16/03/2026
Książka, którą miałam możliwość poznać w ostatnich miesiącach minionego roku, pojawiła się w moim życiu zawodowym w szczególnym momencie. Można powiedzieć, że spadła mi z nieba- jak to często bywa wtedy, gdy najbardziej czegoś potrzebujemy. Był to czas niezwykle intensywnych spotkań z ludźmi doświadczającymi traumy przez duże T. To były historie, które, zdawałoby się, niosą w sobie ciężar przekraczający możliwości jednego człowieka. Jednocześnie, wydarzeń zadziwiających siłą paraliżującą człowieka na lata, czasem długie dziesiątki lat. Historii, po których powrót do równowagi wymaga powtórnego szoku, zrozumienia chaosu, buntu, ciszy, powolnego wstawania.
Publikacja Pani Sabiny Sadeckiej – naszej rodzimej badaczki i znawczyni traumy, wydana nakładem Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego okazała się nie tylko ważną lekturą, lecz także cennym towarzyszem w codziennej pracy i chwilach zatrzymania. To książka, która niesie przesłanie mądrości i czułości, ale również odwagi w mierzeniu się z tym, co trudne.
Niewątpliwą wartością zawodu psychologa jest możliwość bycia obok ludzi, którzy rodzą się na nowo. W pracy z osobami doświadczającymi traumy, owo ponowne narodzenie mierzy się także wymiernymi wskaźnikami natury somatycznej: oddechem, uderzeniami serca, skurczami mięśni, postawą ciała etc. Nasze opakowanie- ciało, ma wybitną moc zapamiętywania "intensywności", wstrząsów trudnych do objęcia umysłem świadomym. Ciało mapuje zranienia, ale też jest busolą w drodze do zdrowienia. Pani Sabina Sadecka prowadzi Czytelnika przez potwierdzoną przez neuronaukę ścieżkę zrozumienia przyczyn zachowań i reakcji będących wynikiem traumy. Tekst publikacji w dużej mierze osadza w tym, co realne, cielesne. Można nie czuć siebie (ciało+ umysł) przez kilka tygodni, lat, ba! Dziesiątków lat. Można być superbohaterem mentalnym w zamrożonym ciele i na odwrót. Życie takiej osoby jest przetrwaniem, nigdy pełnią.
Polecam tę książkę Pacjentom i obserwuję, jak staje się dla nich źródłem ulgi oraz nowych odkryć. Wielu odnajduje w niej własne doświadczenia nazwane w sposób, który nie straszy i nie umniejsza. Wiele spośród mechanizmów traumy nie może, ze względu na ograniczony czas sesji, być szczegółowo omówiona, a Pacjenci cenią sobie możliwość dokładnego zrozumienia. Za cenny uważam język "Powrotu do Ciała", który zarówno laikom, jak i profesjonalistom umożliwia poznanie zjawiska.
Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że Autorka – wbrew dominującym dziś narracjom – nie odbiera czytelnikowi samodzielności w działaniu i wyborze dróg wsparcia. Zamiast przekonania, że każdy krok musi zostać zatwierdzony przez specjalistę, proponuje drogę opartą na stopniowym odzyskiwaniu zaufania do własnego ciała i jego sygnałów. Prowadzi czytelnika przez zakamarki doświadczenia traumy z szacunkiem do wolności wyboru najlepszego sposobu wsparcia. Wśród zalewu pato-: psychologii, psychoterapii, coachingu, duchowości... Można nie wybrać niczego. Sztuką jest proszenie o pomoc wtedy, kiedy rzeczywiście tego potrzebujemy i jesteśmy gotowi na współpracę.
Jednocześnie Autorka stawia ważną granicę wobec potocznego używania słowa „trauma”. Podobnie jak w przypadku „depresji”, termin ten bywa dziś nadużywany, co nie tylko zniekształca jego znaczenie, lecz także umniejsza cierpieniu osób naprawdę dotkniętych tym zjawiskiem. Trauma nie jest chwilowym dyskomfortem, niepowodzeniem czy przykrym zdarzeniem dnia codziennego. Jest głębokim doświadczeniem wstrząsu. Trauma w prawdziwym wydaniu jest wydarzeniem kulturowym, somatycznym, emocjonalnym, intelektualnym- całościowym. Trauma zatrzymuje świat w każdym wymiarze. Zmusza do odtwarzania na nowo przeszłości mimo upływu lat, zdarzeń, ludzi obok. Jest ciśnieniem, które nie pozwala dotknąć teraźniejszości i okrutnie boi się przyszłości.
W książce znajdziecie zarówno rzetelny opis mechanizmów powstawania traumy, jak i liczne przykłady ilustrujące jej różnorodne oblicza. Co jednak najważniejsze, otrzymacie konkretne, przystępnie opisane metody wspierające proces powrotu do równowagi. Metody, które nie obiecują szybkich cudów, lecz uczą cierpliwego towarzyszenia sobie w drodze ku większej integralności.
„Powrót do Ciała” to opowieść o powolnym, łagodnym odzyskiwaniu kontaktu ze sobą.
O samozaopiekowaniu w jego autentycznym wymiarze.
To także książka o wierze w siłę człowieka tę codzienną, często niewidoczną dla innych a podsycaną wielką siłą nadziei, że człowiek zachowuje zdolność do odbudowy nawet po najtrudniejszych doświadczeniach.