Mazury - śladami przodków

Mazury - śladami przodków Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Mazury - śladami przodków, Genealog, Mragowo.

🔎 Genealogia i historie rodzin dawnych Mazur zapisane w starych aktach
📜 Odkrywam zapomniane nazwiska i losy naszych przodków
📖 Indeksuję mazurskie księgi i dokumenty

Miło mi poinformować, iż parafia ewangelicko-augsburska w 𝐁𝐚𝐫𝐚𝐧𝐨𝐰𝐢𝐞 (𝐁𝐚𝐫𝐫𝐚𝐧𝐨𝐰𝐞𝐧/𝐇𝐨𝐯𝐞𝐫𝐛𝐞𝐜𝐤) została w całości zindeksowan...
27/07/2026

Miło mi poinformować, iż parafia ewangelicko-augsburska w 𝐁𝐚𝐫𝐚𝐧𝐨𝐰𝐢𝐞 (𝐁𝐚𝐫𝐫𝐚𝐧𝐨𝐰𝐞𝐧/𝐇𝐨𝐯𝐞𝐫𝐛𝐞𝐜𝐤) została w całości zindeksowana!

W sumie jest to 𝟒𝟒𝟏𝟎 𝐢𝐧𝐝𝐞𝐤𝐬𝐨́𝐰:
✅ 𝟏𝟗𝟏𝟗 𝐜𝐡𝐫𝐳𝐭𝐨́𝐰
✅ 𝟖𝟓𝟎 𝐦𝐚ł𝐳̇𝐞𝐧́𝐬𝐭𝐰
✅ 𝟏𝟔𝟓𝟏 𝐳𝐠𝐨𝐧𝐨́𝐰

Parafia w Baranowie powstała w 1902 roku i obejmowała miejscowości:
- 𝐁𝐚𝐫𝐚𝐧𝐨𝐰𝐨 (𝐁𝐚𝐫𝐫𝐚𝐧𝐨𝐰𝐞𝐧/𝐇𝐨𝐯𝐞𝐫𝐛𝐞𝐜𝐤)
- 𝐂𝐮𝐝𝐧𝐨𝐜𝐡𝐲 (𝐙𝐮𝐝𝐧𝐨𝐜𝐡𝐞𝐧/𝐒𝐢𝐞𝐛𝐞𝐧𝐡𝐨̈𝐟)
- 𝐅𝐚𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 (𝐅𝐚𝐬𝐳𝐞𝐧/𝐅𝐚𝐬𝐭𝐞𝐧)
- 𝐆𝐫𝐚𝐛𝐧𝐢𝐤 (𝐆𝐫𝐚𝐛𝐧𝐢𝐜𝐤)
- 𝐈𝐧𝐮𝐥𝐞𝐜 (𝐈𝐧𝐮𝐥𝐳𝐞𝐧/𝐍𝐞𝐮𝐟𝐚𝐬𝐭𝐞𝐧)
- 𝐊𝐨𝐬𝐞𝐰𝐨 (𝐊𝐨𝐬𝐬𝐞𝐰𝐞𝐧/𝐑𝐞𝐜𝐡𝐞𝐧𝐛𝐞𝐫𝐠)
- 𝐊𝐨𝐬𝐞𝐰𝐨 𝐆𝐨́𝐫𝐧𝐞 (𝐎𝐛𝐞𝐫 𝐊𝐨𝐬𝐬𝐞𝐰𝐞𝐧/𝐎𝐛𝐞𝐫𝐫𝐞𝐜𝐡𝐞𝐧𝐛𝐞𝐫𝐠)
- 𝐊𝐮𝐜𝐳𝐞 (𝐊𝐮𝐭𝐳𝐞𝐧)
- 𝐋𝐢𝐩𝐨𝐰𝐨 (𝐋𝐢𝐧𝐝𝐞𝐧𝐝𝐨𝐫𝐟)
- 𝐋𝐢𝐬𝐮𝐧𝐢𝐞 (𝐋𝐢𝐬𝐬𝐮𝐡𝐧𝐞𝐧)
- 𝐌𝐚𝐣𝐜𝐳 𝐖𝐢𝐞𝐥𝐤𝐢 (𝐆𝐫𝐨𝐬𝐬 𝐌𝐚𝐢𝐭𝐳)
- 𝐌𝐚𝐣𝐜𝐳 𝐌𝐚ł𝐲 (𝐊𝐥𝐞𝐢𝐧 𝐌𝐚𝐢𝐭𝐳)
- 𝐌𝐚ł𝐨𝐬𝐳𝐞𝐰𝐨 (𝐖𝐢𝐞𝐬𝐞𝐧𝐚𝐮)
- 𝐍𝐚𝐝𝐚𝐰𝐤𝐢 (𝐍𝐚𝐝𝐚𝐟𝐤𝐞𝐧/𝐊𝐮𝐩𝐩𝐞𝐧𝐡𝐨𝐟)
- 𝐍𝐨𝐰𝐞 𝐍𝐚𝐝𝐚𝐰𝐤𝐢 (𝐕𝐨𝐥𝐥𝐦𝐚𝐫𝐬𝐭𝐞𝐢𝐧)
- 𝐍𝐚𝐝𝐥𝐞𝐬́𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨 𝐍𝐨𝐰𝐞 𝐊𝐨𝐬𝐞𝐰𝐨 (𝐅𝐨𝐫𝐬𝐭𝐞𝐫𝐞𝐢 𝐍𝐞𝐮 𝐊𝐨𝐬𝐬𝐞𝐰𝐞𝐧)
- 𝐍𝐨𝐰𝐢𝐧𝐲 (𝐍𝐨𝐰𝐢𝐧𝐧𝐞𝐧)
- 𝐏𝐫𝐨𝐛𝐚𝐫𝐤 (𝐏𝐫𝐨𝐛𝐞𝐫𝐠)
- 𝐏𝐫𝐨𝐛𝐚𝐫𝐤 𝐆𝐨́𝐫𝐧𝐲 (𝐎𝐛𝐞𝐫 𝐏𝐫𝐨𝐛𝐞𝐫𝐠)
- 𝐏𝐫𝐨𝐛𝐚𝐫𝐤 𝐌𝐚ł𝐲 (𝐊𝐥𝐞𝐢𝐧 𝐏𝐫𝐨𝐛𝐞𝐫𝐠)
- 𝐒𝐭𝐫𝐳𝐚ł𝐨𝐰𝐨 (𝐏𝐟𝐞𝐢𝐥𝐬𝐰𝐚𝐥𝐝𝐞)
- 𝐒́𝐦𝐢𝐞𝐭𝐤𝐢 (𝐒𝐜𝐡𝐧𝐢𝐭𝐭𝐤𝐞𝐧)
- 𝐒́𝐦𝐢𝐞𝐭𝐤𝐢 𝐌𝐚ł𝐞 (𝐋𝐮𝐝𝐰𝐢𝐠𝐬𝐡𝐨𝐟)
- 𝐒́𝐦𝐢𝐞𝐭𝐤𝐢 – 𝐦ł𝐲𝐧 (𝐌𝐮̈𝐡𝐥𝐞 𝐒𝐜𝐡𝐧𝐢𝐭𝐭𝐤𝐞𝐧)
- 𝐒́𝐰𝐢𝐧𝐢𝐞 𝐎𝐤𝐨 (𝐄𝐢𝐜𝐡𝐞𝐥𝐬𝐰𝐚𝐥𝐝𝐞)
- 𝐖𝐞𝐬𝐨ł𝐨𝐰𝐨 (𝐖𝐞𝐬𝐬𝐨𝐥𝐨𝐰𝐞𝐧/𝐖𝐞𝐬𝐬𝐞𝐥𝐡𝐨𝐟)
- 𝐙𝐚𝐰𝐚𝐝𝐚 (𝐒𝐚𝐰𝐚𝐝𝐝𝐞𝐧/𝐁𝐚𝐥𝐳)

