The Mindful Story - Daria Zyguła

The Mindful Story - Daria Zyguła Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od The Mindful Story - Daria Zyguła, Usługi związane ze zdrowiem psychicznym, Mariańska 3A, Olsztyn.

🔹uważność🔹medytacja🔹oddech🔹kursy mindfulness MBCT-L (Mindfulness-Based Cognitive Therapy for Life)🔹wsparcie osób neuroróżnorodnych (ADHD)🔹spotkania indywidualne 🔹 zajecia grupowe 🔹warsztaty redukcji stresu i profilaktyki wypalenia zawodowego

CIAŁOZauważam, że kiedy zaczynamy mówić o uważności, wiele osób intuicyjnie kieruje się w stronę „pracy z głową”. Chcemy...
04/05/2026

CIAŁO

Zauważam, że kiedy zaczynamy mówić o uważności, wiele osób intuicyjnie kieruje się w stronę „pracy z głową”. Chcemy zrozumieć swoje myśli, poukładać je, uspokoić, a czasem wręcz wyciszyć na siłę. I jest w tym coś bardzo ludzkiego – bo to właśnie w głowie najczęściej odczuwamy chaos. Tymczasem praktyka uważności proponuje nam coś pozornie prostego, a jednocześnie zaskakująco wymagającego: powrót do ciała.

Wracamy do ciała nie dlatego, że jest to „łatwiejsze”, ale dlatego, że jest bardziej rzeczywiste. Ciało zawsze jest tu, w tej chwili. Nie analizuje przeszłości ani nie projektuje przyszłości. Kiedy kierujemy uwagę na oddech, na kontakt stóp z podłożem czy na subtelne odczucia płynące z wnętrza, zaczynamy zakotwiczać się w doświadczeniu, które dzieje się naprawdę – a nie tylko w jego interpretacji. To właśnie dlatego w początkowych etapach treningu uważności tak często wracamy do ciała. Ono staje się dla nas czymś w rodzaju bezpiecznej przystani, do której możemy wracać, kiedy umysł zaczyna nas porywać w kolejne historie.

Z perspektywy rozbieganego umysłu ten ruch może być wręcz rewolucyjny. Zamiast podążać za każdą myślą, uczymy się zauważać ją i delikatnie przekierowywać uwagę gdzie indziej – do oddechu, do napięcia w barkach, do rytmu kroków. To nie jest ucieczka od myślenia, ale zmiana relacji z nim. Myśli przestają być jedynym centrum naszego doświadczenia. Stają się jednym z wielu elementów, które możemy zauważyć.

Badania z obszaru neuronauki i psychologii pokazują, że kontakt z ciałem ma realny wpływ na regulację układu nerwowego. Kiedy kierujemy uwagę na doznania somatyczne, aktywujemy obszary mózgu związane z interocepcją – czyli zdolnością odczuwania tego, co dzieje się wewnątrz nas. To z kolei sprzyja poczuciu ugruntowania, zwiększa zdolność do samoregulacji i obniża intensywność reakcji stresowych. W praktyce oznacza to, że zamiast nakręcać spiralę napięcia i ruminacji, mamy szansę „wrócić do siebie” – do tego, co dzieje się tu i teraz.

Niech KONIEC MAJÓWKI nie będzie końcem bycia dla siebie, może to dobry moment, żeby właśnie teraz zacząć to pielęgnować na co dzień.

Dobrego tygodnia !!! 🌸🧘🏻‍♀️

MAJ | czas uważności dla siebie

Zaczynam ten tydzień z myślą o czymś bardzo prostym, a jednocześnie często niedocenianym - o UŚMIECHU.Uśmiech ma w sobie...
20/04/2026

Zaczynam ten tydzień z myślą o czymś bardzo prostym, a jednocześnie często niedocenianym - o UŚMIECHU.

Uśmiech ma w sobie coś niezwykle subtelnego. Jest jak mały sygnał dla naszego umysłu, że na chwilę możemy się rozluźnić, że nie wszystko jest zagrożeniem, że w tym momencie jest trochę więcej luzu niż napięcia. I co ciekawe - to działa nie tylko w relacji z innymi, ale też w relacji z samym sobą.

Zauważam, jak często łatwiej jest nam skierować życzliwość na zewnątrz niż do środka. Uśmiechnąć się do kogoś, być miłym, łagodnym. A jednocześnie wobec siebie potrafimy być znacznie bardziej wymagający, szybciej oceniający, mniej cierpliwi. I może właśnie dlatego UŚMIECH może być takim małym początkiem zmiany - jeśli tylko pozwolimy mu pojawić się także w naszym własnym kierunku.

Myślę też o tym, jak bardzo niepozornym, a jednocześnie realnym aktem życzliwości może być spontaniczny uśmiech do drugiej osoby. Nawet tej zupełnie obcej, mijanej gdzieś po drodze. Taki krótki moment kontaktu, który nic nie kosztuje, a potrafi na chwilę zmienić czyjś dzień - i nasz również.

I może właśnie to jest jedna z najprostszych form praktyki uważności w codzienności. Nieformalnej, niewymagającej specjalnych warunków. Takiej, która dzieje się między jednym krokiem a drugim, między jednym spojrzeniem a kolejnym. Mały gest, który buduje w nas więcej łagodności, więcej obecności i trochę więcej dobrego samopoczucia - dla siebie i dla innych.

I może właśnie w tym jest jego największa siła. Że jest uniwersalny, cichy, dostępny zawsze wtedy, kiedy o nim sobie przypomnimy. I że potrafi budować most - między nami a innymi, ale też między nami a nami samymi.

WYŚLIJ DZIŚ DO SIEBIE CIEPŁY UŚMIECH, zamykając oczy skieruj uwagę do serca i uśmiechnij się do siebie i do ŚWIATA.

Zauważ czy to zmieni Twój dzisiejszy dzień, może ta właśnie chwile … 🌸

Daj znać w komentarzu czy lubisz się do siebie uśmiechać 🩷.

Dobrego tygodnia !!!
Buziaki 😘

—————————————————————————————————

Uśmiech • akty życzliwości • Mindfulness • wysyłaj do siebie i świata dobro • na początek tygodnia • zmiana zaczyna się w Tobie 🧘🏻‍♀️

🌿 Wracam myślami z weekendowego szkolenia CBT z poczuciem, że jedno zdanie zostaje ze mną najmocniej. Takie bardzo prost...
19/04/2026

🌿 Wracam myślami z weekendowego szkolenia CBT z poczuciem, że jedno zdanie zostaje ze mną najmocniej. Takie bardzo proste, a jednocześnie nieoczywiste w codziennym życiu - nie każda trudność wymaga naprawy. Pracując z tematami psychosomatycznymi, bardzo wyraźnie widać, jak często osoby doświadczające chronicznego lęku czy bólu słyszą, że przesadzają, że „to tylko w głowie”, że powinny się wziąć w garść albo spróbować bardziej się zrelaksować. I gdzieś po drodze gubi się to, co najbardziej podstawowe - uznanie, że to, co przeżywają, jest naprawdę trudne.

Zaczęłam się nad tym zatrzymywać i widzę, jak bardzo jako ludzie mamy odruch naprawiania. Cudzych emocji, cudzych doświadczeń, a często też swoich. Jak szybko pojawia się napięcie, żeby coś z tym zrobić, zmienić, przyspieszyć, żeby już było lepiej. I to jest zrozumiałe, bo umysł chce nas chronić. Tyle tylko, że nie każde doświadczenie daje się od razu „rozwiązać”. A próba ciągłego naprawiania potrafi czasem dokładać kolejną warstwę napięcia.

Coraz bliższe jest mi takie podejście, w którym najpierw pojawia się akceptacja. Nie jako zgoda na cierpienie ani rezygnacja z działania, ale jako moment zatrzymania i uznania tego, co jest. Takie ciche „widzę, że jest Ci trudno”. Bez przyspieszania, bez umniejszania, bez konieczności natychmiastowej zmiany. I mam wrażenie, że właśnie w tym miejscu pojawia się pierwsza ulga. Bo kiedy coś zostaje zobaczone i przyjęte, przestaje być aż tak samotne.

I myślę sobie, że może to jest coś, czego wszyscy trochę potrzebujemy więcej. Nie kolejnych sposobów na to, żeby szybko się naprawić, ale przestrzeni, w której możemy przez chwilę po prostu być dokładnie tacy, jacy jesteśmy w danym momencie.

Jeśli coś miałabym Wam dziś zostawić na niedzielę,
to byłoby to jedno słowo:
AKCEPTACJA.

🌸🫶🧘🏻‍♀️

🌸Są takie współprace, które zostają ze mną w serduchu na dłużej.Spotkanie, które miałam przyjemność współprowadzić dla p...
10/04/2026

🌸
Są takie współprace, które zostają ze mną w serduchu na dłużej.

Spotkanie, które miałam przyjemność współprowadzić dla pracowników domów mediowych, było właśnie takim doświadczeniem.

Lekkim, świeżym - jakby ktoś uchylił okno po dłuższej zimie i pozwolił ciału na chwilę odetchnąć. Nie tylko w kalendarzu - ale gdzieś głębiej, w ciele i w głowie.

I myślę, że ogromna częścią tej jakości to zawsze są ludzie. Szczególnie Weronika i przestrzeń, którą tworzy wokół .

To jest ten rodzaj energii, który trudno opisać jednym zdaniem - ale bardzo łatwo poczuć. Uważność, profesjonalizm i jednocześnie autentyczna lekkość. Taka, przy której naprawdę chce się pracować. I być.

Miałam też okazję wcześniej uczestniczyć w warsztatach organizowanych przez Weronikę i WeryWellConcept jako uczestniczka i mogę z serducha powiedzieć, że to spotkania i warsztaty, które nie są „kolejnym wydarzeniem”. To są przestrzenie, w których można na chwilę wrócić do siebie.

Ten konkretny warsztat miał w sobie coś jeszcze.

Może to był moment w roku. Może potrzeba zatrzymania, którą wszyscy gdzieś nosimy. A może po prostu to, że kiedy spotykają się ludzie z intencją tworzenia czegoś wartościowego - robi się z tego coś więcej niż wydarzenie z "plakatu".

Dla mnie to był taki mały powiew wiosny.

Nie w sensie pory roku, ale w tym wewnętrznym znaczeniu - więcej oddechu, więcej miejsca, trochę więcej łagodności dla siebie.

I właśnie za takie doświadczenia jestem najbardziej w życiu WDZIĘCZNA.

Serdeczności !!!
Daria
🌿


warsztaty, oddech, uważność, mindfulness, powrót do siebie, wiosna pełna momentów

🌸 Są takie momenty, kiedy myśli zaczynają brzmieć jak fakty. Nie pojawiają się jako luźne przypuszczenia czy możliwości,...
07/04/2026

🌸

Są takie momenty, kiedy myśli zaczynają brzmieć jak fakty. Nie pojawiają się jako luźne przypuszczenia czy możliwości, ale jako coś pewnego, oczywistego, niemal niepodważalnego.
„Na pewno coś jest nie tak”.
„Na pewno sobie nie poradzę”.
„Na pewno inni widzą więcej, niż bym chciała”.
I zanim zdążymy się zatrzymać, jesteśmy już w środku tej opowieści - poruszeni, napięci, często trochę oddaleni od siebie.

Nie dlatego, że coś z nami jest nie tak.
Ale dlatego, że tak działa nasz umysł.

Jego rolą jest przewidywać, analizować i chronić. Tworzyć scenariusze, łączyć fakty, wyciągać wnioski - często bardzo szybko i automatycznie. To mechanizm, który przez lata pomagał nam przetrwać, więc trudno oczekiwać, że nagle przestanie działać. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy zaczynamy traktować każdą myśl jak rzeczywistość, a nie jak jedną z wielu możliwych interpretacji.

Bo dla naszego układu nerwowego granica między tym, co realne, a tym, co pomyślane, bywa bardzo cienka. Jeśli jakaś myśl jest wystarczająco przekonująca, ciało zaczyna reagować tak, jakby to, czego się obawiamy, już się działo. Pojawia się napięcie, przyspieszenie, czasem trudny do uchwycenia niepokój. I im bardziej w to wchodzimy, tym trudniej zobaczyć, że to tylko jedna z historii, a nie jedyna prawda.

Dlatego w uważności nie chodzi o to, żeby pozbyć się myśli. Nie chodzi też o to, żeby je kontrolować albo zmieniać na siłę. To podejście jest znacznie bardziej subtelne. Opiera się na zauważeniu - na uchwyceniu tego krótkiego momentu, w którym myśl się pojawia, zanim całkowicie nas wciągnie.

Czasem wystarczy nazwać ją bardzo prosto, niemal szeptem: „to jest myśl”. Bez oceniania. Bez walki. Bez potrzeby, żeby coś z nią zrobić.

I właśnie w tej małej przestrzeni zaczyna się coś ważnego. Pojawia się odrobina dystansu, która nie oddziela nas od doświadczenia, ale pozwala zobaczyć je wyraźniej. Oddech robi się trochę spokojniejszy. Ciało zaczyna się regulować. Wraca poczucie, że nie wszystko, co pojawia się w głowie, musi prowadzić nasze działania.

Myśli nadal będą przychodzić. To się nie zmienia.
Ale może zmienić się nasz relacja z nimi.

A wraz z nią - sposób, w jaki wracamy do siebie.

🌿

🌸🐣🌿Święta bardzo często kojarzą nam się z odpoczynkiem, bliskością i zatrzymaniem. A jednocześnie dla wielu osób są jedn...
04/04/2026

🌸🐣🌿

Święta bardzo często kojarzą nam się z odpoczynkiem, bliskością i zatrzymaniem. A jednocześnie dla wielu osób są jednym z bardziej intensywnych momentów w roku. Więcej ludzi, więcej rozmów, więcej bodźców, więcej emocji. Czasem też więcej napięcia, którego nawet nie do końca zauważamy.

I właśnie dlatego ten czas może być szczególnie ważny, jeśli chodzi o dbanie o nasz układ nerwowy.

Bo nasz układ nerwowy nie rozróżnia, czy coś „powinno” być przyjemne. Reaguje na to, co faktycznie się dzieje w ciele — na tempo, ilość bodźców, poziom napięcia. Nawet jeśli wokół jest dużo dobra, nasze ciało może potrzebować pauzy.

Dlatego tak ważne jest, żeby w tym czasie świadomie wracać do prostych rzeczy, które pomagają nam się regulować. Do chwili zatrzymania. Do oddechu. Do zauważenia, co się we mnie teraz dzieje.

Czasem to naprawdę niewiele — kilka spokojniejszych wydechów, moment oparcia dłoni na ciele, krótkie wyjście na świeże powietrze, zamknięcie na chwilę oczu. Małe gesty, które dają sygnał: „jest bezpiecznie, możesz zwolnić”.

Uważność w święta nie polega na tym, żeby wszystko robić idealnie spokojnie. Raczej na tym, żeby w tym, co się wydarza, nie tracić kontaktu ze sobą.

Żeby obok bycia z innymi, być też trochę ze sobą.

🐣
W tym wielkanocnym czasie życzę Ci właśnie tego - łagodności dla siebie, przestrzeni na oddech i uważności na potrzeby Twojego ciała.

Wesołego Alleluja !!!

————————————————————————————————
foto z warsztatów w
————————————————————————————————

Wielkanoc | chwila oddechu | spokojny czas dla siebie i rodziny | Mindfulness

Są takie momenty, kiedy życie zaczyna przyspieszać trochę poza nami, nie od razu, najpierw delikatnie.Więcej spraw.Więce...
31/03/2026

Są takie momenty, kiedy życie zaczyna przyspieszać trochę poza nami, nie od razu, najpierw delikatnie.

Więcej spraw.
Więcej myśli.
Mniej oddechu.

I zanim się obejrzymy - jesteśmy w ruchu, który nie do końca jest wyborem, a bardziej automatyczną reakcją. Z perspektywy naszego układu nerwowego to naturalne. Mózg próbuje odzyskać kontrolę, więc przyspiesza.

Tylko że im szybciej biegniemy, tym bardziej tracimy kontakt ze sobą. „Pendolino” się rozpędza, a krajobrazy za oknem rozmazywać.

I właśnie tutaj może zacząć się coś kluczowego:
POWRÓT.

Nie jako wielka zmiana.
Ale jako moment.

Bo w tym pędzie łatwo tracimy coś jeszcze -
POCZUCIE SPRAWCZOŚCI.

Zaczyna się wrażenie, że dzień dzieje się sam, że myśli i emocje nas zalewają… a my nie mamy na to wpływu.
A przecież to właśnie poczucie wpływu, nawet bardzo małego, jest fundamentem odporności psychicznej. Nie chodzi o kontrolowanie wszystkiego. Ale o zauważenie momentu, w którym możemy wybrać.

I tu wracamy do UWAŻNOŚCI.

Badania pokazują, że nawet krótka chwila zatrzymania i kontaktu z np. oddechem, pomaga regulować stres, emocje i uwagę. Oddech jest jednym z najprostszych sposobów,
żeby spowolnić rozpędzone „pednolino” codzienności.

I właśnie w tym zaczyna się prawdziwa SPRAWCZOŚĆ. Nie wtedy, gdy wszystko mamy pod kontrolą - ale wtedy, gdy w środku chaosu potrafimy się zatrzymać. Choćby na jeden oddech.

To moment, w którym przestajemy działać automatycznie.
A zaczynamy wybierać.

ODPORNOŚĆ PSYCHICZNA nie rodzi się wtedy, gdy jest spokojnie. Buduje się wtedy, gdy życie przyspiesza, a my uczymy się w tym ruchu wracać do siebie.

Czasem to tylko chwila.
Ale to właśnie z takich chwil składa się coś,
co później nazywamy SPOKOJEM.
Albo… SOBĄ.

Zatrzymaj się dziś choć na kilka sekund, zamknij oczy i poprostu powzdychaj głęboko … 🌿💨

ODDECH UWAŻNOŚCI | REGENERACJA | ODPORNOŚĆ PSYCHICZNA | SPOKÓJ W GŁOWIE | MINDFULNESS

🌸🧘🏻‍♀️ ODPORNOŚĆ PSYCHICZNA zaczyna się od UWAŻNOŚCICzy masz dziś przestrzeń, żeby naprawdę się zatrzymać… choć na chwil...
24/03/2026

🌸🧘🏻‍♀️ ODPORNOŚĆ PSYCHICZNA zaczyna się od UWAŻNOŚCI

Czy masz dziś przestrzeń, żeby naprawdę się zatrzymać… choć na chwilę?
I poczuć, jak smakuje życie – tu i teraz?

W świecie, który pędzi coraz szybciej, coraz łatwiej tracimy kontakt ze sobą.
Z tym, co czujemy. Z tym, co jest dla nas ważne.

Codzienny natłok myśli, bodźców i napięcia sprawia, że coraz trudniej nam złapać oddech i wrócić do równowagi.

