25/04/2026
Patrzymy na to, co dzieje się w sieci od czasu tragicznej śmierci Łukasza Litewki i czujemy narastający niesmak. Zamiast ciszy i realnej kontynuacji jego dzieła, widzimy festiwal próżności. Bloggerzy, influencerzy i łowcy zasięgów prześcigają się w postach, w których główną rolę grają... oni sami.
Idealnie ustawione światło, smutna mina do kamery i długie opisy o tym, jak „bardzo TO przeżywają”. A pod spodem? Walka o algorytmy i nabijanie statystyk na nazwisku człowieka, który całe życie uciekał od narcyzmu na rzecz empatii.
Dosyć tego.
Łukasz Litewka zostawił nam bardzo konkretny testament. Nie był nim kurs autopromocji, ale:
👉 Lekcja, jak być człowiekiem, co płynie pod prąd, a nie z wielkim ściekiem.
Ten „ściek” to właśnie dzisiejsza pogoń za atencją na cudzym nieszczęściu. Łukasz, gdy widział krzywdę, nie pytał o stronę i nie szukał najlepszego filtra do zdjęcia – on brał na swe barki losy opuszczone i po prostu działał. Często po cichu, zawsze skutecznie.
Jako fundacja apelujemy: jeśli naprawdę chcecie oddać Mu hołd, odłóżcie telefony.
Przestańcie budować zasięgi na tej tragedii.
Zróbcie przelew na schronisko, o które walczył.
Pomóżcie komuś, kto nie ma siły prosić o pomoc.
Prawdziwa Armia Dobrych Serc działa w terenie, nie w statystykach Facebooka czy Instagrama. Niech świadectwem Jego życia będą uratowane istnienia, a nie liczba serduszek pod Waszymi zdjęciami.
Bądźmy ludźmi. Tak po prostu. Tak, jak uczył nas Łukasz.
****
"Ślad , który nie znika "
Dziś nie tylko Zagłębie okryło się cieniem,
Cały kraj zamarł pod smutku brzemieniem.
Od gór aż po morze, w każdym domu, w mieście,
Pytamy: „Dlaczego?” w bolesnym szeleście.
Nie stawiał murów, lecz kruszył bariery,
W świecie pełnym masek on jeden był szczery.
Pokazał nam wszystkim, że siła jest w jedności,
W „Armii Dobrych Serc”, w potędze miłości.
Gdy widział krzywdę, nie pytał o stronę,
Brał na swe barki losy opuszczone.
Dziś milczą telefony, co zawsze dzwoniły,
Gdy komuś zabrakło już wiary i siły.
Łukaszu, zatrzymał Cię czas bez pytania,
Lecz w nas pozostała siła działania.
Bo żyć to nie znaczy trwać w tłumie bez echa,
Lecz być tym, kto pomaga, gdy świat zaniecha.
Odszedłeś za wcześnie, jak wiatr, co ucieka,
Lecz trwasz w pamięci każdego człowieka.
I póki dobro w sercach nam drży jak iskra,
Nie zgaśnie i Twoja misja.
~ Kasia Firszt