26/07/2026
Ja i krąg kobiet?
„Po co mi to? Przecież wiem, jak mam żyć i co jest dla mnie dobre.”
Naprawdę? 🫣
Dokładnie tak kiedyś myślałam. 😩
Mówiłam sobie:
„Nigdy nie pójdę na takie spotkanie. To nie dla mnie.”
A później życie napisało zupełnie inny scenariusz.
Dziś sama tworzę i prowadzę kręgi kobiet.
Co się zmieniło?
Zrozumiałam, że krąg nie jest miejscem, gdzie ktoś mówi Ci, jak masz żyć i ocenia Twoje wybory.
To przestrzeń, w której możesz na chwilę przestać udawać, że ze wszystkim radzisz sobie sama.
Możesz:
✨ zostać wysłuchana bez oceniania i dobrych rad,
✨ usłyszeć siebie wyraźniej,
✨ poczuć, że nie jesteś sama ze swoimi emocjami,
✨ odzyskać kontakt z własnym ciałem i intuicją,
✨ odpuścić napięcie, które nosisz od tygodni, miesięcy, a czasem lat.
Największą siłą kręgu jest to, że nie musisz niczego udowadniać.
Nie musisz być silna.
Nie musisz mieć gotowych odpowiedzi.
Nie musisz być „ogarnięta”.
Możesz po prostu być.
Jaka?🤔
👉 słaba
👉 zmęczona
👉 sfrustrowana
👉 zagubiona
👉 poszukująca odpowiedzi
I właśnie wtedy często zaczynają dziać się najważniejsze zmiany – nie dlatego, że ktoś Cię naprawia, ale dlatego, że zaczynasz słyszeć siebie.
Krąg kobiet uczy, że siła nie rodzi się z ciągłego zaciskania zębów. Rodzi się z odwagi, by zatrzymać się, poczuć i zaufać sobie.
A Ty?
Czy kiedyś myślałaś, że kręgi kobiet są „nie dla Ciebie”, czy od razu czułaś, że chcesz tego doświadczyć? 💛
Spotykamy się raz na miesiąc. Rozmawiamy na różne tematy, również te trudne.
Czy trzeba mieć odwagę, żeby przyjść i chociaż posłuchać?
Tak!
Nikt nie zmusza do mówienia.
Spróbuj!