08/05/2026
To było 9 lat temu
siedziałam na ławce i rozważałam: robić to czy nie… rzucać się na głęboką wodę czy siedzieć na sprawdzonej, ciepłej posadzie. Po co mi to, przecież wszystko tak naprawdę gra, tylko w duszy coś mi nie grało i robiło jakiś wewnętrzny hałas/ fałsz. Rwało subtelnie, ale rwało. I robiło tak przecież od wielu lat. Aż doszłam do momentu w którym ten głos codziennie mnie wybudzał i nie pozwalał zasnąć. Moim wewnętrznym dyskusjom nie było końca. Jakby biły się we mnie dwa obozy. Wiedziałam, że nie jest już zwykła myśl. To musi coś znaczyć.
Przyszedł ten dzień, 8 maja, wybiegłam jak z procy z miejsca w którym pracowałam. Towarzyszyło mi przekonanie, że gdy dziś tego nie zrobię to pęknę, trzasnę, rozwalę się na kawałki. Pamiętam dokładnie każdy szczegół, wychodzę z pomieszczenia, łapię łyk świeżego powietrza i dzwonię do przypadkowej osoby, która okazuje być dla mnie później największym wsparciem. Zakładam firmę. Muszę wymyślić nazwę, i szukam tej nazwy w głowie, w przypadkowych miejscach, u innych. W końcu przychodzi moment decyzji -misja możliwa. Misja okazuje się być na serio możliwa, bo mijają lata a Wy?
Wychodzicie stąd zdrowsi, szczęśliwsi, radośniejsi. Rzadko smutni 😁 Nie zawsze tak było. Mamy za sobą momenty zwątpienia, łez, przerwania spotkań. Mamy doświadczenia pandemii, odizolowania i naszych osobistych problemów. Wiele z nich przeszliśmy razem. Mamy zrzucone kilogramy zwątpienia, poczucia winy i bezsilności. A zbudowane zasoby sprawczości, odwagi i zdrowia. Wracacie wielokrotnie po wielu latach by dalej pracować nad tym co jest dla Was ważne. Zaufaliście mi, bo przychodzą do mnie Wasi najbliżsi, dzieci, rodzice i przyjaciele. Nie umiem wyrazić słowami wdzięczności i radości którą czuję. A tym co najbardziej mnie cieszy jest fakt że „doczekałam takiej chwili i nie mogę się nadziwić”.
„Nad głowami anioł leci, od tej pory komuś w życiu będzie znacznie lepiej”
Do tej pory nie wiem kto był tym aniołem. Czy Wy moim czy ja Waszym. A może to jeszcze inny? Ten pomiędzy?
9 lat 🎂
Misja okazała się być możliwa
Dziękuję ❤️
———————————
„By osłodzić sobie życie, mały złodziej tuż przed kasą kradnie kokosowy baton
Zanim zdążą go przyłapać, zje go i przestanie płakać, bo już za plecami
To policjant jak sam anioł, w samą porę będzie mógł się teraz wstawić za nim
I przebaczy to co może i zapomni, przecież inni robią jeszcze gorzej”
—————
Z pozdrowieniami
Wdzięczna Aga