Zachowały się wszystkie księgi z lat 𝟏𝟗𝟎𝟐-𝟒𝟒. Oczywiście, zgodnie z polskim prawem udostępniam tylko indeksy, dla których minął tzw. okres ochronny, czyli 80 lat od zawarcia małżeństwa/zgonu oraz 100 lat od chrztu. Postaram się co roku uzupełniać kolejne lata dotyczące chrztów :)

💡𝑪𝒊𝒆𝒌𝒂𝒘𝒐𝒔𝒕𝒌𝒊:

ℹ️ Księga zgonów zawiera dodatkowo oddzielne dwie listy żołnierzy poległych w I i II wś.

ℹ️ W księdze chrztów znajdują się akta osób urodzonych w miejscowościach spoza parafii, np. w Mrągowie (Sensburg), Pieckach (Peitschendorf) czy Essen.

ℹ️ Wśród aktów małżeństw można odnaleźć akt ślubu słynnego mazurskiego pisarza 𝐄𝐫𝐧𝐬𝐭𝐚 𝐖𝐢𝐞𝐜𝐡𝐞𝐫𝐭𝐚 𝐢 𝐌𝐞𝐭𝐲 𝐏𝐚𝐮𝐥𝐢 𝐁𝐞𝐫𝐭𝐲 𝐌𝐢𝐭𝐭𝐞𝐥𝐬𝐭𝐚̈𝐝𝐭, a w księdze zgonów akt zgonu tejże żony oraz ich syna 𝐄𝐫𝐧𝐬𝐭𝐚 𝐄𝐝𝐠𝐚𝐫𝐚 𝐏𝐞𝐭𝐞𝐫𝐚 𝐃𝐨𝐥𝐟𝐚 𝐇𝐚𝐫𝐫𝐨.
(𝑤𝑖𝑒̨𝑐𝑒𝑗 𝑜 ℎ𝑖𝑠𝑡𝑜𝑟𝑖𝑖 𝑊𝑖𝑒𝑐ℎ𝑒𝑟𝑡𝑜́𝑤 𝑛𝑎 𝑝𝑟𝑜𝑓𝑖𝑙𝑢 Mazury przed nami)

Z innych ogłoszeń...

🎉 Wyszukiwarka Projekt Mazury przekroczyła w ostatnim tygodniu 𝟒𝟎𝟎 𝟎𝟎𝟎 𝐢𝐧𝐝𝐞𝐤𝐬𝐨́𝐰! Serdeczne podziękowania dla wszystkich zaangażowanych osób. Bardzo nam miło, że dołączają do nas kolejne chętne osoby. Oczywiście, zachęcamy również następnych zainteresowanych do współpracy :)

📣 Równocześnie w bazie Geneteka dla 𝐰𝐨𝐣𝐞𝐰𝐨́𝐝𝐳𝐭𝐰𝐚 𝐰𝐚𝐫𝐦𝐢𝐧́𝐬𝐤𝐨-𝐦𝐚𝐳𝐮𝐫𝐬𝐤𝐢𝐞𝐠𝐨 zostało przekroczone 𝟕𝟎𝟎 𝟎𝟎𝟎 𝐢𝐧𝐝𝐞𝐤𝐬𝐨́𝐰! Może za parę lat stuknie w końcu ten pierwszy milion…

Małe pozytywy na początek tego tygodnia 😊
Przeglądajcie i korzystajcie.
Powodzenia w poszukiwaniu przodków!

