oraz kontaktem z drugim człowiekiem w bezpiecznej przestrzeni, otwartości, uważności oraz wielkiej sympatii sprawia, że to co robię zostaje z ludźmi na dłużej - w dotyku, zapachu, smaku i emocjach.

To jak zarzucanie kotwic równowagi, spokoju, bezpieczeństwa, połączenia, bycia tu i teraz, do których możemy wracać.

To mi daje spełnienie i poczucie sensu w tym co robię. Wierzę, że to więcej niż warsztaty - to realny wpływ na jakość doświadczania a czasami nawet życia.

Ja również z tego czerpię - dzięki ludziom, ich obecności i otwartości, się rozwijam, czerpię energię i doświadczam nowego. Ta symbioza mnie napędza i pokazuje możliwości oraz kierunek, w którym mogę iść.

Dziękuję ❤️

Róża

29/07/2026

A gdyby tak po pracy wejść do biura, w którym zamiast kawą pachnie ziołami?

20 osób. Koniec dnia pracy. 2 ziołowe receptury.

Na kilka godzin biurowa przestrzeń całkowicie zmieniła swój charakter. Aromat ziół i olejków eterycznych witał każdego już od progu, zapraszając do zwolnienia tempa i doświadczenia natury wszystkimi zmysłami.

Wspólnie tworzyliśmy maceraty olejowe do pielęgnacji ciała i naturalne kadzidła, poznając właściwości roślin przez zapach, dotyk i praktyczne działanie. Towarzyszyły nam także aromatyczne napary ziołowe do degustacji.

Lubię myśleć, że z takich spotkań uczestnicy wychodzą nie tylko z własnoręcznie wykonanymi produktami. Wychodzą z ziarenkiem ciekawości – o ziołach, o przyrodzie i o tym, jak wiele może nam dać, jeśli tylko zatrzymamy się na chwilę. I właśnie to jest dla mnie najcenniejsze.

Jeśli chcesz, zorganizuję taką przestrzeń w Twojej firmie. To doświadczenie z pewnością zostanie z pracownikami na dłużej❤️

To jest to co kocham najbardziej - praca z ludźmi i przekazywanie wiedzy o ziołach przez doświadczanie wszystkimi zmysła...
19/07/2026

To jest to co kocham najbardziej - praca z ludźmi i przekazywanie wiedzy o ziołach przez doświadczanie wszystkimi zmysłami, uważność i bycie tu i teraz.

To jest mój świat. Moja zielarska przestrzeń, tym razem w cudownych, pachnących i kojących plenerach Ogród Łobzów, do której Cię zapraszam - po przeżycia, równowagę i spokój, które zabierzesz ze sobą do domu w formie soli lub kadzideł oraz w sercu.

17/07/2026

Legenda głosi, że drzewo oliwne to dar bogini Ateny dla Aten. Przypowieść biblijna mówi, że po wielkim potopie gołąb przyniósł gałązkę oliwną Noemu jako symbol pokoju. A czym jest drzewo oliwne teraz?

Obejrzyj rolkę do końca aby się dowiedzieć!

16/07/2026

Jakie produkty warto przywieźć z Grecji? To oczywiście kwestia gustu, a mój gust każe mi szukać lokalnych produktów, oczywiście skrojonych na moje zainteresowania i preferencje.

Podzielę się z Wami co przywiozę tym razem z podróży:

🇬🇷Oliwa i produkty oliwne - grecka oliwa jest według mnie najlepsza, uwielbiam też marynowane oliwki i kosmetyki na bazie oliwy z oliwek, a także…dżem oliwkowy! Zakupiłam też oliwne mydełka, balsam oraz olejek do ciała. Wyroby z drewna oliwnego odstraszyły mnie ceną więc skusiłam się tylko na biżuterię z z elementami drzewa oliwnego

🇬🇷Mastyks - zarówno czysty do żucia jak i dodatek: w kosmetykach (maści, paście do zębów), herbacie, lokalnych słodyczach locumi oraz gumę do żucia

🇬🇷Zioła - zaraz po dwóch powyższych dla mnie największy grecki szlagier - wygrzane w ostrym słońcu i suchym klimacie są bardziej aromatyczne, esencjonalne i skuteczne. Zrobiłam zapas rumianku, gojnika, dyptamu, miksu na sen oraz mieszanek przyprawowych - do tzatziki oraz mięs

🇬🇷Słodycze - locumi (rzecz jasna z mastyksem oraz różane), baklava, chałwa (choć tu mam największy problem gdy czytam składy więc wzięłam jedną symbolicznie), batoniki sezamowe i tahini

🇬🇷Kadzidła i olejki eteryczne: poszalałam - kupiłam ponad 1/2 kg zapachowych żywic ale skorzystają na tym uczestnicy moich warsztatów. Znalazłam też coś czego jeszcze nie testowałam - świeże kadzidła tj. Kadzidło utarte ze świeżymi ziołami oraz mirrę - to dla mnie coś nowego

Poza listą oczywiście sztandarowy grecki ser feta - prawdziwy, kozio-owczy, w solance - będzie do sałatki, past i zapiekany na ciepło lub do zupy-kremu.

A Ty co przywozisz ze sobą z podróży? Podziel się w komentarzu i zainspiruj innych!

Adres

Kraków

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Róża Kozina-Łaba - Ziołowy Slow Life umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij