11/07/2026
Ta historia mogła skończyć się zupełnie inaczej. Na szczęście nie skończyła.
16-letnia dziewczyna.
Nagłe zatrzymanie krążenia.
Kilka minut walki o życie i ogromna praca wielu ludzi.
Strażacy OSP, PSP, ratownicy medyczni, policjanci oraz załoga LPR.
Każdy zrobił swoje.
I mieli AED.
I właśnie tak wygląda ratownictwo – nie ma jednego bohatera. Jest zespół, doświadczenie i sprzęt, który po prostu musi być gotowy.
Takie historie przypominają nam jedną rzecz.
AED nie ratuje życia w pudełku, w szafce czy na ścianie. Ratuje wtedy, gdy jest pod ręką i ktoś nie boi się go użyć.
Dlatego od lat powtarzamy: samo kupienie defibrylatora to najwżniejszy początek. Równie ważne jest, żeby ludzie wiedzieli, gdzie jest i jak z niego skorzystać.
Ukłony i słowa podziwu dla wszystkich służb, które brały udział w tej akcji.
Dzięki Wam ta historia ma szansę na dobre zakończenie.
Kolejne uratowane życie.