01/09/2026
Dożyliśmy czasów, w których nie trzeba nawet lecieć na egzotyczne wakacje, żeby zachorować na ciężką malarię…
Piszę o tym, bo sama dużo podróżuję i mam wrażenie, że nadal wiele osób przed wyjazdem sprawdza hotel, pogodę, restauracje i atrakcje, a 💉, leki i zagrożenia zdrowotne zostawia gdzieś na sam koniec.
A teraz zobaczcie, co wydarzyło się na lotnisku we Frankfurcie.
Od początku lipca na malarię tropikalną zachorowało tam sześć osób związanych zawodowo z lotniskiem. Dwie z nich niestety zmarły. I nie …nie przywiozły choroby z wakacji w Afryce. Wszystko wskazuje na tzw. malarię lotniskową. Zakażony komar najprawdopodobniej został przywieziony samolotem z rejonu, w którym występuje malaria, a następnie ukąsił ludzi już w Niemczech.
I to jest dla mnie jednocześnie przerażające i bardzo otrzeźwiające.
Bo skoro takie rzeczy … choć bardzo, bardzo rzadko, mogą wydarzyć się nawet na europejskim lotnisku, to tym bardziej nie rozumiem podejścia: „lecę tylko na dwa tygodnie, jakoś to będzie”, kiedy jedziemy w miejsce, gdzie malaria czy inne choroby tropikalne rzeczywiście występują.
Przed egzotycznym wyjazdem naprawdę warto sprawdzić nie tylko, co spakować do walizki. Sprawdźcie, jakie 💉 są zalecane lub wymagane w konkretnym kraju, czy w regionie, do którego jedziecie, występuje malaria i czy lekarz medycyny podróży zaleca Wam profilaktykę przeciwmalaryczną. Nie ma jednej tabletki dobrej dla każdego i każdego kraju …dobór leku zależy m.in. od miejsca podróży, odporności pasożyta na leki i stanu zdrowia podróżującego.
I ważne: na malarię nie ma obecnie rutynowego 💉 przeznaczonego dla turystów, więc 💉 dotyczą innych chorób, przed którymi zabezpieczamy się zależnie od kierunku. W przypadku malarii podstawą jest ochrona przed ukąszeniami i …tam, gdzie jest wskazana profilaktyka lekowa. Repelent, długie ubrania wieczorem, moskitiera i odpowiednio dobrane leki naprawdę nie są przesadą.
Gorączka podczas albo po powrocie z miejsca występowania malarii oznacza jedno; nie czekamy i koniecznie mówimy lekarzowi, gdzie byliśmy. Plasmodium falciparum, czyli pasożyt odpowiedzialny za najgroźniejszą postać malarii, może bez leczenia bardzo szybko doprowadzić do ciężkiej choroby.
Nie piszę tego, żeby kogokolwiek straszyć i absolutnie nie zamierzam przestać podróżować. Wręcz przeciwnie. Podróżujmy, zwiedzajmy świat, ale róbmy to z głową. Czasami jedna konsultacja przed wyjazdem, odpowiednie 💉, leki czy zwykły repelent mogą mieć znacznie większe znaczenie niż nam się wydaje.