06/08/2026
Czasami najważniejsze rozmowy zaczynają się od słów, które dla dorosłych nie są jeszcze słowami.
„Hau hau.”
„Brum brum.”
„Miau.”
Dla nas to tylko dźwięki.
Dla dziecka — sposób, żeby powiedzieć:
„Widzę coś ciekawego.”
„Chcę Ci coś pokazać.”
„Rozmawiajmy.”
Rozwój mowy nie zaczyna się od idealnie wypowiedzianych wyrazów.
Zaczyna się od potrzeby kontaktu.
Od spojrzenia.
Od wskazania palcem.
Od próby naśladowania.
Od tego momentu, kiedy dziecko odkrywa, że jego głos może coś zmienić.
Dlatego tak lubię onomatopeje. Mają szzcególne miejsce w moim sercu.
Bo są małe, proste i czasem niedoceniane.
A jednak potrafią otworzyć drzwi do świata komunikacji. 💛
Właśnie dlatego w Logosferze znalazły swoje miejsce w formie prostych kart obrazkowych — jako zaproszenie do wspólnej zabawy, słuchania i odkrywania pierwszych dźwięków (https://logosfera.org.pl/sklep/).
A ja jestem ciekawa…
Czy pamiętacie pierwszy dźwięk, który Wasze dziecko używało świadomie? 🐾
A może są jakieś wyrażenia dźwiękonaśladowcze, które najczęściej pojawiają się teraz u Was w domu? 😊
Więcej o onomatopejach znajdziesz w tym artykule: https://logosfera.org.pl/hau-hau-brum-brum-miau-rola-onomatopei-w-rozwoju-mowy-dziecka/