30/07/2026
Wszystko zaczęło się 29.07.2026 po godzinie 11…
Jagna przyszła na salę porodową wraz ze swoim wspierającym partnerem. Obaj byli niesamowicie gotowi na przywitanie swojej pierwszej córeczki. ♥️ Czynność skurczowa zaczęła się powoli pojawiać po podłączeniu kroplówki naskurczowej. Jagna korzystała z piłki, spacerowała, była pod prysznicem… Po odejściu wód płodowych czynność skurczowa momentalnie przybrała na sile i częstotliwości. Mama zdecydowała się na skorzystanie ze znieczulenia zewnątrzoponowego, co świetnie zadziałało na skurcze porodowe!
Są rzeczy, których nie da się przekazać słowami, ale spokój i poczucie miłości obecne na sali porodowej Jagny dało się wyczuć od samego progu. ✨
W drugim okresie porodu mama próbowała różnych pozycji wertykalnych. Skupienie, współpraca z położną i świadomość, że lada chwila na świecie pojawi się CUD sprawiły, że o 18:32 młodzi rodzice przywitali na świecie FELICJĘ. 💕
Łzy wzruszenia popłynęły nie tylko po policzkach rodziców, ale i położnych…🥹
To była prawdziwa magia porodu…