Sylwia Zielińska - Terapie Somatyczne

Sylwia Zielińska - Terapie Somatyczne Terapia w pracy z ciałem metodami:
- czaszkowo - krzyżową
- Somatic Experiencing
przeznaczona zarówno dla dorosłych jak i dzieci.

Czy Ty, MAMO jesteś gotowa na wrzesień? 🍁———————————————-Za kilka dni wiele mam wróci do pracy po urlopie macierzyńskim ...
26/08/2026

Czy Ty, MAMO jesteś gotowa na wrzesień? 🍁
———————————————-

Za kilka dni wiele mam wróci do pracy po urlopie macierzyńskim albo po kilku latach spędzonych w domu.

Wiele dzieci po raz pierwszy pójdzie do żłobka, przedszkola albo szkoły.

I wszyscy będziemy sobie mówić:

„No dobrze. Zaczynamy.”
Jakoś to będzie …



Tylko czy Twój układ nerwowy rzeczywiście jest na to gotowy?

Pytam o to, bo ostatnio zgłosiła się do mnie kobieta, która od kilku lat zmaga się z bardzo dużym przeciążeniem, lękiem i ciężkością ciała.

Kiedy zapytałam ją, co wydarzyło się na początku tych problemów, powiedziała:

💬Nie byłam na to gotowa.
To było dla mnie za szybko.

I należało się tu zatrzymać. Tu dokładnie wydarzyło się coś co było:

🥊 ZA SZYBKO
BEZ GOTOWOŚCI
BEZ PLANU AWARYJNEGO

My często nawet nie myślimy że to tak ogromna zmiana, na którą trzeba będzie przygotować się nie tylko organizacyjnie, nie tylko mentalnie, ale przede wszystkim psychicznie.

Z jednej strony bowiem mamy rutynę bycia z dzieckiem w domu, czas, który można dowolnie modyfikować, posiłki, które można przygotować a po nich wyjść z dzieckiem na spacer
… i z drugiej BooM!💥 wrzesień:

Powrót do pracy.

Dziecko pierwszy raz w przedszkolu.

Nowa organizacja całego dnia.

Nowe obowiązki.

Nowe emocje dziecka, które samo jeszcze nie wie, jak sobie z nimi poradzić.

I Ty pomiędzy tym wszystkim.

Regulujesz dziecko.

Regulujesz siebie.

Próbujesz zdążyć do pracy.

Próbujesz być dobrą mamą.

Próbujesz jeszcze normalnie funkcjonować.

…To jest dużo



Dlatego zanim wejdziesz w ten wrzesień, może warto na chwilę się zatrzymać i zapytać siebie:

Czy ja naprawdę jestem gotowa?

Czy ja mam to POCZUCIE W SOBIE, że jestem gotowa?

A jeśli nie do końca,co mogłoby sprawić, że będę trochę bardziej :

☂️Czy mogę tę zmianę jakoś zamortyzować?

☂️Czy mogę wrócić do pracy na trochę krócej?

☂️Czy mogę wcześniej przygotować siebie i dziecko?

☂️Czy wiem, kto może wesprzeć MNIE ?

Czy mam plan B, jeśli okaże się, że pierwsze tygodnie będą trudniejsze, niż zakładałam?

A nawet plan C?

Nie po to, żeby zakładać najgorsze.

Po to, żeby Twój układ nerwowy wiedział:

Jeśli będzie trudno, mam wybór.
Mam wsparcie.
Nie jestem bez wyjścia.



Jasne, że poczucie gotowości nie oznacza automatycznie, że nie będziesz się bała.

Nie oznacza, że Twoje dziecko nie będzie płakało.

Nie oznacza, że wszystko pójdzie zgodnie z planem.

Oznacza, że mam wystarczająco dużo zasobów, żeby wejść w tę zmianę. 🔋🔋🔋

I być może właśnie tego warto sobie życzyć na początek września.

Nie perfekcyjnego planu.

Nie spokojnego dziecka.

Nie idealnego powrotu do pracy.

Tylko tego POCZUCIA, że jestem na to przygotowana i że nie muszę robić tego wszystkiego sama.

Trzymajcie się we wrześniu 🍁

- Sylwia Zielińska

Boję się zasnąć, bo mogę się już nie obudzić————————————————-Przyszedł do mnie czterdziestokilkuletni mężczyzna.Problem ...
24/08/2026

Boję się zasnąć, bo mogę się już nie obudzić
————————————————-

Przyszedł do mnie czterdziestokilkuletni mężczyzna.

Problem bardzo konkretny. Bał się zasnąć.

Kiedy kładł się do łóżka, zaczynało przyspieszać mu serce. Pojawiał się lęk, napięcie, pocenie dłoni, niepokój w nogach.

I jedna myśl:

💭A co, jeśli zasnę i już się nie obudzę?

Nie zaczęliśmy od przekonywania go, że przecież nic mu nie grozi. On przecież to wiedział na poziomie świadomości.

Zaczęliśmy obserwować, co dzieje się w jego ciele, kiedy pojawia się ta myśl.

I w pewnym momencie

Klient zamarł.

Przestał się poruszać.

Zbladł.

Powiedział:

- Pani Sylwio, za chwilę chyba umrę. Nie mogę się ruszyć. Jestem sparaliżowany.

To nie był już tylko lęk w głowie.

Jego układ nerwowy wszedł w bardzo silną reakcję obronną.



I wtedy pojawiła się przestrzeń na ruch.

Najpierw bardzo niewielki.

Od nóg. Najpierw palce u stóp, potem całe stopy, kostki..

Potem ruch zaczął obejmować kolejne partie ciała.

Mięśnie zaczęły się aktywować.

Ciało zaczęło odzyskiwać energię.



Po pewnym czasie klient zrobił głębszy wdech i wydech.

Zauważyłam jak twarz odzyskiwała kolory, a skóra wydawała się teraz miękka i elastyczna. Jakby na nowo tchnęło w niego życie.

Poparzył na mnie. Bardzo obecnym teraz wzrokiem.
Oddech też zwolnił.

Wrócił.
———————————

Zapytałam go później o wcześniejsze doświadczenia związane ze znieczuleniem.

Okazało się, że kilka lat wcześniej miał operację kolana.
Był pod pełną narkozą.

I najbardziej bał się właśnie tego, że zaśnie i się nie obudzi.

Ten lęk pojawił się już na długo przed operacją i towarzyszył mu aż do momentu podania znieczulenia.

Nie wiem tego na pewno, ale w tamtym momencie założyłam, że on na samą tylko myśl utraty świadomości (sen) uruchamiał w swoim ciele bardzo silny alarm.

Jakby układ nerwowy nadal pamiętał, że lepiej nie stracić kontroli i nie zasypiać, bo nie wiadomo co się wydarzy.
————————————-

I właśnie czasami objaw, który pojawia się dzisiaj, nie opowiada wyłącznie o tym, co dzieje się dzisiaj.

Bezsenność.

Kołatanie serca.

Pocenie dłoni.

Napięcie mięśni.

Drżenie.

Lęk.

Zamrożenie.

Czasami ciało próbuje dokończyć coś, na co kiedyś nie było przestrzeni.

W terapii somatycznej nie zawsze potrzebujemy więc długo rozmawiać o objawie.

Czasami ważniejsze jest zobaczenie tego, co robi ciało, kiedy ten objaw się pojawia.

Czy ucieka?

Czy walczy?

Czy zamiera?

Czy próbuje odzyskać kontrolę?

Czy potrzebuje ruchu?

Czy potrzebuje poczuć własną siłę?

W przypadku tego mężczyzny niezwykle ważne było właśnie odzyskanie sprawczości.

Nie poprzez powiedzenie sobie:

Nie bój się.

Bo układ nerwowy nie odbiera tym kanałem.

Tylko poprzez doświadczenie właśnie.

Mogę się poruszyć. Mogę poczuć swoje mięśnie. Mogę uruchomić swoje ciało. Mogę wrócić do siebie.
Jest już bezpiecznie.

—————————————

I to jest również jeden z powodów, dla których warto przygotować swoje ciało i układ nerwowy przed planowaną operacją lub innym zabiegiem.

Po to by zyskać większy spokój oraz żeby wcześniej poznać swoje reakcje, zbudować zasoby i mieć konkretne strategie, które mogą pomóc zarówno przed zabiegiem, jak i w czasie rekonwalescencji.

I jeszcze na koniec:
Terapia somatyczną nie jest procesem długoterminowym. Zazwyczaj działamy na tyle konkretnie, że nie potrzeba wielu tygodni czy miesięcy by pracować z konkretnym objawem. Dlatego jest dobrym rozwiązaniem jeśli masz już dość i chcesz poczuć się lepiej, nie kiedyś, nie może, ale tak szybko jak to możliwe 😊

Sylwia Zielińska

🔹Terapeutka somatyczna
🔹 Terapeutka biodynamicznej terapii czaszkowo - krzyżowej
🔹 Praktyczka Somatic Experiencing
🔹 Psychotraumatolog
🔹 Pedagog
🔹 Praktyczka i pasjonatka teorii poliwagalnej dr. Porges’a

Terapia somatyczna jest jak najbardziej dla mężczyzn.—————————————I być może nawet bardziej, niż Ci się wydaje.Nie dlate...
23/08/2026

Terapia somatyczna jest jak najbardziej dla mężczyzn.
—————————————
I być może nawet bardziej, niż Ci się wydaje.

Nie dlatego, że mężczyźni nie lubią rozmawiać o emocjach.
To byłoby zbyt proste.

Ale dlatego, że terapia somatyczna daje możliwość rozpoczęcia pracy od konkretu, od doświadczenia i od ciała, a nie od wielogodzinnego opowiadania o sobie.

Dlaczego może być dobrym wyborem dla mężczyzny?

