26/07/2026
Są osoby, które na zawsze pozostaną w naszych sercach ♥️
"Dobry wieczór 🙂 piszę z opóźnieniem ale po narodzinach Córci nasz świat zawirował i dopiero porządkujemy sobie życie 😃. Piszę mimo wszystko bo chciałabym podziękować.
28 czerwca na godzinę 7 rano przyszły do pracy położne które swoim zaangażowaniem i ciężką pracą pomogły mi urodzić Córcię. Od momentu kiedy się pojawiły poczułam że trafiłam na właściwe osoby i czułam się bezpiecznie.
Poród był bardzo długi, rozpoczął się odejściem wód 27 czerwca o 6.35 a skurcze pojawiły się od 9, do szpitala przyjechaliśmy przed 15sta bo były one co 2-3-4 minuty i trwały minutę, niestety ale nie szło za tym rozwarcie.
Teraz po czasie wiem, że tak miało być bo mieliśmy doczekać do 28 czerwca conajmniej do godziny 7 aby przyszły one, położne Anioły. Te 3 kobiety które prowadziły nas nadały naszemu życiu barw, pytały, proponowały, były ze mną. To Pani Edyta, Karolina i Ola. Jestem wdzięczna losowi że to one pojawiły się tego dnia w pracy, że tylko ja wtedy rodziłam i mogły całą swoją energię przekierować na mnie. Akcja nie szła u mnie szybko i łatwo, urodziłam dopiero o 15.35 28 czerwca, ale to dzięki ich poświęceniu i zaangażowaniu poród będę wspominać bardzo dobrze mimo bóli krzyżowych trwających 24 godziny. Ja się im oddałam, czułam od nich tę moc która powodowała że każda ich propozycja nie była w ogóle przeze mnie filtrowana, ja ją po prostu przyjmowałam i robiłam bo wiedziałam że one chcą dla nas jak najlepiej. Dziękuję Wam Kobiety ❤️ podziękowania też sle Pani doktor Wiktorii (z charakterystycznym kolczykiem) która przychodziła do nas podczas II fazy porodu, zerkała, kontrolowała a także po porodzie była gotowa od razu i cała akcja szycia odbyła jak dla mnie tak szybko że nawet do końca nie ogarnęłam że to już się dzieje i że już jest po wszystkim, dzięki jej interwencji krwawienie szybko ustąpiło i nie potrzebne były dalsze zabiegi.
Dziękuję losowi że to Was postawił na naszej drodze ❤️"