𝑀𝑎𝑟𝑐𝑒𝑙𝑖𝑛𝑎 ✨

🤠 Jak co roku odpalam ten hit 😃Część z Was na pewno domyśli się dlaczego dodaję akurat to nagranie ;) I ma to charakter ...
25/07/2026

🤠 Jak co roku odpalam ten hit 😃

Część z Was na pewno domyśli się dlaczego dodaję akurat to nagranie ;) I ma to charakter genealogiczny!

Doszło nieco obserwujących, więc pytanie:

❓ 𝐊𝐭𝐨 𝐩𝐚𝐦𝐢𝐞̨𝐭𝐚 Piknik Country Mrągowo 𝟏𝟗𝟖𝟖?



Mrągowo Miasto Ludzi Aktywnych
Festiwalowe Mrągowo
Informacje z Mrągowa i okolic
Radio Mrągowo

www.zespol-blackjack.pl

𝐂𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐫𝐳 𝐞𝐰𝐚𝐧𝐠𝐞𝐥𝐢𝐜𝐤𝐢 𝐙𝐚𝐦𝐞𝐜𝐳𝐞𝐤 (𝐒𝐜𝐡𝐥𝐨̈𝐬𝐬𝐜𝐡𝐞𝐧)Są na Mazurach miejsca, do których nie prowadzą głośne drogowskazy. Miejsca,...
24/07/2026

𝐂𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐫𝐳 𝐞𝐰𝐚𝐧𝐠𝐞𝐥𝐢𝐜𝐤𝐢 𝐙𝐚𝐦𝐞𝐜𝐳𝐞𝐤 (𝐒𝐜𝐡𝐥𝐨̈𝐬𝐬𝐜𝐡𝐞𝐧)

Są na Mazurach miejsca, do których nie prowadzą głośne drogowskazy. Miejsca, w których czas jakby się zatrzymał, a jedynym strażnikiem pamięci stała się natura. Jednym z nich jest dawny cmentarz ewangelicki w miejscowości Zameczek. Miejsce to jest wpisane do ewidencji zabytków, choć na pierwszy rzut oka przypomina po prostu cichy, zielony zagajnik, gdzie rozsiały się dziko lilaki, goździki, a nawet słynny smolinos.

Z dawnej nekropolii do dzisiaj zachowało się zaledwie kilka nagrobków. Z czterech z nich udało mi się jeszcze odczytać zacierające się napisy – pamiątki po dawnych mieszkańcach tych ziem. Prawdziwe świadectwa historii, które cicho znikają z każdym rokiem. Pomyślałam o ludziach, którzy tu spoczywają – dawnych mieszkańcach Zameczka, dla których te ziemie były całym światem. Dziś ich pamięć trwa w zacierających się literach. Na dwóch nagrobkach leżało powalone, niezbyt okazałe drzewko, z wnętrza innych wyrastały lilaki, a nawet krzaczki malin! Widać, że miejsca tego już dawno nikt nie odwiedzał…

Spoczywają tutaj:
𝟏. 𝐄𝐫𝐧𝐬𝐭 𝐉𝐮𝐧𝐠𝐞𝐫, 𝐮𝐫. 𝟎𝟐.𝟎𝟖.𝟏𝟗𝟓𝟔 𝐫., 𝐳𝐦. 𝟐𝟐.𝟏𝟎.𝟏𝟗𝟓𝟔 𝐫.
𝟐. 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐞 𝐆𝐮𝐳𝐞𝐰𝐬𝐤𝐢
𝟑. 𝐈𝐝𝐚 𝐋𝐚𝐬𝐤𝐨𝐰𝐬𝐤𝐢, 𝐮𝐫. 𝟎𝟖.𝟏𝟎.𝟏𝟖𝟖𝟓 𝐫., 𝐳𝐦. 𝟏𝟐.𝟏𝟐.𝟏𝟗𝟔𝟑 𝐫.
𝟒. 𝐆𝐮𝐬𝐭𝐚𝐯 𝐋𝐚𝐬𝐤𝐨𝐰𝐬𝐤𝐢, 𝐮𝐫. 𝟐𝟒.𝟏𝟎.𝟏𝟖𝟕𝟖 𝐫., 𝐳𝐦. 𝟐𝟎.𝟏𝟏.𝟏𝟗𝟓𝟗 𝐫.

Na jednym nagrobku też widać jakieś inskrypcje, jednak nie są w pełni czytelne. Teraz, w głowie, znalazłam sposób, w jaki mogłam te napisy odkryć. Ze zdjęcia niestety się nie da.

Poszukiwania jakichkolwiek informacji o osobach pochowanych na tym niewielkim cmentarzu spełzły na niczym. Przeszukałam akta metrykalne, popularne strony genealogiczne z indeksami, czy drzewami genealogicznymi, ale niestety nie udało mi się nic znaleźć. Mogę jedynie wymienić nazwiska osób, które niegdyś zamieszkiwały miejscowość Zameczek. A byli to m.in. 𝐊𝐫𝐚𝐬𝐬𝐨𝐰𝐬𝐤𝐢, 𝐃𝐚𝐧𝐨𝐰𝐬𝐤𝐢, 𝐆𝐫𝐨𝐬𝐬𝐦𝐚𝐧𝐧, 𝐒𝐩𝐚𝐧𝐤𝐚, 𝐖𝐞𝐧𝐳𝐞𝐥, 𝐒𝐜𝐡𝐮𝐥𝐳, 𝐏𝐨𝐰𝐚𝐥𝐤𝐚, 𝐁𝐨𝐫𝐮𝐭𝐭𝐚 𝐢 𝐑𝐨𝐤𝐢𝐭𝐭𝐚 – te dwa ostatnie dość osobliwe ;)

EDIT: a jednak są pewne ślady po małżonkach Laskowskich! Na podstawie wpisów z ksiąg wieczystych z Nawiad (Aweyden) możemy dowiedzieć się, iż Gustav był właścicielem (Besitzer). Ponadto podane jest również nazwisko rodowe Idy - Olschewski.
Dziękuję za cynk :)

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że cmentarz przetrwa kolejne lata, jest przynajmniej jako tako ogrodzony. Oprócz tablic nagrobnych nie ma na nim żadnych żeliwnych krzyży, to też nie ma ryzyka kradzieży czegokolwiek, wszak płyty nagrobne raczej nie są aż tak chętnie wynoszone poza obiekt.