1️⃣ Nie musisz opowiadać całego swojego życia.

Możesz przyjść z konkretnym problemem.

Ból.
Napięcie.
Bezsenność.
Trudności z odpoczynkiem.
Ciągłe pobudzenie.
Reakcje lękowe.
Złość, która pojawia się szybciej, niż byś chciał.

I właśnie tym się zajmiemy.

2️⃣ Nie musisz wiedzieć, co czujesz.

Naprawdę.

Możesz nie mieć słownika emocji.

Możesz za to powiedzieć:

„Mam cały czas napięte barki.”

„Ściska mnie w brzuchu.”

„Jak ona zaczyna mówić, od razu się spinam.”

„Nie mogę zasnąć.”

I już mamy punkt wyjścia.

3️⃣ Nie musisz godzinami gadać o problemie.

W terapii somatycznej nie chodzi tylko o opowiadanie.

Interesuje mnie przede wszystkim to, co dzieje się z Tobą, kiedy o czymś mówisz.

Co robi ciało?
Co robi układ nerwowy?
Co się zmienia?

Bo można bardzo dobrze wiedzieć, dlaczego coś się z nami dzieje i nadal niczego nie potrafić zmienić.

4️⃣ Pracujemy konkretnie.

Jest problem.

Przyglądamy się mu.

Sprawdzamy, kiedy się pojawia, co go uruchamia i jak reaguje ciało.

A potem pracujemy z tym doświadczeniem.

Bez konieczności rozplątywania całego życia naraz.

5️⃣ Terapia nie odbiera Ci sprawczości.

Nie chodzi o to, żeby ktoś Ci powiedział, co z Tobą jest nie tak.

Chodzi o to, żebyś sam coraz lepiej rozumiał:

co się ze mną dzieje,
dlaczego moje ciało reaguje właśnie tak
i co mogę z tym zrobić.

To jest odzyskiwanie wpływu.

6️⃣ Możesz pracować z emocjami, nie zaczynając od emocji.

Złość może być napiętą szczęką.

Lęk może być przyspieszonym sercem.

Przeciążenie może być niemożnością wyłączenia się.

Wstyd może powodować, że ciało się kurczy.

Nie musimy najpierw tego wszystkiego nazywać.

Możemy zacząć od tego, co fizycznie odczuwasz.

7️⃣ Nie musisz rozgrzebywać dzieciństwa.

Przeszłość może być ważna.

Jeżeli ciało zaprowadzi nas do jakiegoś wydarzenia z przeszłości to pójdziemy tam.

Ale nie musimy zaczynać od dzieciństwa tylko dlatego, że jesteś na terapii.

Zaczynamy od tego, co jest żywe dzisiaj.

8️⃣ Nie musisz być dobry w terapii.

Nie musisz dużo mówić.

Nie musisz być szczególnie refleksyjny.

Nie musisz znać terminów psychologicznych.

Nie musisz wiedzieć, czym jest układ nerwowy.

Nie musisz wiedzieć, co właściwie powinieneś czuć.

Wystarczy, że przyjdziesz z tym, co się z Tobą dzieje.

Resztę możemy odkrywać razem.

9️⃣ I możesz zacząć od swojego ciała.

Bo czasami ono mówi wcześniej niż głowa.

Bezsenność.
Ból.
Napięcie.
Pobudzenie.
Zaciskanie szczęki.
Trudność z odpoczynkiem.
Reakcja, której nie rozumiesz.

To wszystko może być informacją.

I właśnie tej informacji możemy się wspólnie przyjrzeć.

Dlatego terapia somatyczna jest jak najbardziej dla mężczyzn.

Nie musisz przychodzić z gotową opowieścią.

Nie musisz wiedzieć, co powiedzieć.

Nie musisz nawet wiedzieć, czy nadajesz się do terapii.

Możesz po prostu przyjść z czymś, co dzieje się w Twoim ciele i co chciałbyś wreszcie zrozumieć.

Od tego możemy zacząć.
————————————-
Najważniejszy jest zawsze pierwszy krok:
A jest nim osobisty zapis na terapię
(Czyli nie żona, partnerka czy ktoś z rodziny).
Ty sam.

Tu nr tel ☎️ 507 187 335
Dzwonisz lub wysyłasz SMS

Zapraszam 😊
Sylwia Zielińska

Czy depresja ojca w trakcie ciąży może wpływać na wcześniejsze narodziny dziecka? 🤍———————————————————Pracując na co dzi...
20/08/2026

Czy depresja ojca w trakcie ciąży może wpływać na wcześniejsze narodziny dziecka? 🤍
———————————————————

Pracując na co dzień z dziećmi, często spotykam w gabinecie rodziny, u których w wywiadzie pojawia się temat wcześniactwa. Kiedy analizujemy tło narodzin, nasza uwaga naturalnie kieruje się na stan zdrowia matki. Dzisiaj chciałabym jednak zmienić perspektywę i zastanowic się nad tym, co w trakcie ciąży działo się z tatą? Jakie znaczenie dla czasu trwania ciąży ma jego stan psychiczny?

———

Oto jak na powiązanie między kondycją psychiczną ojca a ryzykiem porodu przedwczesnego patrzy nauka oraz filozofia systemowa:

🧠 Co mówią badania naukowe?

Przez lata zakładano, że stan psychiczny ojca ma znaczenie głównie po porodzie. Dzisiejsze badania medyczne pokazują jednak wyraźnie, że depresja i wysoki poziom stresu u mężczyzny już w trakcie ciąży jego partnerki stanowią realny czynnik ryzyka przedwczesnych narodzin:

🔬 Badanie opublikowane w BJOG (An International Journal of Obstetrics & Gynaecology) wykazuje, że nowo zdiagnozowana depresja u ojca w okresie ciąży wiąże się ze znacząco wyższym ryzykiem skrajnego porodu przedwczesnego u jego partnerki.

🔬 Z kolei duże badanie populacyjne opublikowane w PLOS Medicine potwierdza, że wywiad psychiatryczny ojca (zwłaszcza zaburzenia związane z silnym stresem w okresie prenatalnym) przekłada się na wyższe ryzyko przesunięcia terminu porodu na wcześniejszy wiek ciążowy.

Naukowcy tłumaczą tę zależność mechanizmem naczyń połączonych: ciężki stres lub depresja partnera podnoszą poziom kortyzolu (hormonu stresu) u ciężarnej kobiety, co fizycznie wpływa na biomechanikę macicy i może wywołać przedwczesną akcję porodową.

——-
🌿 Co mówi perspektywa systemowa ?

W filozofii dynamik rodzinnych, ten sam mechanizm opisuje się językiem relacji i energii w rodzinie:

1. Ojciec jako ochrona i zasilanie:

W czasie ciąży kobieta jest naturalnie zwrócona do wewnątrz, a więc całą swoją uwagę i siły przeznacza na rozwijające się w niej życie. Zadaniem ojca jest stać za nią, tworząc stabilny bufor bezpieczeństwa.
Jeśli mężczyzna z powodu własnej depresji czy permanentnego stresu nie ma z czego zasilać partnerki, struktura traci równowagę, a matka zostaje pozbawiona ważnego wsparcia.

2. Reakcja pola i dziecka: Dziecko w łonie matki niezwykle czule odbiera sygnały z otoczenia. Kiedy zabraknie stabilnej obecności i siły ojca, w polu pojawia się brak poczucia oparcia. W ujęciu systemowym przedwczesny poród bywa interpretowany jako gwałtowna reakcja na środowisko, które straciło swoją energetyczną stabilność.

———-

🫀 Co mówi Teoria Poliwagalna i praca z układem nerwowym?

Z perspektywy teorii poliwagalnej ciąża to czas, w którym układ nerwowy kobiety potrzebuje nieustannego sygnału bezpieczeństwa i koregulacji:

👥 Koregulacja partnerów:

Układy nerwowe ludzi w bliskich relacjach nieustannie ze sobą rozmawiają bez udziału słów. Dobre, stabilne wsparcie ze strony ojca wysyła do układu nerwowego matki (oraz jej nerwu błędnego) sygnał: „Jesteś bezpieczna, możesz zwolnić, nie musisz walczyć”.

🥀 Brak wsparcia a stan zagrożenia:

Gdy ojciec zmagający się z depresją, lękiem czy zamrożeniem nie jest w stanie i współtworzyć warunków do wzajemnej koregulacji, układ nerwowy ciężarnej kobiety nieświadomie odbiera to jako brak oparcia. Przechodzi wtedy w stan mobilizacji (współczulny – reakcja walki/ucieczki) lub przytłoczenia.

🛜 Sygnał dla płodu:

Stan układu nerwowego matki kształtuje stan biologiczny rozwijającego się dziecka. Przedwczesna akcja porodowa w ujęciu poliwagalnym może być fizyczną odpowiedzią organizmu na przedłużający się brak poczucia bezpieczeństwa w otoczeniu i przeciążenie autonomicznego układu nerwowego.

🔸🔸🔸

Gdy trafia do mnie dziecko urodzone jako wcześniak, nauczyłam się patrzeć na całą strukturę rodzinną z tamtego okresu. Zobaczenie, czy tata miał wtedy siłę stać jako stabilne oparcie, pozwala pełniej zrozumieć historię dziecka i stworzyć lepsze warunki do dalszej pracy.

