22/12/2025
Nie musisz nic robić tylko dlatego, że inni tak robią.
Nie musisz ubierać choinki, jeśli hałas bombek i światełek cię męczy.
Nie musisz gotować dwunastu potraw, jeśli zapachy w kuchni powodują ból głowy.
Nie musisz spotykać się z całą rodziną, jeśli gwar i rozmowy to dla ciebie za dużo.
Święta to nie lista obowiązków.
Połóż jedną bombkę na stole. I to wystarczy.
Zjedz prosty posiłek w ciszy. I to wystarczy.
Pobądź sam, albo z jedną bliską osobą. I to też wystarczy.
Może od kilku dni próbujesz dopiąć wszystko na ostatni guzik.
Potrawy, porządki, pakowanie prezentów, dekoracje.
I gdzieś w tym wszystkim coraz mniej ciebie.
Zatrzymaj się na chwilę.
Pomyśl, jak chcesz się czuć w te święta.
Nie jak ma wyglądać stół, tylko jak ma wyglądać twój spokój.
Czy chcesz siedzieć z ciężkim oddechem i napiętymi ramionami,
czy chcesz mieć chwilę, żeby naprawdę odetchnąć?
Czasem inni chcą, żebyś spędzał święta z nimi, bo to dla nich ważne.
Ale ty też masz prawo zdecydować, jak chcesz je przeżyć.
Bliskość nie zawsze oznacza wspólny stół, czasem to wiadomość albo krótki telefon.
Nie musisz zdążyć ze wszystkim.
Nie musisz cały czas się uśmiechać ani prowadzić rozmów.
Możesz potrzebować ciszy. Możesz potrzebować chwili sam ze sobą.
To nie znaczy, że coś z tobą nie tak.
To znaczy, że zauważasz siebie.
I to jest okej.