Tak sobie czasem myślę, czy warto udostępniać miejsca, gdzie zachowały się jeszcze stare żelazne krzyże albo zabytkowe ogrodzenia, gdzieś na skraju mazurskich lasów. Szczególnie, jeśli są to naprawdę obszary z dala od wsi i zabudowań, tak że łatwo byłoby dokonać jakiejś dewastacji… A kilka takich miejsc odkryłam i sfotografowałam, więc mam teraz nad czym myśleć.
Udostępniać czy nie? 🤔

𝑀𝑎𝑟𝑐𝑒𝑙𝑖𝑛𝑎 🌸

Przeglądasz stary akt i widzisz wpis: „urodzony w Mikołajkach, w kraju Pruskim” i od razu zamawiasz księgi z Mikołajek w...
23/07/2026

Przeglądasz stary akt i widzisz wpis: „urodzony w Mikołajkach, w kraju Pruskim” i od razu zamawiasz księgi z Mikołajek w powiecie mrągowskim… Stop! ✋

Właśnie wpadłeś w jedną z najbardziej podstępnych pułapek w archiwach genealogicznych — pułapkę miejscowości-klonów!

W samym dzisiejszym województwie warmińsko-mazurskim (obszar dawnych Prus) historyczne nazwy powtarzają się bez końca. Często tuż obok siebie!

📍 Mikołajki (x3) – mrągowski, ełcki, nowomiejski,
📍 Świętajno (x2) – szczycieński i olecki,
📍 Cierzpięty (x3) – mrągowski, piski, a nawet część Ostródy,
📍 Rozogi (x2) – mrągowski, szczycieński,
📍 Krzywe (x4) – ełcki, giżycki, mrągowski, olecki,
📍 Jeziorowskie (x2) – ełcki i giżycki,
📍 Grabowo (x5) – gołdapski, mrągowski, nidzicki i dwa w iławskim,
📍 Lipowo (x7) – bezapelacyjny rekordzista: giżycki, kętrzyński, mrągowski, nidzicki, olsztyński i aż dwa w ostródzkim!

Sama podczas poszukiwań swoich przodków trafiłam na informację, że moja praprababcia została pochowana na cmentarzu w Świętajnie. Po wysłaniu wniosku o odpis aktu zgonu, dostałam informację zwrotną, że nie znajduje się on w tym USC i może należałoby zgłosić się do tego drugiego Świętajna – szczerze, nawet nie wiedziałam, że na Mazurach mamy aż dwie miejscowości o takiej nazwie! Ostatecznie udało mi się uzyskać rzeczony akt.

Jak nie dać się oszukać i trafić do właściwego archiwum?
1️⃣ Niemiecka nazwa: Ta sama polska nazwa mogła mieć zupełnie inne brzmienie po niemiecku (np. Krummendorf vs Krzywen w przypadku wsi Krzywe).
2️⃣ Świadkowie i chrzestni: Zobacz, z jakich wsi pochodzą osoby w akcie — sąsiedzi wskażą właściwy powiat.
3️⃣ Stare mapy: Gdy masz niemiecką nazwę, odszukaj wieś na mapach historycznych
4️⃣ Rozkład nazwisk: Wpisz nazwisko przodków np. do bazy Geneteka i sprawdź, w którym rejonie faktycznie licznie występowało.

Zapisz ten post na później, aby nie zmarnować tygodni na przeszukiwanie niewłaściwych parafii!

Czy w Twoim drzewie genealogicznym też trafiła się taka miejscowość-dubler? W jakich „klonach” utknąłeś najdłużej?
Daj znać w komentarzu! 👇

📖 𝐌𝐢𝐤𝐨ł𝐚𝐣𝐤𝐢 (𝐍𝐢𝐤𝐨𝐥𝐚𝐢𝐤𝐞𝐧), 𝟎𝟓 𝐬𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐢𝐚 𝟏𝟕𝟔𝟔 𝐫.Fascynujący miks dawnej polszczyzny z niemieckim nazewnictwem zawodów!"𝟐. 𝐱...
21/07/2026

📖 𝐌𝐢𝐤𝐨ł𝐚𝐣𝐤𝐢 (𝐍𝐢𝐤𝐨𝐥𝐚𝐢𝐤𝐞𝐧), 𝟎𝟓 𝐬𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐢𝐚 𝟏𝟕𝟔𝟔 𝐫.

Fascynujący miks dawnej polszczyzny z niemieckim nazewnictwem zawodów!

