22/05/2026
Dzień dobry!
Rzadki ostatnio widok - Goryńska w pozycji pionowej, ubrana w coś innego niż w dres 🫣
Co widać? Pewnie można powiedzieć, że uśmiech, spoko outfit (na pocieszenie kupiłam sobie wymarzoną spódnicę), jakieś pomieszczenie. Jak przyjrzeć się bliżej można zauważyć zawiązane luźno buty.
Czego nie widać? Bólu pleców, promieniującego do stopy. Nie widać, że jestem po terapii manualnej, która pozwala mi się uśmiechnąć i przynosi ulgę. Można nie domyśleć się, że zawiązanie butów jest niemożliwe, a 90% dnia spędzam w pozycji leżącej. Nie widać lęku o przyszłość, frustracji na niesprawność, tęsknoty za mobilnością i normalnością.
Po co o tym piszę? Krytyk mówi, że bez sensu się żale - że żałośnie szukam litości i uwagi. Ale ja wiem, że piszę o tym, żeby po pierwsze normalizować - że życie bywa „full of zasadzkas” i ze nie wszystko jest takim jakim się wydaje.
Po drugie, żeby nie być w tym sama i żeby ktokolwiek kto cierpi - nie musiał czuć się samotnie czy myśleć, że musi o tym milczeć.
Ból jest częścią życia, życie jest pełne różnych emocji i stanów. nie wszystkie są „ładne” czy „instagramowe”. Ale wszystkie są naturalną częścią życia.
Ściskam Was mocno 💚