Brzozy - Ośrodek Psychoterapii i Wspierania Rozwoju

Brzozy - Ośrodek Psychoterapii i Wspierania Rozwoju Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Brzozy - Ośrodek Psychoterapii i Wspierania Rozwoju, Usługi związane ze zdrowiem psychicznym, Ulica Wyspiańskiego 2/61, Legionowo.

18/09/2026

Jednym z paradoksów dobrze prowadzonej grupy jest to, że równość nie oznacza identyczności.
Bywa, że najbardziej sprawiedliwe jest właśnie dostrzeganie różnic i odpowiadanie na nie.
Dobrego weekendu. Oby znalazło się w nim miejsce na ludzi i grupy, przy których można być po prostu sobą. 🌱

Viktor Ftankl - człowiek w poszukiwaniu sensu...
18/09/2026

Viktor Ftankl - człowiek w poszukiwaniu sensu...

Odebrano mu wolność, rękopis, dom i niemal całą rodzinę. Ale pozostało coś, czego nie dało się skonfiskować podczas rewizji: jego wiedza, pamięć i pytanie, nad którym zastanawiał się przez całe życie — co pozwala człowiekowi zachować sens nawet w najciemniejszych okolicznościach? 🕯️

Nazywał się Viktor Frankl — austriacki psychiatra, neurolog i przyszły autor książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu” (Man’s Search for Meaning).

Miał możliwość opuścić Europę

W 1940 roku Frankl otrzymał amerykańską wizę imigracyjną.

Była to szansa, by wyjechać z Wiednia i uciec przed prześladowaniami nazistowskiego reżimu.

Ale jego starsi rodzice pozostawali w Austrii.

Frankl pozwolił, by wiza straciła ważność — nie chciał ich opuszczać.

W 1941 roku poślubił pielęgniarkę Tilly Grosser.

We wrześniu 1942 roku przyszła deportacja

Viktor, Tilly i jego rodzice zostali deportowani do Theresienstadt.

Tam zmarł jego ojciec.

W 1944 roku Frankla i jego żonę przewieziono do Auschwitz-Birkenau.

Jego matka zginęła, Tilly trafiła później do Bergen-Belsen, a samego Frankla po krótkim pobycie w Auschwitz wysłano do pracy przymusowej w podobozach Dachau — Kaufering i Türkheim.

Razem z rzeczami odebrano mu także rękopis

Jeszcze przed deportacją Frankl pracował nad książką „Lekarz i dusza” (The Doctor and the Soul), w której rozwijał podstawy swojej koncepcji psychoterapeutycznej.

W Auschwitz stracił rękopis, który próbował ocalić.

Dla autora utrata lat pracy mogła oznaczać katastrofę.

Ale Frankl miał coś, czego nie dało się zabrać:

wiele z tych myśli nadal istniało w jego pamięci.

W Türkheim, gdy ciężko chorował na tyfus, próbował odtwarzać fragmenty tekstu na skrawkach papieru.

Pisanie pomagało mu zachować intelektualny cel i poczucie, że jego praca jeszcze się nie skończyła.

I tutaj warto sprostować popularną legendę

W mediach społecznościowych często można przeczytać, że Frankl „wynalazł” logoterapię dopiero w obozie, a po wyzwoleniu w dziewięć dni odtworzył z pamięci zniszczony rękopis.

Historia jest nieco inna — i wcale nie mniej niezwykła.

Logoterapię, czyli podejście psychoterapeutyczne skupione na poszukiwaniu sensu, Frankl rozwijał już przed wojną.

Doświadczenie obozów nie stworzyło jego koncepcji od zera.

Stało się natomiast ekstremalnym doświadczeniem, które wpłynęło na sposób, w jaki później o sensie pisał i mówił.

A książka podyktowana po wojnie w bardzo krótkim czasie była osobnym tekstem — osobistym świadectwem doświadczenia obozowego, które później stało się znane na świecie jako Man’s Search for Meaning.

Co obserwował w obozach?

Frankla szczególnie interesowało to, jak ludzie psychicznie radzą sobie ze skrajnym cierpieniem.

Pisał, że myśl o ukochanej osobie, niedokończonej pracy, odpowiedzialności czy przyszłości mogła czasem dawać człowiekowi wewnętrzny punkt oparcia.

Ale to bardzo ważne:

nie oznaczało to, że „pozytywne myślenie” mogło uratować każdego.

I absolutnie nie znaczyło, że ci, którzy zginęli, mieli za mało nadziei albo za słabą wolę.

Takie przedstawianie Holokaustu byłoby niesprawiedliwe i okrutne.

Przeżycie zależało od ogromnej liczby okoliczności, nad którymi więźniowie często nie mieli żadnej kontroli.

Myśl Frankla była bardziej subtelna:

nawet wtedy, gdy człowiek nie może zmienić swoich okoliczności, poszukiwanie sensu może czasem pomóc mu zachować wewnętrzną orientację.

27 kwietnia 1945 roku Frankl został wyzwolony

Po wojnie wrócił do Wiednia.

I stopniowo poznawał skalę swojej osobistej tragedii.

Tilly nie przeżyła Holokaustu.

Jego matka zginęła.

Brat również nie przeżył.

Spośród najbliższej rodziny ocalała m.in. jego siostra Stella, która wcześniej wyjechała do Australii.

Frankl stanął więc przed bolesnym paradoksem:

człowiek, który przez lata zajmował się sensem życia, sam musiał szukać go ponownie po niemal całkowitym rozpadzie własnego świata.

I wrócił do pracy.

W 1946 roku ukazała się książka, której początkowo nie chciał nawet podpisywać swoim nazwiskiem

Pierwsza niemiecka wersja nosiła tytuł oznaczający mniej więcej:

„Psycholog przeżywa obóz koncentracyjny”.

Frankl początkowo chciał opublikować ją anonimowo.

To właśnie ten stosunkowo niewielki tekst stał się później jego najbardziej znanym dziełem.

Z czasem Man’s Search for Meaning została przetłumaczona na dziesiątki języków i sprzedała się w milionach egzemplarzy.

Ale najważniejsze nie są liczby

Frankl nie twierdził, że cierpienie samo w sobie uszlachetnia człowieka.

Nie romantyzował tragedii.

Jego myśl była inna:

nie zawsze możemy wybrać to, co nam się przydarza.

Ale czasami pozostaje nam możliwość poszukiwania odpowiedzi na pytanie:

po co chcemy dalej żyć i jakim człowiekiem chcemy pozostać.

Frankl często przywoływał myśl Nietzschego:

człowiek, który ma swoje „dlaczego”, potrafi znieść bardzo trudne „jak”.

Odebrano mu rękopis — ale nie to, co już zdążył zrozumieć

I właśnie to stało się później jego dziedzictwem.

Nie historia „nadczłowieka”, którego nic nie mogło złamać.

Ale historia człowieka, który przeżył katastrofę, stracił niemal wszystko, co kochał — a mimo to nadal zadawał jedno z najtrudniejszych pytań:

„Co teraz nadaje sens mojemu życiu?”

Być może właśnie dlatego jego książka wciąż nie brzmi jak opowieść z bardzo odległej przeszłości.

Bo niemal każdy z nas w pewnym momencie musi znaleźć własną odpowiedź na pytanie:

„Po co idę dalej?” ❤️

Nie zawsze możemy przepisać to, co już się wydarzyło.

Ale możemy spróbować napisać kolejną stronę.

