16/07/2026
Idziesz ulicą i przypomina Ci się coś dobrego.
Uśmiechasz się sama do siebie i nagle łapiesz czyjeś spojrzenie.
Uśmiech znika, zanim zdążyłaś zdecydować.
Bo przecież głupio tak chodzić po mieście i uśmiechać się bez widocznego powodu.
Ale to nie jest nawet Twoja decyzja.
To wyćwiczona reakcja na zdanie z dzieciństwa: „No i co się tak cieszysz?”.
Ta reakcja zabija w nas trzy rzeczy. 1️⃣ radość tej konkretnej chwili
Badania nad tłumieniem ekspresji pokazują, że gdy ciało nie może pokazać emocji, samo przeżycie słabnie.
2️⃣ odruch cieszenia się
Ciało uczy się gasić radość automatycznie, zanim zdążysz cokolwiek postanowić.
3️⃣ i tu najgorsza rzecz- to zdanie nie zostaje w dzieciństwie.
Zabieramy je ze sobą w dorosłość i powtarzamy je dalej sobie, po cichu, za każdym razem, gdy radość wydaje się „niepoważna”.
A czasem, niechcący, własnym dzieciom.
ZADANIE NA DZIŚ:
gdy poczujesz coś dobrego, pokaż to ciałem.
Uśmiech w pełnej wersji, wyprostowane plecy, głośne „ale dobre!”. Trzy sekundy. Nikt nie musi widzieć.
Daj znać w komentarzu, czy znasz to zdanie z dzieciństwa. Co ciekawe, ja je nawet słyszałam ostatnio od osoby na moim roku na studiach🫣😁
A jeśli czujesz, że jest ktoś, komu takie ćwiczenia się przydadzą, to prześlij tę rolkę tej osobie i wspólnie potrenujcie
🔮 Jestem Edyta - studiuję psychologię na SWPS. Od 6 lat pracuję z kobietami i tłumaczę co mówi ich podświadomość. Łączę wiedzę psychologiczną z zapisami w polu informacyjnym i pomagam zobaczyć własne wzorce i blokady.
Bo jak C.G.Jung mówł: „Zobaczone przestaje Toba rządzić z ukrycia”
👀 ZAOBSERWUJ derecka
jeśli czujesz, że potrzebujesz więcej pozytywnych emocji na co dzień
⛩️ Brama 7 | Celebracja | pozytywne emocje | radość