"𝟐. 𝐱𝐬𝐜: 𝐢 𝐬ł𝐚𝐰𝐧𝐲 𝐌ł𝐨𝐝𝐳. 𝐌𝐢𝐜𝐡. 𝐏𝐨𝐥𝐤𝐨𝐰𝐬𝐤𝐢
𝐖𝐢𝐞𝐫𝐧𝐲 𝐔𝐧𝐭𝐞𝐫𝐟𝐨̈𝐫𝐬𝐭𝐞𝐫 𝐩𝐫𝐳𝐲 𝐏𝐮𝐬𝐜𝐢 𝐊𝐫𝐨𝐥𝐞𝐰
𝐬𝐤𝐢𝐞𝐲 𝐍𝐢𝐤𝐨ł𝐚𝐲𝐬𝐤𝐢𝐞𝐲. 𝐱𝐬𝐜: 𝐢 𝐬ł𝐚𝐰𝐧𝐞𝐠𝐨
𝐦𝐞̨𝐳𝐚 𝐉𝐚𝐧𝐚 𝐏𝐨𝐥𝐤𝐨𝐰𝐬𝐤𝐢𝐞𝐠𝐨 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐳𝐞
𝐳𝐚𝐬ł𝐮𝐳̇𝐨𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐔𝐧𝐭𝐞𝐫𝐟: 𝐳 𝐏𝐨𝐥𝐤𝐚 𝐩𝐫𝐳𝐲
𝐏𝐮𝐬𝐳𝐜𝐳𝐲 𝐍𝐢𝐤𝐨ł𝐚𝐲𝐬𝐤𝐢𝐞𝐲 𝐒𝐲𝐧 𝐫𝐨𝐝𝐳𝐨𝐧𝐲.
𝐉𝐞𝐠𝐨 𝐩𝐨𝐬́𝐥𝐮𝐛𝐢𝐨𝐧𝐚 𝐢𝐞𝐬𝐭:
𝐱𝐬𝐜: 𝐢 𝐬ł𝐚𝐰𝐧𝐚 𝐏𝐚𝐧𝐢𝐞𝐧𝐤𝐚 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐚
𝐑𝐚𝐮𝐜𝐡𝐟𝐮𝐬𝐬 𝐳 𝐉𝐨𝐡𝐚𝐧𝐢𝐬𝐛: 𝐧𝐢𝐞𝐛: 𝐩𝐨𝐛:
𝐢 𝐬ł𝐚𝐰𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐏𝐚𝐧𝐚 𝐉𝐚𝐧𝐚 𝐑𝐚𝐮𝐜𝐡𝐟𝐮𝐬𝐬
𝐧𝐢𝐞𝐤𝐢𝐞𝐝𝐲𝐬́ 𝐬ł𝐚𝐰𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐌𝐢𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐚𝐧𝐢𝐧𝐚 𝐢
𝐌𝐞𝐥𝐜𝐞𝐧𝐛𝐫𝐞𝐲𝐫𝐚 𝐩𝐨𝐳𝐨𝐬𝐭𝐚ł𝐚 𝐂𝐨́𝐫𝐤𝐚 𝐫𝐨𝐝𝐳𝐨𝐧𝐚."

W pierwszą niedzielę po Nowym Roku (ustaliłam to na podstawie aktu poprzedzającego ten przedstawiany), czyli 5 stycznia 1766 roku na ślubnym kobiercu w Mikołajkach w powiecie ządźborskim stanął młodzieniec, 𝑤𝑖𝑒𝑟𝑛𝑦 𝑝𝑜𝑑𝑙𝑒𝑠́𝑛𝑖𝑐𝑧𝑦 Michał Polkowski, syn Jana, 𝑑𝑜𝑏𝑟𝑧𝑒 𝑧𝑎𝑠ł𝑢𝑧̇𝑜𝑛𝑒𝑔𝑜 również podleśniczego z miejscowości Pólko. Oboje służyli w rewirze 𝑷𝒖𝒔𝒛𝒄𝒛𝒚 𝑲𝒓𝒐́𝒍𝒆𝒘𝒔𝒌𝒊𝒆𝒋 𝑴𝒊𝒌𝒐ł𝒂𝒋𝒔𝒌𝒊𝒆𝒋, która zapewne stanowiła część Puszczy Piskiej.

Zapis słowa: 𝐏𝐮𝐬𝐜𝐢 - 𝐏𝐮𝐬𝐳𝐜𝐳𝐲, to świetny przykład mazurzenia, czyli procesu, w którym spółgłoski szumiące (sz, cz) są zastępowane przez spółgłoski syczące (s, c).

Panna młoda, Maria Rauchfuss, pochodziła z Pisza (Johannisburg) i była córką nieżyjącego Jana, 𝑝𝑜𝑏𝑜𝑧̇𝑛𝑒𝑔𝑜 𝑖 𝑠ł𝑎𝑤𝑛𝑒𝑔𝑜 𝑀𝑒𝑙𝑐𝑒𝑛𝑏𝑟𝑒𝑦𝑟𝑎, co w przełożeniu na j. polski oznacza słodownika (Mälzer) i piwowara (Brauer). Przyznacie, że sprytnie to sobie zapisał ksiądz w księdze ;)

Ten akt to naprawdę wspaniały ślad wielokulturowości tych ziem. Same nazwiska państwa młodych świadczą o różnym pochodzeniu. Polkowski najprawdopodobniej swoje nazwisko zaczerpnął od miejscowości, z której pochodził. Natomiast nazwisko Rauchfuss wywodzi się z języka niemieckiego i w rozłożeniu na części oznacza odpowiednio: rauch = dym, fuss = stopa. Chociaż mam jakieś podpowiedzi, że należałoby spojrzeć na to przez pryzmat języka średnio-wysoko-niemieckiego (𝑀𝑖𝑡𝑡𝑒𝑙ℎ𝑜𝑐ℎ𝑑𝑒𝑢𝑡𝑠𝑐ℎ), gdzie słowo "rauch" miało zupełnie inne znaczenie, a mianowicie "kosmaty, owłosiony". Co w zasadzie pasuje do drugiego członu tego nazwiska i w całości oznaczałoby "owłosioną stopę". Jest w tym jakiś sens...
A co Wy o tym myślicie?
Mamy tu speców od pochodzenia nazwisk? :)

𝐂𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐫𝐳 𝐞𝐰𝐚𝐧𝐠𝐞𝐥𝐢𝐜𝐤𝐢 𝐎𝐬𝐢𝐧𝐢𝐚𝐤-𝐏𝐢𝐨𝐭𝐫𝐨𝐰𝐨 (𝐅𝐞𝐝𝐨𝐫𝐰𝐚𝐥𝐝𝐞-𝐏𝐞𝐭𝐞𝐫𝐡𝐚𝐢𝐧)Zwiedzając Mazury, mijając kolejne miejscowości, w których o...
18/07/2026

𝐂𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐫𝐳 𝐞𝐰𝐚𝐧𝐠𝐞𝐥𝐢𝐜𝐤𝐢 𝐎𝐬𝐢𝐧𝐢𝐚𝐤-𝐏𝐢𝐨𝐭𝐫𝐨𝐰𝐨 (𝐅𝐞𝐝𝐨𝐫𝐰𝐚𝐥𝐝𝐞-𝐏𝐞𝐭𝐞𝐫𝐡𝐚𝐢𝐧)

Zwiedzając Mazury, mijając kolejne miejscowości, w których ostały się jeszcze piękne drewniane, mazurskie chaty, trafiłam na nieco zapomniany cmentarz na końcu wsi. Jego umiejscowienie raczej nie dziwi, gdyż zazwyczaj wybierano właśnie obrzeża, aby tam zmarli przodkowie spoczywali w spokoju.

Cmentarz jest wpisany do ewidencji zabytków. Jak informuje nas tablica przed cmentarzem, ma on powierzchnię aż 2000 m2. Widocznych jest ok. 50 nagrobków, ale niestety tylko 3 z nich posiadają widoczne napisy. Pierwszy z nich nie posiada żadnych danych osobowych, jedynie słowa:

𝑯𝒊𝒆𝒓 𝒓𝒖𝒉𝒆𝒏 𝒊𝒏 𝑮𝒐𝒕𝒕
𝒖𝒏𝒔𝒆𝒓𝒆 𝑳𝒊𝒆𝒃𝒆𝒏
𝑽𝒂𝒕𝒆𝒓 𝒖𝒏𝒅
𝑮𝒆𝒔𝒄𝒉𝒘𝒊𝒔𝒕𝒆𝒓
𝒈𝒆𝒔𝒕𝒓. 𝟏𝟗𝟒𝟔. 𝟒𝟗. 𝟓𝟏.

W przełożeniu na j. polski: 𝑇𝑢 𝑠𝑝𝑜𝑐𝑧𝑦𝑤𝑎𝑗𝑎̨ 𝑤 𝐵𝑜𝑔𝑢 𝑛𝑎𝑠𝑖 𝑘𝑜𝑐ℎ𝑎𝑛𝑖, 𝑜𝑗𝑐𝑖𝑒𝑐 𝑖 𝑟𝑜𝑑𝑧𝑒𝑛́𝑠𝑡𝑤𝑜, 𝑧𝑚. 1946, 49. 51. Liczby zapewne oznaczają dokładny rok zgonu. Niestety nie wiem, do kogo należy to miejsce pochówku.

Kolejne dwa nagrobki, gdzie można cokolwiek odczytać, należą do rodziny 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐞𝐢𝐳𝐢𝐤 (𝐉𝐞̨𝐝𝐫𝐳𝐞𝐣𝐜𝐳𝐲𝐤). Jeśli ktoś zna mnie osobiście, to wie, dlaczego tak bardzo zaintrygował mnie ten cmentarz ;)

Pochowani są tutaj:
𝟏. 𝐋𝐮𝐢𝐬𝐞 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐞𝐢𝐳𝐢𝐤, 𝐳 𝐝𝐨𝐦𝐮 𝐊𝐨𝐥𝐢𝐩𝐨𝐬𝐭, 𝐮𝐫. 𝟎𝟗.𝟎𝟔.𝟏𝟖𝟔𝟓 𝐫., 𝐳𝐦. 𝟏𝟑.𝟎𝟑.𝟏𝟗𝟑𝟒 𝐫.
𝟐. 𝐖𝐢𝐥𝐡𝐞𝐥𝐦𝐢𝐧𝐞 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐞𝐢𝐳𝐢𝐤, 𝐳 𝐝𝐨𝐦𝐮 𝐋𝐮𝐛𝐞𝐤, 𝐮𝐫. 𝟏𝟏.𝟎𝟑.𝟏𝟖𝟕𝟓 𝐫., 𝐳𝐦. 𝟎𝟗.𝟎𝟑.𝟏𝟗𝟒𝟎 𝐫.
𝟑. 𝐌𝐢𝐜𝐡𝐚𝐞𝐥 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐞𝐢𝐳𝐢𝐤, 𝐮𝐫. 𝟎𝟗.𝟎𝟓.𝟏𝟖𝟕𝟑 𝐫., 𝐳𝐦. 𝟐𝟕.𝟎𝟑.𝟏𝟗𝟑𝟕 𝐫.