🌿 Ten kurs jest zaproszeniem do powrotu do siebie.
Do nauczenia się, jak być ze swoimi myślami i emocjami – bez walki, z większą łagodnością i świadomością.

To 8-tygodniowy kurs MBCT-L – oparty na uważności i elementach terapii poznawczo-behawioralnej (CBT).
Uczysz się rozpoznawać swoje automatyczne schematy i reagować bardziej świadomie.



🌿 Dla kogo?

🔸 dla przeciążonych stresem i natłokiem myśli
🔸 dla tych, którzy czują, że są blisko wypalenia
🔸 dla osób, które chcą odzyskać spokój i równowagę



✨ To nie jest szybka zmiana.
To proces, który pomaga wracać do siebie – krok po kroku.



📍 Olsztyn | Studio SiBalance
🗓 Start: 28.04 | wtorki 18:00

📩 Szczegóły i zapisy:
Daria Zyguła
📞 607 650 565
📧 [email protected]

⬇️Więcej info znajdziesz pod tym linkiem w wydarzeniu na FB:
https://www.facebook.com/share/1Ce1dD827B/?mibextid=wwXIfr

odporność psychiczna, uważność w życiu, 8 tygodniowy kurs MBCT-L, zmiana zaczynanie od uważności, rozwój osobisty Olsztyn

Sztuka odpuszczania.Nie o tej spektakularnej.  Nie tej, o której łatwo się opowiada w przestrzeni SM.Tylko tej cichej.  ...
21/03/2026

Sztuka odpuszczania.

Nie o tej spektakularnej.
Nie tej, o której łatwo się opowiada w przestrzeni SM.

Tylko tej cichej.
Codziennej.
Tej, która dzieje się rano, kiedy ciało mówi „zwolnij”, a głowa odpowiada „jeszcze tylko trochę”.

Zauważam, że to właśnie wtedy jest najtrudniej.

Bo z jednej strony chcę być konsekwentna, poukładana, „ogarnięta”. Chcę dotrzymywać planów, nie wypadać z rytmu, mieć poczucie, że idę do przodu.

A z drugiej strony… jest ciało.
Coraz bardziej zmęczone.
Coraz mniej chętne do współpracy.

I gdzieś pomiędzy tym wszystkim pojawia się kilka ona- UWAŻNOŚĆ.

Dla mnie to nie jest zatrzymanie w idealnych warunkach.
To raczej bardzo subtelny moment, w którym zaczynam widzieć, że napięcie już rośnie.
Jeszcze nie jest za dużo.
Ale już nie jest neutralnie.

Kiedyś ignorowałam te momenty.
Dziś cały czas uczę się je zauważać.

I coraz częściej wybieram inaczej.

Odpuszczanie przestało być dla mnie porażką.
Zaczęło być formą troski.

Taką, która nie zawsze jest wygodna.
Bo czasem wiąże się z poczuciem winy.
Z myślami, że „mogłam więcej”, „powinnam się spiąć”, „to jeszcze nie powód”.

Ale pod tym wszystkim jest coś ważniejszego.

Relacja ze sobą.

I taka cicha zgoda na to,
że nie zawsze muszę być na 100%.

Czasem wystarczy, że jestem bliżej siebie. 🌸

🌸 PIERWSZY DZIEŃ WIOSNY!!! 🌸🫶

17/03/2026

Samo się nie zrobi.
Serio.
Cudów nie ma.

Możemy wiedzieć dużo o uważności.
Możemy mówić o oddechu, regulacji, spokoju.
Ale jeśli nie praktykujemy…
to nic się nie wydarza.

Wielu moich nauczycieli powtarzało:
bez regularnej praktyki nie ma zmiany.
I ja to czuję całą sobą.

W niedzielę znowu sobie o tym przypomniałam.
Miałam przestrzeń, żeby wyjść z roli nauczycielki
i być po prostu uczestniczką.

I to było… bezcenne.

Zrzuciłam z siebie napięcie, oczekiwania,
całe „powinnam”.
Zostałam tylko ja i oddech.

I to było dokładnie to, czego potrzebowałam.

Dlatego tak bardzo doceniam wydarzenia,
które dają nie tylko wiedzę,
ale też doświadczenie.

Kobieca Warmia była właśnie takim miejscem.
Pięknie zorganizowanym – z przestrzenią, w której można było naprawdę poczuć.

Strefa ZEN?
Genialna.

Szczególnie dla takich osób jak ja –
którym trudno jest długo siedzieć i tylko słuchać.
Które w pewnym momencie czują zniecierpliwienie,
rozbiegany umysł, napięcie w ciele.

I właśnie wtedy
praktyka przez ciało przynosi ukojenie.

Mi przyniosła.

I przypomniała mi coś bardzo prostego:
to, co nas reguluje – trzeba praktykować. Regularnie.

Samo się nie zrobi 🤍

Miłego dnia 🌸🧘🏻‍♀️

„Mindfulness to nie tylko zestaw technik. To sposób bycia - który zaczyna się od jakości obecności nauczyciela.” 🧘🏻‍♀️🩷
16/03/2026

„Mindfulness to nie tylko zestaw technik. To sposób bycia - który zaczyna się od jakości obecności nauczyciela.” 🧘🏻‍♀️🩷

Praktyka mindfulness staje się coraz bardziej popularna. Wiele osób chce uczyć się uważności i wprowadzać ją do swojego życia. Wraz z tym rosnącym zainteresowaniem szczególnie ważne staje się pytanie: jak dbać o jakość i etykę nauczania mindfulness?

Programy oparte na uważności – takie jak ośmiotygodniowe kursy MBCT, MBCT-L, Deeper Mindfulness czy MBSR – powstały w określonych ramach i są rozwijane w oparciu o badania naukowe oraz wieloletnią praktykę kliniczną. Ich celem jest wspieranie ludzi w budowaniu świadomej postawy życiowej, a także radzeniu sobie z wyzwaniami życia oraz trudnościami psychicznymi i zdrowotnymi. Dlatego sposób ich prowadzenia ma znaczenie.

Dobre praktyki nauczania podkreślają, że nauczyciel uważności powinien przede wszystkim opierać nauczanie na własnej, regularnej praktyce oraz głębokim doświadczeniu programu, którego uczy. Kluczowe jest również ukończenie profesjonalnego szkolenia nauczycielskiego, często trwającego ponad 2 lata, oraz dalszy rozwój kompetencji poprzez superwizję, warsztaty i odosobnienia medytacyjne.

Standardy te pomagają chronić jakość programów mindfulness i bezpieczeństwo uczestników. W praktyce oznacza to m.in., że nauczyciele:
• prowadzą kursy o jasno określonej strukturze,
• opierają się na programach rozwijanych w środowisku naukowym,
• rozwijają swoje kompetencje poprzez stałe uczenie się i superwizję,
• pogłębiają własną praktykę medytacyjną i uczestniczą w odosobnieniach.

W Fundacji Rozwoju Mindfulness wspieramy rozwój społeczności nauczycieli, którzy uczą w oparciu o te standardy. Organizujemy odosobnienia medytacyjne oraz superwizje. Rekomendowani przez nas nauczyciele spełniają określone kryteria obejmujące certyfikację w uznanych ośrodkach, ciągłą superwizję i rozwój oraz przestrzeganie zasad dobrych praktyk nauczania.

Dbanie o standardy i etykę nie jest formalnością. To wyraz troski o uczestników kursów oraz autentyczność samej praktyki uważności.

Bo mindfulness to nie tylko zestaw technik.
To sposób bycia. A on zaczyna się od jakości obecności nauczyciela.

Adres

Mariańska 3A
Olsztyn
10-052

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy The Mindful Story - Daria Zyguła umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij