05/07/2026
Ostatnio odbyłam kolejną rozmowę tym razem
z pacjentką w trudnej dla niej relacji narcystycznej. Dlatego umieszczam ten post być może dla Twojego pokrzepienia.
Jeśli tkwisz w takim związku nie "ujmuj" sobie. Łatwo można wmanewrować się w coś takiego.
Na początku jest wspaniale dlatego angażujemy się emocjonalnie, a potem " sznur wokół szyi" jest stopniowo zaciskamy i dlatego niełatwo się z tego wydostać, ale to nie znaczy, że nie można.❤️
DLACZEGO TAK TRUDNO ODEJŚĆ
Z TOKSYCZNEJ RELACJI?
Wiele osób z zewnątrz pyta:" Skoro wiesz, że Ci źle, to czemu nie odejdziesz?"
Odpowiedź w takich relacjach wcale nie jest prosta.
1. Mieszają się dwa przeciwstawne uczucia jednocześnie - " cierpię przy nim" i " nie wyobrażam sobie życia bez niego".
2. Pojawia się więź podobna do uzależnienia emocjonalnego - dobre momenty działają jak "nagroda", która trzyma mocniej niż przemoc rani.
3. Nadzieja przeplata się z krzywdą - " może on się zmieni", " może tym razem będzie inaczej".
4. Zniekształcenie obrazu relacji - po okresach cierpienia przychodzą momenty ulgi, które sprawiają, że umysł " rozmywa" całość.
5. Silne przywiązanie nie znika od samej wiedzy - można rozumieć,że relacja jest szkodliwa,
a jednocześnie czuć silną potrzebę powrotu.
6. Lęk przed pustką i samotnością bywa silniejszy niż ból - bo znany ból często wydaje się bezpieczniejszy niż nieznane.
Dlatego osoby w takich relacjach nie " nie chcą odejść". One często jednocześnie chcą odejść i zostać - to właśnie ten wewnętrzny konflikt najbardziej je wyniszcza. To nie jest brak siły .
To mechanizm więzi, która działa bardzo głęboko.