Przeszukałam księgi metrykalne i udało mi się kilka rzeczy ustalić o tej rodzinie, a nie było łatwo, gdyż sam zapis nazwiska sprawił niemałe problemy, kiedy chciałam skorzystać z wyszukiwarki indeksowej… Tak że musiałam ustawić sortowanie alfabetyczne i takim sposobem ustaliłam wszystkich z rodu 𝑱𝒆𝒅𝒓𝒆𝒊𝒛𝒊𝒌 𝒗𝒆𝒍 𝑱𝒆𝒏𝒅𝒓𝒆𝒚𝒛𝒊𝒄𝒌 𝑱𝒆𝒏𝒅𝒓𝒔𝒛𝒄𝒚𝒄𝒛𝒊𝒄𝒌 𝑱𝒆𝒏𝒅𝒓𝒔𝒛𝒆𝒊𝒛𝒊𝒌 𝑱𝒆𝒏𝒅𝒓𝒛𝒆𝒊𝒛𝒊𝒄𝒌 𝑱𝒆𝒏𝒅𝒓𝒛𝒆𝒋𝒛𝒊𝒄𝒌 𝑱𝒆𝒏𝒅𝒓𝒛𝒆𝒚𝒄𝒛𝒊𝒄𝒌 𝑱𝒆𝒏𝒅𝒓𝒛𝒆𝒚𝒛𝒊𝒄𝒌 – takie formy znalazłam tylko w USC Ukta, gdzie znajdują się akta konkretnie tej linii. Przypomniała mi się słynna scena Franka Dolasa z filmu „Jak rozpętałem II wojnę światową” :P

Ale do rzeczy. Swoje poszukiwania oparłam jedynie na zachowanych aktach w USC Ukta, gdyż księgi parafialne z kościoła w Ukcie sprzed 1945 roku niestety nie przetrwały. A to właśnie tam z całą pewnością odbywały się chrzty, śluby oraz pogrzeby osób spoczywających na cmentarzu w Osiniaku-Piotrowie.

Luise urodziła się, wbrew temu, co zapisano na tablicy, 19.06.1867 roku w Ukcie (Alt Ukta), jako córka murarza Michaela Kolipost oraz Kathariny Macharzinskiej. Błędnie zapisana data urodzenia na nagrobku mogła wynikać z tego, iż była odnawiana i być może dane były zatarte. Z aktu ślubu wynika, iż w trakcie zawierania małżeństwa w dniu 27.01.1893 roku mieszkała w Osiniaku (Fedorwalde). Jej wybrankiem był luźnik Johann Jendrzeyczik, ur. 17.11.1867 roku w Wólce (Dietrichswalde), syn zmarłego luźnika Karla oraz Luise z domu Lippert. Pod aktem widnieją ich podpisy, co też nie zdarzało się tak powszechnie w tamtych czasach. Dodatkowo na marginesie zapisano adnotację informującą o zgonie Johanna. Miało to miejsce w pierwszej połowie listopada 1942 roku w Osiniaku. Myślę, że jego miejsce spoczynku znajduje się gdzieś niedaleko ukochanej żony Luise…

Nie wszystkie księgi metrykalne z USC Ukta znajdujące się w Archiwum Państwowym w Ełku zostały dotychczas zdigitalizowane, sporo także się nie zachowało, ale z dostępnym online wynika, iż para miała na pewno trójkę dzieci:
🔹 𝐌𝐚𝐫𝐭𝐡𝐚 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐳𝐞𝐲𝐳𝐢𝐜𝐤, 𝐮𝐫. 𝟎𝟗.𝟎𝟐.𝟏𝟖𝟗𝟔 𝐫. 𝐰 𝐎𝐬𝐢𝐧𝐢𝐚𝐤𝐮, 𝐳𝐦. 𝟏𝟓.𝟎𝟒.𝟏𝟗𝟒? 𝐫. 𝐰 𝐖𝐢𝐭𝐭𝐞𝐧,
🔹 𝐑𝐮𝐝𝐨𝐥𝐩𝐡 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐳𝐞𝐲𝐳𝐢𝐜𝐤, 𝐮𝐫. 𝟐𝟎.𝟏𝟏.𝟏𝟖𝟗𝟗 𝐫. 𝐰 𝐎𝐬𝐢𝐧𝐢𝐚𝐤𝐮, 𝐳𝐦. 𝟎𝟑.𝟎𝟓.𝟏𝟗𝟎𝟎 𝐫. 𝐰 𝐎𝐬𝐢𝐧𝐢𝐚𝐤𝐮,
🔹 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐞 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐳𝐞𝐢𝐳𝐢𝐜𝐤, 𝐮𝐫. 𝟐𝟖.𝟎𝟐.𝟏𝟗𝟎𝟏 𝐫. 𝐰 𝐎𝐬𝐢𝐧𝐢𝐚𝐤𝐮, 𝐳𝐦. 𝟐𝟏.𝟏𝟐.𝟏𝟗𝟖𝟑 𝐫. 𝐰 𝐀𝐩𝐨𝐥𝐝𝐚, 𝐓𝐮𝐫𝐲𝐧𝐠𝐢𝐚.

Co ciekawe, wszystkie narodziny zgłaszała jedna i ta sama osoba: Wilhelmine Kolipost, z domu Skalla. Mogła to być ciotka Luise…

Odnośnie do Marii, na internetowych portalach genealogicznych odnalazłam jej ślad. Według zapisów w utworzonym przez pewnego użytkownika drzewa genealogicznego wynika, iż Maria wzięła ślub 27.02.1928 roku w Ukcie z pochodzącym z Pisza (Johannisburg) o cztery lata młodszym Friedrichem Augustem Orlowskim. Mieli 3 dzieci o imionach: Heinz Siegfried, Herta oraz Günter Horst.
Na podstawie tego drzewa można stwierdzić również, iż Marie miała jeszcze jednego brata o imieniu Hermann, który ok. 1924 roku w powiecie mrągowskim poślubił niejaką Minnę.

