Psychoterapia - Mgr Katarzyna Urszula Trybała

Psychoterapia - Mgr Katarzyna Urszula Trybała Psychoterapia online w języku polskim lub angielskim dla osób powyzej 12tego roku życia według m

Psychoterapia online w języku polskim lub angielskim dla osob powyźej 12tego roku życia według metody humanistycznej integratywnej. Jestem doświadczoną i wykwalifikowaną w Wielkiej Brytanii psychoterapeutką. Oferuję skuteczną pomoc w nerwicach, depresji, uzaleznieniach, wahaniach nastroju, niskiej pewnosci siebie, problemach w związku, atakach paniki, OCD, stresie, problemach w pracy oraz wielu innych trudnosciach natury psychologicznej.

Czas świąt bywa trudny.Kiedy wszystko jest zamknięte, ludzie zajęci, a Tobie jest naprawdę ciężko — nie zostawaj z tym s...
04/04/2026

Czas świąt bywa trudny.
Kiedy wszystko jest zamknięte, ludzie zajęci, a Tobie jest naprawdę ciężko — nie zostawaj z tym sama/sam.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz pilnej rozmowy, wsparcia albo po prostu obecności drugiego człowieka — są miejsca, gdzie ktoś odbierze telefon i będzie po Twojej stronie.

To nie musi być „aż tak źle”, żeby zadzwonić. Wystarczy, że jest trudno.

Zapisz te numery. Możesz też udostępnić ten post — może komuś właśnie uratuje kawałek świąt. 💙

Dorosłych tez często trzeba uczyć jak regulować emocje. I nie tylko dzieci szukają ukojenia nerwów przeglądając rolki
01/04/2026

Dorosłych tez często trzeba uczyć jak regulować emocje. I nie tylko dzieci szukają ukojenia nerwów przeglądając rolki

– Synu, powtarzałeś chemię do północy, wstałeś po szóstej, pojechałeś na egzamin, zdałeś go na piątkę i jeszcze masz siłę grabić?

– Sama mnie tego uczyłaś! - odpowiedział roześmiany, w słuchawkach na uszach, grabiąc ten jeden fragment ogródka, bo resztę zostawiamy drobnym istotom.

Czy uczyłam syna grabić? Nie kiwnęłam palcem w tym kierunku. Ale gdy wyszedł z pisemnego egzaminu i miał czekać na ustny, widząc jego nerwy, powiedziałam: wyjdź, przejdź się, masz 10 minut, powiem nauczycielowi, że za 10 minut będziesz, najwyżej ktoś wejdzie przed tobą, to dam ci znać, że możesz pochodzić dłużej.

I to jest ta rzecz, której uczę obu synów, a o której się często zapomina. Bo prościej krzyknąć, walnąć, wziąć telefon i odmóżdżyć się przy tik toku lub durnym reality show. Wiem z własnego doświadczenia 🤪

Ale obu chłopcom staram się pokazywać, że emocje muszą mieć ujście. To pokolenie wychowane już na komórkach, z dostępem do internetu, pierwsze dzieci sieci. Dla nich naturalne jest właśnie regulowanie się ekranem. Widzę to u obojga.

Ale widziałam też dziś syna, spacerującego między pisemnym a ustnym egzaminem, żeby uspokoić nerwy. Widziałam go po powrocie do domu, gdy złapał za grabie i uwalniał resztki tej egzaminowej adrenaliny na trawniku.

I cieszyło mnie to bardziej niż ten zdany egzamin. Bo do egzaminu uczył się dwa tygodnie. A do tego, żeby napięcie, nerwy, złość, ekscytację wyładowywać w bezpieczny sposób uczył się ze mną kilka lat.

I jest to jedna z tych rzeczy, o których zapominamy w wychowaniu dzieci. Mówimy „uspokój się”, „przestań się tak złościć”, „nie możesz bić dzieci”, ale często sami nie wiemy, jak to dziecko ma to zrobić, gdzie schować te emocje, złość, frustracje. Jak je wyrazić.

Tu powinnam dać link do mojego kursu, jak nauczyć dziecko ble ble ble. Ale nie jestem dobrym marketingowcem dla samej siebie.

Wiem natomiast, że zachęcanie dziecka do uwalniania emocji twórczo czy fizycznie, to dawanie mu do ręki narzędzi, które zwyczajnie pomogą mu i w życiu, i w relacjach.

Jeśli byłeś u mnie na terapii to wiesz, jak bardzo sceptycznie podchodzę do poradników.  I pewnie doświadczyłeś w moim g...
29/03/2026

Jeśli byłeś u mnie na terapii to wiesz, jak bardzo sceptycznie podchodzę do poradników.

I pewnie doświadczyłeś w moim gabinecie pracy z częściami. Lubię pracować z częściami. Jest uczciwa. Jest klarowna. Porządkuje Twoj świat wewnętrzny. Te części bardzo różnie możemy sobie nazywać. To ma zwyczajnie działać dla Ciebie.

A gdy jest problem z nazewnictwem można się zainspirować propozycjami z literatury.

No i tu wchodzi ciekawa propozycja (o dziwo!) poradnika M. Szufla:

"Dziadek w Piwnicy (Mózg Gadzi) -Zrzędliwy emeryt, który okupuje piwnicę twojej głowy. Mentalnie zatrzymał się w epoce kamienia łupanego. Wyłącza prąd w całym budynku, jak tylko poczuje, że „coś jest inaczej niż wczoraj”. Jego definicja bezpieczeństwa: „Siedź na dupie i nie oddychaj”. Twój największy wróg rozwoju.

Ochroniarz na Amfetaminie (Ciało Migdałowate) - Typ z portierni, który przedawkował kawę i horrory. Jego system alarmowy ma dwa tryby: „Luz” i „O K***A, GINIEMY!”. Nie rozróżnia maila od stada wściekłych wilków. Zanim zdążysz pomyśleć, on już zaryglował drzwi, włączył syreny i kazał ci uciekać ze spotkania w salce.

Pan Prezes(Kora Nowa) - Typ w garniturze na ostatnim piętrze. Wydaje mu się, że tu rządzi. Używa trudnych słów, robi plany na 5 lat do przodu i udaje, że panuje nad dietą. Niestety, jest pierwszą osobą, którą Dziadek i Ochroniarz kneblują i zamykają w szafie, gdy tylko robi się gorąco."

Fajna metafora
29/03/2026

Fajna metafora

To już ostatnia szansa, żeby dołączyć do grupy „(Nie) po macoszemu”. Grupa się domyka i zostały dosłownie ostatnie miejs...
29/03/2026

To już ostatnia szansa, żeby dołączyć do grupy „(Nie) po macoszemu”. Grupa się domyka i zostały dosłownie ostatnie miejsca.

To, co dla mnie ważne w tym projekcie, to nie tylko sama rozmowa, ale to, co realnie można z tych spotkań wynieść do swojego życia.

Udział w grupie to możliwość:
• poukładania relacji i ról w rodzinie patchworkowej
• stawiania i chronienia granic w rodzinie zrekonstruowanej
• uporządkowania emocji, które często są trudne i sprzeczne
• zobaczenia swojej sytuacji z innej perspektywy
• sprawdzenia, czy inni mają podobnie (i czy to naprawdę „tylko u nas tak jest”)
• znalezienia bardziej wspierających sposobów reagowania w codziennych sytuacjach
• zadbania o siebie i swoją relację w wymagającej rzeczywistości patchworku

To nie jest gotowy „produkt”, tylko prototyp i żywy proces, który będzie się współtworzył razem z uczestnikami – w oparciu o realne doświadczenia i potrzeby osób, które wezmą w nim udział.

Jeśli czujesz, że to może być dla Ciebie ważne – to jest moment, żeby się odezwać.

Jeśli zastanawiasz się, czy ta grupa jest dla Ciebie – napisz do mnie. Chętnie o tym porozmawiam.
Na koniec — bardzo dziękuję wszystkim osobom, które już się zgłosiły 🤍
Wiem, że to chwilę trwa i dziękuję za cierpliwość. Pamiętam o Was i wkrótce odezwę się ze szczegółami.

Katarzyna Urszula Trybała
psychoterapeutka
www.twojapsychoterapeutka.co.uk⁠�

Rzadko coś polecam. Prawie nigdy właściwie.  Wiec jeśli udostępniam lokalne warsztaty albo zajęcia, to musi to być napra...
24/03/2026

Rzadko coś polecam. Prawie nigdy właściwie. Wiec jeśli udostępniam lokalne warsztaty albo zajęcia, to musi to być naprawdę dobre. Udostępniam tylko wtedy, kiedy jest to naprawdę w zgodzie ze mną.

Improwizacje z Agnieszka Rogaczewska-Foryś to właśnie taki rodzaj pracy nad sobą, co do którego nie mam najmniejszych wątpliwości, gdy podaję dalej.

Wiem, bo byłam. Posłałam dzieci.

It does what it says on the box.

Dalej w temacie emocji mężczyzn...Nie tylko facet jest zły,  kiedy jest głodny. Ja na przykład też tak mam. Albo kiedy j...
23/03/2026

Dalej w temacie emocji mężczyzn...

Nie tylko facet jest zły, kiedy jest głodny.

Ja na przykład też tak mam.

Albo kiedy jestem zmęczona.

I powiem więcej. To jest okej, żeby się potknąć. Człowiek to bardzo nieidealne stworzenie.

Tylko jeszcze trzeba nauczyć się nim być. Człowiekiem znaczy się.

23/03/2026

„Dlaczego nikt mi tego wcześniej nie powiedział?”

Jesteś mężczyzną i naprawdę ogarniasz życie.
Pracę. Pieniądze. Decyzje. Projekty.

A im więcej ogarniasz, tym coraz mniej ogarniasz to, co dzieje się w Tobie.

Bo kiedy ona pyta:
„co czujesz?”
robi się cisza.
Albo wkurw.
Albo uciekasz...

Uciekasz do swojej męskiej jaskini:
do komputera, do garażu, do ogrodu, w telefon.

Bo nie masz na to słownika ani zasobów.
Nie dlatego, że nic nie czujesz.
Tylko dlatego, że nie masz do tego dostępu.

Nikt Cię tego nie nauczył.

Nie było lekcji z:
– co się ze mną dzieje, kiedy się boję
– że pod złością często jest coś innego
– że zamykanie się to też jakiś komunikat

W środku chaos, trochę tak, jak byś nie miał klucza dostępu do samego siebie.

I dopiero w bezpiecznej przestrzeni zaczyna się coś zmieniać.

Powoli łapiesz:
co to właściwie jest
gdzie to czujesz
co z tym zrobić, żeby nie rozwalało relacji albo Twojego zdrowia

I wtedy pada to zdanie:
„Dlaczego nikt mi tego wcześniej nie powiedział?”
„Dlaczego nikt mnie tego nie nauczył?”

Inteligencja emocjonalna to nie jest talent.
To są konkretne umiejętności.

Jeśli masz dość:
– bycia zamkniętym, kiedy chcesz być blisko
– wybuchania, kiedy chcesz być spokojny
– poczucia, że coś w Tobie nie działa

to można to rozplątać.

Bez gadania o emocjach w sposób, który Cię przerasta.
Bez robienia z siebie kogoś, kim nie jesteś.


Jeśli czujesz, że to o Tobie — możesz się odezwać.
Albo wpaść na wstępną konsultację i sprawdzić, czy to ma sens.

Psychoterapia online w języku polskim lub angielskim dla osób powyzej 12tego roku życia według m

Tak, jak pisałam wieki temu na mojej (mocno juz podstarzalej 🙈) stronie  www.twojapsychoterapeutka.co.ukTym co naprawdę ...
20/03/2026

Tak, jak pisałam wieki temu na mojej (mocno juz podstarzalej 🙈) stronie www.twojapsychoterapeutka.co.uk
Tym co naprawdę leczy w psychoterapii, nie jest technika, metoda ani jakiś konkretny model.

Leczy relacja.

Leczy spotkanie. Spotkanie z drugim człowiekiem – uważnym, obecnym, żywym, autentycznym.

Relacja, w której nie musze się dopasowywać, moge po prostu byc. Taka jaka jestem.

Jak pisał Carl Rogers: „To relacja leczy — nie teoria.”

Dopiero w takiej przestrzeni narzędzia terapeutyczne mają szansę naprawdę zadziałać. Bez niej nawet najlepsza metoda może stać się kolejną formą niedopasowania.
I właśnie o tym – bardzo wyraźnie – mówią pacjenci w tym badaniu.

„Czułem się, jakbym to ja był dostosowywany do terapii, a nie terapia była dostosowywana do mnie”: Doświadczenia pacjentów związane z pomocną i niepomocną psychoterapią“
Badaniem objęto 148 dorosłych pacjentów korzystających z psychoterapii w brytyjskim publicznym systemie opieki zdrowotnej (NHS). Celem pracy było zbadanie, które elementy terapii pacjenci uznają za pomocne lub niepomocne oraz jakie mają sugestie dotyczące jej ulepszenia. Uczestnicy wypełniali anonimową ankietę online z pytaniami otwartymi, a odpowiedzi poddano analizie tematycznej.
Wyniki badania podkreślają, że pacjenci cenią przede wszystkim terapię spersonalizowaną, dostosowaną do indywidualnych potrzeb i sytuacji życiowej, a nie podejście „jeden rozmiar dla wszystkich”. Szczególnie negatywnie oceniano terapie zbyt sztywne, schematyczne i bezosobowe, które nie uwzględniały unikalnych doświadczeń pacjenta. Ważnym czynnikiem skutecznej terapii okazała się także relacja z terapeutą – pacjenci, którzy czuli się wysłuchani, traktowani z empatią i powagą, byli bardziej zadowoleni z przebiegu leczenia. Wielu uczestników wskazywało, że dzięki terapii zdobyli nowe umiejętności radzenia sobie z trudnościami, lepiej rozumieli siebie i swoje problemy oraz zyskali większe poczucie sprawczości.
Jednocześnie część pacjentów wyrażała potrzebę, by terapia sięgała głębiej i skupiała się na fundamentalnych przyczynach trudności, a nie tylko na objawach. Wśród barier wskazywano także przekonania osobiste – niektórzy uczestnicy uważali swoje problemy za głównie biologiczne i preferowali samodzielne radzenie sobie, co osłabiało ich zaangażowanie w terapię.
Pacjenci zgłaszali również konkretne sugestie dotyczące ulepszenia psychoterapii w systemie publicznym. Najczęściej postulowali indywidualizację podejścia, większą elastyczność i uwzględnianie osobistych preferencji. Wskazywano na potrzebę jasnej struktury sesji, przewidywalności i konsekwencji w prowadzeniu terapii, a także budowania silniejszej więzi terapeutycznej opartej na empatii, uważności i autentycznym zaangażowaniu terapeuty. Pacjenci sugerowali także, by system publiczny umożliwiał dostęp do bardziej doświadczonych terapeutów oraz wydłużenie lub zwiększenie dostępności sesji. [1]

Komentarz:
Z perspektywy klinicznej badanie stanowi przypomnienie, że skuteczność terapii zależy nie tylko od zastosowanego podejścia, lecz przede wszystkim od zdolności terapeuty do responsywności – elastycznego, empatycznego reagowania na emocje, rytm i potrzeby pacjenta. Dla psychoterapeutów to ważny głos potwierdzający, że fundamentem procesu leczenia pozostaje żywa, autentyczna relacja, w której pacjent czuje się realnie widziany i rozumiany.

[1] Li, E., Kealy, D., Aafjes-van Doorn, K., McCollum, J., Curtis, J. T., Luo, X., & Silberschatz, G. (2024). “It felt like I was being tailored to the treatment rather than the treatment being tailored to me”: Patient experiences of helpful and unhelpful psychotherapy. Psychotherapy Research, 35(5), 695–709. https://doi.org/10.1080/10503307.2024.2360448

fot NIK

Około 24% Polaków doświadcza objawów pourazowych – tak wskazują badania (źródło poniżej)To zdanie wraca do mnie czasem w...
18/03/2026

Około 24% Polaków doświadcza objawów pourazowych – tak wskazują badania (źródło poniżej)

To zdanie wraca do mnie czasem w bardzo zwyczajnych momentach.

Kilka lat po przeprowadzce z dziećmi do Polski pojechaliśmy odwiedzić Anglię. Po kilku godzinach moje dzieci powiedziały:

– Mamo, tutaj wszyscy są mili.

To oczywiście uproszczenie. Dzieci widzą świat czarno-biało.

A jednak coś w tym było.

Bo kiedy żyje się w napięciu – nawet takim, którego nie nazywamy traumą – ciało i relacje zaczynają wyglądać inaczej.

Mniej w nas lekkości, więcej czujności.

I to nie jest „wina ludzi”.

To jest ślad doświadczeń, które nosimy – indywidualnie i jako społeczeństwo.

Dobra wiadomość jest taka, że to, co zostało zapisane w układzie nerwowym, może być stopniowo rozluźniane – w bezpiecznej relacji.

Badania Laboratorium Badań nad Traumą na Wydziale Psychologii UW, kierowanego przez prof. Marcina Rzeszutka, wykazały, że tzw. negatywne doświadczenia z dzieciństwa (adverse childhood experiences, ACE) mogą prowadzić do PTSD w dorosłości, natomiast tzw. pozytywne doświadczenia (positive childhood experiences, PCE) budują odporność psychiczną w dorosłości i są odpowiedzialne za subiektywne poczucie szczęścia.
Najnowsze badania opublikowane w „Scientific Reports” pokazują, że około 24 proc. dorosłych Polaków może spełniać kryteria zaburzenia po stresie traumatycznym (PTSD). To wynik wyraźnie wyższy niż w wielu krajach Europy Zachodniej.
Badania nad traumą i PTSD w Polsce zainaugurowała prof. Maja Lis-Turlejska, która w swoich licznych badaniach zauważała, że PTSD występuje w Polsce znacznie częściej niż w innych krajach. Jej badania nie były jednak prowadzone na próbach reprezentatywnych.
– W 2022 roku przeprowadziliśmy pierwsze ogólnopolskie badanie na reprezentatywnej próbie 1600 dorosłych. Zastosowaliśmy wystandaryzowane narzędzia oparte na kryteriach DSM-5. Około 19 proc. badanych spełniało kryteria nasilonych objawów PTSD – zrelacjonował w rozmowie z PAP prof. Marcin Rzeszutek, psycholog, psychoterapeuta Gestalt.
Dodał, że wynik był na tyle wysoki, że wymagał bardzo ostrożnej interpretacji oraz weryfikacji metodologicznej.
Dlatego w 2025 roku jego zespół przeprowadził badanie replikacyjne na jeszcze większej, również reprezentatywnej próbie – obejmującej ponad 2200 Polaków. Wynik nie tylko się potwierdził, lecz także wzrósł do około 24 proc. Oznacza to, że tak wysokie wyniki poziomu PTSD w Polsce nie są efektem jednorazowego odchylenia ani efektem specyficznego momentu historycznego.
– To, że poziom PTSD w Polsce jest tak wysoki, to nie publicystyczna teza, lecz powtarzalny wynik – skomentował prof. Rzeszutek.
Istnieje bardzo obszerna literatura dotycząca wpływu ACE na problemy ze zdrowiem psychicznym w dorosłości. Tymczasem dopiero od niedawna psychologowie zaczęli analizować także potencjalnie ochronną rolę pozytywnych doświadczeń z dzieciństwa (ang. positive childhood experiences, PCE). Badacze z UW chcieli bowiem sprawdzić, czy PCE mogą stanowić swoistą przeciwwagę dla traum doświadczanych w dzieciństwie.
– Spodziewaliśmy się, że PCE będą swoistym buforem chroniącym przed skutkami ACE, tj. będą taką „poduszką powietrzną”. Wyniki nie do końca jednak tę hipotezę potwierdziły – podsumował prof. Marcin Rzeszutek.
Analizy statystyczne wykazały, że długofalowe konsekwencje negatywnych i pozytywnych doświadczeń działają w dużej mierze niezależnie od siebie.
O ile ACE są istotnym czynnikiem ryzyka problemów psychicznych w dorosłości (np. depresji, PTSD), o tyle PCE mogą być powiązane z poczuciem szczęścia w dorosłości. W szczególności takie ACE, jak wykorzystanie seksualne, zaniedbanie emocjonalne i fizyczne oraz choroby psychiczne rodziców - były związane ze zwiększonym ryzykiem PTSD wśród osób badanych. Natomiast deficyt pozytywnych doświadczeń z dzieciństwa nie był powiązany z ryzykiem zaburzeń psychicznych, ale przekładał się na niski poziom subiektywnego dobrostanu w dorosłości.
Z danych Trauma Lab wynika, że ponad połowa badanych Polaków (53 proc.) doświadczyła w dzieciństwie przynajmniej jednego ACE, a 26 proc. – co najmniej dwóch. Dla porównania w Europie wskaźniki te wynoszą odpowiednio 25 i 13 proc.
W Polsce – jak wynika z badań – najpowszechniejszym problemem jest nadużywanie alkoholu przez domowników (30,4 proc. badanych), a następnie przemoc słowna (27 proc.) oraz zaniedbanie emocjonalne (23 proc.). Doświadczenie wykorzystania seksualnego zadeklarowało 7,9 proc. respondentów.
Z drugiej strony niemal wszyscy badani wskazali, że doświadczyli co najmniej jednego pozytywnego czynnika (PCE). 91 proc. osób miało bezpiecznego opiekuna, a 87 proc. mogło liczyć na przyjaciela w dzieciństwie. Choć szkołę lubiło niespełna 65 proc. badanych, aż 89 proc. brało udział w różnych radosnych aktywnościach. Była jednak grupa osób, u których można mówić o relatywnych deficytach tych doświadczeń.
– Poczucie szczęścia w dorosłości może zależeć przede wszystkim od tego, czy w dzieciństwie dane nam było przeżywać pozytywne doświadczenia; nie wystarczy tylko to, że nie mieliśmy w dzieciństwie traum – podsumował prof. Rzeszutek.

I dodał, że „człowiek nie jest więźniem swojego dzieciństwa”.

Na podstawie materiałów PAP

„Nie po macoszemu” – tak nazwałam grupę wsparcia dla rodzin patchworkowych, którą właśnie tworzę.Zapraszam do mojego aut...
16/03/2026

„Nie po macoszemu” – tak nazwałam grupę wsparcia dla rodzin patchworkowych, którą właśnie tworzę.

Zapraszam do mojego autorskiego pilotażowego projektu.
To będzie pierwsza edycja tej grupy. Zobaczmy, kto się w niej spotka 🙂

Moje doświadczenie prowadzenia (a kiedyś także uczestniczenia) w grupach wsparcia dla mam pokazało mi, jak bardzo różnią się potrzeby wsparcia emocjonalnego w rodzinach nuklearnych (czyli pierwotnych) od tych w patchworku.

Rodzicielstwo samo w sobie jest ogromnym wyzwaniem.

Patchwork to często jazda bez trzymanki.

Nowe role. Różne zasady w dwóch domach. Lojalności dzieci. Napięcia między dorosłymi.
A jednocześnie próba zbudowania czegoś wspólnego od nowa.

Właśnie z tej obserwacji zrodził się pomysł na tę grupę.

„Nie po macoszemu” – grupa wsparcia dla rodzin patchworkowych to cykl sześciu kameralnych spotkań dla osób tworzących rodziny łączone.

Choć takich rodzin jest coraz więcej, wciąż trudno znaleźć przestrzeń do rozmowy o tym, jak naprawdę wygląda życie w patchworku.
Jakby nadal krążył nad nim stary mit złej macochy, strasznego ojczyma i „niepoprawnej” rodziny.

Dlatego właśnie potrzebne jest to spotkanie.

Program łączy elementy wsparcia grupowego i psychoedukacji, tworząc bezpieczną przestrzeń do rozmowy o tym, co trudne w tej złożonej formie życia rodzinnego.

Podczas spotkań będziemy przyglądać się m.in.:

• odnajdywaniu się w nowych rolach w rodzinie patchworkowej
• relacjom dzieci z nowym partnerem lub partnerką rodzica
• konfliktowi lojalnościowemu u dzieci
• współpracy i komunikacji z drugim rodzicem po rozstaniu
• granicom i odpowiedzialności w wychowaniu dzieci
• trosce o relację partnerską w wymagającej rzeczywistości patchworku
• emocjom i napięciom pojawiającym się w codziennym życiu patchworkowej rodziny

Spotkania będą miały charakter rozmowy, wymiany doświadczeń i psychoedukacji w kameralnej grupie.

Na pierwszą edycję zostały już tylko 2 wolne miejsca.

Jeśli zastanawiasz się, czy ta grupa jest dla Ciebie – napisz do mnie. Chętnie o tym porozmawiam.

Katarzyna Urszula Trybała
certyfikowana psychoterapeutka
www.twojapsychoterapeutka.co.uk

Adres

Tarnowska 45
Lusówko
62-080

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 22:00
Wtorek 09:00 - 22:00
Środa 09:00 - 22:00
Czwartek 09:00 - 22:00
Piątek 09:00 - 15:00

Telefon

+48794545014

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychoterapia - Mgr Katarzyna Urszula Trybała umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psychoterapia - Mgr Katarzyna Urszula Trybała:

Skróty

Udostępnij