02/09/2026
"Już jest dobrze."
Czasem tak właśnie słyszy osoba, która przeszła kryzys psychiczny.
Wróciła do domu.
Wróciła do pracy albo szkoły.
Zaczęła znowu robić zakupy, gotować, spotykać ludzi.
Więc może wyglądać tak, jakby wszystko wróciło na swoje miejsce.
Tylko że powrót do codzienności nie zawsze oznacza powrót do siebie.
Czasem nadal jest lęk.
Czasem ogromne zmęczenie.
Czasem poczucie zagubienia.
Czasem wstyd albo samotność.
Czasem pojawia się też pytanie:
„I co teraz?”
Bo kiedy kończy się intensywne leczenie, hospitalizacja czy najtrudniejszy etap kryzysu, może zabraknąć miejsca pomiędzy.
Pomiędzy „potrzebuję pomocy” a „już powinienem/powinnam sobie radzić”.
I właśnie o tej przestrzeni myślałam, kiedy zaczęłam tworzyć grupę wsparcia.
O miejscu, gdzie można przyjść nie dlatego, że jest się znowu w kryzysie.
Ale dlatego, że jeszcze nie wszystko jest poukładane.
Gdzie można spotkać innych ludzi, którzy też są gdzieś pomiędzy.
Nie trzeba być „wystarczająco chorym”.
Nie trzeba też udowadniać, że jest już dobrze.
Można po prostu być.
Porozmawiać.
Posłuchać.
Zobaczyć, że inni też mają trudności z powrotem do życia po tym, co się wydarzyło.
W listopadzie rusza w Nowym Tomyślu grupa wsparcia dla osób po kryzysie psychicznym.
8–10 osób
12 spotkań, co 2 tygodnie
Jeśli czujesz, że to może być miejsce dla Ciebie — napisz do mnie.
Jeśli przychodzi Ci do głowy ktoś, komu mogłoby to pomóc — prześlij mu ten post.
Czasem nie potrzebujemy kolejnej rady.
Czasem potrzebujemy po prostu nie być z tym samemu.