Niestety nic więcej nie udało się ustalić. Księgi są na tyle „podziurawione”, jeśli chodzi o lata, że ciężko cokolwiek powiązać. Nazwiska Kolipost, Lippert, Macharzinski pojawiają się np. w parafii Rozogi (Friedrichshof) oraz naturalnie w parafii Nawiady (Aweyden), gdyż do 1846 roku Ukta oraz okoliczne miejscowości podlegały właśnie pod tę parafię. Ale tak jak wspomniałam w tym rejonie mamy 100-letnią lukę jeśli chodzi o zapisy metrykalne.

Jeśli chodzi o parę, Michaela i Wilhelmine z domu Lubek, małżonków Jendreizik, w księgach cywilnych można odnaleźć co najmniej 2 ich dzieci:
🔹 𝐌𝐚𝐫𝐭𝐡𝐚 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐳𝐞𝐲𝐳𝐢𝐜𝐤, 𝐮𝐫. 𝟎𝟔.𝟎𝟓.𝟏𝟖𝟗𝟗 𝐫. 𝐰 𝐆𝐮𝐳𝐢𝐚𝐧𝐜𝐞, 𝐳𝐦. ?
🔹 𝐂𝐡𝐚𝐫𝐥𝐨𝐭𝐭𝐞 𝐉𝐞𝐧𝐝𝐫𝐳𝐞𝐢𝐳𝐢𝐜𝐤, 𝐮𝐫. 𝟏𝟔.𝟎𝟗.𝟏𝟗𝟎𝟏 𝐫. 𝐰 𝐆𝐮𝐳𝐢𝐚𝐧𝐜𝐞, 𝐳𝐦. ?

Z tych dwóch aktów urodzenia możemy dowiedzieć się, iż Michael z zawodu był robotnikiem (Arbeiter), zgłaszał urodzenie jednej ze swoich córek. Drugiego zgłoszenia dokonała wdowa Louise Jendrzejzick, ale nie jest to na pewno ta sama, która jest pochowana na tutejszym cmentarzu, gdyż w 1901 roku absolutnie nie była jeszcze wdową. Najprawdopodobniej chodzi o Louise z domu Bartel, zmarłą w 1911 roku w Wólce (ale mogę się mylić). Myślę, że większość, jak nie wszystkie osoby o nazwisku Jendreizik, których akt można odnaleźć w księgach z USC Ukta, są ze sobą spokrewnione.
Wiemy również, iż Charlotte wzięła ślub 29.07.1931 roku w Witten, w Niemczech. To miasto pojawiło się już w przypadku zgonu Marthy Jendrzeyzick, córki Johanna i Louise. Tak że to tylko bardziej potwierdza moją hipotezę, że była to jedna wielka rodzina.

Warto też wspomnieć, że przy nagrobku Michaela i Wilhelminy ktoś pozostawił kartkę z nr telefonu, co świadczy o tym, że groby te są odwiedzane i rodzina szuka kontaktu. Szczerze mówiąc, zastanawiałam się nawet nad tym, czy nie wykonać telefonu ze względu na to nazwisko, jednak z moich rodzinnych poszukiwań, żadna gałąź nie prowadzi w te okolice. Ale może jednak? Myślę, że jedynie test DNA mógłby potwierdzić, czy jesteśmy spokrewnieni ;)

Wielka szkoda, że tyle nagrobków nie posiada żadnych tablic i nie można nikogo więcej zidentyfikować. Jako takie informacje mogą nam dać zapisy w księgach zgonu z USC Ukta. Wg tego, możliwe są tu pochówki osób o nazwiskach takich jak: 𝐁𝐞𝐫𝐭𝐬𝐜𝐡, 𝐃𝐚𝐧𝐧𝐨𝐰𝐬𝐤𝐢, 𝐇𝐞𝐥𝐥𝐢𝐧𝐠, 𝐊𝐨𝐬𝐥𝐨𝐰𝐬𝐤𝐢, 𝐊𝐫𝐮𝐩𝐩𝐚, 𝐌𝐚𝐬𝐬𝐥𝐨, 𝐑𝐨𝐡𝐫𝐚, 𝐒𝐨𝐥𝐭𝐲 𝐜𝐳𝐲 𝐖𝐢𝐞𝐫𝐭𝐮𝐥𝐥𝐚. Więcej można sprawdzić w wyszukiwarce Projekt Mazury i Geneteka – polecam i zapraszam.

𝑀𝑎𝑟𝑐𝑒𝑙𝑖𝑛𝑎 ✨

Zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądało codzienne życie ponad 300 lat temu? Cofnijmy się w czasie do XVIII-wiecznego ...
14/07/2026

Zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądało codzienne życie ponad 300 lat temu? Cofnijmy się w czasie do XVIII-wiecznego Mrągowa.

Czasem wystarczy jedna prozaiczna usterka, by wywrócić plan dnia do góry nogami. Wyobraźcie sobie dawnego mieszkańca Ządźborka. Zamiast szybkich zakupów w sieci – wyprawa wozem do miasta. Zamiast kuriera – szukanie rzemieślnika w wąskich uliczkach.

To nie była łatwa epoka, ale pełna ludzkich historii, trudnych wyborów i codziennych rytuałów. Przenieście się ze mną w czasie i sprawdźcie, jak wyglądała wtedy jedna z takich wypraw.

Historia Mrągowa to nie tylko daty, to ludzie, którzy budowali jego fundamenty. W tej krótkiej opowiastce występują faktyczni mieszkańcy! Na ostatniej stronie znajdują się autentyczne zapisy z mrągowskich ksiąg metrykalnych.

Przesuń karuzelę w lewo, aby zobaczyć, jak wyglądały te chwile! ➡️

Czy chcielibyście zobaczyć więcej takich historycznych "okienek" na dawne Mrągowo? Dajcie znać w komentarzu! 👇

Adres

Mragowo

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Mazury - śladami przodków umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria