Lek. Paweł Radomski - Gabinet Ginekologiczny

Lek. Paweł Radomski - Gabinet Ginekologiczny Lekarz. Specjalista położnictwa i ginekologii. Usługi medyczne w zakresie położnictwa i gineko https://linktr.ee/lekpawelradomski

Siadasz naprzeciw mnie i mówisz: „biorę coś naturalnego, bo hormony szkodzą”. W mojej praktyce słyszę to bardzo często.W...
05/05/2026

Siadasz naprzeciw mnie i mówisz: „biorę coś naturalnego, bo hormony szkodzą”. W mojej praktyce słyszę to bardzo często.

Wiele treści o menopauzie w internecie dotyczy suplementów. Jednocześnie niewielka część autorów ma wykształcenie medyczne. To wpływa na sposób, w jaki rozumiesz bezpieczeństwo terapii.

Pojęcie „naturalne” bywa mylące. W medycynie oceniamy preparaty przez pryzmat działania i ryzyka, a nie pochodzenia.

Pluskwica groniasta, roślina stosowana przy objawach menopauzy, ma opisane przypadki uszkodzenia wątroby. Europejska Agencja Leków wymaga informacji ostrzegawczej na opakowaniu. To znaczy, że jej stosowanie wymaga ostrożności i kontroli.

Niepokalanek może wchodzić w interakcje z lekami. Dotyczy to między innymi antykoncepcji, leków przeciwdepresyjnych i terapii hormonalnej. Interakcja oznacza, że działanie leków może się zmieniać.

Izoflawony, czyli związki roślinne o działaniu podobnym do estrogenów, mogą zmniejszać uderzenia gorąca. Ich wpływ na kości, układ sercowo-naczyniowy i mózg pozostaje ograniczony.

Hormonalna terapia menopauzalna działa inaczej. Jeśli zostanie włączona przed 60. rokiem życia lub w ciągu 10 lat od menopauzy, zmniejsza ryzyko zgonu i złamań osteoporotycznych. Ten okres nazywamy oknem terapeutycznym. W tym czasie korzyści przewyższają ryzyko.

Z praktycznego punktu widzenia oznacza to jedno: decyzja o leczeniu ma znaczenie w czasie. Odłożenie jej na później może ograniczyć dostępne opcje.

Rozumiem, skąd bierze się obawa przed hormonami. Jednocześnie widzę, jak często decyzje są podejmowane na podstawie niepełnych informacji.

Dlatego proponuję konkretne działanie. Porozmawiaj z ginekologiem o swoich objawach. Przygotuj listę wszystkich suplementów i leków, które przyjmujesz. Zapytaj o możliwe korzyści i ryzyko różnych metod leczenia. Taka rozmowa pozwala dobrać terapię do Twojej sytuacji, a nie do wątpliwych przekazów z internetu.

Masz podejrzenie PCOS i przed sobą krótką wizytę?To wystarcza, żeby postawić diagnozę zespołu policystycznych jajników (...
28/04/2026

Masz podejrzenie PCOS i przed sobą krótką wizytę?

To wystarcza, żeby postawić diagnozę zespołu policystycznych jajników (PCOS). Często jednak to za mało, żeby spokojnie zrozumieć, co ona oznacza dla Ciebie.

Widzę w gabinecie kobiety, które wychodzą z listą zaleceń i poczuciem chaosu. Informacji jest dużo, a stres utrudnia ich poukładanie. Dlatego dobrze przygotowane pytania naprawdę pomagają.

Poniżej masz sześć, które porządkują rozmowę:

1. Jakie kryteria diagnostyczne PCOS są u mnie spełnione?
PCOS rozpoznajemy na podstawie określonych cech: hiperandrogenizmu (nadmiaru androgenów), zaburzeń owulacji i obrazu jajników w badaniu USG lub poziomu AMH. Warto wiedzieć, które z nich dotyczą właśnie Ciebie.
2. Jakie badania metaboliczne powinnam wykonać?
PCOS wpływa nie tylko na hormony, ale też na metabolizm. Dlatego często oceniamy między innymi glikemię, test obciążenia glukozą (OGTT), lipidogram, funkcję wątroby, ciśnienie tętnicze oraz hormony tarczycy i prolaktynę.
3. Czy w mojej sytuacji potrzebne są leki, czy zaczynamy od zmiany stylu życia?
Decyzja zależy od Twoich celów. Dla jednej osoby najważniejsza będzie płodność, dla innej regulacja cyklu, poprawa stanu skóry lub masa ciała.
4. Co ta diagnoza oznacza w dłuższej perspektywie?
PCOS wiąże się z większym ryzykiem zaburzeń metabolicznych i chorób sercowo-naczyniowych. Dobrze wiedzieć, jak temu przeciwdziałać już teraz.
5. Jak często powinnam się kontrolować?
To choroba przewlekła. Regularne wizyty i badania pomagają wcześnie wychwycić zmiany i odpowiednio reagować.
6. Czy moje samopoczucie psychiczne może mieć związek z PCOS?
Zaburzenia hormonalne i metaboliczne mogą wpływać na nastrój. To ważny element, o którym warto rozmawiać.

Możesz zapisać te pytania i zabrać je na wizytę. To pomaga uporządkować rozmowę i skupić się na tym, co dla Ciebie najważniejsze.

„Moja mama tak miała i jakoś przeżyła” – to zdanie słyszę w gabinecie bardzo często. Rozumiem, skąd pochodzi. Przez poko...
23/04/2026

„Moja mama tak miała i jakoś przeżyła” – to zdanie słyszę w gabinecie bardzo często. Rozumiem, skąd pochodzi. Przez pokolenia menopauza była czymś, przez co się przechodziło, a nie czymś, co się leczyło.
Tyle że świat się zmienił, a wraz z nim długość życia kobiet.

Polki żyją dziś średnio ponad 82 lata. Menopauza pojawia się zwykle około 50. roku życia. Oznacza to, że ponad 30 lat, czyli więcej niż jedna trzecia całego życia, przypada na okres po menopauzie. Twoja mama spędziła w tym okresie znacznie mniej czasu. To ważna różnica, gdy myślisz o tym, czy warto zacząć leczenie.

Nieleczona menopauza to nie tylko uderzenia gorąca i nocne poty. To także suchość pochwy, o której wiele kobiet milczy, bo uznaje ją za coś normalnego w tym wieku. To przyspieszona utrata masy kostnej – w pierwszych latach po menopauzie może wynosić nawet 2–5% rocznie, co z czasem prowadzi do osteoporozy i złamań. To również wyższe ryzyko choroby Alzheimera, bo estrogeny chronią funkcje poznawcze.
Hormonalna terapia menopauzalna, wdrożona odpowiednio wcześnie, zmniejsza ryzyko wszystkich tych powikłań. Nie jest to leczenie objawowe, które poprawia tylko samopoczucie na chwilę. To terapia, której korzyści rozciągają się na wiele kolejnych lat życia.

Jeśli masz wątpliwości co do HTM, zapraszam na wizytę – omówimy wspólnie czy i jaka forma terapii będzie dla ciebie odpowiednia.
Jeśli ten post mówi o czymś, z czym się zmagasz, udostępnij go, może pomóc komuś z twojego otoczenia.

„Moja mama tak miała. Siostra też.”Pacjentka wzrusza ramionami, jakby temat był zamknięty. Przyszła do gabinetu z powodu...
19/04/2026

„Moja mama tak miała. Siostra też.”
Pacjentka wzrusza ramionami, jakby temat był zamknięty. Przyszła do gabinetu z powodu nieregularnych cykli. Dopiero kiedy zapytam wprost, czy miesiączka boli, okazuje się, że co miesiąc bierze leki przeciwbólowe i planuje pracę wokół cyklu.
Rodzinne występowanie bolesnych miesiączek to fakt potwierdzony w literaturze medycznej. Można go jednak interpretować dwojako. Czasem chodzi o genetyczną skłonność do silniejszych skurczów macicy, określaną jako pierwotna dysmenorrhea, która sama w sobie nie wymaga diagnostyki w kierunku chorób organicznych. Czasem jednak chodzi o rodzinne występowanie schorzeń takich jak endometrioza, której dziedziczna składowa jest udokumentowana. W obu przypadkach historia rodzinna pełni funkcję czynnika ryzyka, a nie dowodu na to, że objawy są w normie.
Przegląd systematyczny z 2023 roku (Davenport i in., Obstet Gynecol) wskazał normalizację bólu miesiączkowego jako jedną z kluczowych barier diagnozowania endometriozy, której rozpoznanie bywa opóźnione nawet o 11 lat.
W praktyce oznacza to, że warto porozmawiać z ginekologiem, jeżeli ból uniemożliwia Ci funkcjonowanie choć jeden dzień w miesiącu, planujesz pracę i wyjazdy wokół cyklu, bierzesz leki przeciwbólowe co miesiąc i widzisz, że ich skuteczność maleje, albo jeżeli ból nasilił się w porównaniu do tego, co pamiętasz sprzed kilku lat.
Powiedz lekarzowi o bólu miesiączkowym, nawet jeżeli przychodzisz z innym problemem.
Podaj ten post dalej, jeżeli znasz kogoś, komu ta informacja może oszczędzić lat niepotrzebnego czekania.

„Miesiączka chroni przed ciążą."Brzmi logicznie. Nie jest prawdą.Plemniki przeżywają w drogach rodnych nawet 5 dni. A ow...
17/04/2026

„Miesiączka chroni przed ciążą."
Brzmi logicznie. Nie jest prawdą.
Plemniki przeżywają w drogach rodnych nawet 5 dni. A owulacja nie zawsze wypada 14. dnia cyklu. Badanie na 32 000 kobiet pokazało, że tylko 12,4% ma cykl dokładnie 28-dniowy!
Przy krótszym cyklu owulacja może nastąpić już w 7. lub 10. dniu. Stosunek pod koniec krwawienia, kilka dni życia plemników, i jesteś w oknie płodnym.
Ten mit kosztował niejedną kobietę niespodziankę.
Zapisz na przyszłość. Udostępnij komuś, komu może się przydać.

„Moja mama tak miała i jakoś przeżyła."To zdanie słyszę w gabinecie częściej niż cokolwiek innego. Jest w nim dużo prawd...
29/03/2026

„Moja mama tak miała i jakoś przeżyła."
To zdanie słyszę w gabinecie częściej niż cokolwiek innego. Jest w nim dużo prawdy – kobiety rzeczywiście przez menopauzę przechodziły.
Ale jest jeden szczegół, który zmienia cały obraz.
Twoja mama żyła krócej. Polki żyją dziś średnio ponad 82 lata. Menopauza pojawia się ok. 50. roku życia. To oznacza ponad 30 lat – ponad jedną trzecią życia – spędzonych po menopauzie.

Nieleczona menopauza to nie tylko uderzenia gorąca i nocne poty. To suchość pochwy, o której kobiety często milczą, bo myślą, że „tak już musi być". To przyspieszona utrata masy kostnej – w pierwszych latach po menopauzie nawet 2–5% rocznie. To wzrost ryzyka demencji.
HTM wdrożona odpowiednio wcześnie zmniejsza ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego, osteoporozy i choroby Alzheimera. Nie tylko poprawia samopoczucie. Chroni na lata.
Zaskakuje mnie, jak wiele kobiet rezygnuje z terapii mimo jasnych dowodów na jej korzyści. Dlatego: zadaj pytanie. Przyjdź na wizytę. Omówimy razem, czy HTM jest dla ciebie odpowiednia.
A jeśli znasz kogoś, dla kogo ten post może być ważny – wyślij go dalej lub zostaw reakcję. To może zmienić czyjś komfort życia na wiele lat.

„ASC-US" – pięć liter, które potrafią wywrócić spokojny dzień do góry nogami.To najczęstszy nieprawidłowy wynik cytologi...
25/03/2026

„ASC-US" – pięć liter, które potrafią wywrócić spokojny dzień do góry nogami.
To najczęstszy nieprawidłowy wynik cytologii szyjki macicy. Szacuje się, że stanowi nawet 65% wszystkich nieprawidłowych rozmazów. Hmm... brzmi poważnie? Niekoniecznie.
Za ASC-US najczęściej kryją się całkowicie niegroźne przyczyny: stan zapalny pochwy, zmiany hormonalne, drobne podrażnienie mechaniczne. Wynik często samoistnie wraca do normy.
Jednak jest jedno „ale".
Część wyników ASC-US to sygnał infekcji HPV – wirusem, który w określonych warunkach może prowadzić do raka szyjki macicy. I właśnie dlatego przy każdym wyniku ASC-US robię test w kierunku HPV.
Zdarzało mi się, że pacjentka przychodziła z tym pozornie łagodnym wynikiem, a po teście HPV i kolposkopii okazywało się, że mamy do czynienia z dysplazją dużego stopnia. Wczesna diagnostyka – decydująca różnica.
Schemat jest prosty: ASC-US + ujemny HPV = kontrola za 1 - 3 lata, spokój. ASC-US + HPV dodatni = kolposkopia, czyli dokładniejsze badanie szyjki macicy.
ASC-US to nie wyrok. To informacja, że warto zrobić kolejny krok.
Masz taki wynik i nie wiesz co dalej? Napisz w komentarzu lub umów wizytę. Udostępnij, jeśli znasz kogoś, kto może to potrzebować.

Czy wiesz, że test PAPPA jest z założenia skonstruowany tak, żeby 5% wyników było dodatnich?Kiedy sam to sobie uświadomi...
22/03/2026

Czy wiesz, że test PAPPA jest z założenia skonstruowany tak, żeby 5% wyników było dodatnich?
Kiedy sam to sobie uświadomiłem, zacząłem inaczej patrzeć na to, co widzę w gabinecie.
Mam wiele podobnych historii. Ciężarna w pierwszym trymestrze, wynik „podwyższone ryzyko", i natychmiast – panika, płacz, telefony do rodziny. A dziecko jest zdrowe.
Test PAPPA, czyi zintegrowany test przesiewowy pierwszego trymestru – białko PAPP-A, wolna beta-hCG i pomiar przezierności karkowej – to narzędzie przesiewowe. Nie diagnostyczne. Jego zadaniem jest wyłowić ciąże, które wymagają dokładniejszego przyjrzenia się. Nie daje odpowiedzi „chore" albo „zdrowe". Wskazuje jedynie na podwyższone ryzyko.
Skuteczność wykrycia trisomii 21 w tym teście wynosi ok. 82–87%. To dobry wynik. Ale oznacza też, że przy progu czułości ustawionym na 5% – na 20 wyników dodatnich większość dotyczy ciąż zupełnie prawidłowych.
Co dalej po dodatnim wyniku? Kolejny krok to pogłębiona diagnostyka – nieinwazyjny test NIPT z krwi matki lub amniopunkcja. Dopiero po pogłębieniu diagnostyki można uzyskać jednoznaczną odpowiedź.
Wynik podwyższonego ryzyka w teście PAPPA to nie wyrok. To sygnał do działania – spokojnego, krok po kroku.
Jeśli ta informacja mogłaby pomóc komuś z Twojego otoczenia – udostępnij ten post. Może oszczędzić komuś tygodni niepotrzebnego strachu.

Przyszła do gabinetu po ponad 72 godzinach od stosunku. Przekonana, że już za późno na tabletkę "dzień po".„Bałam się wz...
18/03/2026

Przyszła do gabinetu po ponad 72 godzinach od stosunku. Przekonana, że już za późno na tabletkę "dzień po".
„Bałam się wziąć wcześniej, bo słyszałam, że to tabletka poronna."
To jeden z najbardziej szkodliwych mitów dotyczących antykoncepcji awaryjnej.
Jak naprawdę działają te tabletki?
Lewonorgestrel blokuje szczyt hormonu LH — przez to hamuje lub opóźnia owulację. Dodatkowo zagęszcza śluz szyjkowy, co utrudnia plemnikom dotarcie do komórki jajowej. Nie zmienia endometrium w sposób, który mógłby zapobiec implantacji — tak wynika z konsensusu FIGO, FDA i Europejskiej Agencji Leków.
Octan uliprystalu działa podobnie, ale silniej i dłużej — blokuje owulację nawet wtedy, gdy szczyt LH już się rozpoczął, a lewonorgestrel przestaje być skuteczny.
Obie substancje działają wyłącznie przed owulacją. Po zapłodnieniu są nieskuteczne. Nie przerywają istniejącej ciąży. To nie jest kwestia opinii — to biologia.
Co do czasu — nie było jeszcze za późno. Octan uliprystalu pozostaje skuteczny do 120 godzin (5 dni) po stosunku. Lewonorgestrel działa do 72 godzin, ale każda godzina ma znaczenie — najskuteczniejszy jest w pierwszych 12h.
Najskuteczniejszą opcją awaryjną pozostaje wkładka miedziana: ponad 99% skuteczności do 5 dni od stosunku, a przy okazji zapewnia długoterminową antykoncepcję.
Nie daj się zatrzymać mitom. Masz pytania? Napisz w komentarzu lub udostępnij ten post. Ta wiedza może komuś naprawdę pomóc. 👇

„Ma pani PCOS. Będzie ciężko z ciążą."Pacjentki przychodzą do mnie z tym zdaniem w głowie. Niektóre noszą je tygodniami....
15/03/2026

„Ma pani PCOS. Będzie ciężko z ciążą."
Pacjentki przychodzą do mnie z tym zdaniem w głowie. Niektóre noszą je tygodniami. Niedowierzają, gdy mówię im, że to nie koniec historii.
PCOS to najczęstsza przyczyna niepłodności z braku owulacji. Dotyka ok. 10–13% kobiet w wieku rozrodczym. I tak – jednym z kryteriów diagnostycznych są rzadkie owulacje (lub ich brak).
Ale zaburzenie owulacji nie oznacza braku owulacji na zawsze.
U wielu kobiet z PCOS owulacja jest nieregularna, nie nieobecna. U innych można ją skutecznie wywołać. Mamy do tego sprawdzone narzędzia: letrozol, gonadotropiny w małych dawkach, metforminę przy zaburzeniach metabolicznych. Badania pokazują, że po wdrożeniu odpowiedniego leczenia wskaźniki płodności u kobiet z PCOS wyrównują się do poziomu populacji ogólnej.
Co więcej: kobiety z PCOS mają zazwyczaj dobrą rezerwę jajnikową. To ich atut, nie balast.
Problem nie leży w samej diagnozie. Leży w tym, jak jest przedstawiana – bez kontekstu, bez planu, bez nadziei.
Wczesna diagnoza i odpowiednie leczenie zmieniają wynik. Dlatego tak ważne jest, żeby nie zostawać z tym zdaniem w głowie bez dalszej rozmowy z lekarzem.
Jeśli ten post był dla Ciebie ważny, udostępnij go lub daj znać w komentarzu. Może trafi do kogoś, kto właśnie tego potrzebuje. 💙

Adres

Marii Skłodowskiej/Curie 1B
Mragowo
11-700

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Lek. Paweł Radomski - Gabinet Ginekologiczny umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Lek. Paweł Radomski - Gabinet Ginekologiczny:

Skróty

Udostępnij