19/07/2025
📄 Komentarz Prof. dr hab. Dariusza Dolińskiego, członka Rady Naukowej PTP, w sprawie aktualnie procedowanych regulacji prawnych istotnych dla zawodu psychologa:
O pracach nad Ustawą o zawodzie psychologa usłyszałem po raz pierwszy podczas swoich studiów na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego wieku. Pokazuje to jak długo i jak skutecznie ta, zdawałoby się niezbyt skomplikowana, sprawa jest ciągle odraczana. Mam wrażenie, że głównym problemem są sprzeczne interesy różnych środowisk, w tym środowisk, które z prawdziwą psychologią mają niewiele wspólnego, ale które z niepojętych dla mnie powodów mają znaczący głos w tej dyspucie. W kwestii Ustawy o zawodzie psychoterapeuty moja orientacja jest mniejsza, ale nie mam wątpliwości, że warunkiem koniecznym (choć niewystarczającym) do pełnienia takiej roli jest ukończenie 5-letnich studiów psychologicznych lub też studiów medycznych ze specjalnością z psychiatrii.
Niejako w tle prac nad wspomnianymi Ustawami toczą się dyskusje dotyczące standardów kształcenia studentów. Często kwestie te uważane są za mniej ważne od uregulowania ustawowego statusu psychologa i psychoterapeuty. Pogląd taki uważam za skrajnie błędny, a nawet niebezpieczny. Ustawy o zawodzie psychologa i psychoterapeuty same w sobie nie zlikwidują patologii, z którą mamy obecnie do czynienia. Pojawia się bowiem fundamentalne pytanie: kim będzie psycholog, którego Ustawa ma dotyczyć? Nie ulega dla mnie wątpliwości, że powinien być wszechstronnie wykształconą osobą, posiadającą wiedzę z różnych subdyscyplin psychologii. Aby tak było, niezbędne jest kształcenie uniwersyteckie – kursy prowadzone w cyklu 5-letnim (lub w formacie 3+2) przez kompetentnych naukowców. Nie bagatelizuję aspektu praktycznego, uczenia się rzemiosła psychologicznego. Ale powinno mieć to miejsce albo po studiach, albo w ich trakcie. Kształcenie praktyczne nie może być ZAMIAST kształcenia akademickiego. Tak się niestety dziś często dzieje. Polska dotknięta jest chorobą ogromnej liczby byle jakich studiów psychologicznych. Tak zwany profil praktyczny stał się furtką pozwalająca uruchamiać studia właściwie bez kadry akademickiej. W wielu uczelniach w kadrze nie ma ani jednego psychologa, legitymizującego się habilitacją (a i doktorzy psychologii zdarzają się sporadycznie). Studentów psychologii uczą bardzo często pedagodzy i filozofowie, a nawet samozwańczy coachowie, czy „mędrcy”. Wbrew stereotypom dotyczy to nie tylko uczelni prywatnych, takie patologie mają miejsce także na uczelniach państwowych. Ambicją rektorów, dziekanów czy władz miejskich jest bowiem uruchomienie studiów na bardzo modnym kierunku, jakim jest psychologia. Bez odejścia od tzw. profilu praktycznego, będącego, niemal bezwyjątkowo, fikcją kształcenia, nie sposób tej patologii zlikwidować.
Podsumowując, uważam, że uregulowania prawne dotyczące naszego środowiska powinny być traktowane „pakietowo”. Bez uporządkowania standardów kształcenia studentów psychologii, Ustawa o zawodzie psychologa będzie skrajnie wadliwa. Będzie bowiem dawać prawo do pełnienia tego zawodu ludziom fatalnie wykształconym przez zupełnie niekompetentne osoby.
Prof. dr hab. Dariusz Doliński
Uniwersytet SWPS
Wydział Psychologii we Wrocławiu
Całą wypowiedź w formie PDF znajdą Państwo również na naszej stronie:
🔗 https://psych.org.pl/aktualnosci/aktualnosc/komentarze-ptp-glos-nauki-w-sprawie-regulacji-zawodu