17/06/2026
Patrząc na tę rolkę, można pomyśleć, że to łzy po przebiegniętym półmaratonie.
Ale prawda jest trochę bardziej złożona.
Bo bardzo rzadko płaczemy tylko z powodu tego, co dzieje się tu i teraz.
Najczęściej płaczemy za całą drogę.
W momencie, gdy przekraczałam linię mety, nie myślałam o wyniku.
Nie myślałam o medalu.
W głowie miałam zupełnie inny obraz.
Rok 2021.
Wypadek.
Operację.
Rehabilitację.
Strach.
Walkę o moją nogę.
Godziny ćwiczeń.
Momenty zwątpienia.
I ludzi, którzy pomagali mi wrócić do sprawności.
Na mecie widziałam drogę, która zaczęła się kilka lat wcześniej.
I właśnie dlatego tak często mówię, że nie warto oceniać życia po jednym kadrze.
Nie widzimy cudzej rehabilitacji.
Nie widzimy walki.
Nie widzimy łez, pracy, upadków, prób i powrotów.
Widzimy tylko moment, w którym ktoś przecina swoją linię mety.
A każda taka meta ma swoją historię.
Ta jest moja 🤍
🔹🔹🔹🔹🔹🔹
Karolina Kościańska-Daniec
Odkrywam 👉 Wspieram 👉 Motywuję