03/06/2026
– Czym właściwie się zajmujesz?
Pomagam ludziom być bliżej siebie.
– To znaczy?
Tworzę przestrzeń, w której człowiek może na chwilę zatrzymać się i lepiej zrozumieć, co się z nim dzieje.
– Ale co konkretnie robisz podczas spotkań?
Rozmawiamy. Przyglądamy się temu, co dzieje się w emocjach, myślach i ciele. Szukamy tego, co dana sytuacja próbuje pokazać.
– Czyli dajesz rady?
Nie. Bardziej pomagam usłyszeć własne odpowiedzi.
Wierzę, że człowiek ma w sobie dużo więcej mądrości, niż często mu się wydaje.
– A jeśli ktoś przychodzi z problemem?
Problem jest zwykle punktem wyjścia.
Ktoś przychodzi z lękiem, trudną relacją, zmęczeniem czy poczuciem zagubienia.
A podczas spotkania często odkrywa, że nie chodzi tylko o sam problem, ale o relację, jaką ma ze sobą w tej sytuacji.
– Jak wygląda takie spotkanie?
Czasem więcej rozmawiamy.
Czasem pracujemy z ciałem.
Czasem zatrzymujemy się przy emocjach.
A czasem wystarczy jedna myśl lub jedno zauważenie, które zmienia sposób patrzenia na całą sytuację.
– Co ludzie najczęściej z tego wynoszą?
Większy spokój.
Lepsze rozumienie siebie.
Poczucie wpływu na swoje życie.
I świadomość, że nie muszą walczyć ze sobą, żeby coś zmienić.
– Jaki jest cel tej pracy?
Nie naprawianie człowieka.
Bo nie uważam, że człowiek jest zepsuty.
Bardziej przypomnienie mu, że ma w sobie zasoby, odpowiedzi i siłę, z których może korzystać na co dzień.
– Jednym zdaniem?
Pomagam ludziom zatrzymać się, usłyszeć siebie i świadomiej przeżywać swoje życie.
Zapraszam Cię serdecznie 😊
Sylwia Wielkiewicz