18/07/2026
𝐂𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐫𝐳 𝐞𝐰𝐚𝐧𝐠𝐞𝐥𝐢𝐜𝐤𝐢 𝐎𝐬𝐢𝐧𝐢𝐚𝐤-𝐏𝐢𝐨𝐭𝐫𝐨𝐰𝐨 (𝐅𝐞𝐝𝐨𝐫𝐰𝐚𝐥𝐝𝐞-𝐏𝐞𝐭𝐞𝐫𝐡𝐚𝐢𝐧)
Zwiedzając Mazury, mijając kolejne miejscowości, w których ostały się jeszcze piękne drewniane, mazurskie chaty, trafiłam na nieco zapomniany cmentarz na końcu wsi. Jego umiejscowienie raczej nie dziwi, gdyż zazwyczaj wybierano właśnie obrzeża, aby tam zmarli przodkowie spoczywali w spokoju.
Cmentarz jest wpisany do ewidencji zabytków. Jak informuje nas tablica przed cmentarzem, ma on powierzchnię aż 2000 m2. Widocznych jest ok. 50 nagrobków, ale niestety tylko 3 z nich posiadają widoczne napisy. Pierwszy z nich nie posiada żadnych danych osobowych, jedynie słowa:
𝑯𝒊𝒆𝒓 𝒓𝒖𝒉𝒆𝒏 𝒊𝒏 𝑮𝒐𝒕𝒕
𝒖𝒏𝒔𝒆𝒓𝒆 𝑳𝒊𝒆𝒃𝒆𝒏
𝑽𝒂𝒕𝒆𝒓 𝒖𝒏𝒅
𝑮𝒆𝒔𝒄𝒉𝒘𝒊𝒔𝒕𝒆𝒓
𝒈𝒆𝒔𝒕𝒓. 𝟏𝟗𝟒𝟔. 𝟒𝟗. 𝟓𝟏.
W przełożeniu na j. polski: 𝑇𝑢 𝑠𝑝𝑜𝑐𝑧𝑦𝑤𝑎𝑗𝑎̨ 𝑤 𝐵𝑜𝑔𝑢 𝑛𝑎𝑠𝑖 𝑘𝑜𝑐ℎ𝑎𝑛𝑖, 𝑜𝑗𝑐𝑖𝑒𝑐 𝑖 𝑟𝑜𝑑𝑧𝑒𝑛́𝑠𝑡𝑤𝑜, 𝑧𝑚. 1946, 49. 51. Liczby zapewne oznaczają dokładny rok zgonu. Niestety nie wiem, do kogo należy to miejsce pochówku.
Kolejne dwa nagrobki, gdzie można cokolwiek odczytać, należą do rodziny 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐞𝐢𝐳𝐢𝐤 (𝐉𝐞̨𝐝𝐫𝐳𝐞𝐣𝐜𝐳𝐲𝐤). Jeśli ktoś zna mnie osobiście, to wie, dlaczego tak bardzo zaintrygował mnie ten cmentarz ;)
Pochowani są tutaj:
𝟏. 𝐋𝐮𝐢𝐬𝐞 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐞𝐢𝐳𝐢𝐤, 𝐳 𝐝𝐨𝐦𝐮 𝐊𝐨𝐥𝐢𝐩𝐨𝐬𝐭, 𝐮𝐫. 𝟎𝟗.𝟎𝟔.𝟏𝟖𝟔𝟓 𝐫., 𝐳𝐦. 𝟏𝟑.𝟎𝟑.𝟏𝟗𝟑𝟒 𝐫.
𝟐. 𝐖𝐢𝐥𝐡𝐞𝐥𝐦𝐢𝐧𝐞 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐞𝐢𝐳𝐢𝐤, 𝐳 𝐝𝐨𝐦𝐮 𝐋𝐮𝐛𝐞𝐤, 𝐮𝐫. 𝟏𝟏.𝟎𝟑.𝟏𝟖𝟕𝟓 𝐫., 𝐳𝐦. 𝟎𝟗.𝟎𝟑.𝟏𝟗𝟒𝟎 𝐫.
𝟑. 𝐌𝐢𝐜𝐡𝐚𝐞𝐥 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐞𝐢𝐳𝐢𝐤, 𝐮𝐫. 𝟎𝟗.𝟎𝟓.𝟏𝟖𝟕𝟑 𝐫., 𝐳𝐦. 𝟐𝟕.𝟎𝟑.𝟏𝟗𝟑𝟕 𝐫.
Przeszukałam księgi metrykalne i udało mi się kilka rzeczy ustalić o tej rodzinie, a nie było łatwo, gdyż sam zapis nazwiska sprawił niemałe problemy, kiedy chciałam skorzystać z wyszukiwarki indeksowej… Tak że musiałam ustawić sortowanie alfabetyczne i takim sposobem ustaliłam wszystkich z rodu 𝑱𝒆𝒅𝒓𝒆𝒊𝒛𝒊𝒌 𝒗𝒆𝒍 𝑱𝒆𝒏𝒅𝒓𝒆𝒚𝒛𝒊𝒄𝒌 𝑱𝒆𝒏𝒅𝒓𝒔𝒛𝒄𝒚𝒄𝒛𝒊𝒄𝒌 𝑱𝒆𝒏𝒅𝒓𝒔𝒛𝒆𝒊𝒛𝒊𝒌 𝑱𝒆𝒏𝒅𝒓𝒛𝒆𝒊𝒛𝒊𝒄𝒌 𝑱𝒆𝒏𝒅𝒓𝒛𝒆𝒋𝒛𝒊𝒄𝒌 𝑱𝒆𝒏𝒅𝒓𝒛𝒆𝒚𝒄𝒛𝒊𝒄𝒌 𝑱𝒆𝒏𝒅𝒓𝒛𝒆𝒚𝒛𝒊𝒄𝒌 – takie formy znalazłam tylko w USC Ukta, gdzie znajdują się akta konkretnie tej linii. Przypomniała mi się słynna scena Franka Dolasa z filmu „Jak rozpętałem II wojnę światową” :P
Ale do rzeczy. Swoje poszukiwania oparłam jedynie na zachowanych aktach w USC Ukta, gdyż księgi parafialne z kościoła w Ukcie sprzed 1945 roku niestety nie przetrwały. A to właśnie tam z całą pewnością odbywały się chrzty, śluby oraz pogrzeby osób spoczywających na cmentarzu w Osiniaku-Piotrowie.
Luise urodziła się, wbrew temu, co zapisano na tablicy, 19.06.1867 roku w Ukcie (Alt Ukta), jako córka murarza Michaela Kolipost oraz Kathariny Macharzinskiej. Błędnie zapisana data urodzenia na nagrobku mogła wynikać z tego, iż była odnawiana i być może dane były zatarte. Z aktu ślubu wynika, iż w trakcie zawierania małżeństwa w dniu 27.01.1893 roku mieszkała w Osiniaku (Fedorwalde). Jej wybrankiem był luźnik Johann Jendrzeyczik, ur. 17.11.1867 roku w Wólce (Dietrichswalde), syn zmarłego luźnika Karla oraz Luise z domu Lippert. Pod aktem widnieją ich podpisy, co też nie zdarzało się tak powszechnie w tamtych czasach. Dodatkowo na marginesie zapisano adnotację informującą o zgonie Johanna. Miało to miejsce w pierwszej połowie listopada 1942 roku w Osiniaku. Myślę, że jego miejsce spoczynku znajduje się gdzieś niedaleko ukochanej żony Luise…
Nie wszystkie księgi metrykalne z USC Ukta znajdujące się w Archiwum Państwowym w Ełku zostały dotychczas zdigitalizowane, sporo także się nie zachowało, ale z dostępnym online wynika, iż para miała na pewno trójkę dzieci:
🔹 𝐌𝐚𝐫𝐭𝐡𝐚 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐳𝐞𝐲𝐳𝐢𝐜𝐤, 𝐮𝐫. 𝟎𝟗.𝟎𝟐.𝟏𝟖𝟗𝟔 𝐫. 𝐰 𝐎𝐬𝐢𝐧𝐢𝐚𝐤𝐮, 𝐳𝐦. 𝟏𝟓.𝟎𝟒.𝟏𝟗𝟒? 𝐫. 𝐰 𝐖𝐢𝐭𝐭𝐞𝐧,
🔹 𝐑𝐮𝐝𝐨𝐥𝐩𝐡 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐳𝐞𝐲𝐳𝐢𝐜𝐤, 𝐮𝐫. 𝟐𝟎.𝟏𝟏.𝟏𝟖𝟗𝟗 𝐫. 𝐰 𝐎𝐬𝐢𝐧𝐢𝐚𝐤𝐮, 𝐳𝐦. 𝟎𝟑.𝟎𝟓.𝟏𝟗𝟎𝟎 𝐫. 𝐰 𝐎𝐬𝐢𝐧𝐢𝐚𝐤𝐮,
🔹 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐞 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐳𝐞𝐢𝐳𝐢𝐜𝐤, 𝐮𝐫. 𝟐𝟖.𝟎𝟐.𝟏𝟗𝟎𝟏 𝐫. 𝐰 𝐎𝐬𝐢𝐧𝐢𝐚𝐤𝐮, 𝐳𝐦. 𝟐𝟏.𝟏𝟐.𝟏𝟗𝟖𝟑 𝐫. 𝐰 𝐀𝐩𝐨𝐥𝐝𝐚, 𝐓𝐮𝐫𝐲𝐧𝐠𝐢𝐚.
Co ciekawe, wszystkie narodziny zgłaszała jedna i ta sama osoba: Wilhelmine Kolipost, z domu Skalla. Mogła to być ciotka Luise…
Odnośnie do Marii, na internetowych portalach genealogicznych odnalazłam jej ślad. Według zapisów w utworzonym przez pewnego użytkownika drzewa genealogicznego wynika, iż Maria wzięła ślub 27.02.1928 roku w Ukcie z pochodzącym z Pisza (Johannisburg) o cztery lata młodszym Friedrichem Augustem Orlowskim. Mieli 3 dzieci o imionach: Heinz Siegfried, Herta oraz Günter Horst.
