12/01/2026
Zimowy pobyt nad morzem może być wspaniałą przygodą – niestety czasem niesie ze sobą także mniej przyjemne konsekwencje zdrowotne.
Do naszego gabinetu zoofizjoterapeutycznego trafił niedawno pies, u którego po spacerach po zimnej, wietrznej plaży pojawiła się bolesna dolegliwość znana jako „zimny ogon”.
Opiekun zgłosił się wcześniej do lekarza weterynarii, który postawił diagnozę i wdrożył leczenie farmakologiczne.
W ramach terapii wspomagającej pies został skierowany do nas na rehabilitację.
Podczas pierwszej wizyty ogon był wyraźnie opuszczony, bolesny przy palpacji, a pies niechętnie siadał i poruszał się ostrożnie.
W terapii zastosowaliśmy laseroterapię, która doskonale sprawdza się w stanach zapalnych i bólowych mięśni.
Zabiegi pomogły zmniejszyć ból, poprawić ukrwienie tkanek i przyspieszyć proces regeneracji.
Już po kilku sesjach zauważyliśmy wyraźną poprawę – pies zaczął swobodniej się poruszać, a ogon stopniowo wracał do prawidłowego ułożenia.
Efekt końcowy? Pełen komfort ruchu i zadowolony pacjent 🐾
Czym jest „zimny ogon”?
To bolesne schorzenie mięśni ogona, określane także jako zespół wiotkiego ogona.
Najczęściej pojawia się po intensywnym wysiłku w niskich temperaturach lub po kontakcie z zimną wodą.
Objawia się nagłym opadnięciem ogona, bólem oraz niechęcią do ruchu.
Choć wygląda groźnie, przy szybkiej reakcji, współpracy z lekarzem weterynarii i odpowiednio dobranej fizjoterapii, psy bardzo dobrze wracają do formy.
Jeśli po zimowych spacerach zauważycie u swojego psa niepokojące objawy – nie zwlekajcie.
Czym prędzej zgłoście się do lekarza weterynarii, który zabezpieczy przeciwbólowo Waszego pupila i z pewnością zasugeruje laseroterapię, która może znacząco skrócić czas rekonwalescencji.
Trzymajcie się ciepło!
Jeszcze tylko 9 weekendów do wiosny! 🥰