15/04/2026
Z cyklu: PsychoKino.
Czy można kochać kogoś nie kochając siebie?
Film pt. “Być Kochaną” z 2024 roku, to kino bardzo mądre i głębokie.
Na początku filmu widzimy, że główna bohaterka, Maria, rzeczywiście jest zmęczona, przytłoczona, po prostu zła – nie ma czasu dla siebie, na swoją karierę i własne potrzeby. Na pierwszy rzut oka oceniamy jej partnera – myślimy, że to on jest „tym złym” w związku. A potem wchodzimy głębiej w tę historię i odkrywamy coś, o czym prawie się nie mówi: kobieta też może być toksyczna,
a nawet przemocowa w relacji.
Na początku filmu jest twarda, zła, zacięta, a potem staje się coraz bardziej delikatna, wrażliwa – jednak w tej słabości też jest silna. Jej przemiana otwiera przestrzeń dla prawdziwej rozmowy z partnerem, który zyskuje odwagę, by także przyjrzeć się swoim „odziedziczonym” przekonaniom i lękom. To otwiera przestrzeń w relacji do tego, aby każdy z partnerów wziął odpowiedzialność za własną część.
Często czekamy, aż ktoś „nas pokocha”, byśmy mogli wreszcie poczuć się wartościowe/i.
A co, gdyby odwrócić tę dynamikę? Gdyby to „bycie kochaną/ kochanym” zaczęło się od Twojej własnej decyzji, by przestać siebie opuszczać w trudnych chwilach?
„Najtrudniejsza relacja, w jakiej kiedykolwiek będziesz, to ta z samą/ym sobą. Ale to jedyna, która trwa całe życie”.
Polecam!