Na podstawie tego drzewa można stwierdzić również, iż Marie miała jeszcze jednego brata o imieniu Hermann, który ok. 1924 roku w powiecie mrągowskim poślubił niejaką Minnę.
Niestety nic więcej nie udało się ustalić. Księgi są na tyle „podziurawione”, jeśli chodzi o lata, że ciężko cokolwiek powiązać. Nazwiska Kolipost, Lippert, Macharzinski pojawiają się np. w parafii Rozogi (Friedrichshof) oraz naturalnie w parafii Nawiady (Aweyden), gdyż do 1846 roku Ukta oraz okoliczne miejscowości podlegały właśnie pod tę parafię. Ale tak jak wspomniałam w tym rejonie mamy 100-letnią lukę jeśli chodzi o zapisy metrykalne.
Jeśli chodzi o parę, Michaela i Wilhelmine z domu Lubek, małżonków Jendreizik, w księgach cywilnych można odnaleźć co najmniej 2 ich dzieci:
🔹 𝐌𝐚𝐫𝐭𝐡𝐚 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐳𝐞𝐲𝐳𝐢𝐜𝐤, 𝐮𝐫. 𝟎𝟔.𝟎𝟓.𝟏𝟖𝟗𝟗 𝐫. 𝐰 𝐆𝐮𝐳𝐢𝐚𝐧𝐜𝐞, 𝐳𝐦. ?
🔹 𝐂𝐡𝐚𝐫𝐥𝐨𝐭𝐭𝐞 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐳𝐞𝐢𝐳𝐢𝐜𝐤, 𝐮𝐫. 𝟏𝟔.𝟎𝟗.𝟏𝟗𝟎𝟏 𝐫. 𝐰 𝐆𝐮𝐳𝐢𝐚𝐧𝐜𝐞, 𝐳𝐦. ?
Z tych dwóch aktów urodzenia możemy dowiedzieć się, iż Michael z zawodu był robotnikiem (Arbeiter), zgłaszał urodzenie jednej ze swoich córek. Drugiego zgłoszenia dokonała wdowa Louise Jendrzejzick, ale nie jest to na pewno ta sama, która jest pochowana na tutejszym cmentarzu, gdyż w 1901 roku absolutnie nie była jeszcze wdową. Najprawdopodobniej chodzi o Louise z domu Bartel, zmarłą w 1911 roku w Wólce (ale mogę się mylić). Myślę, że większość, jak nie wszystkie osoby o nazwisku Jendreizik, których akt można odnaleźć w księgach z USC Ukta, są ze sobą spokrewnione.
Wiemy również, iż Charlotte wzięła ślub 29.07.1931 roku w Witten, w Niemczech. To miasto pojawiło się już w przypadku zgonu Marthy Jendrzeyzick, córki Johanna i Louise. Tak że to tylko bardziej potwierdza moją hipotezę, że była to jedna wielka rodzina.
Warto też wspomnieć, że przy nagrobku Michaela i Wilhelminy ktoś pozostawił kartkę z nr telefonu, co świadczy o tym, że groby te są odwiedzane i rodzina szuka kontaktu. Szczerze mówiąc, zastanawiałam się nawet nad tym, czy nie wykonać telefonu ze względu na to nazwisko, jednak z moich rodzinnych poszukiwań, żadna gałąź nie prowadzi w te okolice. Ale może jednak? Myślę, że jedynie test DNA mógłby potwierdzić, czy jesteśmy spokrewnieni ;)
Wielka szkoda, że tyle nagrobków nie posiada żadnych tablic i nie można nikogo więcej zidentyfikować. Jako takie informacje mogą nam dać zapisy w księgach zgonu z USC Ukta. Wg tego, możliwe są tu pochówki osób o nazwiskach takich jak: 𝐁𝐞𝐫𝐭𝐬𝐜𝐡, 𝐃𝐚𝐧𝐧𝐨𝐰𝐬𝐤𝐢, 𝐇𝐞𝐥𝐥𝐢𝐧𝐠, 𝐊𝐨𝐬𝐥𝐨𝐰𝐬𝐤𝐢, 𝐊𝐫𝐮𝐩𝐩𝐚, 𝐌𝐚𝐬𝐬𝐥𝐨, 𝐑𝐨𝐡𝐫𝐚, 𝐒𝐨𝐥𝐭𝐲 𝐜𝐳𝐲 𝐖𝐢𝐞𝐫𝐭𝐮𝐥𝐥𝐚. Więcej można sprawdzić w wyszukiwarce Projekt Mazury i Geneteka – polecam i zapraszam.
𝑀𝑎𝑟𝑐𝑒𝑙𝑖𝑛𝑎 ✨