11/05/2026
ŻYJ! ROŚNIJ!
🌿
Bajka o różnych ogrodach.
W pewnej wiosce były różne ogrody. Na pierwszy rzut oka wyglądały podobnie,ale każda ziemia w tym gospodarstwie miała swój charakter. Któregoś dnia do gleby wpadły nasiona drzew.
🌳
Pierwsze nasiono wyłożone zostało w miękką, ciepłą ziemię. Gdy padał deszcz, gleba zatrzymywała wodę, słońce świeciło przyjemnie tak, że korzenie mogły rozwijać się głęboko.
— Jestem tutaj. Rośnij bezpiecznie. — szumiała ziemia.
Nasiono wiedziało, że dostanie każdego dnia wodę. Nie bało się, że wiatr wyrwie je z korzeniami. Mogło wzrastać z całą swoją energią i potencjałem.
Z czasem wyrosło z niego wysokie drzewo, które miało mocny pień. Jego gałęzie rozciągały się szeroko i ptaki budowały na nich gniazda. Drzewo nie bało się ani burz, ani samotnych, ostrych zim, bo wiedziało, że jego korzenie są bezpieczne.
Mówiło sobie i innym:
" Mogę ufać ziemi. Mogę rosnąć bez strachu."
🍃
Drugie nasiono trafiło do ziemi gliniastej. Jednego dnia gleba była mokra i zatrzymywała dużo wody, a następnego była sucha i twarda jak kamień.
— Czy dziś dostanę wodę? Czy dziś będę musiało skulić swoje korzonki? — pytało nasiono.
Nie wiedząc, czego się spodziewać, wypuszczało korzenie we wszystkich kierunkach naraz. Chciało znaleźć choć odrobinę pewności.
Wyrosło z niego drzewo piękne, ale zalęknione. Każdy podmuch wiatru odbierało jak zapowiedź katastrofy. Jego liście wołały do deszczu, by nie odchodził i jednocześnie do słońca,by świeciło. To drzewo bardzo pragnęło bliskości innych drzew, lecz jednocześnie nieustannie bało się, że zostanie samo.
I chociaż było piękne, miało wiele zielonych gałęzi, wciąż szukało zagrożeń.
🌵
Trzecie nasiono spadło na ziemię piaszczystą i twardą. Deszcz rzadko się pojawiał i nawet gdy padał, szybko wysychał. Gleba mówiła:
— Radź sobie samo.
Nasiono nauczyło się,że nie może oczekiwać pomocy od innych. Musi być wytrzymałe. Zamiast wypuszczać korzenie głęboko, chowało odżywcze soki.
Wyrosło z niego drzewo proste i silne na zewnątrz. Potrafiło przetrwać suszę lepiej niż inne.
Drzewo często myślało: "Nie potrzebuję nikogo. Sam sobie wystarczam."
Ale ukryte korzenie były samotne pod ziemią. Bały się sięgać dalej, bo nauczyły się, że ziemia jest nieprzyjazna.
Kiedy inne drzewa próbowały splatać z nim swoje korzenie, cofało się odruchowo. Nie dlatego, że nie chciało bliskości, tylko po prostu pragnienie wody, bolało je bardziej niż susza.
🪴
Czwarte nasiono trafiło do ziemi pełnej sprzeczności. Raz ziemia była troskliwa, ciepła i miękka, a chwilę później drżała od gwałtownych ruchów i była destrukcyjna. Deszcz też był jednocześnie ratunkiem i zagrożeniem.
Nasiono zupełnie nie wiedziało, czy ziemia je chroni, czy chce je unicestwić.
Jego korzenie rosły chaotycznie. Jedne chowały się głęboko ze strachu, inne wyrywały ku powierzchni w akcie desperacji.
Drzewo, które wyrosło, było niezwykłe.
Jego gałęzie skręcały się w różne strony. Bywały dni,że drzewo bardzo pragnęło bliskości lasu, a chwilę później odpychało wszystko wokół.
W środku nosiło stare echo słów:
„To, czego pragnę, aby rosnąć może mnie skrzywdzić."
I to drzewo rosło w ogromnym zmęczeniu i walce, w różnym tempie starało się jednak
każdej wiosny wypuścić chociaż jeden, nowy liść.
🏡
Któregoś słonecznego dnia, korzenie wszystkich drzew spotkały się w wiosce.
Dostrzegły coś ważnego:
żadne z nich nie wybrało ziemi, w której zostało posadzone. Nie miało wpływu na żyzność i wilgotność.
I teraz, tej wiosny, drzewa zrozumiały,że nawet te z nich, które są najbardziej pokrzywione i słabe, mogą stopniowo uczyć swoje korzenie nowego sposobu wzrastania.
Bo każda wiosna jest nowym początkiem.
JUŻ CZAS BY ZDROWIEĆ!
Już czas...
Mam jeszcze kilka wolnych terminów na psychoterapię i konsultacje.
Może czekają na Was?