Polecamy 🙂
17/09/2026

Polecamy 🙂

🌱 Wolne miejsca w grupie terapeutycznej dla młodzieży 15–18 lat
Uczysz się zdalnie lub w ramach edukacji domowej? Brakuje Ci kontaktu z rówieśnikami, trudno Ci nawiązywać relacje, radzić sobie z emocjami albo znaleźć motywację do działania?
🌿 Jeśli znasz nastolatka, któremu taka grupa może pomóc — przekaż jego rodzicom tę informację.
Zapraszamy do grupy terapeutycznej, która będzie bezpieczną przestrzenią do poznawania siebie, rozwijania relacji i szukania skutecznych sposobów radzenia sobie z codziennymi trudnościami.
Podczas spotkań będziemy pracować m.in. nad:
• relacjami i komunikacją,
• nieśmiałością, lękiem i samooceną,
• rozpoznawaniem i wyrażaniem emocji,
• motywacją i organizacją nauki,
• stawianiem granic i wyrażaniem potrzeb.
📩 Zgłoszenia: [email protected]
W wiadomości prosimy podać numer telefonu.
📅 Środy, 10:00–11:30 | październik–czerwiec
📍 Środowiskowe Centrum Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży, Szpital Wolski, ul. Kasprzaka 17, bud. 11
👥 6–10 uczestników
Udział poprzedza konsultacja kwalifikacyjna nastolatka z rodzicem/opiekunem.
Prowadzą:
Anna Twardo-Podleśna – psychoterapeutka
Justyna Prus – psychoterapeutka, terapeutka środowiskowa

O tym, że czasem mózg decyduje za nas🧐
17/09/2026

O tym, że czasem mózg decyduje za nas🧐

Zanim zdążysz świadomie ocenić, co właściwie się wydarzyło, Twój układ nerwowy może już rozpocząć reakcję obronną. Wystarczy zmiana tonu głosu, nagłe milczenie, czyjeś zmarszczone brwi albo dźwięk kroków dobiegających z drugiego pokoju. Dla kogoś będą to neutralne szczegóły, lecz dla osoby, która długo żyła w napięciu, mogą nieść informację, że za chwilę wydarzy się coś niebezpiecznego.

Mózg nie analizuje wówczas sytuacji od początku. Porównuje to, co dzieje się teraz, z tym, co zapamiętał wcześniej. Jeżeli podobny ton głosu poprzedzał kiedyś awanturę, cisza oznaczała karę, a czyjeś niezadowolenie prowadziło do odrzucenia, ciało może uruchomić alarm jeszcze zanim świadomie rozpoznasz, co Cię poruszyło. Nie potrzebuje pewności. Jego zadaniem jest ochronić Cię wystarczająco szybko, dlatego opiera się na podobieństwie, a nie na spokojnej ocenie wszystkich faktów.

To, jaka reakcja pojawi się w danej chwili, zależy między innymi od tego, czego Twój organizm nauczył się w przeszłości. Walka może przejawiać się napięciem, złością, potrzebą obrony albo odzyskania kontroli. Ucieczka nie zawsze oznacza fizyczne wyjście z pomieszczenia — może przyjmować postać wycofania, unikania rozmowy, ciągłego zajmowania się czymś lub szukania sposobu, żeby jak najszybciej zakończyć niewygodną sytuację. Zamrożenie może natomiast odebrać Ci dostęp do słów, myśli i ruchu. Stoisz wtedy przed drugą osobą, wiesz, że coś chcesz powiedzieć, ale w głowie pojawia się pustka, a ciało przestaje współpracować.

Zamrożenie nie zawsze jest ostateczną reakcją. Może być krótkim zatrzymaniem, podczas którego organizm zbiera informacje i przygotowuje się do dalszego działania. Sprawdza, jak blisko znajduje się zagrożenie, czy istnieje droga ucieczki i czy podjęcie walki nie pogorszy sytuacji. Dlatego u jednej osoby reakcja może przechodzić od znieruchomienia do wybuchu złości, a u innej od napięcia do nagłego wycofania. To nie są sztywne szufladki, lecz zmieniający się system ochrony.

Dopiero później świadoma część umysłu próbuje wyjaśnić to, co zrobiło ciało. Wtedy pojawiają się myśli: „Dlaczego znowu tak zareagowałam/em?”, „Przecież nic wielkiego się nie stało” albo „Powinnam/powinienem umieć nad sobą zapanować”. Łatwo pomylić automatyczną reakcję obronną z własnym charakterem i uznać, że jest się przewrażliwioną/ym, wybuchową/ym, słabą/ym albo niezdolną/ym do rozmowy. Tymczasem reakcja mogła rozpocząć się wcześniej, niż pojawiła się możliwość świadomego wyboru.

Dlatego zmiana nie polega wyłącznie na tłumaczeniu sobie, że obecna sytuacja jest bezpieczna. Układ nerwowy potrzebuje nowych doświadczeń, w których podniesiony głos nie kończy się krzywdą, czyjeś niezadowolenie nie oznacza utraty relacji, a wypowiedzenie własnego zdania nie prowadzi do kary. Dopiero na podstawie takich powtarzających się doświadczeń ciało może stopniowo uczyć się, że podobny sygnał nie zawsze oznacza ten sam finał.

Joanna I I hear YOU

Parę słów o autyzmie
16/09/2026

Parę słów o autyzmie

W przypadku autyzmu mówimy więc o rozwoju, w ramach którego inaczej robimy te rzeczy, które robią wszyscy. Inaczej tworzymy więzi, inaczej się uczymy i inaczej odbieramy rzeczywistość. Podobnie jest z sensoryką, bo przecież każdy ma jakiś profil sensoryczny, bez względu na neurotyp. Dodatkowo pojawia się problem podwójnej empatii: jeśli inaczej doświadczam pewnych rzeczy i zjawisk, to mimo że chcę tego samego: miłości, akceptacji, przynależności, troski czy przyjemności, może się okazać, że tego nie dostanę, bo wszyscy wokół mnie dążą do ich uzyskania w zupełnie inny sposób. W związku z tym w klasyfikacjach medycznych opisujemy te odmienności w zachowaniach jako deficyty, co niestety zakłada, że kiedy robimy rzeczy inaczej, to robimy je źle.

„My ludzie w spektrum autyzmu. Różnorodni. Autentyczni. Niezwykli”; Ola Pflumio

14/09/2026

Jak to jest z pozytywnym myśleniem...PUŁAPKI DOBROSTANU


„Myśl pozytywnie”.
„Będzie dobrze”.
„Nie skupiaj się na tym, co złe”.
„Znajdź coś dobrego w tej sytuacji”.

Tak...

Pozytywne myślenie może być pomocne. Może dodawać nadziei, pomagać szukać rozwiązań i przypominać, że trudna sytuacja nie musi trwać wiecznie. Ale…, czy zawsze potrzebujemy myśleć pozytywnie? Otóż czasami próba bycia pozytywnym za wszelką cenę może sprawić, że zamiast lepiej rozumieć swoje doświadczenia, zaczynamy je pomijać, zaprzeczać im albo udawać przed sobą, że wszystko jest w porządku.

„Będzie dobrze” nie zawsze jest tym, czego potrzebujemy

Wyobraź sobie, że ktoś właśnie stracił pracę. Mówi Tobie, że się boi, że nie wiec co teraz. I słyszy - „Nie martw się. Na pewno znajdziesz coś lepszego, myśl pozytywnie” Być może znajdzie, ale czy ta odpowiedź na ten moment rzeczywiście pomaga?
Czasami człowiek nie potrzebuje w tym momencie pocieszenia. Potrzebuje usłyszeć, że to trudna sytuacja., że rozumiesz, że może się bać, że jeśli chce, to możesz pomóc w szukaniu nowej pracy. To również jest wspierające i nie udaje, że problemu nie ma.

🧠 Jest różnica między optymizmem a zaprzeczaniem rzeczywistości
- Realistyczny optymizm mówi - „Jest trudno, ale spróbuję znaleźć sposób, żeby sobie z tym poradzić”.
- Wymuszony pozytywizm mówi - „Nie wolno mi myśleć negatywnie”.
- Realistyczny optymizm - „Nie wiem, jak to się skończy, ale mogę zrobić to, co jest teraz możliwe”.
- Wymuszony pozytywizm - „Na pewno wszystko skończy się dobrze”.
- Realistyczny optymizm pozwala zauważyć trudność.
- Wymuszony pozytywizm może próbować ją przykryć.
I właśnie ta różnica jest bardzo ważna.

⚠️ Kiedy pozytywne myślenie może przestać pomagać?
Na przykład wtedy, gdy zaczynamy traktować trudne emocje jak coś, czego nie powinniśmy odczuwać.
„Nie powinnam być smutna”.
„Muszę przestać się martwić”.
„Nie mam prawa narzekać”.
„Inni mają gorzej”.
„Powinnam być wdzięczna”.
„Przecież mam tyle powodów do szczęścia”.

I nagle oprócz pierwotnego problemu pojawia się kolejny:
wyrzuty sumienia z powodu własnych emocji. Nie tylko jest mi źle.
Zaczynam jeszcze myśleć - „Nie powinnam się tak czuć”.

🌧️ A przecież trudne emocje były, są i będą.
- Smutek pojawia się po stracie.
- Złość informuje, że coś przekroczyło nasze granice.
- Lęk pojawia się przed czymś ważnym lub niepewnym.
- Rozczarowanie mówi nam, że coś było dla nas istotne.
- Bezradność pojawia się wtedy, gdy sytuacja rzeczywiście przekracza nasze możliwości.

Nie każdą emocję trzeba natychmiast zmieniać. Nie każdą trzeba „naprawiać”. Czasami najzdrowszą reakcją jest pozwolić sobie zauważyć, że jest nam trudno i dopiero wtedy zastanowić się nad tym, co teraz możemy z tym zrobić.

Pozytywne myślenie nie musi oznaczać szukania plusów
Czasami pozytywnym myśleniem jest nie wcale stwierdzenie ,że wszystko będzie super, ale przyznanie, że owszem nie wiem, jak będzie, ale nie muszę rozwiązać wszystkiego dzisiaj. Uspokoję się a jutro sprawdzę, co jest w tej chwili w moim zasięgu.

To może być znacznie bardziej pomocne, bo nie wymaga od nas udawania, że mamy pewność tam, gdzie jej nie mamy.

❤️ Jest jeszcze jedna pułapka
Możemy zacząć wierzyć, że nasze myśli decydują o wszystkim.
„Jeśli będę pozytywnie myśleć, wszystko się ułoży”.
A jeśli coś się nie ułoży? Może pojawić się myśl - chyba źle myślałam/-em albo za mało wierzyłam/-em...

Tymczasem życie nie działa w ten sposób.
Nasze nastawienie ma znaczenie, ale nie daje pełnej kontroli nad rzeczywistością. Możemy myśleć pozytywnie i zachorować.
Możemy mieć nadzieję i doświadczyć straty. Możemy być pełni wiary w siebie i ponieść porażkę. Możemy zrobić wszystko, co było możliwe, a mimo to nie osiągnąć tego, czego chcieliśmy.
I to wcale nie oznacza, że zawiedliśmy jako ludzie.

🪴 Spróbuj dziś zadać sobie trzy pytania:
Co naprawdę teraz czuję?
Co w tej sytuacji jest trudne i wymaga uznania, zamiast natychmiastowego poprawiania?
Co mogę zrobić, żeby sobie pomóc, nawet jeśli sytuacja nie zmieni się od razu?
To często prowadzi dalej niż pytanie o to jak mam myśleć, żeby poczuć się lepiej?

❤️ Nie musimy być zawsze uśmiechnięci, żeby być silni
Nie musimy zamieniać każdej trudnej myśli w pozytywną.
Nie musimy szukać lekcji w każdej stracie.
Nie musimy być wdzięczna za każde doświadczenie.
Nie musimy udawać, że jest dobrze, kiedy nie jest.
Możemy powiedzieć - Jest mi trudno. Wierzę, że znajdę sposób, żeby przez to przejść.
Możemy czuć lęk i mieć nadzieję.
Możemy być smutni i jednocześnie dostrzegać dobre rzeczy.
Możemy nie wiedzieć, co będzie dalej, a mimo to zrobić kolejny krok.

Dobrostan nie polega na tym, żeby zawsze myśleć pozytywnie.
Polega również na tym, żeby umieć być ze sobą wtedy, kiedy życie stawia nam przeszkody do pokonania. I wiecie co, to właśnie te kłody pod nogami, które pokonujemy, budują nas najsilniej, bo od samego środka.

Wszystkiego dobrego 🌞

Hobby dla wysokowrażliwych🤔
11/09/2026

Hobby dla wysokowrażliwych🤔

Godzinami analizują minione rozmowy, wyczuwają emocje nawet obcych osób, a po intensywnym dniu potrzebują ciszy, samotności i... wyciszającego hobby. Psychiatrka dr Sasha Hamdani ma doskonałą propozycję.

10/09/2026

Zmiana narracji o samobójstwie zaczyna się od rozmowy.

10 września obchodzimy Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom.

Hasłem przewodnim Światowego Dnia Zapobiegania Samobójstwom na lata 2024–2026 ustanowionym przez Światową Organizację Zdrowia jest „Zmiana narracji
na temat samobójstwa” z wezwaniem do działania „Rozpocznij rozmowę”.

To wezwanie do tego, aby o samobójstwie mówić w sposób, który nie wzmacnia lęku, stereotypów i stygmatyzacji. Chodzi o tworzenie przestrzeni dla uważnej, empatycznej i otwartej rozmowy o cierpieniu, kryzysie i potrzebie pomocy.

Zmiana narracji oznacza także odchodzenie od uproszczeń. Kryzys samobójczy nie jest zjawiskiem, które można sprowadzić do jednej przyczyny czy jednego wyjaśnienia. Wymaga uważności na sytuację konkretnej osoby, jej doświadczenie oraz dostępne formy wsparcia.

Rozmowa nie zastępuje profesjonalnej pomocy. Może jednak być ważnym początkiem jej poszukiwania. Może oznaczać pytanie, uważne słuchanie, potraktowanie cierpienia poważnie i wspólne szukanie dalszego wsparcia.

Jeżeli mierzysz się z myślami samobójczymi lub martwisz się o kogoś, kto doświadcza takiego kryzysu - nie pozostawaj z tym sam. Rozmowa może być pierwszym krokiem do sięgnięcia po profesjonalną pomoc.

W sytuacji kryzysu psychicznego można skorzystać z bezpłatnej pomocy:

800 70 22 22 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym, całodobowo

116 123 – telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych, całodobowo

116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży, całodobowo

800 12 12 12 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka, całodobowo

Pomoc można również uzyskać w Centrach Zdrowia Psychicznego, poradniach zdrowia psychicznego i Ośrodkach Interwencji Kryzysowej.

112 – w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia.

W nagłym zagrożeniu można również zgłosić się do najbliższej izby przyjęć szpitala z oddziałem psychiatrycznym lub na SOR.

10 września przypomina nam, że zapobieganie samobójstwom jest wspólną odpowiedzialnością - wymaga zarówno gotowości do rozmowy, jak i dostępnej, profesjonalnej pomocy.



Źródła: Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), Ministerstwo Zdrowia.

09/09/2026

Adres

Ulica Wyspiańskiego 2/61
Legionowo
05-120

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 20:00
Wtorek 10:00 - 20:00
Środa 10:00 - 20:00
Czwartek 10:00 - 20:00
Piątek 10:00 - 20:00
Sobota 10:00 - 15:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Brzozy - Ośrodek Psychoterapii i Wspierania Rozwoju umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij