Gabinet Psychologiczny Niebieski Fotel

Gabinet Psychologiczny Niebieski Fotel Psycholożka, psychoterapeutka w trakcie szkolenia. Terapia ACT, FAP. Psychoedukacja opiekunów dziecka

Dzień dobry!Rzadki ostatnio widok - Goryńska w pozycji pionowej, ubrana w coś innego niż w dres 🫣Co widać? Pewnie można ...
22/05/2026

Dzień dobry!

Rzadki ostatnio widok - Goryńska w pozycji pionowej, ubrana w coś innego niż w dres 🫣

Co widać? Pewnie można powiedzieć, że uśmiech, spoko outfit (na pocieszenie kupiłam sobie wymarzoną spódnicę), jakieś pomieszczenie. Jak przyjrzeć się bliżej można zauważyć zawiązane luźno buty.

Czego nie widać? Bólu pleców, promieniującego do stopy. Nie widać, że jestem po terapii manualnej, która pozwala mi się uśmiechnąć i przynosi ulgę. Można nie domyśleć się, że zawiązanie butów jest niemożliwe, a 90% dnia spędzam w pozycji leżącej. Nie widać lęku o przyszłość, frustracji na niesprawność, tęsknoty za mobilnością i normalnością.

Po co o tym piszę? Krytyk mówi, że bez sensu się żale - że żałośnie szukam litości i uwagi. Ale ja wiem, że piszę o tym, żeby po pierwsze normalizować - że życie bywa „full of zasadzkas” i ze nie wszystko jest takim jakim się wydaje.

Po drugie, żeby nie być w tym sama i żeby ktokolwiek kto cierpi - nie musiał czuć się samotnie czy myśleć, że musi o tym milczeć.

Ból jest częścią życia, życie jest pełne różnych emocji i stanów. nie wszystkie są „ładne” czy „instagramowe”. Ale wszystkie są naturalną częścią życia.
Ściskam Was mocno 💚

Od dłuższego czasu zmagam się z nasilającymi się trudnościami zdrowotnymi i bólem, który aktualnie wymaga ode mnie więks...
19/05/2026

Od dłuższego czasu zmagam się z nasilającymi się trudnościami zdrowotnymi i bólem, który aktualnie wymaga ode mnie większego zatrzymania, regeneracji i zaopiekowania się własnym ciałem.

W związku z tym — na ten moment nie przyjmuję nowych osób oraz nie umawiam nowych konsultacji.
Choć trudno mi odpuścić - to potrzebuję zaopiekować się teraz sobą. Gdyż, jak często sama to Wam powtarzam - nie da się pomóc innym, gdy nie zadbamy najpierw o siebie. Kto by pomyślał, że tak trudno samemu siebie posłuchać?

Wszystkie osoby będące obecnie w procesie pozostają pod moją opieką zgodnie z indywidualnymi ustaleniami.

To dla mnie trudna decyzja — ale jednocześnie bardzo ważna lekcja słuchania własnych granic i sygnałów wysyłanych przez ciało.

Dziękuję za zrozumienie, cierpliwość i ogrom ciepła, który od Was otrzymuję 💛

Halo, osoby piszące maturę — myślę o Was 💛Zobaczyłam dziś, że na tegorocznym arkuszu pojawiło się zdjęcie murala… i aż s...
04/05/2026

Halo, osoby piszące maturę — myślę o Was 💛

Zobaczyłam dziś, że na tegorocznym arkuszu pojawiło się zdjęcie murala… i aż się uśmiechnęłam, bo zupełnym przypadkiem zrobiłam mu niedawno zdjęcie.

I pomyślałam sobie, jakie to symboliczne.

Czasem jesteśmy bardzo blisko czegoś ważnego — sensu, odpowiedzi, kierunku — i nawet o tym nie wiemy.

Może właśnie teraz, między jednym egzaminem a drugim, między stresem a nadzieją, też jesteście bliżej, niż Wam się wydaje.

Chcę Wam powiedzieć jedną rzecz:
wynik matury to tylko liczby na papierze.

A Wasze doświadczenie, wiedza, wrażliwość, sposób myślenia, to kim jesteście — to wszystko nie mieści się w procentach.

I nie da się tego zmierzyć żadnym arkuszem.

Trzymam za Was kciuki — nie tylko za wyniki, ale za Was samych 💚

Ból.Myśląc o „znienawidzonej” emocji, której zazwyczaj chcemy się pozbyć, dotychczas myślałam o złości albo smutku. Cięż...
01/05/2026

Ból.

Myśląc o „znienawidzonej” emocji, której zazwyczaj chcemy się pozbyć, dotychczas myślałam o złości albo smutku. Ciężko może nam być doświadczać uczucia przytłaczającej pustki albo konsekwencji własnych wybuchów. Nie pomyślałam jednak nigdy o tak oczywistym komponencie doświadczeń cielesnych, jakim jest ból. Dopóki na nowo go nie doświadczyłam.

Czymże w sumie jest ból, jeśli nie wskazówką, że w naszym ciele dzieje się coś, co nam zagraża? Sygnałem: hej, uważaj, coś się ze mną dzieje! Coś mi przeszkadza, coś uwiera, coś nie jest w porządku.

Myśląc o bólu, zawsze mam przed oczami odcinek serialu Dr House — gdy dziewczynka, która w ogóle nie odczuwa bólu, rozmawia z doktorem House’em, który od lat żyje z ogromnym bólem nogi przez uszkodzony nerw. W kontekście życia doktora — pragnie on życia bez bólu, podziwia dziewczynkę i jej stan. Zachwyca się, chłonie, pragnie. Pacjentka tłumaczy mu jednak ogrom codziennych wyzwań, gdy milimetr po milimetrze — rano i wieczorem, dzień po dniu — sprawdza swoje ciało: czy coś jej nie dolega. Sprawdza, czy nie ma temperatury, czy podczas snu nie przegryzła sobie języka, czy podczas kilku kroków nie złamała żadnej kości, czy pod wpływem jakiegokolwiek dotyku nie naruszyła swojej skóry. Jej ciało nie informuje o bólu — nie wie więc, co jej szkodzi i co wymaga pilnej uwagi.

Tak więc — mimo ogromnej tęsknoty za życiem bez bólu — staram się skupiać na odbieraniu sygnałów, które wysyła moje ciało.
„Halo! Zwolnij, zaopiekuj się mną, jestem tutaj”.

Podsumowując — tak po ACT-owemu — w tym momencie nie mam wpływu na to, jak i czy czuję ból. Mogę jednak podejmować wybory: jak chcę na niego reagować i co mogę zrobić dla siebie teraz. Czy wybiorę lekarstwa tłumiące sygnał z ciała i będę dalej przekraczać swoje granice, naruszając to, co powoduje ból? Czy przyjmę ból jako sygnał i zaopiekuję się jego źródłem? A może coś pośrodku?

Ostatnio dni przemykają mi trochę koło nosa,a ja przemykam w nich – żyjąc w bańce bólu i własnej kanapy.To niesamowite (...
26/04/2026

Ostatnio dni przemykają mi trochę koło nosa,
a ja przemykam w nich – żyjąc w bańce bólu i własnej kanapy.

To niesamowite (i trochę przerażające), jak bardzo perspektywa zmienia się,
kiedy ciało mówi STOP.

Ale dzisiaj nie o tym.

Bo dopiero wczoraj dotarła do mnie informacja o Łatwogangu, Cancer Fighters i tej wzruszającej akcji.
I coś mnie w tym wszystkim mocno poruszyło.

Ilość dobra.
Serce.
Kreatywność.
To, jak ludzie potrafią się jednoczyć i działać dla innych.

Poczułam wzruszenie.
I dumę – taką ciepłą, cichą – że jako Polka jestem częścią tego wszystkiego.
Że żyję w miejscu, gdzie ludzie mają w sobie tyle wrażliwości.

I że nawet internet – który tak często dostaje łatkę „złego miejsca” –
może być przestrzenią dobra, wsparcia i realnej zmiany.

Myślę sobie też o tym, jak działa nasza głowa.

Że im częściej coś zauważamy i kierujemy tam uwagę,
tym łatwiej nasz mózg to wychwytuje.
Jakbyśmy przecierali ścieżkę neuronalną –
i nagle tego „czegoś” jest więcej i więcej.

Trochę jak w internecie –
im dłużej zatrzymujemy się przy treściach, które są poruszające, czułe, dobre,
tym więcej takich rzeczy do nas wraca.

I wiecie co?
Mam wrażenie, że ostatnio właśnie to widzę.

Bo w gabinecie dzieją się rzeczy, które ogrzewają mnie od środka.

Dziecko, które mówi:
„to ja dziś zrobię nam herbatę”,
bo widzi, że bolą mnie plecy.

Rodzic, który pisze do swojego dziecka wiadomość o uczuciach i wsparciu –
ucząc się tego trochę od nowa.

Rodzic, który wzrusza się, kiedy słyszy, jak opowiadam jego dziecku o emocjach –
bo sam słyszy o tym po raz pierwszy.

Małe momenty.
A tyle w nich dobra.

I chyba jakiś wniosek z tego wszystkiego we mnie zostaje:

Zauważajmy dobro.
Róbmy dobro. ❤️

A Ty? Co dobrego ostatnio zauważył_ś?

17/04/2026
09/04/2026

Wiosna chyba na dobre zajrzała mi do głowy (i do gabinetu 🌿), bo poczułam silną potrzebę… upiększania przestrzeni, w której dzieje się tyle ważnych rozmów i spotkań.

Dlatego przedstawiam nowy element wystroju: paprotkę w przepięknej doniczce, upolowaną w lokalnej kwiaciarni 💚
Trochę dla oka, trochę dla klimatu, a trochę dla tego trudnego do uchwycenia poczucia „tu jest dobrze”.

Coraz częściej łapię się na tym, jak ważne jest dla mnie otaczanie się ładnymi, przyjaznymi rzeczami. Takimi, które wspierają zatrzymanie, oddech i poczucie bezpieczeństwa. Bo gabinet to nie tylko miejsce pracy – to przestrzeń, w której ktoś może po raz pierwszy powiedzieć coś na głos. Albo po raz pierwszy poczuć się naprawdę wysłuchany.

A ja chcę, żeby było tu… po prostu dobrze. Tak zwyczajnie i tak po prostu.

PS. Na zdjęciu dowód rzeczowy, dlaczego wszystkie rośliny w moim domu (i gabinecie 😅) muszą być bezpieczne dla kotów.
Tadzia przyłapana na gorącym uczynku!
🌿

03/04/2026

Wczoraj minęły 4 lata od założenia mojej firmy.
Te 4 lata temu „fotel” był tylko pomysłem.

Od tego czasu zmieniło się naprawdę dużo.
Miejsca.
Fryzury (więcej niż raz 😄).
Układ mebli w gabinecie — i układ w głowie 🫣

Rozwijałam kompetencje, poszerzałam obszary pracy, uczyłam się być w tym wszystkim coraz bardziej… sobą.
Czasem spokojniej, czasem z niepewnością, czasem metodą prób i błędów.

I wiecie co?
Najbardziej w tym wszystkim ważni są ludzie.

Spotkania.
Rozmowy.
Historie, które zostają na długo.

Jestem przeogromnie wdzięczna, że mogę tworzyć tę przestrzeń razem z Wami.
Że mi ufacie.
Że wracacie.
Że jesteście.

Zaczynam kolejny rok z ciekawością i czułością do tego, co będzie dalej 💙

Wiadomość z ostatniej chwili Podjęłam decyzję o powiększeniu zespołu Niebieskiego Fotela!Od dziś dołącza do mnie nowa te...
01/04/2026

Wiadomość z ostatniej chwili

Podjęłam decyzję o powiększeniu zespołu Niebieskiego Fotela!

Od dziś dołącza do mnie nowa terapeutka –mgr Bronisława 🐾

Jej obszary pracy to m.in.:
-regulacja emocji przez mruczenie,
-terapia ciszą,
-uważność na potrzeby ciała (zwłaszcza w porze karmienia),
- drzemkoterapia,
- oraz głęboka, wspierająca obecność.

Pierwsze obserwacje?Dużo spokoju. Trochę dystansu. I bardzo dobre granice 😄

Zapraszam do zapisów- wizytę można opłacić w smaczkach, puszkach lub okazjonalnie głaskach.

16/03/2026

Witam Was po urlopie 🌿

Ten powrót okazał się trochę bardziej… przygodowy niż planowałam. Ze względu na sytuację na Bliskim Wschodzie moje loty zostały odwołane i mój wyjazd nieplanowanie wydłużył się o dodatkowe 10 dni.

Do tego pierwszy raz w życiu zostawiłam telefon służbowy w domu (co wtedy wydawało się świetnym pomysłem… i nadal trochę nim jest 😅). W związku z tym część wiadomości zobaczyłam dopiero teraz — bardzo przepraszam za tę ciszę.

Dajcie mi proszę jeszcze dwa dni na powrót do rytmu po podróży i ogarnięcie wszystkiego. W tym czasie będę powoli odpisywać na wiadomości i wracać do Was.

A tymczasem w rolce możecie zobaczyć 4 powody, dla których uwielbiam wracać do domu z podróży 🐱🐱🐱🐱
czyli mój domowy komitet powitalny.

Adres

Ulica 3 Maja 3
Mikołajki
11-730

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 14:00 - 18:00
Wtorek 13:00 - 18:00
Czwartek 10:00 - 20:00

Telefon

+48574065787

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychologiczny Niebieski Fotel umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet Psychologiczny Niebieski Fotel:

Skróty

Udostępnij

Kategoria