Chciałabym również podkreślić, że informacje, które zawarłam w tym poście maja charakter poglądowy i nie stanowią zasady. Przyczyny wcześniactwa mają różne podłoże i nie zawsze muszą wiązać się z kondycją i obecnością ojca. Ale mogą 🙂

Patrząc na rodzinę widzimy dopiero całość dziecka 💗

———

Oto linki do obu badań przytoczonych we wpisie:

1) Badanie opublikowane w BJOG:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26786413/

2) Badanie opublikowane w PLOS Medicine:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37471291/

Sylwia Zielińska

🔹Terapeutka somatyczna
🔹 Terapeutka biodynamicznej terapii czaszkowo - krzyżowej
🔹 Praktyczka Somatic Experiencing
🔹 Psychotraumatolog
🔹 Pedagog
🔹 Praktyczka i pasjonatka teorii poliwagalnej dr. Porges’a

GRANICE - czujesz?——————————————Wyobraź sobie, że stoisz w kolejce.Ktoś staje za Tobą naprawdę blisko.Tak blisko, że nie...
19/08/2026

GRANICE - czujesz?
——————————————
Wyobraź sobie, że stoisz w kolejce.
Ktoś staje za Tobą naprawdę blisko.
Tak blisko, że niemal czujesz jego oddech.

Co robi Twoje ciało?

Cofasz się o pół kroku?
Napinasz ramiona?
Odwracasz głowę?
Robisz miejsce?
A może nic nie robisz, ale czujesz narastający dyskomfort?

Czy w ogóle zauważasz, że coś się w Tobie dzieje?

——

Tu zaczyna się nasze czucie GRANIC.

Granice osobiste to nie tylko umiejętność powiedzenia:

Nie zgadzam się 🫸

Mamy również granice naszej przestrzeni fizycznej.

To właśnie dlatego możemy poczuć dyskomfort, kiedy ktoś stoi zbyt blisko, dotyka naszych rzeczy, zagląda do telefonu albo bez pytania bierze coś, co należy do nas.

Ale granice są również dużo mniej widoczne.

Twoja mama mówi Ci, co powinnaś zrobić.

Kolega komentuje, jak się ubierasz.

Szef mówi do Ciebie pretensjonalnym tonem.

Przyjaciółka udziela Ci rady, o którą wcale nie prosiłaś.

Partner oczekuje, że zrobisz coś, na co nie masz ochoty.

I czasami nawet nie myślisz, że ktoś właśnie przekroczył Twoją granicę

Po prostu czujesz napięcie.

Irytację.

Niepokój.

Chcesz się wycofać.

Albo przeciwnie zgadzasz się, chociaż w środku masz wyraźne NIE.

A dopiero kilka godzin później albo następnego dnia myślisz: Właściwie to dlaczego ja się na to zgodziłam?

To bardzo częste.

Zwłaszcza jeśli przez lata nauczyliśmy się bardziej zauważać potrzeby innych niż własne.

Wtedy granica może zostać przekroczona, zanim w ogóle zdążymy ją rozpoznać.

Czasami ciało wie o naszej granicy wcześniej niż głowa.Dlatego warto zacząć zwracać uwagę na te drobne sygnały.

Na napięcie.

Na odsuwanie się.

Na złość.

Na ścisk w brzuchu.

Na chęć powiedzenia NIE kiedy z naszych ust wychodzi OK.

Na ulgę, którą czujemy, kiedy ktoś wreszcie wychodzi albo rozmowa się kończy.

To są informacje.

I właśnie od ich zauważenia zaczyna się budowanie własnych granic.

———-

Z drugiej strony stabilne granice nie oznaczają, że nikogo do siebie nie dopuścisz.

Nie oznaczają też, że będziesz walczyć o swoje przy każdej okazji.

💡Stabilna granica daje Ci możliwość bycia blisko innych bez tracenia kontaktu ze sobą.

Możesz powiedzieć:
💬 Doceniam, że się o mnie martwisz, ale podejmę tę decyzję sama.

Możesz usłyszeć nieproszoną radę i nie musieć się z niej tłumaczyć.

Możesz zapytać szefa:

💬 Co dokładnie w mojej pracy Ci nie odpowiada?

Możesz powiedzieć partnerowi:

💬 Dzisiaj nie mam na to przestrzeni.

Możesz też po prostu odsunąć się o pół kroku, kiedy ktoś stoi za blisko.

🪽Bez złości.

🪽Bez poczucia winy.

🪽Bez konieczności udowadniania, że masz prawo do tej przestrzeni.

Bo granica nie musi być murem. Nie chodzi o mur przez który nie tylko nikt się nie może przebić, ale przede wszystkim ten mur będzie więził nas.

Granica jest informacją: tutaj jestem JA, a tam zaczyna się druga osoba.

I kiedy mamy z nią dobry kontakt, nie musimy ani nieustannie wpuszczać innych do swojej przestrzeni, ani budować wokół siebie wysokiego muru.

👥 Możemy być w relacji.

👥 Możemy być blisko.

👥 Możemy być otwarci.

I jednocześnie pozostać przy sobie 🪷

——-

A jak Ty czujesz swoje granice ? 😊

18/08/2026

Moment jeszcze i będzie można usłyszeć nas na antenie. Do naszej grupy wsparcia dołączyła Sylwia Zielińska terapeutka somatyczna.
Będziemy mowic m.in o tym, że nie umiemy odpoczywać.
Tez online:
https://radioolsztyn.pl/posluchaj/

Polecam dzisiejszą audycję radiową w Antenowa grupa wsparcia Porozmawiajmy o życiu w Polskie Radio Olsztyn. Porozmawiamy...
18/08/2026

Polecam dzisiejszą audycję radiową w Antenowa grupa wsparcia Porozmawiajmy o życiu w Polskie Radio Olsztyn. Porozmawiamy o tym jak odpoczywamy i jak na jakość tego odpoczynku wpływa stan pobudzenia w układzie nerwowym.
Zapraszamy serdecznie 😊

Taka dziś wtorkowa aura :)
A wieczorem ciekawe spotkanie przed nami.

Znajdz czas, by dołączyć, by dać sobie szansę na posłuchanie siebie. Bo dziś razem z Sylwia Zielińska - Terapie Somatyczne zajrzymy pod skórę, żeby usłyszeć czego tak naprawdę dziś potrzebuje nasze ciało.

Zainteresowani?
Audycja po 21.00 w Radio Olsztyn
Tez online:
https://radioolsztyn.pl/posluchaj/

Z czym właściwie przychodzi się na terapię somatyczną?——————————————Co jakiś czas w postach próbuję przybliżyć Wam troch...
17/08/2026

Z czym właściwie przychodzi się na terapię somatyczną?
——————————————

Co jakiś czas w postach próbuję przybliżyć Wam trochę, jak pracujemy w trakcie terapii somatycznej, i wciąż myślę, że mogą być one przydatne, jeśli jeszcze zastanawiacie się czy to odpowiednia forma dla Was 😊 Pora zatem na kolejną odsłonę, a dziś o tym, z czym konkretnie możemy pracować w trakcie sesji.

Czasami pierwsze spotkanie wygląda tak:

Siedzisz naprzeciwko mnie.
Ja siedzę naprzeciwko Ciebie.

I zapada cisza.

Bo wiesz, że przyszłaś na terapię somatyczną, ale… właściwie nie wiesz, co teraz powiedzieć.

Z czym się przychodzi?
Od czego zacząć?
Czy trzeba opowiedzieć swoją historię?
Czy trzeba wiedzieć, co się wydarzyło?
Czy trzeba umieć czuć ciało?

Nie.

I właśnie dlatego chcę Ci trochę opowiedzieć, jak wygląda ta praca.

▶️ Zaczynamy od tego, co jest TERAZ.

Od objawu.

Ale nie od objawu rozumianego wyłącznie jako choroba czy dolegliwość fizyczna. Ani też diagnoza.

To może być ból.
Napięcie.
Problemy ze snem.
Zaciskanie szczęki.
Kołatanie serca.
Dyskomfort w brzuchu.
Trudności z oddechem.
Powracające pobudzenie czy impulsywność.
Lęk, który uruchamia się w określonych sytuacjach.
Reakcja, której nie rozumiesz.
Albo coś, co po prostu sprawia, że trudniej Ci żyć tak, jak chcesz.

Najważniejsze jest jedno:

✔️ten objaw jest nadal aktywny.

Nie pracujemy nad czymś, co wydarzyło się kiedyś, ale już dawno minęło.

Interesuje nas to, co nadal dzieje się w Tobie dzisiaj.

Czyli mamy konkretny objaw.

I wtedy zaczynamy słuchać.

Nie tylko tego, co mówi głowa.

Słuchamy tego, co mówi ciało.

Gdzie pojawia się objaw?
Jak się zmienia?
Kiedy się nasila?
Co dzieje się tuż przed nim?
Co dzieje się w układzie nerwowym?
Jak ciało reaguje, kiedy dajemy temu doświadczeniu trochę więcej przestrzeni?

Czasami będziemy robić coś w rodzaju mapy objawu.

Krok po kroku sprawdzać, jak on działa, kiedy się pojawia i co go uruchamia.

A czasami ten ślad zaprowadzi nas dalej.

🧶 Do konkretnego wydarzenia.
🧶 Do sytuacji, w której ciało kiedyś musiało się bronić.
🧶 Do czegoś, co było zbyt trudne, żeby mogło zostać wtedy w pełni przeżyte.
🧶 Do reakcji, która została zatrzymana.

I wtedy możemy zobaczyć, że to, co dzisiaj odczuwasz, nie pojawiło się znikąd.

Że ciało ma swoją historię.

Ale ważne jest to, że nie musimy tej historii od razu opowiadać.

✖️Nie musisz przychodzić z gotową analizą siebie.

✖️Nie musisz wiedzieć, dlaczego tak reagujesz.

✖️Nie musisz pamiętać wszystkich szczegółów.

✖️Nie musisz nawet umieć nazwać tego, co czujesz.

Wystarczy, że jest coś, co Ci przeszkadza i co nadal dzieje się w Tobie.

Od tego możemy zacząć.

————————

I właśnie dlatego terapia somatyczna często jest terapią krótkoterminową.

Nie dlatego, że zawsze wystarczą jedno czy trzy spotkania.

Nie zawsze.

Czasami potrzebujemy ich więcej. Czasami człowiek chce zostać w terapii dłużej i również jest na to przestrzeń.

Ale ta praca jest bardzo konkretna.

Nie zajmujemy się całym Twoim życiem naraz.

Nie musimy analizować całego dzieciństwa.

Nie musimy rozplątywać wszystkich relacji.

Idziemy za tym, co jest żywe.

Za tym, co dzisiaj przesłania Ci radość życia.

I sprawdzamy, o czym mówi Twój objaw.

Czego potrzebuje.

Co próbuje Ci powiedzieć.

I czy tym razem możemy zrobić coś inaczej.

Więc jeśli kiedyś usiądziesz naprzeciwko mnie i pomyślisz:

🤔 No dobrze… ale od czego ja mam zacząć?

To naprawdę nic nie szkodzi.

Możesz po prostu powiedzieć:

💬 Mam taki objaw i nie wiem, co z nim zrobić.

Od tego możemy zacząć. ❤️

Sylwia Zielińska

🔹Terapeutka somatyczna
🔹 Terapeutka biodynamicznej terapii czaszkowo - krzyżowej
🔹 Praktyczka Somatic Experiencing
🔹 Psychotraumatolog
🔹 Pedagog
🔹 Praktyczka i pasjonatka teorii poliwagalnej dr. Porges’a

O bólu.——————————-Mamy w sobie naturalną reakcję odsunięcia się od źródła bólu.I to jest w porządku.Normalne jest przeci...
16/08/2026

O bólu.
——————————-

Mamy w sobie naturalną reakcję odsunięcia się od źródła bólu.

I to jest w porządku.

Normalne jest przecież chcieć czuć się dobrze.

Ból jest dla nas uczuciem nieprzyjemnym. Jednocześnie pełni bardzo ważne funkcje dla naszej fizjologii, a także dla naszego przetrwania. Biologicznie jest uwarunkowany w taki sposób, że jego funkcje mają nam służyć.
———

Mamy dwa podstawowe rodzaje bólu.

⚡️Jeden to ból pojedynczy, taki, który przychodzi znienacka.

⚡️♾️ Drugi to ból przewlekły.

Jeżeli zatrzymamy się na chwilę przy tym bólu, który pojawia się nagle, to możemy spojrzeć na niego jak na informację, komunikat, że coś się dzieje.

Uderzymy się - boli.

Pojawia się jakiś problem w ciele, na przykład związany z narządem i fizycznym uszkodzeniem - boli.

I właśnie dzięki temu odczuciu możemy zareagować żeby się chronić.

Ten ból ma więc funkcję ochronną.
Jest źródłem bardzo ważnej informacji na temat naszego stanu zdrowia i mobilizuje nas do działania.

Można przytoczyć jeszcze wiele podobnych przykładów, w których ból jest właśnie takim sygnałem: zauważ mnie, coś się dzieje, zareaguj.

————-

Ale mamy też ból przewlekły.

I on jest dla mnie o tyle ciekawy, że jest to ból, który kiedyś się rozpoczął, ale cały czas trwa.
Wciąż powraca.

Jak taki niewyłączony alarm.

Jeżeli nie znajdujemy medycznego wyjaśnienia dla tego zjawiska, i nie ma rozpoznanej przyczyny, która mogłaby go tłumaczyć, warto czasem poszerzyć perspektywę.

Być może ból jest dla nas pewnego rodzaju próbą zatrzymania.

A może nawet apelem o to, żeby się zatrzymać.

Może jest coś w naszym ciele, co woła nas od bardzo dawna.

Woła o uwagę.

I wtedy tak łatwo nie odpuszcza.

Czasem tylko zmienia lokalizację.
Czasem zmienia natężenie.

Może być tak, że ciało na początku przemawiało słabszym bólem, gdzieniegdzie i tylko czasem.

Ale ponieważ mamy naturalną tendencję do odcinania się od źródła bólu,

bo musimy żyć.

Działać.

Być produktywni.

Jechać dalej

to staje się on jeszcze mocniejszy.

I mocniejszy.

Czasami aż do momentu, w którym wręcz wycina nas z życia.

Na wiele godzin.

Czasem na wiele dni.

I to jest dla mnie również bardzo ciekawe zjawisko.

Bo wtedy niejako jesteśmy już bardzo stanowczo i konkretnie zmuszeni do tego, żeby oderwać się od codziennych czynności - nieraz bardzo stresujących i wydatkujących nasze zasoby i wreszcie powiedzieć:

STOP.

I wsłuchać się w to, co tak naprawdę alarmuje nasze ciało.
————

Bo często nie chodzi tylko o to, żeby sprawdzić ból pod kątem diagnozy.

Żeby upewnić się, czy nie ma żadnej fizycznej dolegliwości.

Czy nic nie jest uszkodzone.

Czy jesteśmy zdrowi.

Czasem chodzi również o to, żeby zatrzymać się w życiu i sprawdzić:

*️⃣ Czy poziom stresu, w którym funkcjonuję, już dawno nie przekroczył mojej rezyliencji, mojej tolerancji?

*️⃣ Czy gdzieś po drodze nie zignorowałem czegoś ważnego?

*️⃣ Czy nie wydarzyło się coś, co nadal w jakiś sposób wpływa na moje ciało i układ nerwowy?

*️⃣ Czy nie utknąłem w czymś, co wymagało więcej uwagi, więcej regeneracji, więcej żałoby, więcej czasu na bycie w danej sytuacji?

Może za szybko wróciliśmy do pracy a potrzebowaliśmy więcej rekonwalescencji, jeżeli był to uraz.

Może nie weszliśmy w żałobę z obawy, że nas zabierze …

Może szybko chcieliśmy zapomnieć o czymś trudnym, nie dając sobie czasu na odreagowanie.

———————

Nie oznacza to oczywiście, że każdy przewlekły ból ma podłoże psychiczne.

I właśnie dlatego najpierw warto wykluczyć jego możliwe przyczyny medyczne.

———-

Ciekawi mnie też nasz stosunek do wejście w ten ból.

Czasem zjawiają się u mnie osoby, które przychodzą z bólem i mówią:

„Już nie wytrzymam”.

A mimo wszystko tkwią w ogromnym oporze przed tym bólem.

W unikaniu.

Boją się również - co usłyszałam niedawno od jednej z pacjentek - że jeśli wejdą w kontakt z tym nieprzyjemnym odczuciem, jeśli dadzą mu odrobinę przestrzeni i uwagi, to będzie to tak, jakby zgadzały się na cierpienie.

Więc na wszelki wypadek, nawet nie patrząc w stronę tego bólu, wolą odsuwać się od jego źródła.

Tylko czy faktycznie nasz opór i unikanie tego, co płynie z naszego ciała jako informacja, jako jakiś dyskomfort, na pewno prowadzi nas w dobrą stronę?

A jak by to było zatrzymać się i popatrzeć na ból nie tylko w kontekście:

„Czy wszystko jest w porządku i czy mogę dalej funkcjonować?”

Ale również:

„Czego moje ciało potrzebuje ode mnie, kiedy przestaję z nim walczyć?”

Może nie chodzi o to, żeby natychmiast pozbyć się bólu.

Może czasem warto najpierw sprawdzić, co tak naprawdę woła o naszą uwagę.

Przez moment pozwolić sobie na kontakt z tym bólem, dać mu w sobie miejsce i przestrzeń, podążać za tym jak tkanki przemieniają się w kolejne doznania, jakby chciały nas gdzieś zaprowadzić.

Wejść w ciekawość a nie w strach
Wysłuchać a nie unikać
Być w tym bez lęku
Przyjąć, jako część siebie.

Takie dzisiejsze rozważania na temat bólu.

A jak ty masz się ze swoim bólem ?

OFERTAPrzydatne linki:1️⃣ CENNIKhttps://www.facebook.com/share/p/1KFDRtvoGe/?mibextid=wwXIfr2️⃣ O MNIEhttps://www.facebo...
12/08/2026

OFERTA

Przydatne linki:

1️⃣ CENNIK
https://www.facebook.com/share/p/1KFDRtvoGe/?mibextid=wwXIfr

2️⃣ O MNIE
https://www.facebook.com/share/p/1HyciMRfAZ/?mibextid=wwXIfr

3️⃣ INTERWENCJA KRYZYSOWA
https://www.facebook.com/share/p/1HTUa2AMqE/?mibextid=wwXIfr

4️⃣ KONSULTACJE DLA RODZICÓW W SPRAWIE DZIECKA ONLINE
https://www.facebook.com/share/p/1ByVnK6UMN/?mibextid=wwXIfr

5️⃣ CO TO JEST TERAPIA SOMATYCZNA
https://www.facebook.com/share/p/18zj7CHNwn/?mibextid=wwXIfr

6️⃣ OFERTA DLA PRZEDSZKOLI
https://www.facebook.com/share/p/14nmkFQDdGf/?mibextid=wwXIfr

7️⃣ TERAPIA CZASZKOWO - KRZYŻOWA DLA DZIECI
https://www.facebook.com/share/p/1Jx2Nta9GQ/?mibextid=wwXIfr

8️⃣ MENTORING - wsparcie terapeutów (konsultacja)
https://www.facebook.com/share/p/1BkyNpmQPS/?mibextid=wwXIfr

9️⃣ PRZYGOTOWANIE DO ZABIEGU MEDYCZNEGO
https://www.facebook.com/share/p/1ErstCLcyy/?mibextid=wwXIfr

Adres

Kanta 17/19
Olsztyn
10-691

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Sylwia Zielińska - Terapie Somatyczne umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria