Gabinet "CUD w nas" Ewa Stępień psycholog,psychotraumatolog, trener TUS

Gabinet "CUD w nas" Ewa Stępień psycholog,psychotraumatolog, trener TUS Schultza. Wszystkie wyżej wymienione uprawnienia jak i inne kilkanaście mniejszych kursów w formie papierowej do wglądu w gabinecie 😊 a to jeszcze nie koniec .

Gabinet „CUD w nas” to miejsce, gdzie człowiek postrzegany jako całość bez odrzucania jakiegokolwiek swojego uczucia tworzy swój dobrostan psychiczny bez względu na wiek... Jestem człowiekiem, który dzięki zdobytym zasobom jako psycholog, psychotraumatolog i terapeuta, ma możliwość towarzyszenia innym w ich drodze do samopoznania i wewnętrznego uzdrowienia. W swojej pracy kieruję się przekonaniem, że każdy zasługuje na to, by odnaleźć siebie, zrozumieć swoje emocje i żyć w zgodzie ze sobą, a ja jestem tutaj, aby pomóc w tym procesie. Teraz trochę formalności😊
- 5 letnie studia psychologiczne o specjalności klinicznej,
- studia podyplomowe z psychotraumatologii,
- I i II stopień TSR (Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach),
- uzyskanie certyfikacji i kwalifikacji trenera I,II,III stopień Brainspotting,
- studia podyplomowe terapia pedagogiczna i socjoterapia,
- studia podyplomowe kwalifikacje nauczycielskie, przygotowanie pedagogiczne,
- studia podyplomowe edukacja i rehabilitacja osób z niepełnosprawnością intelektualna,
- certyfikowany trener TUS dzieci i dorosłych,
- certyfikowany trener TUS dzieci i dorosłych w spektrum autyzmu,
- certyfikowany kurs terapii ręki,
- certyfikowany kurs terapii integracji sensorycznej I stopnia,
-certyfikowany kurs uprawniający do pracy z pacjentem I i II stopnia treningu autogennego J.H. Pozyskiwanie nowych narzędzi i metod do pracy to moja pasja. Wciąż dążę do poszerzania swojej wiedzy, by móc oferować jak najbardziej skuteczną pomoc. Każde nowe odkrycie w zakresie psychologii, psychotraumatologii i terapii pozwala mi lepiej wspierać osoby, z którymi pracuję, i w pełni zrozumieć ich unikalne potrzeby.

Czasem dziecko zaczyna mówić do nas zachowaniem.Złością. Wycofaniem. Lękiem. Buntem. Trudnością w szkole. Napięciem, któ...
01/07/2026

Czasem dziecko zaczyna mówić do nas zachowaniem.

Złością. Wycofaniem. Lękiem. Buntem. Trudnością w szkole. Napięciem, którego nie potrafi jeszcze nazwać słowami.

I wtedy bardzo naturalnie szukamy odpowiedzi.

Chcemy zrozumieć, co się dzieje. Chcemy pomóc. Chcemy znaleźć przyczynę, nadać temu sens, czasem także postawić diagnozę.

I warto powiedzieć to jasno: diagnoza może być bardzo pomocna ! Potrafi uporządkować obraz trudności, nazwać to, co wcześniej było niejasne, i wskazać kierunek wsparcia.

Ale bywa, że w tym szukaniu cała uwaga zatrzymuje się na dziecku.

A przecież dziecko nie rozwija się w próżni.

Zanim zapytamy: co dzieje się z dzieckiem? Warto zatrzymać się przy innym pytaniu.

Co dzieje się wokół niego?

Jaką atmosferę niesie dom?
Jakie napięcia są obecne w rodzinie?
O czym trudno rozmawiać?
Co od dawna pozostaje niewypowiedziane?
Jakie ciężary dziecko,często zupełnie nieświadomie-zaczęło dźwigać?

Z perspektywy systemowej zachowanie dziecka nie zawsze jest wyłącznie jego indywidualną trudnością. Czasem staje się językiem, którym cały system opowiada o swoim napięciu.

To nie oznacza, że rodzice są winni.

To oznacza, że wszyscy wzajemnie na siebie oddziałujemy. Relacje kształtują nas bardziej, niż często jesteśmy gotowi dostrzec.

Dlatego pomoc dziecku nie zawsze zaczyna się od próby zmiany jego zachowania.

Czasem zaczyna się od odwagi dorosłych, by spojrzeć z życzliwością również na siebie. Na swoje relacje. Na własne emocje. Na to, co dzieje się pomiędzy nimi.

Bo czasem zachowanie dziecka nie jest odpowiedzią na to, co dzieje się w nim.

Jest odpowiedzią na to, co dzieje się między nami.

I właśnie od tego miejsca często zaczyna się prawdziwa zmiana.

Ciało najpierw prosi. Potem przypomina. Na końcu — zatrzymuje.Przez ostatni czas byłam w intensywnym rytmie.Praca. Rozwó...
06/06/2026

Ciało najpierw prosi. Potem przypomina. Na końcu — zatrzymuje.

Przez ostatni czas byłam w intensywnym rytmie.
Praca. Rozwój. Zaangażowanie. Tempo.

I choć ciało coraz wyraźniej wysyłało sygnały — zmęczenie, osłabienie, chorobę — próbowałam działać dalej.

Bo przecież jeszcze tyle do zrobienia.
Jeszcze tylko kilka rzeczy.
Jeszcze trochę.

Znam ten mechanizm bardzo dobrze. Widzę go też często u osób, które na co dzień funkcjonują wysoko, są odpowiedzialne, wspierają innych, biorą dużo na siebie i długo „dają radę”.

Do czasu.

Bo organizm potrafi być niezwykle cierpliwy. Adaptuje się. Mobilizuje. Pozwala nam działać mimo przeciążenia.

Ale tylko przez jakiś czas.

Układ nerwowy nie jest stworzony do nieustannego funkcjonowania w napięciu i ignorowania podstawowych potrzeb. Kiedy długo nie słuchamy subtelnych sygnałów, ciało zaczyna mówić coraz głośniej.

Aż czasem samo podejmuje decyzję o zatrzymaniu.

I może właśnie dlatego tak ważne jest, by nie czekać na moment, w którym organizm odbierze nam wybór.

Bo dbanie o siebie nie zaczyna się od wielkich rzeczy.

Zaczyna się od podstaw:
- od snu, który naprawdę regeneruje,
-od odpoczynku bez poczucia winy,
- od regularnego jedzenia, nawodnienia, oddechu,
-od zauważenia własnych granic,
- od zgody na to, że nie zawsze trzeba być silną/silnym,
-od pytania: „czego teraz naprawdę potrzebuję?”

Czasem największą dojrzałością nie jest wytrzymać jeszcze więcej.

Czasem jest nią umiejętność zatrzymania się wcześniej.

Jakie sygnały wysyła Ci ostatnio Twoje ciało — i czy masz przestrzeń, żeby je usłyszeć?

Czasem wystarczy chwila zatrzymania, by usłyszeć siebie.Równowaga nie oznacza braku trudności — to umiejętność zauważani...
19/04/2026

Czasem wystarczy chwila zatrzymania, by usłyszeć siebie.

Równowaga nie oznacza braku trudności — to umiejętność zauważania swoich potrzeb i reagowania na nie z uważnością. W codziennym biegu łatwo zgubić kontakt z tym, co dla nas ważne. Dlatego warto wracać do prostych pytań: czego teraz potrzebuję? co daje mi spokój? co przynosi radość?

Uważność to nie luksus. To fundament zdrowia psychicznego.

Zatrzymaj się na moment. Oddychaj. Zauważ.

Dziś mam urodziny.I zamiast klasycznego „kolejny rok więcej”, myślę o tym dniu trochę inaczej.To moment zatrzymania.Zoba...
11/04/2026

Dziś mam urodziny.
I zamiast klasycznego „kolejny rok więcej”, myślę o tym dniu trochę inaczej.

To moment zatrzymania.
Zobaczenia siebie – nie tylko przez pryzmat osiągnięć, ról czy oczekiwań, ale przez to, ile drogi już za mną.

Jako psycholog i psychotraumatolog każdego dnia spotykam się z historiami, które uczą mnie pokory wobec ludzkiego doświadczenia. Widzę, jak wiele można unieść. Jak bardzo można się odbudować. Jak ogromna jest siła, która często długo pozostaje niezauważona.

Dziś przypominam sobie również o własnej drodze.
O tym, że rozwój nie zawsze jest liniowy.
Że czasem najważniejsze zmiany dzieją się w ciszy.
I że dojrzewanie to nie tylko zdobywanie, ale też odpuszczanie.

Urodziny to nie tylko święto życia.
To także dobra okazja, żeby zapytać siebie:
– Czy jestem dla siebie wystarczająco łagodna/y?
– Czy zauważam swoje małe zwycięstwa?
– Czy daję sobie przestrzeń na bycie „w procesie”?

Jeśli czytasz ten post – zatrzymaj się dziś na chwilę.
Może to dobry moment, żeby podziękować sobie za to, że jesteś. Dokładnie takim/taką, jakim/jaką jesteś dziś.

A ja… jestem wdzięczna. Za ludzi, których spotykam. Za zaufanie. Za możliwość towarzyszenia w ważnych momentach.

I za kolejny rok, który przede mną.

Czasami warto się zatrzymać.Zwolnić tempo, wziąć oddech i spróbować naprawdę poczuć siebie.Każdy z nas przechodzi trudne...
22/02/2026

Czasami warto się zatrzymać.
Zwolnić tempo, wziąć oddech i spróbować naprawdę poczuć siebie.

Każdy z nas przechodzi trudne chwile. To naturalna część życia — momenty niepewności, zmęczenia czy zwątpienia. Choć nie mamy wpływu na wszystko, co nas spotyka, mamy wpływ na to, jak troszczymy się o siebie w tym czasie.

Zatrzymanie się nie jest słabością. Odpoczynek nie jest ucieczką.
To przestrzeń, w której możemy odzyskać równowagę i siłę.

Czasami trzeba wytrwać w tym, co trudne, aby móc dostrzec coś nowego: nadzieję, zmianę, inne spojrzenie, drogę dalej.

Jeśli dziś jest dla Ciebie ciężki dzień — bądź dla siebie łagodny.
To wystarczy na początek.

Dawno mnie tu nie było.Codzienność w ostatnim czasie pisze dla mnie niezwykle intensywne scenariusze – od tych w odcieni...
01/12/2025

Dawno mnie tu nie było.
Codzienność w ostatnim czasie pisze dla mnie niezwykle intensywne scenariusze – od tych w odcieniach czerni po najjaśniejsze barwy różu. Życie ma swoją zmienną paletę kolorów: nieprzewidywalną, zaskakującą, czasem wymagającą.

Z perspektywy psychologa i człowieka coraz bardziej dostrzegam, jak ważne jest zatrzymanie się – choćby na chwilę, by złapać oddech i spojrzeć na siebie z dystansem. Każda emocja, sytuacja i etap mają swoje znaczenie. Kontrasty, choć bywają trudne, tworzą pełniejszy obraz nas samych.
Czasami potrzebujemy po prostu poobserwować, jak nasze życie zmienia barwy – bez ocen, bez pośpiechu, z ciekawością i akceptacją.

Bo rozwój to nie tylko działanie. To także umiejętność bycia z tym, co jest – nawet jeśli nie wygląda tak, jakbyśmy tego chcieli.

I kiedy dla nas, dorosłych, ta tęcza emocji bywa wyzwaniem, warto pamiętać, że dzieciom i młodzieży często jeszcze trudniej ją zrozumieć i nazwać. Dlatego tak ważna jest nasza obecność, uważność i gotowość, by towarzyszyć im w odkrywaniu ich własnych barw.
A Ty? Jakich barw doświadcza dziś Twoje życie – i jakie widzisz w oczach swoich dzieci lub młodych ludzi, z którymi jesteś blisko?

Adres

Mickiewicza 4/8
Olsztyn
11-041

Godziny Otwarcia

Wtorek 09:00 - 20:00
Środa 09:00 - 20:00
Czwartek 09:00 - 20:00
Piątek 09:00 - 20:00
Sobota 09:00 - 18:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet "CUD w nas" Ewa Stępień psycholog,psychotraumatolog, trener TUS umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij